Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

(11)
Dezubekizacja według PiS to golenie do gołej skóry. Ma boleć. Mniejsza, kogo i dlaczego.
  • 2017-08-31 17:36 | marilla

    Wyborcy

    50 tys. razy 10 (rodzina + znajomi) to o tyle mniej wyborcow PISu za 2 lata
  • 2017-09-01 18:01 | artur702

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Ubecy, a więc funkcjonariusze Urzędów Bezpieczeństwa pracowali do roku 1956 w którym UB zostało formalnie rozwiązane i ustanowiono nowy urząd, tzw. Służbę Bezpieczeństwa (SB). A więc ustawa dezubekizacyjna winna dotyczyć ubeków, którzy zakończyli funkcjonowanie w formacji UB 61 (!) lat temu. Ubecy to ludzie, którzy na ogół odeszli już z tego świata. Dlaczego więc nazwano tą ustawę dezubekizacyjną, skoro dotyczy funkcjonariuszy SB? Wynika to z kompletnego niedouczenia pisopatów, ich prostactwa i braku podstawowej wiedzy. Na ogół są to ludzie bardzo niskich lotów, by nie rzec bardzo niskiego sortu. Stąd takie poplątanie z pomieszaniem, pomijając bandyckie ciągoty rozsiewające w Ojczyźnie nie zasłużoną krzywdę ludzką.
  • 2017-09-23 19:12 | MajOrYX

    Co jest złego w ustawie dezubekizacyjnej

    Co jest złego w ustawie dezubekizacyjnej?

    Czy tzw. ustawa dezubekizacyjna jest niekonstytucyjna, bo obniża wysokie emerytury sprzątaczkom na etatach SB i UB? Chciałbym zobaczyć taką sprzątaczkę. Istnieje ona zapewne, tak jak Yeti. Czy słuszne jest odebranie uprzywilejowanych emerytur policji politycznej PRL? Słuszność takiego rozwiązania potwierdził Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Praw Człowieka i polskie sądy powszechne. Zatem, dlaczego takie oburzenie? Co najważniejsze, oburzeni są ci sami sędziowie, którzy uznawali za zgodne z zasadami konstytucyjnymi obniżenie emerytur za służbę w organach bezpieczeństwa PRL, jak i ci posłowie, którzy w 2009 roku uchwalili pierwszą ustawę dezubekizacyjną. Czy wszyscy postanowili bronić ubeków na złość PiS-owi? Czy jest to przejaw jakiegoś zidiocenia?
    Niestety, wiele wskazuje na to, że kto inny jest tutaj idiotą. Otóż, w przeciwieństwie do pierwszej ustawy dezubekizacyjnej, która obniżyła emerytury byłym funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa PRL o 70%, ta druga uderza w prawa słusznie nabyte. Obniżone zostały emerytury należne wyłącznie za służbę po 1990 roku. Przecież dzisiaj nikt nie kwestionuje systemu emerytalnego dla żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy ABW i innych służb mundurowych. Co więcej, uznaje się ich uposażenia, a zatem i emerytury, za niewystarczające. Inaczej nie byłoby przecież podwyżek. Jakby zapomniano, że w 2005 roku wszyscy funkcjonariusze i żołnierze, którzy rozpoczęli służbę w 1990 roku i pełnili ją nieprzerwanie, uzyskali uprawnienia emerytalne z tytułu tej właśnie służby. Uzyskanie uprawnień emerytalnych nie oznacza przejścia na emeryturę. Uprawnienia te zapisano w art. 12 ustawy emerytalnej z 1994 roku. Górna granica tej emerytury też została ustawowo określona i może ona maksymalnie wynosić 75% uposażenia. Oczywiście, aby uzyskać te 75% potrzeba blisko 30 lat służby. 15 nie wystarczy. Sęk w tym, że te 75% to zwykle więcej niż 1700 złotych.

