Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

(17)
Kiedy i czy w ogóle spadnie poparcie dla partii Kaczyńskiego? Czy opozycja ma jakiekolwiek szanse? Na półmetku parlamentarnej kadencji nie ma w polskiej polityce ważniejszych pytań.
  • 2017-09-19 23:52 | S. JUSTYNA

    500 plus demokracja

    Święte słowa. Polityka zaczyna się i kończy na talerzu. Jeśli talerz jest pełny, to znaczy, że politycy są świetni. Starsi czytelnicy zapewne zgodzą się, że gdyby komunie starczyło wódki i kaszanki była by do dziś. Sądy, polityka zagraniczna, okradanie państwa w majestacie prawa ... nie maja znaczenia dla elektoratu PIS, który w 80% ma zapewnioną drugą kadencję. ""
  • 2017-09-20 05:49 | jrcanonia

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Ludzie wolą słodkie kłamstwa Szydłowej i Dudy od gorzkiej prawdy opozycji.
  • 2017-09-20 11:39 | annov7500

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Przy następnym budżecie UE nie dostaniemy nic a każdy kto jest w temacie wie że bez tych pieniędzy zaczniemy się cofać, bo wybudowane akwaparku, stadiony, drogi, to niestety nie fabryki nowych technologii...
  • 2017-09-20 13:34 | artur702

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Dlatego że wszystkie sondażownie prowadzą badania opinii społecznej wyłącznie pośród dysponentów telefonów stacjonarnych, a więc pośród twardego ciemnego pisowskiego elektoratu, który nie pozbył się jeszcze tych telefonów. Wykształcona i oświecona antypisowska część społeczeństwa proeuropejskiego posługuje się telefonami komórkowymi, smartfonami, korzysta z poczty elektronicznej, ale do tej licznej grupy społecznej ankieterzy zupełnie nie docierają. Być może takie jest założenie sondażowni na zamówienie PiS. Nie muszą fałszować wyników, bo "samo tak wychodzi".
  • 2017-09-20 14:08 | AnnaMariaMagda

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Było by dobrze, gdyby wszyscy dyskutujący o tym, co dziś, nie zapominali o liczbie wciąż żyjących uczestników tego, co kiedyś. Jak czytam:
    "Jeśli szukać analogii do dzisiejszych lęków i dyskomfortów związanych z możliwościami opresji ze strony władzy, to nie da się ich znaleźć bliżej czasowo niż w okresie przed 1989 r."
    to nie za bardzo mogę poważnie traktować całość artykułu... znajomość rzeczywistej historii jest istotna dla analiz współczesności.

    Gdyby w miejsce daty roku 1989 autorzy wpisali rok 1956, to pełna zgoda. Przed "odwilżą" nawet tzw. "zwykły człowiek" nie czuł się pewnie.
    Ja urodziłam się w 1950r., zaczęłam dostrzegać coś poza swoim domem i bliskim otoczeniem, około 1970r.
    Przez cały okres życia w PRL czułam się całkowicie bezpiecznie, z jednym wyjątkiem - okresu około 1 m-ca po 13 grudnia 1981r.
    Zarówno obecna opozycja, jak i publicyści, wciąż zapominają, że w PRL opozycja to była mała grupa, a "zwykli ludzie" nie za bardzo interesowali się polityką i żyli sobie spokojnie - mało, że spokojnie, żyli sobie wesoło i miło, "o zgrozo!".
    Moje koleżanki w absolutnej większości dobrze wspominają czasy PRL, ze względu na poczucie bezpieczeństwa właśnie.
    W tym bardzo ważnego bezpieczeństwa socjalnego. I nie chodzi o pieniądze, tylko o PEWNOŚĆ PRACY oraz pomocy państwa w przypadku "czegokolwiek".
    Pięknoduchowskie pragnienie "wolności" wciąż nie bierze pod uwagę, że to, co dawał PRL jest dla "zwykłego człowieka" ważniejsze.
    PEWNOŚĆ PRACY = GODNOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO.
    I daję słowo, ja w PRL czułam się WOLNA. Oczywiście nie zajmowałam się żadną działalnością opozycyjną czy podobną.
    Uczyłam się, bawiłam się, potem pracowałam i bawiłam się, całą młodość spędziłam na prywatkach z przyjaciółmi, taniec, muzyka (rock'n roll!!), zakochania, odkochania, itp. sprawy.
    Polityka dotarła do mnie dopiero w sierpniu 1980r. Oczywiście wstąpiłam do Solidarności - jak cała rodzina.
    Pochodzę z "inteligencji pracującej" - warstwy społecznej kompletnie zniszczonej po 1990 roku, czego nigdy nie wybaczę wszystkim, którzy się wtedy wzięli do rządzenia, nie mając pojęcia, jak to robić.

