Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

(30)
Minister zdrowia wiedział o planowanym strajku rezydentów od wielu miesięcy, ale nie traktował go poważnie. Tymczasem głodówka najmłodszych polskich lekarzy trwa już ósmy dzień.
  • 2017-10-09 17:25 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Młodzi lekarze strajkują, bo się im w głowach poprzewracało. Poszli oni na medycynę nie po to aby leczyć ludzi, ale aby mieć zagwarantowaną pracę i wysokie za nią zarobki. Każdy by tak chciał, ale nie tak przecież działa kapitalizm, za którym pewnie ci lekarze przepadają, licząc na to, że po specjalizacji zaczną oni pobierać, wzorem swych starszych kolegów „po fachu”, wysokie, znacznie zawyżone opłaty za te swoje, wątpliwej przecież jakości, usługi.
  • 2017-10-09 20:06 | Smashing Potatoes

    Rząd PiSu

    SuperMinister Morawiecki ostatnio w wywiadzie, skądinąd moim zdaniem słusznie stwierdził, że obecny rząd musi gruntownie i boleśnie zreformować poslkie sądownictwo, ponieważ wydajemy ponad dwukrotnie więcej w stosunku do PKB na sądownictwo niż rozwinięte kraje UE, przy kompletnym braku funkcjonalności polskiego sądownictwa. Z drugiej strony wydajemy ponad trzykrotnie mniej na ochronę zdrowia w Polsce i nic się z tym nie robi. W długim terminie ( czyli takim, w którym będzie rząd już z nowej opcji politycznej) okarze się, że wszyscy ci młodzi lekarze wyjechali za chlebem z Polski, w kraju wizyta u specjalisty będzie bardzo droga, będzie na nią trzeba bardzo długo czekać, będzie słabej jakości, bo będzie nadmiar popytu względem podaży, a lekarze będą z Ukrainy i Rumunii, bo nasi będą już od dawna w Niemczech i Austrii
  • 2017-10-10 01:18 | Andrzej Falicz

    Dlaczego rezydenci strajkują i dlaczego nasza medycyna jest...chora

    Oczywiscie rezydenci zarabiaja grosze.
    I niech zarabiaja wiecej wraz z piekarzami, stolarzami i policjantami czyli wszystkimi potrzebnymi spoleczenstwu fachowcami.

    Ale przy okazji niech rezydenci placa za studia tak jak sie to dzieje gdzie indziej na swiecie... zapraszam do Australii.

    Srednio 200 tysiecy dolarow ( 600 tysiecy zlotych) za kierunek a za chirurgie prawie dwa razy tyle ponad milion zlp...

    A potem mozecie zarabiac wiecej robaszki.
  • 2017-10-10 02:02 | kongo9

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    @Smashing potatoes - z ta Rumunia to akurat może być na odwrót bo po ostatnich podwyżkach jakie tam wprowadzono ich lekarze zarabiają więcej niż nasi :D
  • 2017-10-10 12:10 | szb50