    Warto tutaj przypomnieć, że konsultowany projekt ustawy zawierał zapis o ograniczeniu emerytur do kwoty średniej emerytury z ZUS, ale odnosił się on tylko do tych osób, które wyłącznie pełniły służbę "na rzecz totalitarnego państwa". Rządowe Centrum Legislacji zaproponowało jednak zmianę po tych konsultacjach i słowo "wyłącznie" zniknęło z tego zapisu. Rządowi prawnicy zauważyli, że przecież osoby, których ustawa ta dotyczy mają różne okresy służby. To tak naprawdę jest źródłem większości problemów z tą ustawą. Zapis określający przelicznik 2,6% za każdy rok służby w Policji, UOP, ABW i innych służbach po 1990 roku stał się fikcją.


    Jeżeli chodzi o funkcjonariuszy SB, to jakąkolwiek służbę od 1990 roku mogły pełnić wyłącznie osoby pozytywnie zweryfikowane. Mocą ustawy zagwarantowano im ciągłość służby. Ale druga ustawa dezubekizacyjna nie dotyczy tylko nich. Wprowadzono nowe pojęcie "służba na rzecz totalitarnego państwa". Teraz obniżono emerytury ludziom posiadającym prawomocne wyroki sądowe, w których stwierdzono czarno na białym, że nie byli funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa PRL. W takiej sytuacji znaleźli się milicjanci, którzy studiowali w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie. IPN nie przejmuje się licznymi wyrokami sądów, które stwierdzały, iż była to uczelnia wyższa i nie była jednostką SB. IPN nie przejmuje się, że przynajmniej w drugiej połowie lat osiemdziesiątych studiowała tam spora grupa milicjantów, którzy zasilili szeregi Policji. Nie brakuje też osób, które po wielu latach od zakończenia służby, po otrzymaniu decyzji o obniżeniu emerytury, odkryły z wielkim zadziwieniem, że służyły tak naprawdę w SB. Wstąpili do milicji, bo tak chcieli, mieli legitymacje milicyjne, wykonywali zadania dla komend milicji. Byli przekonani, że zajmują się ściganiem przestępców kryminalnych, co dobrze służy każdemu społeczeństwu. A tu, niespodzianka, bo odkryto jakąś tajną instrukcję, z której wynika iż ich wydział podporządkowano pod nadzór zastępcy komendanta wojewódzkiego milicji do spraw SB. Nie wiedzieli, nie prosili się o to, a byli w SB.
    Na zakończenie jeszcze jedna niespodzianka. Teraz to już nie wiadomo, śmieszno czy straszno. Sejm obecnej kadencji, już po uchwaleniu drugiej dezubekizacji, znowelizował wszystkie ustawy emerytalne. Dla policjantów, strażaków, funkcjonariuszy więziennictwa i ABW również. Konkretnie art. 33. I co tam jest ciekawego? Gwarancja ustawowa, że po pięciu latach od wydania decyzji emerytalnej nie można zmienić jej na niekorzyść emeryta na podstawie nowej informacji. Wygląda na to, że najbardziej dostaną po głowie, ci którzy odeszli na emerytury w okresie ostatnich pięciu lat. Wprawdzie artykułem 33 jeszcze nikt się nie przejmuje, wszedł w życie w kwietniu bieżącego roku, ale wkrótce sądy mogą zacząć się przejmować. I co wtedy?
    Ano to, że ci co zaufali swojemu państwu i pełnili służbę naprawdę z narażeniem zdrowia i życia, w czasie kiedy byli prominenci z SB spokojnie pobierali swoje emerytury, teraz dostaną karę bez wyroku. Czy to jest coś złego?

