Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Poezja i proza polityczna

(17)
Przemoc wobec zwierząt powoli staje się problemem społecznym. A tolerancja dla niej skutkuje przemocą wobec ludzi.
  • 2017-09-27 14:31 | Laclos

    Dzicz, niestety

    Okrucieństwo wobec zwierzat jest funkcją prymitywizmu intelektualnego i emocjonalnego. W Londynie, gdy wieloryb wpłynął nieopatrznie do Tamizy, przez kilka dni zaangażowane w tym celu służby miejskie prowadziły kosztowna akcję przetransportowania go do Kanału. A kiedy moje dzieci zamieszkały w starym, londyńskim domu, gdzie gnieździła się lisia rodzinka, delegacja mieszkańców przyszła do "dzikusów z Polski" prosić, żeby nie robili lisom krzywdy. Niestety, Polska to nie UK i tacy troglodyci jak "pan poeta" sa na porządku dziennym
  • 2017-09-27 15:13 | 60vito

    Re:Poezja i proza polityczna

    Byłem niedawno w Polsce i słyszałem rozmowę szefa hodowców zwierząt futerkowych z dziennikarzem (?) Telewizji Trwam. Ogólnie mówił o tym, że ta hodowla polepsza nasz bilans handlowy z Chinami, zwierzęta mają co jeść i nie są ludźmi. Katolicki dziennikarz z miną eksperta przytakiwał. Nie zacytował jedynie "czyńcie sobie Ziemię poddaną".
    PS. Wczoraj znowu znaleziono psa w kagańcu przywiązanego do drzewa w lesie. Taki naród
  • 2017-09-27 15:56 | Jacek, NH

    Re:Poezja i proza polityczna

    Bardziej troszczyć się o zwierzęta niż o ludzi
  • 2017-09-27 16:06 | nakatomi

    Odrobina obiektywizmu wobec PiS nie zaszkodzi

    bo jednak to właśnie PiS przyjął projekt ustawy sprawiający, że państwo będzie bardzo stanowczo zajmowało się sadystami, którzy w sposób haniebny, brutalny i bestialski traktują zwierzęta.
    Projekt przewiduje zwiększenie kar za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi z 2 do 3 lat pozbawienia wolności a w przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem kara wzrośnie do 5 lat.
    Nieuchronne dla sprawcy, ma być również orzekanie przez sąd nawiązki, w wysokości od 1000 zł do 100.000 zł a pieniądze te mają popłynąć do organizacji, które zajmują się ochroną zwierząt i dać możliwość lepszego kontrolowania, czy zwierzęta traktuje się w sposób humanitarny.
    PiS również wziął się za problem trzymania psów na łańcuchach, czy zmianę statusu konia ze zwierzęcia rzeźnego (blee) na towarzyszące.
    Nie można tego wszystkiego pominąć i przykleić PiS etykiety prymitywnych zwyroli, bo jednak coś robią.
    Przypomnę jeszcze, że za rządów światłej i jakże humanitarnej PO trybunał konstytucyjny klepnął bestialski rytuał podrzynania gardeł zwierzętom celem wykrwawienia w trakcie konania - jako etyczny i dopuszczalny. Nie wspominając o klepnięciu sumień wszystkich chazanów w Polsce. Ale to inny temat.
    Osobiście widzę, że mimo wszystko losy zwierząt jednak obchodzą coraz większe grupy ludzi. Przybywa aktywistów "umilających" życie tzw. myśliwym, patroli sprawdzających warunki a biznes zoologiczny w Polsce kwitnie, ludzie wydają coraz chętniej i więcej pieniędzy na zwierzęta, na schroniska. Rośnie wolontariat. Rośnie świadomość i empatia. Pogłębia się ostracyzm wobec znęcających się prymitywów. Moim zdaniem jesteśmy na dobrej drodze a PiS, ani PO (co PO zrobiła przez 8 lat dla zwierząt?) nam w tym nie przeszkodzi.
  • 2017-09-27 18:39 | Kammilla1

    Re:Poezja i proza polityczna

    Nieopatrznie. Proszę nie oszczędzać na korekcie.
  • 2017-09-27 21:47 | Andrzej Falicz

    proza polityczna i rymy częstochowskie filozofa

    A gdzie się podział pierwszy myśliwy IIIRP Komorowski i skąd wziął wypchaną głowę żubra obrońca korników Cimoszewicz?
    Z poezją na bakier ale w hipokryzji filozof jesr mistrzem...
  • 2017-09-27 22:11 | wolenski

    Re:Poezja i proza polityczna

    @nakatomi
    To prawda, ale praktyka na razie nie zmieniła się. Szyszko nie jest z księżyca tylko z PiS.
  • 2017-09-27 22:12 | wolenski

    Re:Poezja i proza polityczna

    Jacek, NH
    Może w Pańskim przypadku to słuszna uwaga.
  • 2017-09-28 00:35 | z daleka