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Postulaty mają prawdopodobnie słuszne. Normą powinna być sytuacja, w której człowiek po prostu godnie zarabia. Szczególnie po naprawdę ciężkich studiach. Chociaż z drugiej strony - po tych studiach młodzi lekarze są jeszcze zieloni, trudno ich nazwać fachowcami. Niejednokrotnie wyróżnia ich jeszcze (bo po latach już go u większości nie będzie) zapał do pracy. Ale nie można oczekiwać, że od razu w pierwszych latach pracy zawodowej będą świetnie zarabiać. Dlaczego akurat oni (lekarze) mieliby mieć taki przywilej? Jeszcze kolejny aspekt, o którym nie można zapominać. To straszenie wyjazdem za granicę jest po prostu nieetyczne. Koszt wykształcenia przyszłego lekarza jest bardzo wysoki, nieporównywalny z innymi studiami. I ten koszt ponosimy my - obywatele tego kraju. Wg mnie powinien być jakiś mechanizm, który w przypadku takiej "ucieczki" młodego lekarza do np. Norwegii wymuszałby na nim zwrócenie państwu chociaż części kosztu jego wykształcenia. Nie jest normalna sytuacja, w której wpierw dziesiątki tysięcy złotych a raczej więcej (lekko licząc te 6 lat to prawie 100.000 zł) państwo wydaje na kształcenie takiego młodego człowieka, a potem on odwraca się na pięcie, mówi do widzenia i zaczyna pracę na Zachodzie.
  • 2017-10-10 12:47 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    jakowalski
    Pan sobie żarty robi swoim wpisem. Uważa pan że zapłata nie należy się za prace a za robienie dzieci pisowskim nierobom albo utrzymywanie darmozjadów którzy poszli na wcześniejszą emeryturę. Efekt 500+ zamiast wzrostu realnych wynagrodzeń PiS wykorzystuje niewolniczą pracę lekarzy czy pielegniarek , zabiera ciężko pracującym by utrzymać darmozjadztwo czyli swój elektorat. Polityka PiSu polega na tym żeby zmusić do emigracji za chlebem lekarzy pielęgniarek a także inżynierów czy wykwalifikowanych pracowników.
    Chce pan podnieść realne zarobki w Polsce to zamiast 500 + trzeba było podnieść pielęgniarkom , nauczycielom a nie utrzymywać darmozjadów czyli typowy elektorat pisowski. Tak zarobki zawsze będą w Polsce niskie bo podatkach pracującym ludziom zabierze się na nierobów. Uważa pan że 2,5 tys. to uczciwa zapłata? W sąsiednich Czechach niewykwalifikowany pracownik zarobi znacznie więcej niż w Polsce po studiach nauczyciel czy lekarz, pielęgniarka. To są żarty.
    Państwo pisowskie nie stać na zatrudnienie lekarzy ale stać na utrzymanie pisowskiego " daj -daja" 500+ tylko kto będzie później leczył nieroba.

    Wpisy typu pana jakowalski, 500+ obniżenie wieku emerytalnego podniesie realne zarobki w Polsce a tu Wielkie G... jakie PiS zrobił a swym wpisem tylko pan to potwierdził.
    Od kiedy pan jakowalski jest zwolennikiem niskich zarobków w Polsce i niewolniczej pracy? Rozumiem że prywatnej firmie jest to może złe dla pana, ale w państwowej pisowskiej jest to już dobre a nawet bardzo dobre.
  • 2017-10-10 12:48 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    jakowalski
    Pan sobie żarty robi swoim wpisem. Uważa pan że zapłata nie należy się za prace a za robienie dzieci pisowskim nierobom albo utrzymywanie darmozjadów którzy poszli na wcześniejszą emeryturę. Efekt 500+ zamiast wzrostu realnych wynagrodzeń PiS wykorzystuje niewolniczą pracę lekarzy czy pielegniarek , zabiera ciężko pracującym by utrzymać darmozjadztwo czyli swój elektorat. Polityka PiSu polega na tym żeby zmusić do emigracji za chlebem lekarzy pielęgniarek a także inżynierów czy wykwalifikowanych pracowników.
    Chce pan podnieść realne zarobki w Polsce to zamiast 500 + trzeba było podnieść pielęgniarkom , nauczycielom a nie utrzymywać darmozjadów czyli typowy elektorat pisowski. Tak zarobki zawsze będą w Polsce niskie bo podatkach pracującym ludziom zabierze się na nierobów. Uważa pan że 2,5 tys. to uczciwa zapłata? W sąsiednich Czechach niewykwalifikowany pracownik zarobi znacznie więcej niż w Polsce po studiach nauczyciel czy lekarz, pielęgniarka. To są żarty.
    Państwo pisowskie nie stać na zatrudnienie lekarzy ale stać na utrzymanie pisowskiego " daj -daja" 500+ tylko kto będzie później leczył nieroba.

