Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

(9)
CETA była jednym z głównych tematów politycznych roku 2016. W czwartek (21 września) ta kontrowersyjna umowa handlowa weszła w życie. Na szczęście na razie tylko w połowie i na dodatek warunkowo.
  • 2017-09-22 02:08 | kruk

    CETA wchodzi w zycie

    Pan redaktor Wos staje w jednym szeregu z Trumpem, znanym obronca malych i slabych.
  • 2017-09-22 10:21 | Slawczan

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    @2017-09-22 02:08 | kruk
    Tacy jak Pan Redaktor usiłują nas uratować przed takimi Trumpami - by ci ,,mali i słabi" zarżnięci przez działające pod przykrywką wolnego handlu ponadnarodowe korporacje nie doszli do takiej desperacji i stopnia ogłupienia (implementowanego przez korporacje medialne) by wybrali ,,Trumpa". U nas po rządach partii ,,nie da się podnieść bo to odstraszy inwestorów", ,,tego nie można bo byłoby to niekorzystne dla biznesu" ,,radujemy" się Trumpem z Żoliborza. Ale to pryszcz - dopiero jak Niemcy wybiorą swojego Trumpa zrobi się groźnie
  • 2017-09-22 14:07 | jakowalski

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Kruk
    Masz rację, że Pan redaktor Woś staje w jednym szeregu z Trumpem, znanym obrońcą małych i słabych. Red. Bendyk w swym blogu (http://antymatrix.blog.polityka.pl/2017/09/20/przyszlosc-pracy-reforma-czy-rewolucja/) celnie podsumował poglądy red. Wosia jako „reprezentujące myśl lewicową, ale reformistyczno-konserwatywną”. (…) „reformistyczne, bo Rafał Woś nie zamierza rozwiązać problemu pracy (generalnie problemów współczesnego kapitalizmu -ja) poprzez eliminację głębokich, „genetycznych” źródeł jej choroby, czyli podporządkowania kapitałowi poprzez zniesienie kapitalizmu tylko proponuje naprawę kapitalizmu. Nie mamy więc do czynienia z propozycją socjalistyczną, tylko socjaldemokratyczną, polegającą na wprowadzeniu nowych instrumentów dyscyplinowania kapitału i wzmacniania klasy pracowniczej. Pojawia się więc (w poglądach red. Wosia - ja) powszechny dochód gwarantowany, praca gwarantowana, pomysły na nowe sposoby organizowania świata pracy dla zyskania większej mocy negocjacyjnej. Te reformy mają służyć celowi konserwatywnemu – przywróceniu pracy pozycji podobnej, jaką miała przez złote trzydziestolecie po II wojnie światowej, bo tylko wówczas dobrze będą mieli nie tylko pracownicy, ale również cały system będzie sprawniej funkcjonował. Syty, pewny bezpieczeństwa zatrudnienia pracownik – to także dobry obywatel i konsument, bo przecież to konsumpcja kreująca efektywny popyt napędza machinę kapitalistycznego rozwoju. (…) Pozostaje zasadnicze pytanie o to, jak je realizować politycznie – czy rzeczywiście, jak przekonuje autor, kwestia pracy i jej uzdrowienia mogłaby być narracją służącą odnowie projektu lewicowego? Tu pojawia się (…) zasadnicza obawa – czy narracja reformistyczno-konserwatywna może być podstawą dla projektu lewicowego, który z definicji powinien mieć charakter progresywny, z komponentami rewolucyjnymi? Tzn. powinien polegać na głębokiej krytyce systemu i domagać się zmiany reguł jego działania. Sama definansjaryzacja, ukrócenie kapitału finansowego, urealnienie gospodarki, redystrybucja i przywrócenie godności pracy nie wystarczą, by podołać innym strukturalnym barierom rozwojowym, takim choćby jak kończący się dostęp do surowców, kryzys klimatyczny czy stan środowiska (zbliżanie się do barier wzrostu określonych granicami planetarnymi zdefiniowanymi przez Instytut Rezyliencji w Sztokholmie). Skoro nawet papież twierdzi, że doszliśmy do kresu, i przekonuje, że tylko głęboka rewolucja (kulturowa) może uratować ludzkość przed katastrofą, to rezygnacja na lewicy z rewolucyjnej narracji zaczyna pachnieć reakcją. Istotą tej rewolucji ma być nie definansjaryzacja systemu, ale dekonsumeryzacja, czyli rezygnacja z modelu rozwoju opartego na konsumpcji i w rezultacie narastającym długu prywatnym, publicznym i środowiskowym. Taka rewolucja wymaga również rewolucji, a nie reformy pracy – rewolucji, czyli abolicji pracy wyalienowanej. Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, że projektem dającym lewicy szansę powrotu powinien być projekt demokratycznego socjalizmu, jaki np. proponuje Axel Honneth, a nie reformistyczno-konserwatywny projekt socjaldemokratyczny. Powód jest prosty – w narracji konserwatywnej i reformistycznej znacznie lepsze i bardziej wiarygodne są prawicowe populizmy, do tego mają emocjonalną moc płynącą z resentymentu. Pisząc o rewolucji, nie mam na myśli przewrotu, jaki zafundowali w 1917 r. bolszewicy, tylko zmianę systemu od środka poprzez działanie polityczne podmiotu rewolucyjnego. Takim podmiotem w epoce nowoczesnej byli robotnicy i szerzej klasa pracownicza, bo to oni byli klasą kluczową dla reprodukcji systemu. Obecna słabość pracy wynika z faktu, że dziś klasa pracownicza, nawet jeśli jest ciągle potrzebna dla reprodukcji kapitału, to straciła polityczną siłę (…). Podsumowując, obecny kryzys kapitalizmu nie jest, jak przekonuje Rafał Woś, kryzysem pracy, tylko jest kryzysem patriarchatu w krańcowej fazie rozkładu, i degeneracji, w którym praca najemna jest kluczowym instrumentem reprodukcji hierarchii społecznej, opresji i podporządkowania. Trump, Erdoğan, Putin, Orbán i wszyscy inni mizoginistyczni macho u władzy będą tego systemu grabarzami, bo swymi decyzjami przyspieszają nadejście jego terminalnego kryzysu.
  • 2017-09-22 14:30 | jakowalski