    Re:Poezja i proza polityczna

    W naszym kraju panuje olbrzymie przywolenie na okrucienstwo wobec zwierzat i co gorsza kompletny brak jakiejkolwiek refleksji - jestesmy dumni z ferm hodowlanych, ktore sie tu przenosi, ale zapominamy ze Ubermensche w obozach koncentracyjnych dokladnie w taki sam sposob przerabiali na mydlo tych mniej wartosciowych pod-ludzi, w jaki teraz zaloga ferm przerabia na skory tych mniej wartosciowych nie-ludzi czyli zwierzeta. Szowinizm gatunkowy w Polsce, ktory wzmacnia bardzo mocno filozofia Kosciola Katolickiego bo przeciez ksieza-mysliwi nie proznuja, tylko jak to ktos napisal "by odetchnac od nawalu swoich duszpasterskich obowiazkow" dla frajdy strzelaja do zwierzat, kroluje, kto upomina sie o prawa zwierzat jest lewakiem, liberalem lub eko-terrorysta ale warto przypomniec, ze jeszcze nie tak dawno gdy protestowalismy przeciw ubojowi rytualnemu, czlowiekiem, ktory okolnikiem wprowadzil ten ohydny proceder byl minister rolnictwa SLD Wojciech Olejniczak, czlowiek lewicy, czym zlamal Konstytucje RP,wiec przynaleznosc religijno-partyjna nie ma tu znaczenia bo znalezi sie nawet biskupi, ktorzy glosno popierali owe zydowsko-islamskie okrucienstwo a Donald Tusk przekonywal, ze zgoda na uboj rytualny zwiekszy ilosc miejsc pracy naszych rodakow! jak widac okrucienstwo wobec zwierzat laczy narody, zasypuje przedzialy polityczne a takze zbliza do siebie nawet najzagorzalszych wrogow bo zydzi i muzulmanie nagle zaczeli mowic jednym glosem gdy chiano zabronic zywym zwierzetom podcinania gardel, nikt nie wzbudzil sobie refleksji jaka wypowiedzial noblista Izaak B. Singer, który w opowiadaniu “Listy do Pisarza” napisał: Dla zwierząt wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka. Trudno zaprzeczyć faktom: obecnie większość produktów pochodzenia zwierzęcego w supermarketach pochodzi od zwierząt wyhodowanych w warunkach obozu koncentracyjnego.
  • 2017-09-28 01:22 | Alrus

    Re:Poezja i proza polityczna

    " Przemoc wobec zwierząt powoli staje się problemem społecznym. A tolerancja dla niej skutkuje przemocą wobec ludzi."

    Chyba w innej rzeczywistości żyjemy, a z pewnością postrzegamy ją inaczej. Czytając skrzydlate słowa naszego Drogiego Autora - bo fraza o "przemocy wobec zwierząt stającej się problemem społecznym" pojawia się jako element wielu publicznych wypowiedzi - doznałem czegoś w rodzaju déjà vu. Wróciłem myślami do poprzedniego ustroju, tam bowiem podobnie złota myśl rzucona przez pewnego klasyka cieszyła się sporym powodzeniem. Że w miarę postępów socjalizmu walka klasowa zaostrza się. Naprawdę to guzik się zaostrzała, zastraszone i sterryzowane społeczeństwo dokonywało licznych aktów serwilizmu wobec władz, ani myśląc o oporze, ale potrzebny był pretekst dla dalszego terroru.
    Podobnie, drogi panie Woleński, z tym rosnącym okrucieństwem ludzi wobec zwierząt. Jest dokładnie odwrotnie, nie rośnie, a zanika, trudno nawet porównać jak traktowało się zwierzęta kilkadziesiąt - kilkanaście lat temu z tym, jak traktuje się je dziś. Dziś zaczyna za coś okrutnego uchodzić, że koń ciągnie wóz, psa ktoś śmie wiązać na łańcuchu, a kiełbasę robi się ze świnek via rzeźnia, zamiast kupić w sklepie, jak każdy dbający o dobrostan zwierząt powinien robić. Jeszcze trochę, a wszyscy pójdziemy na szczaw zaprzeczając, że człowiek jest istotą wyższą acz, prawda, nie zawsze inteligentniejszą od konia czy psa. Rozumiem, że komentatorów wypowiadających się wyżej takie spostrzeżenie nie powinno obrazić, nie posądzam ich bowiem o obłudę. :-)
    O brak myślenia i owszem. A także uwiedzenie czułostkowymi hasełkami bez zwracania uwagi, że słowa wywołują czyny, a czyny mają swoje konsekwencje. I tak konsekwencją wszelkich utrudnień w hodowli jest wzrost kosztów ich prowadzenia. Co znów powoduje przeniesienie ich tam, gdzie utrudnień nie ma lub są mniejsze, albo likwidacja, co wiąże się z uśmierceniem całych populacji hodowlanych. Zwracam uwagę, że życie operuje przetrwaniem nie jednostek, których rytm wyznacza reprodukcja, lecz gatunków. Ingerencja zbyt głęboka, rozdymanie "praw zwierząt", to redukcja liczebności z niebezpieczeństwem skazania na śmierć określonego gatunku czy rasy. Kto i ile będzie hodował koni ras ciężkich czy średnich, pociągowych, czy jakichkolwiek, jeśli zostanie zmuszony do spełniania coraz bardziej absurdalnych wymogów tworzonych pod naciskiem ludzi najczęściej nie mających pojęcia o potrzebach zwierząt? Odda do rzeźni póki jeszcze można. Górale wożący do Morskiego Oka turystów przejdą na meleksy z wizji Morawieckiego, choć najpewniej intratny interes przejmie jakaś ustosunkowana korporacja, a konie..? Znikną.
    Ostatnio trwa jeszcze kampania w "obronie" zwierząt występujących w cyrkach. Coraz więcej ludzi radośnie komentuje zakaz występu w miastach, w jakże szczytnej intencji. Efekt? Cyrki wycofują się z pokazywania zwierząt, przeznaczając je do kasacji. Dotąd zagospodarowywały, czyli umożliwiały przeżycie nadmiarowi zwierząt z ZOO, które dzięki temu nie musiały być zabijane. Teraz będą.

