Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

(27)
Fałszywemu mitowi strasznego GMO uległy miliony ludzi na całym świecie. Dlaczego tak się stało?
  • 2017-09-20 18:10 | Aspiryna

    GMO i postepujaca monopolizacja rynku

    Czy laczaca sie z promowaniem nasion GMO monopolizacja rynku i uzalezanianie rolnikow od coraz mniejszego grona dostawcow (oraz postepujacy za tym wzrost cen materialu siewnego) to takze "urojone" zagrozenie?
  • 2017-09-20 19:20 | snakeinweb

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Autor zarzuca przeciwnikom GMO interesowność i ideologizm, a sam stosuje "ideologizm naukowy", czyli przesłanie, że należy przyjmować bezkrytycznie, to mówi nauka. A to jest błąd z dwóch powodów. Po pierwsze nauka nie jest w życiu ludzkości nadrzędna. Człowiek racjonalny powinien oczywiście zdobyczne nauki znać i przyjmować, ale wcale nie bezkrytycznie i nadrzędnie wobec innych aspektów człowieczeństwa, jak etyka, humanistyka, wątpliwości a nawet nakazy umiarkowania i roztropności. W mało których dziedzinach jak w genetyce uwydatnia się potrzeba takiej roztropności.

    Po drugie, nauka nie jest nieomylna, a co gorsza nie jest wolna od instrumentalizacji i manipulacji. Przez wieki nauka mówiła, że ziemia jest płaska i jest centrum wszechświata. Przez wieki nauka uzasadniała rasizm i niewolnictwo. Jeszcze niedawno nauka uznawała homoseksualizm za ciężką chorobę psychiczną, dopóki sobie jakąś uchwałą (nie dowodem naukowym) na jakimś kongresie nie zmieniła o 180 stopni zdania. Szkoda już tutaj wspominać zdobyczy komunistycznych nauk ekonomicznych i hitlerowskich nauk ras ludzkich.

    Jeśli nauka dzisiaj nie znajduje żadnych dowodów na szkodliwość GMO, to wcale nie oznacza, że człowiekowi racjonalnemu wolno istnienie takiej szkodliwości całkowicie wykluczyć. Nauka to jest raczej ciągły proces poszukiwania i poddawania wszystkiego pod wątpliwość, również własnych twierdzeń i zdobyczy. Nauka nie jest wyrocznią prawdy i mądrości, którą można postawić ponad wszystkim.
  • 2017-09-20 20:49 | mzyo

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    argumenty przeciw są rzeczowe i dot. technologii, ekologii i ekonomii. nie chce mi się produkować ntt.

    Ale zastanawia mnie dlaczego niektórzy dziennikarze tak bardzo chcą tego GMO?
  • 2017-09-20 23:10 | Slawomirski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Obawa przed GMO jest przejawem religijnosci czlowieka. Wszystko co nas otacza i my sami jestesmy ciagle modyfikowani genetycznie. Ludzie chca wierzyc w swoje male prywatne irracjonalne prawdy i kampania przeciwko GMO zaspokaja taka ich potrzebe.

    Slawomirski

  • 2017-09-20 23:14 | Slawomirski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    wojtek_ab

    Ile sie polski czlowiek moze nauczyc od jelenia...
  • 2017-09-20 23:19 | Slawomirski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    2017-09-20 19:20 | snakeinweb

    Akceptacja braku absolutu jest warunkiem wydostania sie dominacji glupoty.

    Slawomirski
  • 2017-09-20 23:30 | Slawomirski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Szanowny Panie Marcinie

    Gratuluje publikacji ksiazki ktora otwiera ludziom oczy jak kampania spoleczna moze szkodzic interesom nas wszystkich. Polacy potrzebuja takich publikacji bo z natury sa podatni na mistycyzm. Krytyczne oceny pana pracy sa bezpodstawne.

    Slawomirski
  • 2017-09-21 00:40 | Aspiryna

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Czy pan "Slawomirski" zdazyl juz przeczytac owa ksiazke?
  • 2017-09-21 03:32 | snakeinweb

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    "Sawomirski" ugrzązł w absolutach alternatywnych dla absolutu. ;-)
  • 2017-09-21 05:54 | jrcanonia

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Chorym na cukrzycę należy odebrać syntetyczną insulinę, produkowaną dzięki technologii GMO.
  • 2017-09-21 09:48 | kamyk_wj

