Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Resort kultury cofa dotację festiwalowi teatralnemu. To kara za „Klątwę” w programie

(3)
Odbierając Dialogowi dotację, PiS zaprzecza własnym twierdzeniom, że w dzisiejszej Polsce nie ma cenzury oraz że za własne pieniądze można pokazywać taką sztukę. Tak działa cenzura ekonomiczna.
  • 2017-09-28 10:51 | mp/ww

    Resort kultury cofa dotację festiwalowi teatralnemu. To kara za „Klątwę” w programie

    „A mnie, wyznam państwu szczerze, do dialogu chęć nie bierze”.

    I zdania nie zmieniam. I w materii teatralnej tej i paru jeszcze innych jeszcze podobnych a szalenie „modnych” ostatnimi czasy ruchów.
    Abstrahując od śmieszności sytuacji – przywilej każdej „władzy”, ale i każdego nieudolnego a pompującego się pseudoartysty - to warto się jednak zastanowić… czy w dziejach, naszego coraz bardziej wędrującego w stronę śmieszności świata „kultury nadmiaru i jednocześnie niedoboru”… a w przypadku naszego kraju – „dwubiegunowej śmieszności”, sztuka kiedykolwiek była… jakoś „podległa”?
    Jej podstawowym sensem, wymiarem i miarą jest chyba właśnie tajemna „niepodległość” (nie tylko wszak w czasach PRL, zaborów, czy wojen). Czyli owo coś zrodzone z miłości a bez potrzeby argumentacji i obrony…
    Modlitwa, czy też Lot Ikara (nieraz to pojęcia nie wykluczające się) odkryte i docenione zaraz, a nieraz po latach. Owo coś ponad życiorysy, losy (nieraz wszak osobiste „popękania”) twórców, ponad czas w którym się zrodziło, ponad zachowania sprzymierzeńców, jak i niszczycieli, wreszcie ponad niebagatelną (twórczo jednak nie sprawczą) rolę mecenasów – prywatnych, państwowych, czy kościelnych.
    Sumując – zakazywać bym nie zakazywał, ale w mojej definicji „kultury niepodległej” jest też cała przestrzeń, by takie „klątwy” również ocenić.
    A w tej ocenie nie poświęcać temu całemu „zjawisku” tylko tyle uwagi, co sensom prac Tołstoja, Hugo, czy Bernharda... Kantora, czy Grzegorzewskiego, że o Wyspiańskim... już tu nie wspomnę. m
  • 2017-09-28 12:49 | Jacek, NH

    Re:Resort kultury cofa dotację festiwalowi teatralnemu. To kara za „Klątwę” w programie

    W Polsce od lat inaczej traktuje się akty agresji wobec chrześcijan, niż wobec wyznawców religii mojżeszowej, czy muzułmańskiej. Te pierwsze są bagatelizowane, te drugie spotykają się z ostrymi reakcjami, tak ze strony władz państwowych, jak i establishmentu Trzeciej RP
  • 2017-10-07 11:30 | Kazimierz K

    Re:Resort kultury cofa dotację festiwalowi teatralnemu. To kara za „Klątwę” w programie

    Są w społeczeństwie granice, których nie wolno przekroczyć. Prowokacyjne spektakle są przede wszystkim robiono dla taniej reklamy a przy okazji w uderzenie w państwo o brak wolności słowa. Było to chyba wkalkulowane w ryzyko przedsięwzięcia i próba odejścia tego teatru od współfinansowania ze strony państwa. Taki pretekst jest dobrym paliwem do dalszego przetrwania.