Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

(19)
Ale najpewniej to się nie stanie.
  • 2017-09-06 19:45 | jakowalski

    To co z Wałesą?

    Albo Obamą?
  • 2017-09-06 21:28 | krunghtep

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Bo ta sa Bengalczycy !!!Do tego dosc ostatnio zradykalizowani religijne.Nikt nie lubi mahometan w biednych krajach buddyjskich bo bogate panstwa islamskie funduja meczety i przyciagaja mlodziez,drogimi nieraz podarunkami [rowery,tablety itp.].Nie znam dokladnie sytuacji w Birmie ale obserwuje to od lat w Kambodzy.Byly takie problemy rowniez w Tajlandii.Armia dosc ostro zareagowala,deportujac do malezji tysiace radykalow islamskich.Obecnie wyznawcy islamu zyja spokojnie ,nikt im nie przeszkadza w praktykowaniu swojej religii.na poludniu widzi sie dosc duzo kobiet w chustach;nawet w barach przy Tesco sa dzialy z zywnoscia 'halal'.
  • 2017-09-07 02:42 | z daleka

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Wlasnie w tej sprawie dzwonil juz do Suu Kyi Prezydent Turcji Erdogan w obronie przesladowanych muzulmanow, czy Suu Kyi w rozmowie wspomniala mu cos o tureckich Kurdach tego nie wiem ale autorowi zalecalbym wiecej dystansu do sprawy, ktora toczy sie tysiace km od Polski, Ata Ullah, przywodca muzulmnskich Rohingya (Arakan Rohingya Salvation Army), ktorego ojciec wyemigrowal jako przesladowany muzulmanin Rohingya wiekszosc czasu spedzil w Mekkce w islamskiej szkole a pozniej przeszedl szkolenie w Pakistanie pod kierunkiem Talibow.To ze armia birmanska, jak kazda armia reszta, dopuszcza sie zbrodni nie znajduje usprawiedliwienia ale warto tez pamietac, o czym autor zapomnial wspomniec, o bardzo skomplikowanych relacjach na ktore skladala sie nie mniej skomplikowana historia tego regionu a takze nietolerancja i agresja wobec buddyjskich mieszkancow tych terenow i ich wypieraniu co w koncu zaowocowalo wybuchem etniczno-religijnych wasni, wasni ktore znalazly sie w centrum uwagi zachodniej prasy i stad pisze sie o tym rowniez u nas w kraju kompletnie ignorujac fakt ze np.w sasiednim muzulmanskim Bangladeszu wystepuja dokladnie podobny problem z buddyjska spolecznoscia Jumma, ktorej pogromy przy wsparciu armii bengalskiej i osadnikow bengalskich zostaly szczegolowo udokumentowane ale nie zwrocily uwagi zachodnich dziennikarzy glownego nurtu, stad polscy dziennikarze i redaktorzy nie pisneli na tem temat ani slowa.Oczywiscie to wszystko nie usprawiedliwia gwaltow jakie dzieja sie w Birmie ale pozwala zrozumieć przyczyny postawy Suu Kyi. Zalacza Pan tekst o przesladowaniach Rohingya, wiec ja tez zalaczam swoj wpis jaki wtedy umiescilem i ponawiam postawione wowczas pytanie: co bylo przyczyna tych zamieszek: gwalt i morderstwo, ktorego dokonalo 3 muzulmanow na kobiecie wyznania buddyjskiego czy wczesniej zaplanowany pogrom muzulmanskich Rohingjów, ktorzy i tak bez zgwalcenia i zamordowania Ma Thidy Htwe zostaliby napadnieci? bo nie jest to jasne. Dramat tej spolecznosci polega na tym ze teren ten od dziesiatkow albo setek lat byl i jest zrodlem etniczno-religijnych napiec i ma swe korzenie w kolonianej polityce brytyjskiej. Muzulmanski Chittagong i birmanski Arakan (obecnie Rokhina) byly czescia tej samej prowincji administrowanej przez brytyjska administracje, ktora w mysl starej zasady "dziel i rzadz" popierala imigracje muzulmanska na te tereny.Problemem jest wiec nieuregulowana imigracja z sasiedniego terenu, dawniej brytyjskich Indii pozniej Pakistanu Wsch.a obecnie z Bagladeszu, ktora zachwiala rownowaga etniczno-religijna