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Lęk przed nieznanym jest stary jak świat. Dlaczego ludzie bardziej boją się promieniowania niż dymu? Dlaczego łatwiej akceptują elektrownie na węgiel niż jądrowe? Bo dym to zjawisko oswojone. Ludzkość żyła w dymie od czasu rozpalenia pierwszego ognia w jaskini. Wielu aplikuje sobie dodatkowe porcje dymu z papierosów, nawet w bardzo nowoczesnej, elektronicznej wersji. A promieniowanie zostało odkryte ledwie ponad sto lat temu. Jest niewidoczne, tajemnicze (promienie X), a zatem groźne. Fakt, że od promieniowania (łącznie z tym z bomb atomowych) zginęło mniej ludzi, niż co roku umiera w Polsce od dymu, jest drugorzędny. Fakt, że promieniowanie tła towarzyszy gatunkowi ludzkiemu dłużej niż ogień nie ma znaczenia.
    Coś jak GMO. Pierwszych modyfikacji genetycznych dokonali prehistoryczni rolnicy. Jeszcze wcześniej myśliwi i zbieracze genetycznie modyfikowali wilki tak długo, aż otrzymali psa. W odkrycie genów jest o pół wieku późniejsze, niż odkrycie promieniowania, zatem lęki są świeższej daty. Zanim wiedza o genach zostanie społecznie zinternalizowana, upłynie jeszcze w Wiśle wiele wody (monotlenku diwodoru*).
    Monotlenek diwodoru, ang. dihydrogen monoxide, DHMO:
    - Powoduje korozję metali.
    - Jest powodem zwarć w obwodach elektrycznych.
    - Dłuższy kontakt ze stałym DHMO powoduje obumieranie tkanek.
    - Stanowi główny składnik kwaśnych deszczów oraz jadu płazów i gadów.
    - Niemal wszystkie burze z piorunami powstają na skutek działania DHMO; dotyczy to również huraganów, trąb powietrznych, itp.
    - Powoduje erozję gleby, zwłaszcza na brzegach rzek i mórz.
    - DHMO jest bezpośrednim czynnikiem powodującym zatonięcia statków.
    - Jest wykorzystywany do tortur.
    - Znajduje się w guzach nowotworowych.
    - Poddany działaniu prądu elektrycznego wytwarza silnie wybuchowy gaz.
    - Marynarka wojenna i inne organizacje wojskowe prowadza eksperymenty z DHMO i projektują kosztujące miliardy dolarów urządzenia do kontrolowania i wykorzystania DHMO podczas wojen.
    - Rząd amerykański odmówił wprowadzenia zakazu produkcji, rozprowadzania i stosowania DHMO, jakoby ze względu na jego "ważność dla stanu gospodarki narodowej".
    - Kto przyjmował DHMO, ten umrze!
    Powiedz NIE wykorzystywaniu DHMO!
  • 2017-09-21 13:25 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Sprzeciw wobec GMO i generalnie inżynierii genetycznej bardzo często jest efektem znajomości praw rządzących przyrodą i ewolucją oraz tragicznymi skutkami ich ignorowania.
  • 2017-09-21 16:14 | Gostek Przelotem

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Dwie rzeczy - przede wszystkim nikt nie odnosi się do najsłuszniejszego argumentu aspiryny na samym początku. Nie chodzi o same produkty tylko o bandyckie korporacje, które je produkują.

    2. Kamyk_wj popełnia zasadniczy błąd - krzyżyowanie gatunków na przestrzeni wielu pokoleń w celu uwypuklenia czy wyeliminowania pewnych cech to NIE JEST to samo, co wsadzanie pod mikroskopem do komórki kukurydzy genu pingwina, żeby ta kukurydza była bardziej odporna na mróz.
  • 2017-09-21 17:47 | kamyk_wj

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    @Gostek Przelotem
    Ni popełniam błędu. Krzyżowanie w obrębie gatunku, a operacje pod mikroskopem to NIE JEST to samo pod względem technicznym, ale JEST tym samym pod względem końcowego efektu. Tyle tylko, że na efekt operacji pod mikroskopem nie trzeba czekać przez setki pokoleń.
    Weźmy sobie przykład psa. W wyniku spontanicznej mutacji pojawia się genetyczna zmiana powodująca, że jakieś szczenię jest bardziej odporne na mróz. Przeprowadza się hodowlę w kierunku wzmocnienia tej cechy. Już po 100 pokoleniach ma się rasę o doskonałej odporności na mróz. I zagadka: skąd pewność, że ta spontaniczna mutacja (lub ich sekwencja) nie oznacza, że gen odporności na mróz nie jest identyczny z genem pingwina? Albo foki? Albo pająka lub zielonego groszku? Bo przecież zupełnie na pewno ta część genotypu nie jest identyczna ze "normalną" wśród psów lub wilków. Czyli inne są metody, podobny efekt.
    Rozumiem zatem, że Twoim źródłem lęku NIE JEST organizm modyfikowany genetycznie (przecież nie boisz się psów mrozoodpornych bardziej niż innych), lecz metoda, w wyniku której ten organizm powstał.
  • 2017-09-21 19:42 | q602

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    W zyciu chodzi o to zeby nie byc idiota.
    Przeciwnikom GMO nie udalo sie odejsc daleko od ciemnoty inkwizycji i wiary w plaskosc ziemi. Nie wiedza lecz wiara daje im sile do walki o swiat wolny od diabelskich sztuczek.
    Swoja misje powinni zaczac od zrownania z ziemia grobu Miczurina.
  • 2017-09-22 01:17 | Aspiryna

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    "Chorym na cukrzycę należy odebrać syntetyczną insulinę, produkowaną dzięki technologii GMO."

