Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawicowy dziennikarz krytycznie o kampanii billboardowej: To kuriozalne

(2)
  • 2017-09-11 23:48 | delfin

    Prawicowy dziennikarz krytycznie o kampanii bilbordowej

    Zaskakuje mnie Treść bilbordow. Szczególnie zaś poszukiwanie siły przekazu treści w jej infantylizacji. Choćby cytat o staruszce, która nie zapłaciła za batonik, ze zdjęcia stanowiącego komentarz do publikowanego materiału. Formalnie przypomina mi początki opowiadań o Leninie Michała Zoszczenki. Na przykład "kiedy Lenin był małym chłopcem, to niczego się nie bal...i dalej". U Zoszczenki była to wyrafinowana satyra. Mnie też chcę się śmiać z kampanijnych bilbordow. Podejrzewam, że znajdzie się jednak wiele osób, które przyjma te treści wprost. Do takich podobnym językiem i w podobnej formie zwraca się ojciec Rydzyk. No i uzyskuje fantastyczne rezultaty poziomu zrozumienia i akceptacji. Daje to smutne pojęcie o skali idiokracji. Pozwolę sobie na postawienie odważnej tezy, że w zamieszchlych czasach jednego programu TVP i zmuszenia całego narodu do oglądania poniedziałkowego teatru telewizji byłoby to, ze względu na prymitywny poziom nie do zaakceptowania. Codziennie poznajemy przyklady regresu i upadku w jakiejś dziedzinie. Ten jest kolejnym.
  • 2017-09-12 09:05 | snakeinweb

    Re:Prawicowy dziennikarz krytycznie o kampanii billboardowej: To kuriozalne

    Tan prawicowy dziennikarz to jakiś autorytet, który zajął miejsce Michnika?