    Wpisy typu pana jakowalski, 500+ obniżenie wieku emerytalnego podniesie realne zarobki w Polsce a tu Wielkie G... jakie PiS zrobił a swym wpisem tylko pan to potwierdził.
    Od kiedy pan jakowalski jest zwolennikiem niskich zarobków w Polsce i niewolniczej pracy? Rozumiem że prywatnej firmie jest to może złe dla pana, ale w państwowej pisowskiej jest to już dobre a nawet bardzo dobre.
  • 2017-10-10 12:59 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Smashing Potatoes
    Co do sądownictwa zostało już praktycznie zreformowane w stylu pisowskim Ziobro jest jednocześnie prokuratorem, ministrem, może minować swoich sędziów. Całość sporu toczy się jedynie w PiSie kto będzie miał największą władzę niemal dyktatorską. Pytanie jakie jest, to kto będzie miał w Pisie największy wpływ na mianowanie swoich sędziów, ta grupa będzie miała realną władzę a będzie mogła robić dowolnie to co zechce.
  • 2017-10-10 14:14 | tilow3

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Przecież Beatka ogłosiła, że wystarczy przestać kraść a kasa znajdzie się na wszystko! To na co czekacie pisowcy? przestańcie używać "dojnej zmiany"! podzielcie się zyskami ze spółek państwowych z młodymi lekarzami, to może procentować i wyjść wam na zdrowie! Dojnej zmiany dość - pora na sprawiedliwość!
  • 2017-10-10 21:29 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Przecież premier to nie taksówkarz, a więc nie musi się on(a) pojawiać się na każde żądanie każdego obywatela. Ja bym też chciał, aby premier zajęła się moimi problemami finansowymi, a mam ich nie mniej niż ci młodzi lekarze i wcale nie uważam, aby oni byli ode mnie ważniejsi. Nikt ich przecież nie zmusza do pracy w zawodzie lekarza. A jeżeli uważają się oni za aż tak zdolnych i aż tak dobrze wykształconych, i tak bardzo zależy im na pieniądzach, to dlaczego nie zostaną oni finansistami, np. maklerami giełdowymi albo dyrektorami banków komercyjnych? A jeśli chcą oni pracować jako lekarze, to dlaczego nie wyemigrują oni np. do Szwajcarii czy też USA i nie zatrudnią się tam w jakiejś prywatnej klinice dobrze płacącej zatrudnionym tam medykom? Rozumiem więc, że nie znają oni języków obcych i że wcale nie są oni tak dobrzy w swym fachu, jak to się im wydaje, a więc nie zasługują oni na więcej niż na to, co otrzymują.
  • 2017-10-10 21:49 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Tilow
    Zyski ze spółek państwowych powinny iść do wszystkich obywateli, a nie tylko do tych, którzy się o nie najgłośniej domagają i szantażują władzę, aby od niej wycisnąć ile się tylko da.