    Jestem PRZECIW PiS. NIENAWIDZĘ tego małego gnoma i wszystkich tych jego... tych bez kręgosłupów, bez własnych poglądów, bez sumienia, moralności, bez człowieczeństwa, gotowych na wszystko, byle się przypodobać, zdobyć jakieś stanowisko, obojętne jakie, byle była z tego kasa, ...itd. itp.
    Ale nie darzę sympatią żadnego rządu po 1990, nawet "moje" SLD zawiodło mnie. Bardzo jestem zadowolona, że wprowadzili Polskę do Unii, ale polegli na innych sprawach. ZAPOMNIELI od czego w polityce jest LEWICA.
    A ja jestem socjalistką z absolutnego przekonania, że tylko taki system jest dla ludzi - wszystkich ludzi, nie dla wybranych, dorabiających się milionów, a nawet miliardów (!!!) na pracy innych!
    Mam nadzieję, że tutaj nie muszę tłumaczyć, co to jest socjalizm, skąd się wziął, ani że w Polsce nigdy go nie było.
    Byliśmy dość blisko, ale to jeszcze nie było to.
    ZSRR do socjalizmu nie dążył, więc kraje zależne, nawet jeśli wielu ludzi uważało, że to była by właściwa droga, nie mogły jej wybrać.

    Mogłabym pisać i pisać... ale to nie ma sensu. Panowie autorzy (których lubię i zawsze czytam) nie czytają komentarzy, a jeśli nawet, to i tak wierzą, że są mądrzejsi.
  • 2017-09-20 14:47 | Zosia2345

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Mialam kiedys kolezanke z Wloclawka, wyksztalcenie wyzsze, pochodzenie robotnicze. I ona mi powtarzala: Zosia, jak nie bedziesz umiala bluznac i dac w morde, to ludzie nie beda Cie szanowac. I na nic sie zdalo moje tlumaczenie, ze myli strach z szacunkiem. Ona tez nikomu, nawet mezowi nie powiedziala, ze wylawiala szczury z beczek z dzemem z Indii- bo dyrektor zakazal. I mysle, ze tacy sa w wiekszosci Polacy.
  • 2017-09-20 16:50 | kaesjot

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    @ AnnaMariaMagda - nic dodać, nic ująć!
    Podpisuję się pod Twoim tekstem.
    Podobnie myśli 90% tych, który mieli możliwość poznania PRL-u z autopsji.
  • 2017-09-20 17:16 | KTD

    Dlaczego PIS jest gora?

    Jak widac z powyzszej analizy przyczyn slabosci centrum I lewicy jest wiele. Chcialbym zwrocic uwage na jeszcze jedna, moim zdaniem, bardzo istotna przyczyne slabosci opozycji. Jest nia brak konkurencyjnej dla PIS-owskiej, spojnej, pozytywnej narracji, ktora pozwolila przecietnemu rodakowi poczuc sie dumnym z bycia Polakiem i jednoczesnie Europejczykiem. W naszej narodowej swiadmosci, pomimo dostrzezonego na Zachodzie sucesu ostatnich dwudziestu kilku lat, dalej widzimy sie jako ubodzy krewni Europy. Jestem calkiem pewny, ze w naszej pond 1000-letniej histori byly okresy, w ktorych Polska byla rownorzednym partnerem liczacym sie na arenie miedzynarodowej, krajem zasobnym, w miare tolerancyjnym jako na owczesne czasy, i w miare sprawnie rzadzonym, ktory wniosl cos pozytywnego do histori europejskiej poza Kopernikiem, Curie-Sklodowska, i Papiezem.
    Wykorzystywana przez PIS martyrologiczny watek naszej historii powinien byc zrownowazony przez rownie atrakcyjna narracje, ktora uwypuklilaby, nie zaklamala, te okresy, w naszej historii, ktore pozwolilyby nam czuc sie dumnym z bycia Polakiem a jednoczesnie bycia tolerancyjnym, akceptujacym innych Europejczykiem. Nie chce przez to powiedziec, ze nasza historie nalezy idealizowac, ale mysle ze powinnismy podkreslac i uczyc przyszle pokolenia, ze bycie Polakiem to nie tylko zmagania z okupantem, walka z zaborcami, it'd. Nie powinnismy pozwolic PIS-owi zmarnowac nastepnego pokolenia Polakow, ktore bedzie sie widzialo jako sfrustrowanych, nic nie znaczacych w Europie, ale dumnych Mesjaszow .Narodow. Dopoki nie znajdziemy alternatywy dla PIS-owskiej narracje, depoty PIS bedzie rzadzil narodowa psyche.
  • 2017-09-21 05:47 | joliwa