tego terenu.By nie byc goloslowwnym gdy w 1930 roku sprowadzani z brytyjskich Indii indyjscy robotnicy strajkowali, zastapiono ich miejscowymi birmanczykami, gdy indusi podjeli prace natychmiast zwolnino wszystkich birmanczykow-efektem byly natychmiastowe zamieszki etniczne.Podczas ostatniej wojny muzulmanie pozostali lojalni wobec kolonialnej wladzy brytyjskiej natomiast buddyjscy arakanczycy podobnie jak i caly ruch narodowow-wyzwolenczy Birmy szukal poparcia wsrod wkraczajacych tam Japonczykow, ktorzy militarnie i politycznie wspierali "Niepodlegla Armie Birmanska", (ktorej jednym z przywodcow byl mlody Aung San, ojciec slynnej opozycjonistki i laureatki nagrody Nobla, Aung San Suu Kyi.) Wowczas to obydwie grupy sformowaly swoje wojskowe jednostki, ktore walczyly miedzy soba i wowczas to nastapil podzial na buddyjska i muzulmanska spolecznosc mieszkajaca na tym terenie.Drugim powodem tego podzialu, ktory jeszcze sie poglebil, a o czym autor zapomnial wspomniec, byla rebelia muzulmanska jaka wybuchla na tym terenie tuz po zakonczeniu ostatniej wojny. Celem muzulmanskich mudzahedinow byla spolecznosc buddyjska oraz interesy rzadu centralnego, konflikt ten pozielil do reszty spolecznosc buddyjska i muzulmanska mieszkajaca na tym terenie (nie wszyscy muzulmanie bowiem mieszkajacytam mieszkajacy, identyfikuja sie jako Rohingowie czego przykladem jest etniczna spolecznosc muzulmanskich Kamanow).Warto zwrocic uwage na fakt ze zwaracia z muzulmanami mialy nie tylko miejsce w Arakanie ale takze w innych czesciach Birmy gdzie sasiaduja ze soba spolecznosci muzlmanskie i nie-muzulmanskie, ot jak chociazby zamieszki w centralnej Birmie w 2013 roku kiedy to w miescie Meiktilia klotnia w sklepie prowadzonym przez muzulmanina a zaraz po tym brutalne zamordowanie buddyjskiego mnicha przez muzulmanow spowodowaly 2-dniowe zamieszki. Anty-muzulmanskie nastawienie ma wiec swoje korzenie od czasow kolonialnych kiedy to nastapil naplyw tysiecy imigrantow muzulmanskich z terenow obecnego Bngladeszu bynajmniej nie nastwionych pokojowo wobec zwyczajow i religii panujacej w kraju gdzie sie osiedlali czego przykladem moga byc zamieszki jakie wybuchly w 1938 w Yangoonie, ktorych zrodlem byla ksiazka oczerniajaca buddzym napisana przez indyjskiego imigranta muzulmanina.Wracajac do regionu Arakan Pozniejsze wydarzenia, ktore nastapily sa juz pochodna stlumionej powojennej rebelii: rok 1977 proba zahamowania nielegalnej imigracji z Bengalu przez wojskowy rzad birmanski, 1991 wyslanie armii birmanskiej na te tereny, ktora brutalnie je pacyfikowala, 2001 klotnia miedzy grupa buddyjskich mnichow a muzulmanami ze straganow konczaca sie zamieszkami.Wreszcie ostatnia fala zamieszek ktora zwrocila uwage zachodnich mediow, ktore to okreslily je mianem "buddyjskiego terroru" a mnicha Wirathu mianem "buddyjskiego Osama Ben-Laden" za czym natychmiast "pobiegla" cala rzesza poprawnych politycznie redaktorow, reporterow i komentatorow zarowno na Zachodzie jak i w Polsce czego przykladem moze byc tekst opublikowany na lamach "Polityki" pt "Nowa Grozna twarz Buddyzmu". itd. zupelnie ignorujac fakt, ze tuz za granica Birmy w sasiednim muzulmanskim Bangladeszu wystepuja dokladnie podobny problem z buddyjska spolecznoscia Jumma, ktorej pogromy przy wsparciu armii bengalskiej i osadnikow bengalskich zostaly szczegolowo udokumentowane ale nie zwrocily uwagi zachodnich dziennikarzy glownego nurtu mass-mediow o polskich redaktorach nie wspominajac.Zalaczam wiec pare linkow dla czytelnikow i redaktorow "Polityki

