Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Tragedia Portoryko trwa, ale nie będzie to „Katrina Trumpa”

(2)
Trump znowu się naraził, ale Portoryko nie jest dla amerykańskich polityków tak ważne jak Teksas czy Floryda.
  • 2017-10-03 15:07 | woytek

    A co na to Trump?

    A co prezydent Trump ma do zrobienia w sprawie huraganów. Może powinien trzymać parasolkę w czasie ulewy ? Mieszkańcy tych rejonów , które są nawiedzane huraganami, powinny same się przygotowywać do likwidowania skutków tych ekscesów pogodowych. Obywatele z tych ciepłych i pięknych wysp słyną z beztroskiego stosunku do życia.
  • 2017-10-04 00:54 | Hmm?

    Re:Tragedia Portoryko trwa, ale nie będzie to „Katrina Trumpa”

    Och, naraził się tylko lewicy a to nie ma znaczenia kiedy się wie, że lewica nienawidzi wszystkiego, co jest powiązane z obecnym systemem społecznym czy obecną cywilizacją. Tragedią Portoryko są głownie Portorykanczycy. Widziałem filmy, jak w USA miejscowi uprzątali drogi, by pomoc mogła dotrzeć gdzie trzeba i inne, na których Portorykańczycy siedzą na poboczach czekając na mannę z USA. Która nie może dojechać. Bo drogi zawalone.