Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

(12)
Brak dalekosiężnej wizji, zmiany koncepcji i rewizji priorytetów nie daje powodów, żeby marzyć o skutecznej realizacji czegokolwiek.
  • 2017-09-04 09:50 | Tanaka

    Wniosek z tego jest taki

    że przez najbliższe kilkanaście lat polskie wojsko będzie się nazwać do defilady, ale nie do walki. Do defilady też z rosnącym trudem: jak wygląda Mi-2 i T-72 wie każdy harcerz, w wieku lat 12 d0 96. Średnia atrakcja.
  • 2017-09-04 10:17 | krebs06

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    Mnie to bawi, a nie smuci. Jakiekolwiek wydatki na polską armię to wyrzucanie pieniędzy w błoto. O ile jeszcze śmigłowce miałyby sens - jeśli armia miałaby wykwalifikowany personel, to te okręty podwodne czy fregaty to czysta aberracja umysłowa. Obecny minister wojny daje gwarancję rozwalenia każdego projektu. Jak już ta armia się całkiem rozleci proponuję przesunąć go do policji i ABW
  • 2017-09-04 10:36 | axiom1

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    Njalepsza obrona jest miec dobre stosunki z sasiadami. Wspolpracowac z nimi, handlowac i robic kase. Ale polska partyjna trzoda to stado awanturnikow i warcholow potrafi tylko jedno, niszczyc, awanturowac sie, wzniecac stany napiecia i obciazac polskiego podatnika, i nawet dzieci i nawet pokolenia jeszcze nie urodzone.

    Okrety podwodne na plytkim Baltyku to rzeczywiscie aberacja umyslowa.
  • 2017-09-04 11:07 | Vera

    Laik dostrzeże jedno

    Dla mnie, laika, widać, że tam, gdzie się coś dzieje ma miejsce głównie jeden rodzaj zmian: Przejście od obrony do agresji. Potwierdza się obowiązująca od lat 60-tych teza o agresywnych planach NATO. Jak mówią w szkole: Kierunek się nie zmienił, tylko strzałka. A obroną zajmą się siły terytorialne. Wystarczy sobota i niedziela. W przypadku ataku to dosyć.
    Kielce powinny wyjść naprzeciw i zmienić nazwę: "Targi wojny i agresji".
  • 2017-09-04 18:40 | argonfactory

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    Wygląda na to, że decyzje dotyczące polskiej armii zapadają w Moskwie. I będzie tak jeszcze przez dwa lata, chyba że pis sfałszuje wybory, albo każe obronie terytorialnej strzelać do opozycji.
  • 2017-09-05 05:57 | Andrzej Falicz

    Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii...nareszcie!

    Domyslam sie, ze sa to braki...spowodowane dwoma latami rzadow PiS...
    Ten jedyny taki w Europie – Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego najwyższej rangi
    trwa od 25 lat.

    Co obnazaly wszystkie poprzednie targi za czasow milej POLITYCE wladzy?
    Bardzo ciekawym.
  • 2017-09-05 12:26 | scrambler

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    do 2017-09-05 05:57 | Andrzej Falicz

    ależ panie Falicz! Nie czytał Pan uważnie, no ale to aż 3 strony! Mimo wszystko lepiej nie nadwyrężać wyobraźni, miast się domyślać - przeczytać wszystko tylko raz ale za to dokładnie i ze zrozumieniem.
    Cóż bowiem obnażają Pańskie domysły?

  • 2017-09-05 12:49 | scrambler

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    do 2017-09-04 10:36 | axiom1

    O ile mogę się nie zgadzać z Pańskimi poglądami w innych kwestiach - dzisiaj i tutaj pełna zgoda.
    Historia ponoć uczy, że niczego nas nie nauczy doświadczenie - zgadzam się. Nadymanie się choćby i patriotyczne nie służy póki co niczemu więcej, niż trwaniu przy władzy. Napisał Pan również trafnie, kto to finansuje. Czy zatem mogliby odmówić anonimowym marynarzom z równie anonimowych łodzi podwodnych (a może one są/ będą zmodernizowane do poziomu "stealth"?) wiktu i opierunku na państwowy koszt? Przecież "Pan zapłaci, Pani zapłaci"..., a chłopy (być może panie również) mają pracę i... sobie to chwalą, tudzież zarówno łaskawość wodzów i Zwierzchnika. Tyle tyko, że niewiele ma to wspólnego z realnym potencjałem obronnym, głownie zaś jest zwyczajnym politycznym klientyzmem. I to jest on, ów offset.
    Na marginesie: sytuacja wielce w stylu opowieści mojego nieodżałowanego dziadka z okresu przedwojennego wzmożenia patriotycznego, kiedy wielokrotnie w wielu rejonach kraju pokazywano jakie to cuda wojskowej techniki władze zakupiły za dobrowolne datki obywateli. Za każdym razem te same i jedyne egzemplarze.
  • 2017-09-05 13:04 | jakowalski

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    Polska powinna mieć w miarę silne siły zbrojne, ale oparte na nowoczesnych technologiach, a nie na technologiach z I czy II wojny światowej. Podstawowym problemem jest tu konserwatyzm wyższych oficerów, jako że generałowie wiedzą zawsze, jak wygrać poprzednią wojnę. Trzeba więc radykalnie zmienić sposób szkolenia oficerów i zamiast uczyć ich jak wygrać poprzednie wojny czy bitwy, uczyć ich jak wygrać nadciągające wojny, a to oznacza przede wszystkim rezygnację z nauki historii wojskowości i rozgrywania dawnych bitew. Współczesny oficer musi być przede wszystkim doskonałym menedżerem, doskonałym psychologiem i ekspertem w dziedzinie elektroniki, informatyki i robotyki a także biotechnologii. Tymczasem Macierewicz chce zwiększyć w WP rolę musztry i regulaminów, cofając nas tym samym do czasów przednapoleońskich. :-(
  • 2017-09-05 17:33 | scrambler