    https://buddhisminbangladesh.wordpress.com/tag/jumma-people/
    http://www.newenglishreview.org/blog_direct_link.cfm/blog_id/26633/More-On-Muslim-Attacks-In-Bangladesh-Against-Buddhists
    https://www.justice.gov/sites/default/files/eoir/legacy/2013/06/11/buddhists.pdf

    Otoz ci, ktorzy przezyli te pogromy uciekli wlasnie do Birmy a reszta do dzis domaga sie sprawiedliwosci.Inny problem nie podnoszony ale widoczny nie tylko w Europie ale rowniez w Azji to nieustanne zderzenia miedzy islamem a buddyzmem. Do tego potrzeba glebszych studiow a nie tylko zestawiania Adolfa Hitlera z Budda jak uczynil to autor ksiazki bowiem absolutnie wiekszosc buddyjskich mnichow zarowno na Sri lance,w Birmie czy Tajlandii, jak rowniez znani na Zachodzie buddyjscy przywodcy jak Dalai Lama czy Thich Nhat Hanh jasno okreslilo i okresla to co sie tam zdarzylo jako nie majace nic wspolnego z nauka Buddy co nie oznacza, ze takie problemy jak sponsorowana przez bogate kraje Zatoki Perskiej whabicka propaganda w wielu krajach Azji, nieustannie rosnaca populacja muzulmanska w tym a zmuszanie do konwersji na islam w chwili zawierania zwiazku malzenskiego zarowno mezczyzn jak i kobiet jak rowniez bezwzgleda podleglosc islamowi urodzonych z tych zwiazkow dzieci czy brak tolerancji muzulmanow wobec innych religii (czego przykladem moze byc ostatni incydent z Rosji gdzie Dagestanski zapasnik Said Osmanov uczstniczacy w zawodach w Kalmucji, ktorej populacja sklada sie z wiekszosci z buddystow tradycji lamaistycznej, wszedl do jednej ze swiatyn gdzie publicznie oddal mocz na figure Buddy, ktora nastepnie kopnal a film zarejstrowany z tego wydarzenia, ktory znalazl sie w sieci wzbudzil powszechne oburzenie mieszkancow Elisty, stolicy Kalmucji) jest jedynie wymyslem nacjonalistow buddyjskich. Kazdy kto jest obzanjomiony z historia Azji wie ze w krajach azjatyckich, które zostały podbite przez muzulmanow, buddyzm na ogół zanikł. Najbardziej jaskrawym przykładem może być Afganistan, gdzie po buddyzmie zostaly jedynie wspaniale posagi Buddy wysadzone pozniej przez talibow.



  • 2017-09-07 04:43 | Kavar

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    @krunghtep
    Owszem,autor nie wspomnial ani slowem o tym,ze Rohingya (czyli Bengalczycy) sa radykalnymi muzulmanami i to jest przyczyna niecheci do nich. Birmanczycy musza chronic swoj kraj przed wahabicka propaganda.
  • 2017-09-07 04:57 | Kavar

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Autor znowu nie wspomnial,ze zamieszki w 2012 roku zaczely sie od zamordowania przez Rohingya miejscowej buddyjskiej dziewczyny,a owa 'etniczna mniejszosc' od lat pragnie oderwania calej prowincji i przylaczenia jej do Bangladeszu..
  • 2017-09-07 11:17 | turpin

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Skoro nie można - z przyczyn techniczno/organizacyjnych - odebrać Pokojowej Nagrody Nobla, to można zapewne przyznać Przeciw-Nagrodę. Tak, żeby plusy dodatnie zrównoważone zostały przez plusy ujemne.