    To nie jedyne zarzuty, jakie można postawić tej ustawie. O sposobie procedowania nad nią nie wspominając. Ale jeszcze dwa przykłady:
    Ustawodawca postanowił wprowadzić nowe pojęcie „służba na rzecz totalitarnego państwa” rezygnując z uregulowań zawartych w ustawie lustracyjnej i ustawie o IPN. To nowe określenie zdefiniował poprzez wyliczenie komórek organizacyjnych MSW, szkół i stanowisk, na których służbę uznaje za „służbę na rzecz totalitarnego państwa”. Jednocześnie w ustawie tej zobowiązano IPN do udzielenia informacji o osobach, które pełniły służbę wyliczoną w ustawie dezubekizacyjnej. Problem polega na tym, że IPN miał prawo gromadzić i przetwarzać informacje i dokumenty o osobach i instytucjach wymienionych w ustawie lustracyjnej. Te dwie ustawy jednak nie pokrywają się. Dlatego też, sam fakt udzielenia informacji np. o osobach, które były podchorążymi WSO MSW w Legionowie budzi poważne wątpliwości, gdyż nie było podstaw prawnych do gromadzenia przez IPN tych danych.  Aby wyjaśnić to przystępnie posłużę się przykładem. Dajmy na to, że IPN jest instytucją ochrony przyrody i ma ustawowy obowiązek gromadzenia danych o ptakach żyjących w Polsce. Jednak zaczyna gromadzić dane na temat populacji  nietoperzy i motyli, bo te zwierzęta również latają. Pamiętajmy przy tym, że każda instytucja państwowa może podejmować działania wyłącznie na podstawie przepisów prawa i nie jest dopuszczalne rozszerzanie kompetencji na podstawie własnego uznania. Określenie podmiotów, które mogą być w zainteresowaniu IPN, to nie jedyny problem. Otóż, zgodnie z ustawą o IPN, Instytut mógł gromadzić dokumenty wytworzone i zgromadzone przez jednostki MSW do 6 maja 1990 roku. Udziela jednak informacji obejmujące okres do 31 lipca 1990 roku. Różnica niby nie jest duża, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że nawet jeden dzień inkryminowanej służby ma kolosalne znaczenie, to przestaje być obojętna.

    Problem ze szkolnictwem jest jeszcze bardziej złożony. W ustawie wymieniono różne szkoły, które IPN uznaje za jednostki Służby Bezpieczeństwa. Nie przejmując się przy tym orzeczeniami sądów i stanem faktycznym. Przy czym, w ustawie znajduje się zapis (art. 13b ust.2 pkt 2) wyłączający ze „służby na rzecz totalitarnego państwa” okresy odbywania szkolenia zawodowego w szkołach i na kursach Służby Bezpieczeństwa przez funkcjonariuszy pełniących służbę, o której mowa w punkcie 1 i ustępie 1 tego samego artykułu. I tutaj kolejne zdziwienie, bo właśnie w ustępie pierwszym wymieniono szkoły, które IPN uznał za szkoły Służby Bezpieczeństwa. Zatem, z przepisu tego wynika, iż: nie pełnił „służby na rzecz totalitarnego państwa” ten, kto odbywał szkolenie zawodowe w szkołach SB pod warunkiem, że nie odbywał go w szkole SB. To tak, jakby powiedzieć komuś, że zalicza mu się służbę wojskową do okresów pracy pod warunkiem, że nigdy nie był w wojsku.

    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sądy będą uchylały decyzje obniżające emerytury na podstawie tak skonstruowanej ustawy. Oczywiście nikt do błędów się nie przyzna, tylko podniesie się wrzask, jakie te sądy są złe. Jak to mówią, pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, a nie przy stanowieniu prawa. Tym bardziej, kiedy nie słucha się żadnych głosów rozsądku. Sądy sądzą tak, jak im prawo napisano. I wydaje się, że w tym jest problem. Gangowi Olsena też cały plan rozsypywał się na ostatniej prostej.
  • 2017-10-02 10:56 | Jacek, NH

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Wchodząca w życie ustawa dezubekizacyjna nie obejmuje byłych milicjantów, strażaków, lekarzy, obejmuje tylko byłych funkcjonariuszy SB. To są „fake newsy”, to jest kampania organizowana przez tych, którzy bronią przywilejów ubeckich i esbeckich. Politycy Platformy Obywatelskiej. Nowoczesnej, PSL, należą do tego grona
  • 2017-10-02 15:57 | jpet

