Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

(8)
Żeby przekonać Polaków, że szczepionki są ważne, potrzebne i bezpieczne, lepiej nie używać do tego celu sądów, tylko argumentów.
  • 2017-09-20 18:20 | piotr.skindzier

    Wolność do głupoty.

    Proszę może przypomnieć kilka faktów. Ilu rodziców którzy nie zaszczepili dziecka w pierwszej dobie zrobiło to dobrowolnie potem. Ile było przypadków odry w tym roku, ile w zeszłym i w ogóle czemu grozi nam jej epidemia. A może wypadło by napisać o znachorze u którego podobno radzą się rodzice dziecka bo jakoś temat przycichł. Proszę też pamiętać że lekarz w szpitalu w ramach porodu i opieki około porodowej musi wykonać we wskazanym stanie wskazane zabiegi bo grozi mu postępowanie dyscyplinarne. Tu przykro mi ale wygląda że dorośli nie dorośli do roli rodziców o zabiegach okolo porodwych przyszli rodzice powinni porozmawiać zaraz po przyjściu przed porodem. Szpital to nie sklep i klient nasz pan nie działa.
  • 2017-09-20 18:33 | snakeinweb

    Dobry artykuł

    Moim zdanie jest to bardzo dobry i wyważony artykuł. W takich akurat sprawach należy się w kontekst sytuacyjny wgłębić, a nie wydawać sztampowe sądy nie mając dostatecznej wiedzy.

    Gdyby w Polsce były jakiekolwiek warunki do prowadzenia debaty publicznej, to akurat ten przypadek nadawałby się idealnie do jej przeprowadzenia w interesie publicznej wiedzy w tym zakresie. Racje rodziców, lekarzy, ekspertów powinny być przedstawione, procedury położnicze i wczesnych urodzeń wyjaśnione, rozwiązania w innych krajach zaprezentowane, wszelkie ryzyka uczciwie pokazane.

    Ale to raczej marzenia ściętej głowy.
  • 2017-09-20 18:59 | m_malcher

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    Nieslawny lekarz to Andy Wakefield (a nie Wakefeel).
  • 2017-09-20 23:41 | Ayame

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    Sąd klepnął to co się stało dla dobra dziecka. I tyle. Niestety uchylając wcześniejszą decyzję pozwolił proepidemikom i fanom znachorów robić już wszystko co chcą, niestety kosztem ich dzieci.
    Oczywiście, że lepiej jest dyskutować, tłumaczyć. Ale ciężko się dziwić lekarzom, którzy patrzą jak na każdym kroku rodzice cofają opiekę nad dzieckiem do średniowiecza.
    Nikt nie napisał dokładnie jak było z tą kąpielą. Czy pytanie o kąpiel padło najpierw? czy w akcie desperacji, kiedy już rodzice nie zgodzili się na osuszenie córeczki ani jej ogrzanie? Czy lekarze nie zgodzili się na kontakt "skóra do skóry"? Taki zarzut z ust ojca nie padł.
    Zalecenia WHO są jednoznaczne. Dziecko powinno być z matką, powinno ogrzewać się jej ciałem, później należy je ubrać. Ale najważniejsze jest ciepło. Czy dziecko mogło się ogrzać od matki nie osuszone i bez napromiennika w racjonalnym czasie? Tego nie wiemy, więc ciężko ta cześć sporu roztrząsać.
    Co było dalej?
    Dalej była profilaktyka zakażenia oczu. Przecież rodzice mogli przyjść wcześniej się przebadać, wtedy można było uniknąć zarówno zabiegu jak i ryzyka. Tymczasem rodzice wyskoczyli z pomysłem wkraplania do oczu córki... mleka matki.
    No proszę wybaczyć, ale jak lekarz ma coś takiego zaaprobować? No jak?

    WItamina K nie, bo zawiera szkodliwe substancje? Ależ oczywiście, w szpitalu tylko szkodliwe substancje się stosuje, prawda? Przecież rodzice wiedzieli, musieli wiedzieć o podawaniu witaminy K. I skoro mieli zastrzeżenia, to wcześniej się nie przygotowali? No i jeszcze jakimi specjalistami są rodzice, by na bieżąco, w szpitalu wiedzieć jakie substancje są bezpieczne a jakie nie? Więc jak? Specjaliści, czy cwaniacy, którym ktoś mądry podpowiedział jak uniknąć podania preparatu? Przy okazji: Podobno matka rodziła ze znieczuleniem i tu nie potrzebowała ulotki. Ciekawe, prawda?
    ALe wróćmy do konkretów: Zalecenie WHO jest jednoznaczne również w tym miejscu: Należy podać 1 mg witaminy K, by zapobiec potencjalnym krwawieniom. Oczywiście, może nic się nie stanie jeśli dziecko witaminy K nie dostanie. Tak samo jak może nic się nie stanie jeśli ktoś będzie przechodzić na czerwonym świetle. To, że gdzieś na świecie tej witaminy K się nie podaje to średnio trafiony argument. Zapewne w biednych afrykańskich wioskach noworodki też jej nie dostają, Czy to też argument wyznaczający standard?