    Np. Międzynarodową Nagrodę Bezstronnych Szerzycieli Pokoju im. Józefa Wissarionowicza. Przyznawałby komitet w składzie Putin - Kim Fat Pork - Robert Mugabe - Nicolas Maduro - Leszek Bubel (ten ostatni, żeby było bardziej plebejsko i nieparzyście).
  • 2017-09-07 12:33 | Slawczan

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    @z Daleka
    Dzięki za bardzo dobry komentarz
  • 2017-09-07 22:17 | Kavar

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    @z daleka
    Dziekuje za bardzo dobry komentarz. Islam uznaje buddystow za 'wyznawcow idoli' i nakazuje ich eksterminacje, nie przysluguje im nawet status 'dhimmi' jak chrzescijanom. Nic wiec dziwnego,ze kraje buddyjskie bronia sie przed agresja muzulmanow. Autor nie wspomnial o tym w ogole,tekst jest wyjatkowo stronniczy,wpisuje sie w politycznie poprawna zasade wybielania muzulmanow.
  • 2017-09-08 15:54 | jakowalski

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Kavar 2017-09-07 22:17
    Masz 100% rację.
  • 2017-09-08 22:03 | boby65

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Czemu Autor pisze: Myanma? Powinno chyba być: Myanmar.
    Poza tym w rozmowach z Myanmarczykami jakoś nie wyczuwałem sympatii do Bengali jak ich nazywali. Narzekali na nich i twierdzili, że nie da się z nimi współżyć. Trudno powiedzieć na ile byli "skażeni" oficjalną propagandą, ale opinia była raczej wspólna i wyrażana przez mieszkańców różnych regionów.
  • 2017-09-09 05:56 | z daleka

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Problem o ktorym autor nie wspomnial, a ktory jest dosc widoczny dla kazdego kto probowal zglebic obeca sytuacje polityczna w Birmie to ten, ze Aung San Suu Kyi mimo swojej pozycji nie ma pelnej kontroli nad armia birmanska, a trzeba pamietac, ze liderzy tej armii, ktorzy przez wiele lat byli jej wrogami i trzymali ja w areszcie domowym bez mrugniecia oka, potrafili zlamac najwiekszy arechetyp Birmy (Myanmaru) jakim jest spolecznosc buddyjskich mnichow (sangha) i rozprawic sie z protestami mnichow buddyjskich, ktorzy ujeli sie za demokratycznymi zmianami w kraju. Polityczny uklad w Birmie jest niezwykle kruchy a Suu Kyi, ktora znalazla sie w niezykle trudnej sytuacji powinnismy raczej wyrazic, zrozumienie i poparcie by ten problem, na ktorym probuja ugrac swe szemrane intersy muzulmanscy fundamentalisci z Arabii Saudyjskiej, zostal jak najszybcie rozwiazany. Autorowi zas , ktory w ostatnim zdaniu uzala sie, ze to wielka szkoda ze nie da sie nic zrobic by odebrac Nobla, Suu Kyi oraz calej rzeszy podbnie emocjanalnie rozedraganych mozna jedynie zadedykowac staopolskie powiedzenie "Kto daje i odbiera ten sie w piekle poniewiera". Dziekuje wszystkim Panstwu, ktorzy wyraziliscie poparcie dla mojego wpisu o sytuacji w Birmie.
  • 2017-09-09 17:31 | Kavar