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    AnnaMariaMagda
    jakbym siebie czytała! jeszcze tylko dodać kosciół kat. w osobie o.Rydzyka, który strzyże tych najsłabszych, słynne "za 6 tysięcy tylko idiota by pracował" pani Bieńkowskiej i całą arogancję dawnej władzy, a obecnej opozycji, a zrozumiałe jest, dlaczego naród en masse jest pisowski.
  • 2017-09-21 11:50 | kaesjot

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    @KTD - jak słodko umierac za Ojczyzne ale pracować dla niej to już nie ....
    Wyrzucić z programów szół ten durny romantyzm a nacisk połozyc na pozytywizm.
    Kazdy Polak obowiazkowo musi znać na pamięć "Daremne żale" A. Asnyka i własciwie je zinterpretować.
  • 2017-09-21 17:41 | Kazimierz K

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Przecież to co Panie i Panowie piszecie jest całkowicie oderwane od rzeczywistości.
    Wspominacie stare dobre czasy, zapominając jak było naprawdę.
    Społeczeństwo polskie jest bardzo zróżnicowane światopoglądowo i każdy człowiek ma swoje inne doświadczenia i spojrzenie na świat. Nie można zatem, w tak egoistyczny dla siebie sposób widzieć obecnej sytuacji społecznej politycznej.
    Demokracja, to wybór z tego co pojawia się aktualnie na scenie politycznej i nic więcej.
    Mandat do rządzenia państwem otrzymuje ta partia czy koalicja, którą wskażą wyborcy a nie Ci którzy nie idą do wyborów.
    Jeżeli zatem chcemy utrzymania demokracji, to nie możemy stale obrażać wyborców, że poparli i nadal popierają określoną partię polityczną.
    Przecież, to tak jakby głupi śmiał się z mądrego.
    Gdy w Polsce była monarchia było wiele niesnasek i zdrad, co zawsze kończyło się ze szkodą dla państwa i Polaków. Trzeba z tych doświadczeń wyciągać właściwe wnioski.
    Chcieliśmy wejścia do UE co powoduje, że społeczeństwo musi w szybkim okresie dojść do porównywalnego poziomu życia co w innych krajach zachodnich.
    Niestety, nawet obecnie daleko nam w polityce prorodzinnej do takich krajów jak Francja i Niemcy, stąd stały odpływ do tych krajów najbardziej efektywnej części społeczeństwa. Tych spraw całkowicie nie widziały PO i PSL a nawet SLD i dlatego obecnie politycznie przegrywają z prawicą, która ma program lewicowy.
    Na podstawie obecnej sytuacji ekonomicznej i społecznej, oraz to co reprezentuje opozycja, zapewne PIS utrzyma władzę i w następnych wyborach parlamentarnych.
    Opozycyjne partie polityczne jeżeli chcą konkurować o władzę, muszą postawić na uczciwą i właściwą narrację i nie mogą to już być jakieś nieokreślone pozorne działania, które nie wzmacniają państwa i poszczególnych obywateli. Jeżeli opozycja nie widzi problemów w wymiarze sprawiedliwości, w przejmowaniu majątków przez nieuprawnione osoby kosztem bezbronnych obywateli, niewydolnego systemu podatkowego, niekonkurencyjnego wobec państw starej Unii systemów socjalnych i prorodzinnych itp, to może zapomnieć o jakimkolwiek wpływie politycznym w Polsce.
    Czas ciepłej wody w kranie na szczęście minął i nie jest to wina głupiego i niedouczonego społeczeństwa. Nie wystarczy bowiem ukończyć jakieś dobrej szkoły i myśleć, że się pozjadało wszystkie mądrości, lecz trzeba iść z duchem czasu i postępu. Tak jest w technice, biznesie jak i w polityce a więc w sztuce rządzenia.