  • 2017-10-10 22:06 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin L
    1. Zapłata należy się tylko za dobrze wykonaną pracę (w sensie „job”, czyli za ukończone zdanie, np. naprawienie samochodu czy też wyleczenie chorego) , a nie za sam fakt przybycia do zakładu pracy.
    2. Opieka nad dzieckiem to jest ciężka i bardzo odpowiedzialna praca, ale ty albo nie masz dzieci, albo też zajmują się nimi żona/partnerka/opiekunka (niania), stąd też nie doceniasz roli matki w procesie wychowania dziecka.
    3. Pójdź do pracy w kopalni, na dole, popracuj tam rok, a później zacznij cos pisać na temat komu się należą wcześniejsze emerytury, a komu nie.
    4. Ci strajkujący młodzi ludzie nie muszą przecież pracować w zawodzie lekarza. A jeżeli uważają się oni za aż tak zdolnych i aż tak dobrze wykształconych, i tak bardzo zależy im na pieniądzach, to dlaczego nie zostaną oni finansistami, np. maklerami giełdowymi albo dyrektorami banków komercyjnych? A jeśli chcą oni pracować jako lekarze, to dlaczego nie wyemigrują oni np. do Szwajcarii czy też USA i nie zatrudnią się tam w jakiejś prywatnej klinice dobrze płacącej zatrudnionym tam medykom? Rozumiem więc, że nie znają oni języków obcych i że wcale nie są oni tak dobrzy w swym fachu, jak to się im wydaje, a więc nie zasługują oni na więcej niż na to, co otrzymują. W przypadku lekarzy zaraz po studiach, a więc praktycznie raczkujących dopiero w tym zawodzie, te dwa i pół tysiąca to jest aż nadto jak na polskie warunki. Ja zacząłem po studiach jako programista-praktykant i dostawałem przez rok tysiąc złotych, mimo że po kilku miesiącach potrafiłem pisać programy takie same jak programiści z wieloletnim stażem, ale nigdy nie uważałem, że mam prawo strajkować z tego powodu. Wręcz przeciwnie, uważałem, że mam spore szczęście, jako że mogę się uczyć zawodu za darmo i ze jeszcze mi za to płacą. Ci młodzi lekarze uczą się zaś dopiero zawodu i powinni być szczęśliwi, ze ktoś chce im cokolwiek płacić za tę naukę.
    5. Jeżeli znasz moje wpisy na tym forum to wiesz, że jestem zwolennikiem wysokich płac za wysoką wydajność i wysoką jakość pracy, za przestawieniem naszej gospodarki z obecnego balcerowiczowskiego modelu opartego na prostych, prymitywnych wręcz technologach i niskich płacach na model gospodarki nowoczesnej, opartej na wysokiej innowacyjności, a co za tym idzie wysokiej wydajności pracy. Smuci mnie zaś to, że używasz tu taniej demagogii z lat PRL-u.
  • 2017-10-10 22:07 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin L 2017-10-10 12:59
    To jest wątek o lekarzach a nie o sędziach.
  • 2017-10-10 22:10 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Andrzej Falicz 2017-10-10 01:18
    A tu pełna zgoda. Studia medyczne powinny być w pełni odpłatne, a tylko najzdolniejsi i jednocześnie najpilniejsi studenci powinni otrzymywać nie pożyczki ze Skarbu Państwa, które, tak jak w Australii, spłacaliby ze swoich zarobków.
  • 2017-10-10 22:15 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Smashing Potatoes