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    @z daleka
    Pani wpisy zawieraja duzo wiecej obiektywnych informacji o Birmie i konflikcie w prowincji niz uproszczony i jednostronny tekst autora.Niestety,wpisuje sie on we wspolczesne dziennikarstwo,zajmujace sie glownie propaganda zamiast proba analizy faktow. Podobne artykuly ukazuja sie obecnie w prasie brytyjskiej,wyraznie sponsorowane przez kregi islamskie,moze nawet wprost przez Arabie Saudyjska,ktora wszak sponsoruje partyzantke Rohingya.dla przypomnienia,jakos w prasie nigdy nie pojawialy sie wezwania do odebrania Nobla Yasserowi Arafatowi,choc juz po jej otrzymaniu zrobil on wiele zlego dla pokoju na bliskim Wschodzie. Nagrody Nobla nie mozna odebrac. Tak samo,zastanawiam sie,dlaczego ataki prasy koncentruja sie na Suu Kyi, a nie na generale Min Aung Hlaing, dowodcy armii birmanskiej i czlowieka faktycznie odpowiedzialnego za jej zbrodnie. Moze dlatego,ze Suu Kyi jest kobieta,a dla muzulmanow kobieta to zawsze najbardziej znienawidzony wrog.
  • 2017-09-15 15:15 | zyta2003

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Tak, tak duzo obiektywnych informacji. Ja zas mam pytanie co obiektywnie nalezy zrobic z tymi ludzmi? Mniej mnie interesuje, czy przywedrowali jako Bengali, ( no bo jako muzulmanie byli tam przesladowani), czy przywedrowali 30 albo 200 lat temu, za chlebem, za spokojniejszym zyciem, albo po prostu tak sobie, jak my wyjezdzamy z Warsiawki do Londynu. A jak bys my sie oburzali, gdyby w tej chwili kazano wszystkim Polaczkom wy.....
    I nawet nie wiem jak duzo meczetow wybudowali im juz wasabibci, ktorym wszystkie glowy Europy sie klaniaja. Zapewne polscy katolicy odpowiedzieliby, ze nie chca kosciolow, ani czego innego jesli ktos by im dawal.
    Ja to widze dokladnie jak sytuacje Zydow w Europie w pierwszej polowie XXwieku. Tez bylo duzo obiektywnych informacji z rysem historycznym na ich temat. Najprawdziwsza prawda! Przywedrowali, zabrali kamienice, czy ulice i niszcza autochtonow. I rozwiazanie bylo proste, z ktorego teraz sie korzysta tam. Eksterminacja. Pani byla prezydentka, rzeczywiscie zachowuje sie moralnie nagannie.
    Owi trefni w Maynmarze, jak Zydzi w Europie w swoim czasie, podobnie jak wszelkie przesladowane mniejszosci, zawsze byli lepsi. Bo to walka o przetrwanie. Tamtejsi muzulmanie byli srednio o wiele bogatsi, mieli swoje biznesy, kontakty ze swiatem zachodnim, lepiej dzieci poksztalcone. I podobnie jak z Zydami zaczelo sie od tego, ze zabieraja nam przestrzen zyciowa. Buddysci jako spoleczenstwo kontemplacyjne nie bardzo ma czas na robote, wiec stad i zazdrosc. Analogia tez nasunela mi sie w innym drobiazgu. Ustawy Norymberskie nakazywaly udowodnic, ze od 5 pokolen nie bylo zastrzyku krwi zydowskiej, teraz ci nieszczesni musza udowodnic, ze przybyli do Maynmar 200 lat temu, zeby zostac obywatelem i miec prawo pobytu. Nie watpie, ze doszlo do jakiejs przemocy z ich strony, ktora zamienia sie w zbiorowa odpowiedzialnosc, podobnie jak kiedys krew z niewiniatek chrzescijanskich na mace doprowadzala do pogromow. Zreszta kazdy powod byl dobry a odpowiedzialnosc zbiorowa. To dlatego dzieci zydowskie dziedzicza zydowskosc po matce, w czasie pogromow niejedna zgwalcona przez slusznych chrzescijan zaszla w ciaze i takie rozwiazanie bylo jedyne mozliwe. Chrzescijanie podejrzana o trefna ciaze spaliliby na stosie.
    To taka ciekawostka przy okazji
  • 2017-09-16 02:51 | Kavar