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Chodzą słuchy, że gdy Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera.....
    Tylko czy Bóg ma co odebrać "Jackowi, NH"?
  • 2017-10-02 17:26 | rickrick

    wzruszajace opowiesc

    ... och jakie to wzruszajace.. .!! .. zabieraja milicjanom emerytury..! ... ale czy generalowi S. ktory dowodzil tym ubecko-komunistycznym bajzlem nalezy sie 8 tysiecy
    miesiecznie ...? w wolnej Posce.. ??

    .. nie bylo obowiazku sluzby w SB, kazdy podejmowal indywidualne decyzje...wiernosc Polsce czy brezniewowi...
  • 2017-10-02 22:27 | EwaAnnaBarbara

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Jacek NH albo nie przeczytał tekstu, który skomentował, a jeśli przeczytał i uważa, że jest pełen fałszywych informacji, to może powinien wskazać te kłamliwe. Czytałam wiele na temat tej paskudnej ustawy i zrozumiałam ją, jako negację wszystkiego co stało się w Polsce po 1989 roku. Nikt nie mówi, że wszystko co robiły rządy od tego czasu było doskonałe. Nie mogło być. Żeby nauczyć się biegać, trzeba najpierw opanować chodzenie. Ale odrzucanie wszystkiego, czego nie wyprodukowała obecnie rządząca partia jest szkodliwe, miejmy nadzieję dla niej samej też.
  • 2017-10-02 23:22 | Aspiryna

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Wchodząca w życie ustawa dezubekizacyjna nie obejmuje byłych milicjantów, strażaków, lekarzy, obejmuje tylko byłych funkcjonariuszy SB.
    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Nie klam "Jacku", nie klam! Nos masz juz chyba dlugi jak Pinokio!!

    P.S. W cywilizowanych krajach nie istnieje cos takiego jak "odpowiedzialnosc zbiorowa".
    P.S. Moze kiedys ktos wprowadzi podobna ustawe dotyczaca funkcjonariuszy pracujacych dla PiSowskiej wladzy? Niech sie teraz dobrze zastanowia...
  • 2017-10-03 08:37 | K.Z.Jamroż

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    @Jacek, NH
    Przeczytałeś dokładnie przedstawione historie, czy może ot tak sobie piszesz? Tu nie chodzi o to, żeby pobłażać oprawcom, ale żeby nie stosować odpowiedzialności zbiorowej tylko rozpatrywać czy osoba faktycznie oprawcą była. Wskazane przykłady pokazują, że "tnąca równo brzytwa" poleciał po ludziach którzy niczego złego nie uczynili. Nawet Ci który odwołują się będą czekać latami na wynik tego odwołania.
  • 2017-10-03 13:02 | K.Z.Jamroż

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    @Jacek, NH
    Przeczytałeś dokładnie przedstawione historie, czy może ot tak sobie piszesz? Tu nie chodzi o to, żeby pobłażać oprawcom, ale żeby nie stosować odpowiedzialności zbiorowej tylko rozpatrywać czy osoba faktycznie oprawcą była. Wskazane przykłady pokazują, że "tnąca równo brzytwa" poleciał po ludziach którzy niczego złego nie uczynili. Nawet Ci który odwołują się będą czekać latami na wynik tego odwołania.
  • 2017-10-03 16:41 | Gama

    Re:Kogo najbardziej dotknęła ustawa dezubekizacyjna

    Może wypada w przyszłości wprowadzić konterkę i zawiesić emerytury pisiorom. Wiem, że będą mieli bardzo wysokie bo etaty maja nie tylko w sejmie, ale wszędzie na lewo i prawo. Nie jedzą ośmiorniczek, zbieraja grubą forsę. Będzie co odbierać tym swołoczom.