Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEMON NOWOCZESNOŚCI SIEJE W POLSCE ZNISZCZENIE

(1)
2017-10-05 13:37 | MajOrYX
Kościół przy pomocy rządu będzie walczył z in vitro i każdym rozwiązaniem, które uzna za zagrożenie dla tradycji. Niewątpliwie o. Tadeusz Rydzyk, abp. Marek Jędraszewski i wielu innych hierarchów polskiego Kościoła są konserwatystami. Nawet więcej, tradycjonalistami i starają się odbudować stary ład polityczny, który funkcjonował w Polsce przed 1939 rokiem, a nawet wcześniej. Ich celem jest powrót społeczeństwa i tradycji do takiego etapu historycznego, kiedy Kościół mógł czuć się najbezpieczniej i partycypować w sprawowaniu władzy, jednocześnie nie ponosząc żadnej odpowiedzialności.
Polscy biskupi i księża konserwatywni, którzy tak chętnie porównują swoich oponentów politycznych, tak politycznych, do uczestników konfederacji targowickiej zapominają, że papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwo dla dzieła konfederacji targowickiej. Gorącymi zwolennikami konfederacji byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski. 9 maja 1794 na Rynku Starego Miasta w Warszawie przed ratuszem powieszeni zostali publicznie przywódcy konfederacji skazani na karę śmierci przez Sąd Kryminalny Księstwa Mazowieckiego: hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz i hetman polny litewski Józef Zabiełło. Czwarty skazany, biskup inflancki Józef Kazimierz Kossakowski, po zdjęciu święceń kapłańskich został powieszony przed kościołem św. Anny.
Targowica również była przedsięwzięciem skierowanym przeciwko jakimkolwiek próbom zmiany ładu społecznego, który Kościół uznawał, jako korzystny dla siebie. Targowiczanie usiłowali przywrócić porządki feudalne. Targowicę w Polsce obecnie też mamy, ale nie jest ona tam, gdzie wskazują hierarchowie. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź ostrzegał wiernych w Gdańsku przed „demonem postępu i nowoczesności”. Oczywiście, obecni tradycjonaliści nie dążą do przywrócenia w Polsce feudalizmu w gospodarce, ale w sferze obyczajowej, jak najbardziej.
Swoich oponentów politycznych nazywają przewrotnie Targowicą. Nazywają ich też komunistami lub łagodniej marksistami. Zapominając przy tym, że Karol Marks w żaden sposób nie odpowiada za komunistyczne zbrodnie. Zmarł 34 lata przed rewolucją październikową, miał poglądy propolskie. Marks uważał, że odrodzona Polska będzie zaporą dla imperializmu Rosji, krytykował mocarstwa za nieudzielenie Polakom pomocy podczas powstania styczniowego. Udało im się przypiąć łatkę komunisty nawet Platformie Obywatelskiej. Pomimo, iż w przeciwieństwie do socjalistycznego PiS-u jest ona partią liberalną. Jak wiadomo, liberałom jest bliżej do konserwatystów. Natomiast socjalistom, nawet jak są katolikami, bliżej do komunistycznych idei. Szczególnie wówczas, gdy stosują metody bolszewickie.
Tym, których tak fascynuje tradycjonalizm zwracam uwagę, że tradycjonaliści odnieśli sukcesy w takich krajach, jak np. Afganistan. Nazywamy ich talibami.