Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polityka za ograniczeniem prawa do aborcji?

(3)
2017-09-11 14:34 | Masza Z.
Jak to możliwe, że lewicowe pismo staje po stronie organizacji anty-choice dążących m.in. do zakazania aborcji w przypadkach uszkodzenia płodu a konkretnie syndromu Downa?
Pan Łukasz Wójcik napisał artykuł 'Testy i racje', w którym porównuje aborcję płodu obarczonych Downem do aborcji płodów z innymi niepożądanymi cechami, typu gejowstwo czy otyłośc - kiedy już w przyszłości będzie można te cechy prenatalnie wykrywac. Co charakterystyczne, panu Wójcikowi gejostwo nie przeszkadza, ale już prawo kobiety do aborcji 'na życzenie' bardzo.
Artykuł zawiera stek bzdur. Ludzie z Downem wyprowadzają się z domu i wiodą samodzielne życie wg. autora, kobiety w takiej ciązy są nakłaniane do aborcji, ludzie z downem nie przekazują tego genu swoim dzieciom, poza tym zezwolenie na aborcję w przypadku Downa tworzy, wg. autora, samonapędzającą się machinę społeczną, która wyklucza osoby z downem jako anomalie i wymusza aborcję na rodzicach.
Organizacje i ludzie typu Kaja Godek mówią innym językiem niż pan Wójcik, ale poza tym wszystko się zgadza, argumenty też.
Jak to możliwe, że tak skandaliczny artykuł znalazł się Polityce?
  • 2017-09-11 23:11 | Alrus

    Re:Polityka za ograniczeniem prawa do aborcji?

    To już "gejostwo" da się wyśledzić na etapie życia płodowego? Chyba u bliźniaków jednej płci, ale tu znów odrzuciwszy obrazoburczo tezy gender, wedle których o płci jakaś biologia nie ma prawa decydować. I tak, rozżalona Maszo Z. , kluje nam się wyjaśnienie dziwnych pląsów red. Łukasza W. - to po prostu wynik sprzeczności ujawniających się nieuchronnie gdy głosi się że można zarówno ciastko zjeść, jak i je zachować. Poprawność polityczna, wbrew całemu ludzkiemu doświadczeniu i wiedzy głosząca dogmat równości wszystkiego z wszystkim i starająca się wcielić ten absurd w życie, nieuchronnie musi się zderzać z sytuacjami w których okazuje się, że jeśli wszystko równe, coś musi być równiejsze. :-D
  • 2017-09-12 13:05 | Obserwer

    Polityka nakazów i zakazów

    To ewidentny i namacalny dowód ślepoty duchowej na rzecz zewnętrznych metod kreowania własnej polityki na ograniczenie swobody wolnej woli obywateli.

    Ta niby wiara w celach ochrony niby życia jest kolejnym politycznym narzędziem mającym na celu pogłębienie w społeczeństwie ledwo ciepłym w sprawach wiary, ducha, wolnej woli na rzecz utrwalania wiary politycznej w tym obywatelstwie na rzecz łatwizny religijnej podawanej na tacy partii politycznej. NADAJE SIE DO TEGO PUSTOSTAN DUCHOWY TZW. WIERNYCH.

    Już za chwilę pewnie powstanie nowy kodeks religijny w Polsce w postaci spisanych np. 700 nakazów i nakazów , które dalej będą kreować polityczne podejście do wiary i pojęcia kto jest wierzącym według tego spisu partyjnej ideologii, a kto wierzącym nie jest. Historyczna spuścizna judaizmu ortodoksyjnego będzie w sam raz miarą na dalszą politykę kreowania kodeksu wiary politycznej w Polsce. To nie jest pustosłowie.
    Pełne usta wiarołomców na tematy wolnej woli według partyjnego klucza w obronie życia, spełniały ponad 700 zasad wytworzonych przez tzw. uczonych w Piśmie, które 2000 lat temu doprowadziły do umęczenia , torturowania i bestialskiej śmierci na krzyżu jedynego Sprawiedliwego i bez grzechu Człowieka-Boga.

    Tamta polityczna świątynna wiara była doskonałym narzędziem , aby uznać iż, łamania tych ponad 700 nakazów i zakazów przez Człowieka przedkładającego miłość, empatię i współodczuwanie wobec bliźniego w momencie nawet , gdy popełnił czyn haniebny, nad prawo czy prawa stanowione przez ludzi za czyn tak straszny , aby Go skazać na śmierć okrutną z tego właśnie powodu. Powodu braku pokory wobec Prawa Świątyni. Analogia nakazowo zakazowa obecnie jest powtórzeniem tego stanu wykorzystania pojęcia prawa, prawdy w celach nałożenia kagańca na zasób Boskiego Prawa w obszarze wolnej woli człowieka współczesnego w Polsce.


    Gdy teraz, w III tysiącleciu, te same metody usiłują wprowadzać ludzie, którzy jednocześnie chcą przywrócenia kary śmierci w Polsce, to skojarzenia są tak dobitne i tak mocne, że tylko może je przykryć hipokryzja i umiejętnie podawane kłamstwo na tysiące religijnych sposobów.
    Jednym z nich jest obrona życia w imię wiary politycznych cyników.
    Cel jest jeden, pod tym przykryciem politycznej wiary: skracanie swobody decydowania o sobie jako jednostce i zaburzenie pojęcia wolnej woli w społeczeństwie na rzecz kanonów niby prawa, które obie te cechy sprowadzi do nakazu i zakazu na rzecz politycznych , partyjnych tzw. mędrców prawych i jedynie sprawiedliwych, którzy wiedzą lepiej , więcej i zawładną wolną wolą zgodnie z ustanowionym przez siebie prawem.

    To próba, która ma pokazać do jakiego momentu i czy w ogóle jest możliwe takie skracanie swobód i sterowanie ludźmi w Polsce.

    Polskie przysłowie mówi: wymuszony pacierz Panu Bogu jest niemiły.
    Dlaczego? Bo nie ma w nim dobrej, wolnej woli czyli swobody decyzji.
    I żadne prawo nie jest w stanie wolnej woli zastąpić , a jedynie zniewolić Boskie prawo, które w ten sposób będzie jedynie znieważane przez złe pojęcie miłosierdzia chrześcijańskiego. Zło osiągnie swój cel na brakach niby szlachetnej idei ochrony życia.