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Panie Redaktorze Woś,
    1. Co to znaczy, że bez CETA, to tzw. świat euroatlantycki pęknie i stanie się pożywką wrażych potęg: Chin lub Rosji? Co to jest ten dokładnie ten „świat euroatlantycki”, czy aby na pewno my do niego należymy i czy aby na pewno Chiny i Rosja są naszymi wrogami, a USA i Kanada naszymi sprzymierzeńcami? Zbyt szybko uznał Pan, Panie Redaktorze Woś, te twierdzenia za prawdziwe.
    2. Z jakiej racji Polacy, bez zapytania się ich zgodę poprzez referendum, maja zaakceptować jakąś umowę zawartą ponad ich głowami przez parlament urzędujący nie w Polsce, a w Belgii (Bruksela) i Francji (Strasburg)? Czy aby na tym ma polegać demokracja i suwerenność?
    3. Red. Woś przyznaje, że CETA ułatwi najpotężniejszym korporacjom wymuszanie swej woli wobec rządów i słabszych graczy, a to jest już absolutnie niedopuszczalne i w 100% niezgodne z zasadami demokracji. To zaakceptowanie CETA przez UE jest więc jeszcze jednym argumentem za Polexitem.
    4. CETA oznacza też zalanie polskiego rynku żywności tandetną kanadyjską żywnością, często modyfikowaną genetycznie (GMO), a na to, to Polacy przecież nie wyrazili zgody. To też jest kolejny argument za Polexitem.
  • 2017-09-22 14:32 | jakowalski

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Sławczan
    Jak na razie, to największym zagrożeniem dla Niemiec, a wiec pośrednio i dla Polski, jest Frau Kanzlerin.
  • 2017-09-26 15:20 | Slawczan

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    @2017-09-22 14:30 | jakowalski
    O ile ton Twojej wypowiedzi w dużej mierze odpowiada moim poglądom to jej kierunek już nie. Uważam, że kraje takie jak Polska o ile mają miec cień szansy na przetrwanie i SŁUŻENIE swoim obywatelom (ba, by obywatele przetrwali jako pojęcie) muszą funkcjonować w ramach ponadnarodowych, sprawnych struktur. Wynika to z tego, że zasoby materialne pojedynczej korporacji częstokroć przewyższają zasoby wielu krajów. Problemem Unii stało się to co stało się problemem państw - w wyniku presji korupcyjnej wielkich korporacji zarządzający tą strukturą przestali spełniać swoją funkcję służenia obywatelom na rzecz obsługi interesów korporacji. Spójrz na to w ten sposób - budżetem jakiego kraju będzie łatwiej ,,potrząsnąć" - Hiszpanii czy Katalonii?
  • 2017-09-26 17:19 | jakowalski

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Sławczan
    Ja też uważam, że najlepiej by było, gdyby państwa mogły dobrze funkcjonować w ramach ponadnarodowych, sprawnych struktur, ale struktur sprawnych i działających racjonalnie, a nie sparaliżowanych nadmierną biurokracją i tzw. poprawnością polityczną struktur typu obecnej Unii Europejskiej, która od początku funkcjonuje przecież w interesie wielkiego, zachodniego kapitału. Unia powstała przecież głównie po to, a by te wielkie, ponadnarodowe korporacje mogły skutecznie wpływać na władze państw będących członkami owej Unii, a Polskę przyjęto do niej głównie dlatego, aby ułatwić owym wielkim ponadnarodowym korporacjom działanie w Polsce, a więc aby pomóc im zwiększyć swoje dochody. Poza tym, to mała, ale zamożna i dobrze gospodarująca Katalonia jest lepsza dla Katalończyków niż dzisiejsza, zbyt zbiurokratyzowana i pogrążona w recesji i niemocy Hiszpania, podobnie jak dla Słowenii i w pewnym stopniu także Chorwacji wyjście ze struktur federalnych Jugosławii okazało się korzystne. Nie zawsze big is beautiful.
  • 2017-09-27 04:26 | KTD

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Produkcja w Polsce dalej jest stosunkowo tania wiec powinna byc konkurencyjna na kanadyjskim rynku. Pozostaje tylko kwestia tego czy ta produkcja bedzie rodzimego pochodzenia I wzbogacajaca rodzimych producentow, czy tylko produkowana w Polsce dla miedzynarodowych konglomeratow, na czym nasza kraje nie wiele zyska.
    Mam nadzieje, ze przyszle, tego typu, traktaty beda bardziej przejrzyste i redagowane w duchu DiEM25. Mam nadzieje, ze beda uwzgledniac dobro wszystkich obywateli a nie tylko tych, ktorzy sa na tyle silni, ze sa w stanie narzucac nam wszystkim ich wlasne reguly gry.
  • 2017-09-28 10:19 | kaesjot

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Właśnie słyszę w radiu informację, iz Amerykanie planuja obłozenie 220% (?) cłem samoloty produkowane przez kanadyjskiego Bombardiera.
    Oznaczz to , ze wszystkie rynki otwarte dla nas, Amerykanów a innym wara od naszego rynku !!!