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    @zyta2003
    Twoje analogie sa niemozliwie wprost naciagniete i nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia Birmy, rozpoczynajac od faktu,ze Bengalczykow w Bengalu nikt nie przesladowal,zostali sprowadzeni na tereny Birmy przez brytyjskich kolonizatorow jako tania sila robocza,majaca zastapic zbuntowanych birmanskich robotnikow. Zadnych tez 'kamienic' nie ukradli,poniewaz jest to prowincja typowo rolnicza,pozbawiona wiekszych miast. Zydzi w Polsce tez nie 'kradli kamienic',tylko je budowali..
    'Buddysci jako spoleczenstwo kontemplacyjne nie bardzo ma czas na robote'. A na jakiej podstawie wysnuwasz taki wniosek?W buddyzmie pracowitosc to akurat jedna z najwiekszych cnot.
  • 2017-09-17 09:52 | Masanthida

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Konflikt w Arakanie nie jest konfliktem religijnym, owszem toczy się pod taką wygodną przykrywką, napędzany światową islamofobią oraz miejscowymi napięciami i niechęciami. Możemy odnosić takie wrażenie, szczególnie obserwując sposób w jaki donosi o tym prasa zachodnia, jak i kopiująca bezmyślnie za nią prasa polska. Chodzi o te chwytliwe zwroty, których ostatnio było sporo: "buddyjscy oprawcy", "buddyści-naziści", "Budda-Hitler" itp.
    W rzeczywistości jest to realizowany przy użyciu armii konflikt o ziemię, „żyzne ryżowiska i pełne ryb zbiorniki wodne” oraz o do tej pory nieeksploatowane złoża surowców mineralnych. Konflikt będący spuścizną epoki kolonializmu.
    Takie same metody, które obserwujemy w Arakanie armia stosowała przez ostatnie pięćdziesiąt lat w stosunku do innych mniejszości etnicznych, w tym również współwyznawców, usprawiedliwiając zbrodnie koniecznością „utrzymania jedności kraju i jego suwerenności”.
    Polecam artykuł czytelnikom, a w szczególności dziennikarzom, aby ci wyszli trochę poza paradygmat "radykalizacji religijnej".

    https://scroll.in/article/850408/religion-is-not-the-only-reason-rohingyas-are-being-forced-out-of-myanmar



  • 2017-09-18 10:27 | jakowalski

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Masanthida
    Konflikt w Arakanie jest konfliktem religijnym, wybuchłym na tle polityczno-gospodarczym, tak samo jak na przykład niedawne konflikty na obszarze byłej Jugosławii. Jest to kolejny konflikt będący spuścizną epoki kolonializmu, tu konkretnie brytyjskiego, a więc to Brytyjczycy powinni zapłacić za straty z niego wynikające. Jak to napisał Kavar, Bengalczycy zostali sprowadzeni na tereny Birmy przez brytyjskich kolonizatorów jako tania siła robocza, mająca zastąpić zbuntowanych birmańskich robotników.
  • 2017-09-18 18:10 | Masanthida

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Religia jest tylko jednym z elementów. Oczywiście, że jest to konflikt złożony, ale wojsko nie prowadzi tam antyislamskiej krucjaty pod hasłem "obrony sasany". Armia ma konkretne cele, właśnie polityczno-gospodarcze i angażuje do tego odwieczne antagonizmy i różnice międzydwoma społecznościami oraz stosuje typowe dla siebie metody. Odnosze wrażenieie, że ten fakt nie jest dostatecznie postrzegany, stąd mój komentarz.
  • 2017-11-18 21:03 | z bliska