    Medycyna/farmacja i rolnictwo to dwie, zupelnie rozne sprawy.
    Po wiec poslugiwac sie demagogia w najczystszej postaci?
  • 2017-09-22 01:24 | Aspiryna

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    "Monotlenek diwodoru, ang. dihydrogen monoxide, DHMO"

    Szanowna(y) pani(e), woda tez czasem bywa skontaminowana,
    a nawet zatruta...

    P.S. Rosliny GMO to nie tylko problem szkodliwosci, czy jej braku.
    To takze problem gospodarczo-spoleczny zwiazany z ogromna
    monopolizacja rynku!
  • 2017-09-22 14:51 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    GMO to zabawa w ucznia czarnoksiężnika.
  • 2017-09-22 19:28 | olsen

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Osobiści jestem zdania, że GMO jest zwalczane głównie z przyczyn handlowych. Używa się w tej walce wszelkich środków (ekologów również). A obie strony mają sporo za uszami. Anty GMO mieszają nauke i pseudonauke a pro-GMO a to przemilcza mniej wygodne fakty albo krzycząc o wolności wyboru przez konsumentów nagle odrzucają ideę informowania konsumenta o zawartości GMO by mógł tego wyboru dokonać.

    Swoją drogą zastanowiło mnie zdanie na 1-wszej stronie o spadku zużycia pestycydów (i innych -cydów). Przecież soja typu RoundupReady zakłada stosowanie Roundupu w wiekszych dawkach (stąd też raczej władze łagodzą normy dotyczące dopuszczalnych ilości glifosatu w roślinach). W jaki sposób ma to zmniejszyć ilość herbicydu? Ciekaw jestem czy istnieją dane dotyczące trendu sprzedaży tego środka.

    Pozdrawiam
  • 2017-09-22 23:40 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Aspiryna - ciekawy i pouczający komentarz.
  • 2017-09-23 12:22 | bgdnf

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Śmieszna jest troska o monopolizację rynku, szczególnie często pojawiająca wśród przeciwników GMO. Rolnik wysiewając nasiona pszenicy, rzepaku, czy też sadząc bulwy ziemniaka, wysiewa (prawie zawsze) konkretną odmianę tejże pszenicy, rzepaku czy ziemniaka. Ta odmiana została wytworzona przez hodowcę i jest chroniona prawem. Hodowla współczesna nie jest prowadzona na przyzagrodowych działkach przez grupy pasjonatów, którzy chcą uszczęśliwiać rolnika swoimi wytworami. Hodowla jest poważnym biznesem. Od kilkudziesięciu lat w hodowli wykorzystuje się zjawisko heterozji do produkcji odmian mieszańcowych. Jedną z cech takich odmian jest to, że heterozja ujawnia się tylko w roku wysiewu nasion i plon otrzymany przez rolnika nie nadaje się do ponownego siewu. Próba takiego siewu w przypadku działkowicza siejącego ogórki z ubiegłorocznych nasion może być tylko przykrym zaskoczeniem w momencie zbioru, ale dla rolnika z dziesiątkami hektarów kukurydzy może okazać się katastrofalną obniżką plonu. Tak czy owak rolnik musi kupować nasiona odmian mieszańcowych co roku, bo w przeciwnym przypadku naraża się na straty plon (choć oszczędza na zakupie materiału siewnego). Jakoś nie zauważam troski szerokiej publiczności o monopolizację rynku w przypadku odmian mieszańcowych, a te zaczynają pojawiać się nawet w gatunkach do niedawna uważanych za nieprzydatne dla takiej hodowli.
    Zakup "nowych nasion" w przypadku odmian nie bazujących na zjawisku heterozji też ma swoje uzasadnienie. Ale zawsze takie nasiona są nasionami konkretnej odmiany dla uzyskania której wykorzystuje się znajomość biologii, genetyki i coraz częściej genetyki molekularnej (i to nie tylko dla produkcji znienawidzonego GMO). Ta wiedza przekłada się na otrzymywanie nowych lepszych odmian, za które płaci rolnik i my wszyscy.
    I jeszcze jedno. Większość odmian najważniejszych roślin uprawnych to organizmy z genami pochodzącymi z wielu gatunków, które niekiedy są ich dość dalekimi kuzynami. Jednogatunkowe, tradycyjne odmiany to kolejny mit, sprzedawany podczas kampanii "anty-GMO".
  • 2017-09-24 11:43 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    bgdnf
    GMO to jest także tworzenie odmian roślin, których ziarna nie nadaje się do ponownego siewu. I to też powinno być zakazane, jako że grozi to klęską głodu na niespotykaną wręcz skalę, np. w przypadku ataku terrorystów na nieliczne przecież magazyny z ziarnem nadającym sie do wysiewu.
  • 2017-09-24 11:44 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Generalnie, to sprzeciw wobec GMO i ogólnie inżynierii genetycznej bardzo często jest efektem znajomości praw rządzących przyrodą i ewolucją oraz tragicznymi skutkami ich ignorowania.
  • 2017-09-25 15:49 | pawem