    Szczepienia. I znów WHO mówi jednoznacznie o szczepieniu w pierwszej dobie życia.
    http://www.who.int/maternal_child_adolescent/documents/guidelines-recommendations-newborn-health.pdf
    Oczywiście, są tacy, którzy szczepienia opóźniają. Są tacy, który opóźniają je nie do ósmego dnia a do ósmego roku życia i dalej. Leczą dzieci tylko prywatnie, żeby się nie pojawiło w systemie, którzy gdy ich sanepid przyciśnie, wszukają lekarzy, którzy dadzą decyzję o odroczeniu. Tak też można.
    I biorąc pod uwagę fakt, że dziecko pomagali ukryć STOP-NOPOWCY, są spore przesłanki, by sądzić, że tak będzie i w tym przypadku.
    Ponadto dziecko nie przeszło podstawowych badań. A jeśli ma fenyloketonurię? Prawdopodobieństwo niewielkie, ale wtedy już po tygodniu mózg tej małej dziewczynki zacznie odczuwać skutki decyzji "mających rację rodziców".
    Owszem, to najgorszy scenariusz. Ale to nie jedyna strata dla maleństwa. I tak oto przesiewowe badanie słuchu, z którego byliśmy wszyscy tacy dumni, również poszło sobie gdzieś daleko.
    Inni mający rację rodzice za namową znachora zagłodzili swoje dziecko. Jeszcze inni - leczyli pestkami moreli chłopca chorego na raka, by uniknąć zabójczej chemii. Uniknęli. Wielu mających rację rodziców w Rumunii straciło swoje dzieci z powodu odry.
    Można wyliczać dalej, tylko po co?

    Nie wiem jak oceniać decyzje sądu. Ani tą pierwszą, ani tą ostatnią - uzasadnienia nie widziałam. Czy za późno? Też nie wiem. Może lepiej by było gdyby pierwszej decyzji nie było, lub gdyby ktoś wcześniej zwrócił uwagę gdzie są rodzice i dziecko. Dopiero zobaczymy jak się to dalej potoczy.

    Ale w przyznawaniu racji rodzicom zgodzić się z Panią nie mogę.

  • 2017-09-21 06:41 | anastazja

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    Lekarze powinni kazać im podpisac, że się nie zgadzają i ch ryzyko. przecież to sa popisy. Każdy teraz chce zaistnieć.
  • 2017-09-21 12:21 | Szechter

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    To że Wakefield sfałszował swoje badania to jest ordynarne, bezczelne kłamstwo. W sowim słynnym artykule wskazywał jedynie na widoczną w statystyce koligację szczepień MRR z autyzmem, i że wymaga to dalszych badań. On nic nie sfałszował - jest dokładnie odwrotnie, to Amerykańska Centers for Disease Control and Prevention fałszowała swoje
    badania "udowadniające" brak związku tej szczepionki z autyzmem - o czym z rozbrajającą szczerością opowiedział w 2016 r.w filmie VAXXED Dr William Thompson, skruszony pracownik tej instytucji (tzw. whistleblower).
    Ten film jest w ogóle bardzo przejmujący, szokujący wręcz. Opowieści rodziców których pociechy często bezpośrednio po podaniu tej szczepionki traciły rozum wyciskają łzy, bo widzimy zachowania dzieci przed i po na filmach rodzinnych. Bardzo polecam ten film, można go wygooglować z napisami.
  • 2017-09-21 14:02 | Ayame

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    Szechter,
    Mhmm... I tej wersji będzie się Pan trzymał. Mimo mnóstwa kolejnych badań, mimo dowodów, że Wakefield wziął za swoją pracę kasę, że dla swojej korelacji wciągnął w nią dziecko, które już wcześniej miało zdiagnozowany zespół Aspergera i że pracował pod konkretną tezę wybierając dzieci do swoich "badań". Mimo to, że obecnie wysokie prawdopodobieństwo autyzmu można stwierdzić już u noworodka, grubo przed przyjęciem przez niego szczepionki MMR, kiedy dziecko rozwija się jeszcze zupełnie normalnie.
    Zaiste, zmanipulowany film jest bardziej wiarygodny niż analizy setek tysięcy przypadków.


  • 2017-09-21 14:24 | Malgorzata777

    Re:Sąd uchylił decyzję ograniczającą prawa rodziców. Zrobił to za późno

    Szechter

    poprosimy o jakieś linki do dowodów, że "ordynarne bezczelne kłamstwo", itd. No i że to inni fałszowali - także. Tu bywają osoby, które wolą sprawdzić źródła. Wyciskające łzy filmy to niezupełnie to samo.