    Kuba wydaje na leczenie jeszcze mniej (per capita) niż Polska, a ma o wiele lepsze wyniki niż my, porównywalne do tych w USA czy w najbogatszych krajach UE. Problem nie leży bowiem w tym, ile się wydaje, ale jak i na co się wydaje. Jeżeli wydaje się, tak jak w USA, głównie na mocno zawyżone pensje dla lekarzy i na często niepotrzebne badania i zabiegi, to się marnuje pieniądze przeznczone na ochronę zdrowia. Tak więc uzdrowienie polskiej służby zdrowia wcale nie wymaga zwiększenia wydatków na nią, a tylko ich racjonalizacji. Co więcej, może być ono dokonane przy jednoczesnej redukcji wydatków na leczenie. Po prostu na służbę zdrowia wydajemy od lat za dużo, jako że ukierunkowana jest ona na leczenie już chorych, a nie na zapobieganie chorobom. Przecież choć lekarze w takim kraju jak USA zarabiają przeciętnie kilkaset tysięcy dolarów rocznie (czyli często ponad milion złotych), choć w USA wydaje się najwięcej na świecie na leczenie, w tym też i per capita, to Amerykanie żyją (nieco) krócej niż mieszkańcy sąsiedniej Kuby, gdzie wydatki na medycynę są relatywnie niskie, ale na Kubie postawiono nie na leczenie, ale na profilaktykę. A jest tak jak jest, ponieważ lekarze, a szczególnie dobrze zarabiający lekarze, nie są zainteresowani w tym, aby ludność była zdrowa, a tylko w tym, aby utrzymać pacjentów, czyli w tym, aby ludzie wciąż chorowali, a więc ciągle potrzebowali lekarzy. Innymi słowy, lekarze sami wzbudzają tam popyt na swoje usługi, a to oznacza, że oni nie wyleczają swoich pacjentów, a tylko dbają o to, aby oni wciąż chorowali, a więc potrzebowali pomocy lekarzy i tak się zamyka to błędne koło zbędnego wydania nadmiernych ilości pieniędzy na medycynę. Tak więc skuteczny system służby ZDROWIU ludzi to taki, w którym interes pacjentów i lekarzy będzie taki sam - ZDROWY CZŁOWIEK. Niestety, ale nie jest to możliwe do osiągnięcia w warunkach kapitalistycznej, skomercjalizowanej medycyny nastawionej na zysk lekarzy i farmaceutów, na zysk właścicieli szpitali i wytwórni lekarstw oraz firm zajmujących się dystrybucją owych lekarstw, a nie na zapobieganie chorobom. Lekarze i farmaceuci potrzebują bowiem chorych, a nie zdrowych ludzi. I tu jest pies pogrzebany. :-(
  • 2017-10-11 00:26 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Andrzej Falicz
    Panie Falicz jeśli rezydenci mają płacić za studia to powinni zarabiać tak jak w Australii czyli co najmniej 10 razy tyle, a żeby to było możliwe tak emeryci i ci co korzystają z 500+ musieliby płacić za każdą wizytę u lekarza co najmniej 200 PLN. Nim pan zacznie wypisywać "farmazony" to proszę się dobrze zastanowić.
  • 2017-10-11 11:31 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin L.
    Studia medyczne w Australii kosztują około 200 tysięcy tamtejszych dolarów, czyli około 600 tysięcy złotych, natomiast średni zarobek w Australii to jest 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli że studia medyczne kosztują tam około 7 i poł przeciętnych rocznych zarobków. Ponieważ w Polsce przeciętne roczne zarobki wynoszą około 55 tysięcy złotych na rok, to studia medyczne powinny kosztować w Polsce około 400 tysięcy złotych. Nie wypisuj wiec farmazonów, jako że te 400 tysięcy złotych to jest tylko około 130 tysięcy dolarów australijskich , czyli prawie 5 razy mniej niż w Australii, a wiec te 200 złotych za wizytę, to ty wziąłeś z sufitu. Poza tym, to tak jak w Australii, ci początkujący lekarze (rezydenci) powinni mieć potrącane za studia dopiero po osiągnięciu średniej krajowej, czyli 4600 zł na miesiąc, a oni zarabiają przecież tylko nieco ponad połowę tej średniej, a wiec wprowadzenie odpłatności za studia medyczne wcale by nie podrożyło kosztów opieki medycznej w Polsce. Skończ wiec z tą tanią, iście balcerowiczowską demagogią, jako że fakty ją łatwo demaskują.
  • 2017-10-11 11:41 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin L.
