Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

CZWARTA BRYGADA DRŻY

(1)
2017-10-03 15:40 | MajOrYX
Poseł Rzepecki ośmielił się wyrazić swoje zdanie. Przypomniał swoim partyjnym kolegom, że przecież immunitet poselski miał być zniesiony i żaden poseł nie powinien się za nim chować, tylko dochodzić swoich racji przed sądem. Co tak rozzłościło tzw. twardy elektorat PiS? Wcześniej, ten sam młody człowiek otwarcie wyraził swój sprzeciw wobec propozycji podwyżek cen benzyny poprzez nałożenie nowego podatku. Podatku nie wprowadzono. Wyjął kartę podczas głosowania nad ustawami sądowymi, które później zawetował Prezydent wywodzący się z PiS. Dlaczego, poseł Rzepecki może być taki groźny, że wywołał wręcz wściekłość?
Oczywiście, że sam nic nie zrobi. Ale może okazać się, że w sejmie jest wielu podobnie myślących, jak on. Z różnych partii. A poza sejmem mogą ich być miliony. Być może, dociera do niektórych starych działaczy partyjnych, co przesiedzieli w ławach poselskich i senatorskich po 20 lat i więcej, że kończy się epoka kombatantów. Na dwudziesto, trzydziesto czy czterdziestolatkach nie robią już wielkiego wrażenia opowieści o bohaterskiej walce z komuną. Oni oczekują rozwiązań na dziś i jutro. Doskonale to zrozumiał Paweł Kukiz.
Obecna sytuacja w Polsce przypomina pod wieloma względami dwudziestolecie międzywojenne. Wtedy mówiło się o czwartej brygadzie Legionów. Kto nie wie, to objaśniam, w Legionach Piłsudskiego było w rzeczywistości tylko trzy brygady. Wtedy również kombatanctwo, prawdziwe lub zmyślone, otwierało drogę do kariery. Do władzy doszli pod hasłem sanacji, czyli uzdrowienia. Jak to się skończyło, wszyscy chyba wiedzą.