Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Solidarność: czy to była rewolucja

(10)
Strajki w 1980 r. można uznać za polską wersję zburzenia Bastylii, a to, co nastąpiło po nich, za Wielką Rewolucję Solidarności.
  • 2017-08-30 12:52 | michalik

    kard.Stefan Wyszańki - NSZZ "Solidarność" - Faszyzm

    msza św. dla działaczy „Solidarności” 22 lutego 1981 r. kazanie kard. Stefana Wyszyńskiego.

    "Był polityk, który prowadził tak zwaną rewolucję pokojową. Nazywał się Salazar.

    Przez wiele, wiele lat kierował swoim państwem, Portugalią.

    Doprowadził do tego, że jego kraj, ciągle niespokojny, pełen najrozmaitszych gwałtów i przemocy, stał się krajem pokoju i dobrobytu.

    Dlatego nazwano jego metodę »rewolucją pokojową«. Za jego rządów wszystko odmieniło się ku lepszemu. Odmienili się ludzie, ich serca i umysły”.
  • 2017-08-30 14:55 | jakowalski

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Michalik
    Tak, podobno Piłsudski też doprowadził do tego, że jego kraj, ciągle niespokojny, pełen najrozmaitszych gwałtów i przemocy, stał się w roku 1926 krajem pokoju i (względnego) dobrobytu. Tyle, że ta iluzja pokoju i dobrobytu skończyła się nagle dla Polaków we wrześniu roku pamiętnego.
  • 2017-08-30 15:01 | jakowalski

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Fakty są takie, że strajki z roku 1980 zostały w Polsce wywołane przez zewnętrzną interwencję, podobnie jak destabilizowanie chilijskiej gospodarki przez CIA jako prolog do faszystowskiego zamachu stanu przeprowadzanego tamże przez gen. Pinocheta przy pomocy tejże samej CIA. Upadek „komuny” w Polsce zaczął się przecież od tajnego układu zawartego w roku 1988 w Nowym Jorku pomiędzy Gorbaczowem a Reaganem, a oddającego Polskę pod kuratelę Zachodu w zamian za pozwolenie na to, aby partyjna nomenklatura z tzw. demoludów, a szczególnie z ZSRR, mogła przekazać do zachodnich banków zyski z nielegalnego przejęcia majątku państwowego w państwach przez siebie rządzonych. Tak więc w Polsce doszło pod koniec lat 1980-tych do zmiany systemu ponieważ zgodził się na to Gorbaczow, a więc wynika z tego, że ta cała KOR-owska, styropianowa legenda to jest tylko legenda niemająca jednak oparcia w faktach. Prawda jest bowiem taka, że KOR jak też i pierwsza „Solidarność” została utworzona przez agentów CIA z amerykańskiej ambasady w Warszawie i że była ona cały czas finansowana przez CIA, tak samo jak Radio Wolna Europa czy też „paryska” „Kultura” księcia Giedroycia.
    Znany amerykański dziennikarz Bob Woodward, ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, a która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA, opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980-tych były „nieznaczne” (Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” op. cit. strona 375): „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji kościoła katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie większa, niż on to uprzednio sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors czyli inaczej mikrokomputery, rodzaj PC) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży katolickich, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz prawicowych europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich prawicowych związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się wówczas do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.”
    Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm.
  • 2017-08-30 17:06 | michalik

    antysemityzm i ksiądz Henryk Jankowski

    Jakowalski

    + antysemita Henryk Jankowski kapelanem NSZZ "Solidarność"
  • 2017-08-31 07:00 | kaesjot

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Pamietam, jak w 1980 zwolennicy Solidarnosci często przytaczali to powiedzenie, że "kaptalizm to niesprawiedliwy podział bobactwa a socjalizm to sprawiedliwy podział biedy".
    Bardzo sie wówczas podniecali tym "podziałem bogactwa" a dzisiaj, na własnej skórze odczuwaja, co znaczy " niesprawiedliwy".
  • 2017-08-31 09:16 | jakowalski

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Kaesjot
    Pełna racja!
  • 2017-08-31 22:04 | michalik

    antysemita Jamkowski - kapelan NSZZ "Solidarność"

    Jakowalki

    prałat Henryk Jankowski był antysemitą, to taki dzisiejszy ks.Tadeusz Rydzyk

    PS.
    Twoje słowa pachną mi tygodnikiem "Rzeczywistość"
  • 2017-08-31 22:29 | jakowalski

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Michalik
    Jaki masz dowód na ten rzekomy antysemityzm O. Rydzyka, jakby nie było szefa Radyja ze 100% żydowską nazwą? O. Rydzykowi wszytko można bowiem zarzucić, oprócz antysemityzmu.
  • 2017-09-02 22:53 | sztubak

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja


    Któregoś pięknego sierpniowego dnia roku 1980 przewodniczący Komitetu Strajkowego Stoczni Gdanskiej im. Lenina, tak to ten z wąsem i Matką Boską w klapie, wszedł na bramę i odłosił koniec strajku.
    Między innymi powiedzial, wygraliśmy, będzie po 2 tysiące podwyżki dla każdego stoczniowca i żadnych sankcji za strajkowanie. Kończymy strajk.
    To powiedział autentyczny robotnik i przywódca związkowy.
    Byłem tam, widziałem i słyszałem.
    Następnego dnia przyjechali do Stoczni "eksperci" z Warszawym i sytuacja ulegla zmianie.
    Od tej pory Pan z wąsem i Matką Boską w klapie przestał być autentycznym robotnikiem i przywódcą związkowym a stał się marionetką ekspertów którzy, moim zdaniem byli marionetkami Kościoła który dogadał się z ś. p. Kiszczakiem.
    W Magdalence grali znaczonymi kartami tak, że wygrał Kościół i Kiszczak a wszyscy myśleli, że wygrała Solidarność.
    Nawet ten od Gazety Wyborczej tak myślał, chociaż taki bystrzak.
  • 2017-09-03 16:11 | jakowalski

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Sztubak - racja: któregoś pięknego sierpniowego dnia roku 1980 Pan Przewodniczący Komitetu Strajkowego Stoczni Gdańskiej im. Lenina (ten z wąsem i Matką Boską w klapie), wszedł na bramę i ogłosił koniec strajku. Między innymi powiedział on: „ wygraliśmy, będzie po 2 tysiące podwyżki dla każdego stoczniowca i żadnych sankcji za strajkowanie. Kończymy więc ten strajk”. I tyle powiedział autentyczny robotnik i przywódca związkowy. Następnego dnia przyjechali do Stoczni „eksperci” KOR-u z Warszawy i sytuacja uległa drastycznej zmianie a od tej pory ten Pan z wąsem i Matką Boską w klapie przestał być autentycznym robotnikiem i przywódcą związkowym a stał się marionetką tzw. ekspertów którzy, moim zdaniem, byli marionetkami kościoła rzymskiego a generalnie zachodniej finansjery, a którzy szybko dogadali się z Kiszczakiem. Dalej to już były tylko konsekwencje zdrady sprawy robotniczej przez przywódców NSZZ Solidarność i KOR, którzy w Magdalence grali znaczonymi kartami tak, że wygrał tam kościół, zachodni kapitał i Kiszczak, a wszyscy naiwni myśleli, że to wygrała Solidarność i KOR. Ten Pan od „Wyborczej” doskonale zaś wiedział co jest grane, ale zostawił to dla siebie i innych wtajemniczonych.