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    do 2017-09-05 13:04 | jakowalski:

    Mam wszakże poważne obawy, co do możliwości wygrania jakiejkolwiek "nadciągającej wojny". Jaka jest i czy w ogóle można szacować jakąkolwiek możliwość wygrania? Czego? Po otwartym konflikcie w skali globalnej ew. zostaną tylko pokonani.
    Rozumiem konieczność obrony, tudzież tzw. odstraszania. Do tego - co słuszne i oczywiste - trzeba mieć odpowiednio nowoczesny oręż i sprawną jego obsługę. Pierwszego jest (vide felieton) trochę jak na lekarstwo, w drugiej kwestii nie mam zdania, a raczej uważam, że najlepsze nawet wyszkolenie nie zniweluje przepaści technologicznej czy np. ilościowej. Problem leży w braku jasnej myśli przewodniej albo inaczej komplementarnej koncepcji (w ramach racjonalizmu ekonomicznego). Oraz - jak się wydaje po "odgłosach" - braku poszanowania dla zawartych i realnych sojuszy obronnych. Nie znajdziemy żadnego panaceum nawet gdybyśmy mieli wyszkolone całe brygady tzw. mcgajwerów co to dadzą radę z roweru śmigłowiec, bez przyzwoitej techniki. Reanimacja sprzętu który nie wie, że czas mu być złomowanym, jest tylko i przede wszystkim kontynuacją dojutrkowości, którą stawiano w pierwszy rzędzie zarzutów kierowanych pod adresem władzy poprzedniej. Ale jak widać, "ona jest słuszna, TA koncepcja."
  • 2017-09-06 09:48 | jakowalski

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    Scrambler
    Tak, III wojnę Światową wygrają najprawdopodobniej karaluchy, ale można wygrać konflikty lokalne i to metodą partyzancką, taką samą jaką (przykładowo) Wietnamczycy pokonali Amerykanów a Afgańczycy - Rosjan.
    Aby zaś skutecznie prowadzić wojnę partyzancką, to trzeba mieć przede wszystkim dobrze wyszkolonych, dobrze uzbrojonych i dobrze dowodzonych partyzantów, gotowych do walki, ale w granicach rozsądku, czyli bez atakowania czołgów przy pomocy butelek z benzyną, jak to było w tym nieszczęsnym. znanym nam wszystkim Powstaniu. Dla Polski oznacza to więc rezygnację z tradycyjnej broni ofensywnej typu czołgów czy nawet helikopterów bojowych (poza lotnictwem morskim o czym mowa poniżej) - wystarczą nam lekko opancerzone, szybkie transportery kołowe oraz lekko uzbrojone helikoptery do transportu piechoty na pole walki. Należy też zastanowić się nad lotnictwem, a na pewno pozbyć się F16, które nie dość że są mocno przestarzałe (konstrukcja sprzed pół wieku) to wymagają one idealnie gładkich pasów startowych i wysoko wykwalikowanej obsługi naziemnej. Zbędna jest też w naszym przypadku tradycyjna flota wojenna, jako że jesteśmy państwem położonym nad zamkniętym, niewielkim morzem jakim jest Bałtyk - wystarczą nam więc niewielkie a szybkie patrolowce oraz lotnictwo morskie, ale składające się śmigłowców i samolotów o pionowym starcie, aby mogły one bazować nie tylko na utwardzonych lotniskach - jakże łatwych do namierzenia i zniszczenia. Postawiłbym więc przede wszystkim na rakiety - od taktycznych rakiet przeciwpancernych i różnorakich rakiet przeciwlotniczych i przeciwrakietowych po rakiety średniego zasięgu z głowicami nuklearnymi jako broń odstraszająca ewentualnego agresora. Oczywiste jest, że taka reforma naszych sił zbrojnych nie jest możliwa w ramach NATO (paktu agresywnego a nie obronnego) i UE, jako że te organizacje narzucają nam rolę wasala - odpowiednio USA i RFN. Przypominam też, że coś w rodzaju NATO (sojusz z Anglią i Francją) mieliśmy w roku 1939 i dobrze wiemy czym się to skończyło. Na Zachód nie mamy więc co liczyć - szukajmy więc sojuszników gdzie indziej.
  • 2017-09-10 00:01 | scrambler

    Re:Targi obronności w Kielcach obnażają wszystkie braki polskiej armii

    2017-09-06 09:48 | jakowalski:

    w mojej opinii przestarzały jest tok pańskiego myślenia. Głównie rozważania n/t ew wojny. Zwłaszcza globalnej. Biorąc pod uwagę, że raczej nikomu od kogo zależy finansowanie spraw tego świata na pewno na tym nie zależy. Nasz grajdołek, jak i nie przymierzając ze 200 podobnych niewiele ma tu do powiedzenia.
    Dalsze dywagacje o skuteczności prowadzenia wojen, czyli czym, kim lub jak pozostawiam więc bez komentarza. Od tego są fachowcy. A przynajmniej powinni być i mieć decydujący głos.