    Fakty są takie, że średni roczny zarobek w Australii to jest około 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli około 240 tysięcy złotych, a w Polsce wynosi on około 55 tysięcy złotych na rok, a więc jest on wyższy od polskiego o tylko około 4 razy a nie 10 i to bez uwzględnienia poziomu cen, czyli PPP (parytetu siły nabywczej lokalnej waluty). Po uwzględnieniu tego parytetu okazuje się zaś, ze przeciętne realne płace w Polsce są niewiele niższe niż w Australii, jako że choć nominalne zarobki są w Australii bardzo wysokie, to jeszcze wyższe są tam ceny, a wiec płace realne w Australii są tylko nieznacznie (zdecydowanie mniej niż 2 razy) wyższe niż w Polsce. To są fakty, a z nimi się nie dyskutuje.
  • 2017-10-11 12:03 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    jakowalski
    Skoro jest pan takim zwolennikiem wysokich zarobków to dlaczego pn nie popiera wprost strajku lekarzy żeby nie musieli zmieniać zawodu albo wyjeżdżać za granicę za chlebem. Tak się składa że lekarze pracują w państwowej firmie i to rząd PiSu jest pracodawcą i to on wykorzystuję czyjąś niewolniczą pracę i to on jest powodem niskich zarobków. Czyli jest pan tylko gołosłownym zwolennikiem wysokich wynagrodzeń a tak naprawdę niskich zarobków, bo jak dojdzie co do czego to pan nie popiera lekarzy.
    PiS stać na utrzymywanie elektoratu pasożytów a nie stać na zapewniwszy właściwej opieki zdrowotnej a jest ona państwowa jak głosi PiS.
    Skoro chce pan by były płatne studia to niech PiS wprowadzi opłaty za wizytę u lekarza jako formę wynagrodzenia i pełną prywatyzację szpitali. Masz pieniądze to się leczysz, nie to zostaję "cudowna zdrowśka" pana Falicza. Ciekawe kto z darmozjadów popierał by PiS.
    Co to Balcerowicza pisze pan że gospodarką była oparta na taniej sile roboczej a co PiS teraz robi z lekarzami też opiera na taniej sile roboczej. Zamiast 500+ i obniżenia wieku była szansa na podniesienie wynagrodzeń. To właśnie polityka PiSu powoduje celowe zahamowanie wzrostu wynagrodzeń poprzez 500+ tak aby zapewnić swojemu politycznemu kapitałowi związanym z PiSem tanią siłę roboczą. PiS inwestuję w nierobów a nie w technologię, więc sobie pan przeczy popierając PiS i to co robi. Jest to konsumpcja a nie technologiczny rozwój.
    Balcerowicz uratował Polskę przed bankructwem a jednocześnie był batem na pasożytów żyjących wyłącznie na socjalu. Dla pracowitych i zaradnych ludzi nie stanowił większego problemu ale dla nierobów owszem nagle okazało się że trzeba iść do strasznej i odrażającej PRACY a to wyborca PiSu nienawidzi najbardziej.
  • 2017-10-11 13:01 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    jakowalski
    Proszę nie wypisywać o innych systemach opieki zdrowotnej żyjemy w systemie polskim jest to nie na temat, jest to daremne odwracanie "kota ogonem" i daremnie zajmuje miejsce.
    Tematem jest dlaczego rząd PiSu czyli pracodawca wykorzystuje niewolniczą pracę lekarzy a sam obłudnie głosi ze jest za pracownikiem a w państwowych firmach takich jak szpitale to robi, jeszcze bezczelnie poniża lekarzy w TV PiSuar. Pan który głosi rzekomo to że jest zwolennikiem wysokiego wynagrodzenia nie potępia wyzyskiwaczy z PiSu jakim jest rząd czyli pracodawca, czyli rozumiem jest pan tylko na pokaz żeby dostać się do rządowej posadki? Autentyczność wymagała by potępienie PiSu. I tyle w tym temacie.
  • 2017-10-11 14:38 | Kavar