    Wojciechowski calkiem zgrabnie nawiązał do mickiewiczowskiego "Głupi niedźwiedziu", za to odpowiedzi zacytowane z widoczną uciechą poziom przedstawiają dość żałosny:
    " Ależ ci mój drogi (p)ośle,
    Żubr sam opowie wszystko,
    Musiał wiać gdzie pieprz rośnie,
    Bo mu dom wyrżnął Szyszko."
    Jak widać, replikujący najpierw powołuje żubra na świadka, a naprawiając gafę - boż Niemce żubra utrupiły, jakoż martwy ma świadczyć, sam bierze się do dzieła. Nieudolnie, bo konkluzja taka, że żubr chcąc uniknąć niewygody zbył za Odrą żywot młody, czyli zamienił stryjek, pod rynnę wsadził ryjek.
    Drogi panie Woleński, to jakby powiedzieć: lepiej już trzymać się Szyszki. ;-)
  • 2017-09-28 09:30 | AOlsztynski

    Re:Poezja i proza polityczna

    Czy to przez PiS?

    Poważnie: stosunek do zwierząt powoli, ale się korzystnie zmienia. Z przedmiotu na odczuwające stworzenie. Nie zgadzam się natomiast z dopisywaniem ideologii (lewicowej) do tej wrażliwości.
  • 2017-09-28 12:14 | Andrzej Falicz

    Rymy czestochowskie i proza polityczna

    Brakuje jedynie pierwszego mysliwego RP prezydenta Komorowskiego z Platformy na stercie truchel zwierzecych i obronce kornikow premiera Cimoszewicza z lewicy na tle wypchanych zubrow w jego gabinecie
  • 2017-09-28 14:07 | żyga

    Re:Poezja i proza polityczna

    Im więcej średniowiecza w KK i polityce,tym bardziej cierpią zwierzęta, bo nie mają duszy.
  • 2017-09-28 22:37 | wolenski

    Re:Poezja i proza polityczna

    Alrus
    "Drogi panie Woleński, to jakby powiedzieć: lepiej już trzymać się Szyszki. ;-"
    * No to powodzenia, ale radzę mocno uchwycić się także czegoś innego, bo Szyszki spadają. Nawet, gdy walka klasowa nie zaostrza się.
    JW
  • 2017-09-28 22:39 | wolenski

    Re:Poezja i proza polityczna

    Jędruś Falicz
    "Brakuje jedynie pierwszego mysliwego RP prezydenta Komorowskiego z Platformy na stercie truchel zwierzecych i obronce kornikow premiera Cimoszewicza z lewicy na tle wypchanych zubrow w jego gabinecie"
    Zaktualizuję. Dzisiaj mamy 28 września 2017 r., g. 22.38.
    JW
  • 2017-09-28 22:43 | wolenski

    Re:Poezja i proza polityczna

    Pan na Łolsztynie
    "Czy to przez PiS?"
    * Ależ skąd, pan na Łolsztynie sam przez się.
    "Poważnie: stosunek do zwierząt powoli, ale się korzystnie zmienia. Z przedmiotu na odczuwające stworzenie."
    * Oryginalne i potwierdzane codziennie przez doniesienia medialne.
    "Nie zgadzam się natomiast z dopisywaniem ideologii (lewicowej) do tej wrażliwości."
    * Zgadzam się, że słusznie, naukowo, jak w marksizmie.
    JW
  • 2017-10-05 13:27 | artur702

    Re:Poezja i proza polityczna

    2017-09-27 14:31 | Laclos

    Dzicz niestety. Masz rację.