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Przyglądając się rozmowie przedmówców widać, że niektórzy piszą, z pewnością ale bez podstawowej wiedzy historycznej.
    Co do buddystów i kultury raz mentalności w krajach buddyjskich, nie tylko w Birmie.
    Pierwszy przykład z brzegu, Japonia. Mały kraj, o bardzo starej kulturze, gdzie od 5 wieku rozwijała się ta religia i przeniknęła ostatecznie wszelkie aspekty życia. Wiodąca gospodarka na świecie, z wyrafinowaną technologią, której używamy na co dzień. Poczynając od świetnych samochodów kończąc na doskonałym sprzęcie audio. Kraj ludzi pracowitych. Wietnam, Chiny i kilka innych krajów gdzie mamy podobnie rozwiniętą gospodarkę, kraje które zarażone szaleństwem komunizmu przez dekady stosowano przemoc polityczną i ekonomiczną, ale uwolnione od jarzma głupiego maoizmu dały sobie doskonale radę na arenie światowej gospodarki. Tyle w temacie leniwych i medytujących, nic nie robiących buddystów.
    Porównanie mniejszości muzułmańskiej do Żydów w Europie pierwszej połowy XX wieku jest wzięte z sufitu. Nie zapominajmy o zbrodniach islamu w krajach buddyjskich, zbrodniach okrutnych połączonych z ludobójstwem.
    Teraz spójrzmy na partyzantkę islamską w Birmie. Mniejszość, która jest jak ktoś wspomniał rolnicza i de facto biedna ma mocną partyzantkę z bronią i amunicją. Prowadzenie wojny jest kosztowne, kto to finansuje? Jak wiadomo Arabia Saudyjska i inne kraje islamskie maczają w tym palce. Trening wojskowy, za tym stoi Pakistan. Teraz wyobraźmy sobie podobną sytuację w Polsce. Czy to byłoby możliwe i jak byśmy to postrzegali? Wszelkie przejawy militaryzmu islamskiego w Europie są ścigane przez wszystkie służby bezpieczeństwa, cywilne i wojskowe w całej Europie. To chyba jest normalne dla bezpieczeństwa każdego państwa. Zbrodnie armii birmańskiej oczywiście nie można tłumaczyć i zamiatać pod dywan, ale kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za tę sytuację? Kogo my byśmy winili gdyby to się stało w Polsce?

    Identyczna sytuacja wydarzyła się na Śri Lance z Tygrysami Tamilskimi. Zewnętrzne finansowanie. Kiedy prowadzono rozmowy zakulisowe w sprawie zawieszenia broni jeszcze w trakcie wojny domowej, to nawet nie z Tamilami ale z tymi, którzy ich finansowali.. a rozmowy prowadzono w Londynie (!). Nawet Tamilowie nie mieli nic do powiedzenia w tej sprawie.

    Przede wszystkim trzeba znać historię. Sprawa krwawych konfliktów takie jak ten w Brimie czy na Śri Lance są efektem działania 'czystej' i 'cywilizowanej' Europy, która teraz pohukuje i poucza Azjatów! Co za hipokryzja...
  • 2017-11-19 14:26 | jakowalski

    Re:Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, powinna tę nagrodę stracić

    Z Bliska
    Muzułmanów do buddyjskiej Birmy, okupowanej wówczas przez W. Brytanię, sprowadzili z okupowanego także przez W. Brytanię Bengalu (dziś Bangla Desz) Anglicy, na zasadzie prowadzenia polityki „dziel i rządź”, a wiec to oni powinni teraz wziąć do siebie tych muzułmanów „prześladowanych” w Birmie. Niestety, ale dobrze ponad 90% zbrojnych konfliktów, w tym wojen domowych, toczących się dziś i do niedawna na świecie to są pochodne kolonializmu:
    - brytyjskiego (Aden, Afganistan, Cejlon, Cypr, Egipt, Irak, Kuwejt, Palestyna, Rodezja Południowa czyli Zimbabwe, Sudan);
    - francuskiego (Algieria, Czad, Haiti, Kambodża, Liban, Mali, Niger, Syria, Tunezja);
    i mniejszym stopniu:
    - belgijskiego (Kongo Kinszasa czyli Zair, a szczególnie Katanga oraz Ruanda);
    - holenderskiego (Zachodnia Nowa Gwinea i Timor);
    - hiszpańskiego (Sahara Zachodnia);
    - portugalskiego (Angola i Mozambik) i
    - włoskiego (Etiopia i Somalia) oraz, last but not least
    - amerykańskiego (Filipiny, Jugosławia, Korea, Liberia, Nikaragua, Panama, Wietnam).