  • 2017-09-22 10:28 | bokaj

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Pełna zgoda z tym co napisał tutaj KTD.
    To jest realna alternatywa - pozytywna.
    W końcu niech się znajdzie ktoś, kto pozwoli Polakom nosić głowę wysoko nie z poczucia krzywdy, ale z poczucia dumy. Niech w końcu ktoś zacznie uczyć Polaków wiary, że mogą - a nie że im się należy i ktoś powinien dać!
    Słabość obecnej opozycji jest dołująca. Tylko reagują - nie wnoszą sami niczego pozytywnego.
    Gdzie są koncepcje, idee, gdzie jest pozytywna wizja demokratycznej Polski jako kraju idącego do przodu we wszystkich ważnych sferach, gdzie koncepcja władzy jako stymulatora aktywności? Gdzie wizja Polski zakorzenionej w Europie demokratycznej? Nie ma. NIE MA!!!
    I wreszcie: gdzie rozumne stanowisko w sprawie uchodźców. To nie jest przekonywujący motyw, że trzeba być solidarnym, bo przez większość (i nie tylko w Polsce - realnie opiszcie jak to jest postrzegane na zachodzie) uchodźcy muzułmańscy nie są postrzegani jako uchodźcy właśnie, ale jako zaczątek muzułmańskiej ekspansji. Na tę ekspansje trzeba znaleźć antidotum. Merkel sama mówi, że wpuszczenie takiej masy uchodźców to był błąd!
  • 2017-09-22 14:49 | jakowalski

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    AnnaMariaMagda - zgoda.
  • 2017-09-23 21:25 | KTD

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    @kaesjot
    Zgadza sie "Trzeba z zywymi naprzod isc" Potrzeba wiecej Pozytywizmu i wiecej wiedzy ekonomcznej, zeby przyszle pokolenia nie daly sie tak latwo uwiesc wyborczej propagandzie.

    @bokaj
    W sprawie uchodzcow UE powinna wywierac wiekszy nacisk na bogate kraje arabskie. Dlaczego Arabia Saudyjska, ZEA, czy Katar nie biora czesci miedzynarodowej odpowiedzialnosci za wspolwyznawcow uciekajacych z Syrii? Europa nie jest w stanie wziac wszystkich. UE I USA moze powinny zaofiarowac wiecej pomocy zarowno logistycznej jak I finansowej krajom osciennym takim jak Turcja i Jordania. W ten sposob mozna stowrzyc uciekinierom warunki do tego aby mogli jakos przetrwac do konca wojny. Moze wspolfinasowac z Turkami I Jordanczykami tych uchodzcow, ktorzy chca otworzyc jakas lokalna dzialalnosc gospodarcza, ktore pomoglaby stanac na nogi reszcie uchodzcow I miejscowej ludnosci? Trudny temat I nie ma latwych odpowiedzi.
  • 2017-10-05 23:19 | Andrzej Falicz

    Wirtualny balon medialny - i dysonans poznawczy.

    PiS nie traci
    po prostu dlatego, ze pomimo oczywistych brakow i bledow jakakolwiek inna realna(!) opcja jest duzo gorsza od PiS.

    Przy okazji rzeczywistosc i wirtualny obraz "faszystowskiego" panstwa PiS tworzony przez uczepione klamki poprzednich elit media ukladu na tyle wskazuja na zaostrzony stan dysonansu poznawczego, ze coraz mniejsza ilosc Polakow daje sie na to nabrac.