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Pozbądźmy się patentów (kosztów i monopolu) a problem zniknie.
    Autor nie zauważa (celowo?) problemów które łączą się z sprzedażą "opatentowanych" nasion w rolnictwie czyli uzależnienia od producenta, i środków ochrony roślin precyzyjnie dobranych do nich?
    Przykład z Afryki nie trafiony, ponieważ to nie brak żywności niszczy mieszkańców kontynentu a niegospodarność, i nieprzeciętna korupcja. Podobnie jak w Indiach czy krajach Ameryki Południowej.
    Nauka - tak - nadrzędnie dla dobra społeczeństw, absolutnie - nie - dla mikro i makro układzików, zabezpieczonych na lata wymyślaniem koła na nowo.
    GMO nie jest problem, są nim "prawa autorskie" w połączeniu z zachłanną "ekonomią"…
  • 2017-09-25 17:11 | jakowalski

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    pawem
    tak, przykład z Afryki nie jest tu trafiony, ponieważ to nie brak żywności niszczy mieszkańców kontynentu a niegospodarność i nieprzeciętna korupcja, podobnie jak w Indiach czy krajach Ameryki Łacińskiej.
  • 2017-09-29 22:34 | Aspiryna

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Cytat (z "Gazety Wyborczej"):

    "Bayer i Monsanto liczą, że do stycznia uzyskają pozwolenia urzędów antymonopolowych na fuzję. O światowym rynku ziaren i środków chemicznych dla rolnictwa, a także losie głodujących decydować będą zaledwie trzy gigantyczne konsorcja.

    W ostatnich latach największe firmy?na rynku rolniczym konsolidują się na nieznaną dotąd skalę. Na rynku pestycydów połączyły się już szwajcarska Syngenta z chińską firmą ChinaChem i Dow Chemical z DuPont.

    A już w styczniu do skutku ma dojść największa fuzja w historii tego przemysłu - połączą się dwaj najpotężniejsi gracze: firma Bayer, lider branży substancji chemicznych używanych w rolnictwie, w tym pestycydów, a także szczepionek dla zwierząt, i Monsanto, największy na świecie producent nasion."

    Jakie bedzie mialo to skutki cenowe?
  • 2017-10-01 23:51 | to_tylko_ja

    Re:Żywność Monszatana. Dlaczego GMO wciąż jest straszakiem?

    Po pierwsze książka jest naprawdę dobra (napisał był "świetna" ale nieco bledsze są rozdziały 9 i 10).
    Min. brak informacji skąd dane precyzującą zachorowalność na celiakię (strona.221). w książce jest informacja o 1% (pewnie dane z Wikipedii) a nowsze dane mówią o wykruciu 0,006% (szacunkowe 400000 a wykryte u 2400 Polakow).
    poza tym chciałem napisać dlaczego zainteresowałem się tym tematem: jestem zawodowym chemikiem który raczej sceptycznie podchodził do GMO. aż do pewnego spotkania z osobą związana z przemysłem mleczarskie, od której usłyszałem że żywność NGMO to jeden z lepszych biznesów. Mleko bez GMO jest sprzedawane za 50 gr drożej niż takie samo mleko bez adnotacji ze "nie zawiera GMO". Co ciekawe jest to to samo mleko ponieważ żadne mleko w Polsce nie zawiera GMO! w jednej z największych mleczarni w Polsce co prawda płacą o 10gr za litr mleka od krów nie karmionych GMO (stan na 06.17) ale transportu ja ja tymi samymi systemami, mieszając ze zwykłym mlekiem na jednej linii rozlewniczej. ot takie oszustwo na 50 gr na litrze mleka uht w kartoniki!