  • 2017-10-10 11:00 | Slawczan

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Dawno nie przeczytałem by tak mądrzy ludzie (a czytam ich artykuły w Polityce od lat) napisali coś tak niemądrego: Środowiska opozycyjne pocieszają się, że w polskich wyborach kwestie ekonomiczne nigdy nie były decydujące. Guzik prawda!!! - zawsze były decydujące tylko każdorazowo zwycięska partia koncertowo olewała je. Składając swoje obietnice wyborcze traktowała obywateli ni mniej ni więcej jak sam Jacek Kurski tylko Kurski miał pecha by swoje podejście jasno wyartykułować. Co mu się odbija czkawką (lekką) do dziś. Władza zawsze była traktowana przez partie polityczne jako sposób na ,,dorwanie się do żłoba". Przypominam, że L. Miller w zwalczaniu rządu J. Buzka przekraczał wszelkie granice demagogii (tak się wtedy wydawało) - łącznie z obietnicą, że ,,jeżeli lewica obieca gruszki na wierzbie to one będą". Przypominam wyliczanie ile osób bezdomnych ,,uśmierciła polityka Buzka". Była to haniebna demagogia. Problem polegał na tym, że AWS przegrał bo dzięki ,,sukcesom" L. Balcerowicza szliśmy na 20% bezrobocia. To ekonomia zadecydowała o sukcesie SLD. I to ekonomia (oprócz atmosfery rozkładu) ich położyła a konkretnie te 20%. Być może sytuacja makroekonomiczna była wtedy jak i w końcówce rządów PO dobra. Trąbiły o tym media ale zwykły Kowalski zaglądał do kieszeni i wyglądało, że ciągle musi pracować co raz więcej za co raz mniej (choć statystyki rosły). W logice neoliberalnego systemu coś takiego jak transfery socjalne, czy poprawa sytuacji zatrudnionych absolutnie się nie mieściły. Dlatego choć statystycznie było lepiej ,,nam na dole" absolutnie nic nie skapywało. Zresztą nigdy w tym systemie nie skapywało.
    PiS nie traci bo ogromna część Polaków odczuła REALNĄ poprawę w swoich budżetach domowych, bo pojawił się pierwszy rząd, który jasno zadeklarował i przeprowadził ZNACZĄCĄ podwyżkę płacy minimalnej. Oczywiście całą ta prosperity szlag trafi przy jakimś globalnym tąpnięciu ale co to wtedy za różnica jaką politykę rząd prowadzi? Zresztą - podobno VAT podniesiono ,,na chwilę" - na czas kryzysu - czyżby się on nie skończył? Dlaczego więc oczekujemy by logika zwykłego zjadacza chleba była inna niż bankierów czy giełdziarzy - mam gdzieś co będzie, liczy się to co mam teraz na koncie. Trudno wymagać od ludzi by widząc amoralność i egoizm elity sami sobie od ust odejmowali. To dało PiSowi władzę.
    Przy tym wszystkim pozostałe rzeczy to nieomal didaskalia. Podniecają one tylko betonowy elektorat PiSu a ten jak wiadomo wystarczał tylko by zapewnić mu bycie największą partią opozycyjną.
    Kwestia TK - czy TK swoim orzeczeniami w kwestii np. neutralności światopoglądowej państwa nie wspierał łamania Konstytucji? Zresztą Kaczyński gdy uznał, że wyroki TK za niewiążące ,,opnie" jasno wskazał na ilość niewykonanych wyroków z czasów PO.
    Czy sądy swoją ,,bezsilnością" wobec np. czyścicieli kamienic nie dawały sygnału o swojej zgniliźnie? Sędzia Małkowski, który podpuszczony przez prawackich dziennikarzy pytał się ,,co może zrobić" w sprawie Amber Gold?
    Czy aparat skarbowy i prokuratura ulgowo traktując ,,zapomniane" sikory Nowaka i Kamińskiego (warte czasem dwukrotność rocznych zarobków) nie dał jasnego i jawnego sygnału, że są równi i równiejsi? Ciekawym jak by potraktowali Kowalskiego, który ,,zapomniał" zgłosić swoje dwuletnie dochody?
    A wiedzą jak to się odbywało dzięki ,,rozmowom przy stole" Nowaka z Parafinowiczem.
    Oczywiście są to jednostkowe przykłady ale są one zbieżne ze społecznym odczuciem. Te dodatkowo zostały wzmocnione przez ,,rozmowy przy stole". Pamiętajmy, że codziennie lądują tysiące samolotów ale słyszymy o tym, który akurat się rozbił.
    Pisowski pożar żywi się chrustem znoszonym przez wszystkie ekipy III RP a po minie Schetyny i Petru jasno widać, że mówią ,,spoko, spoko zaraz się wypali i będzie jak dawniej". Było super, ,,wygłupiona ludożerka sprzedała wolność za 500zł", ,,zaraz będzie krach". Nic się nie uczą ale skoro PO latami wspierała miliardowymi transferami plującą i szczującą na nich korporację świadczącą usługi religijne to chyba można uznać, że rozwinięcie przez J. Rottena skrótu ,,EMI" jak Every Mistake Imaginable pasuje jak ulał do PO i jej liderów
  • 2017-10-12 09:20 | Slawczan

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    @2017-09-20 14:08 | AnnaMariaMagda
    Co prawda jestem znacznie młodszy ale to co napisałaś oceniając III RP i oszustów z SLD to jakby wyjęte z mojej głowy.
    Osobiście uznaję, że socjalizm (nie mylić z bolszewizmem) to jedyna nadzieja na przetrwanie ludzi jako gatunku i ocalenie naszej planety