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    @Andrzej Falicz
    Panie Falicz nie 'nigdzie na swiecie' nie placi sie za studia,za studia placi sie glownie w krajach trzeciego swiata i paru krajach anglosaskich, w wiekszosci rozwinietych krajow swiata studia sa bezplatne. Efekt placenia za studia w Australii jest taki, ze brakuje tam lekarzy i pielegniarek i trzeba ich importowac z zagranicy,bo zaden Australijczyk nie wyda setek tysiecy dolarow na studia.
    @jakowalski
    Alez oczywiscie,ze lekarze i pielegniarki moga wyjechac i zarabiac godziwe pieniadze za granica,i to robia. Efekt tego jest taki,ze w polskich szpitalach juz teraz nie ma komu leczyc i komu zajmowac sie pacjentami.W mojej rodzinnej miejscowosci w szpitalu bywa,ze na dyzurze sa dwie, leciwe pielegniarki, ktore zdaje sie czekaja juz tylko na emeryture, reszta juz dawno wyjechala do Niemiec. Kiedy one odejda z pracy, szpital zdaje sie czeka likwidacja.Za pare lat likwidacja czeka cala nasza sluzbe zdrowia.
  • 2017-10-11 18:10 | kaesjot

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Składam, wtedy jeszcze studentce UM życzenia noworoczne :
    "Życzę tobie, abyś miała samych zdrowych pacjentów"
    Ona na to - ależ wtedy nie będę miała pracy!!!
    Odpowiadam jej - będziesz miała bardzo dużo pracy ale nie lecząc ich, lecz dbając o to, by NIE ZACHOROWALI!
    I tu się zgadzam, z tym, co pisze @jakowalski.
    Skromnie dodam, że za głoszenie wcześniej takich poglądów dr Kaczmarewicz zbanował mnie na swym blogu.
  • 2017-10-11 23:19 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin
    1. Generalnie płace są w Polsce niskie, ale też i niskie są ceny. Poza tym, to nikt nikogo w Polsce nie zmusza do pracy w charakterze lekarza.
    2. Od dawna jestem na emeryturze i o żadną posadę rządową się nie staram.
    3. Popieram wysokie zarobki za wysokowydajną pracę, a tu mowa jest przecież o praktykantach, czyli de facto najwyżej czeladnikach lekarskich, których praca nie jest więcej warta niż to, co za nią otrzymują.
    4. Przecież leczenie nie jest w Polsce za darmo, jako że finansowane jest ono z naszych podatków i innych danin, w tym potrąceń na tzw. NFOZ. Lekarze są zaś przeciwko prywatyzacji służby zdrowia, gdyż wtedy większość z nich straciłaby pracę, jako że mało kogo jest dziś w Polsce stać, aby pokryć pełne koszta swojego lecenia. Ludzie zwróciliby się wtedy znów do znacznie tańszych i bardziej ludzkich znachorów, leczących nie tyle choroby, co człowieka, a lekarze dobrze o tym wiedzą. Poza tym, to współczesna medycyna często bardziej szkodzi niż pomaga, a więc mniej lekarzy okazać się może błogosławieństwem dla Polaków.
    5. Przestań wyzwać matki wychowujące dzieci od „nierobów”. Co ty produkujesz? Na ile pożyteczna społecznie jest twoja praca?
    6. Balcerowicz doprowadził do bankructwa polski przemysł i zniszczył polską myśl techniczną oraz polską naukę. Balcerowicz zabrał milionom Polaków pracę, a wraz z nią godność i wiarę w przyszłość. Wystarczy?
  • 2017-10-11 23:20 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Kavar
    1. Nie wyjada, gdyż się oni nie nadają się do pracy poza Polską. Gdyby się nadawali, to by oni od razu poszli na studia medyczne na tzw. Zachodzie a nie w Polsce. Czy wiesz jak trudno jest nostryfikować dyplom lekarza medycyny na tzw. Zachodzie? Lekarz to nie jest murarz, któremu wystarczy to, że przywiezie ze sobą kielnię i zapyta się na budowie, czy nie potrzebują kogoś do roboty.
    2. Kiedy zabraknie lekarzy, to Polacy zwrócą się wtedy znów do znacznie tańszych i bardziej ludzkich znachorów, leczących nie tyle choroby, co człowieka, a lekarze dobrze o tym wiedzą. Poza tym, to współczesna medycyna często bardziej szkodzi niż pomaga, a więc mniej lekarzy okazać się może błogosławieństwem dla Polaków.
    3. W Australii lekarzy brakuje tylko na głębokiej prowincji (outback), a studia medyczne są tam de facto bezpłatne dla legalnych rezydentów tego państwa, tyle, że kiedy się po ich ukończeniu zacznie zarabiać ponad przeciętną, to trzeba zacząć spłacać koszt studiów i odnosi się to nie tylko do studiów medycznych. Najlepsi studenci, tacy jak np. ja, dostają tam zaś stypendia pokrywające nie tylko koszt wykształcenia, ale także i koszt życia.
  • 2017-10-11 23:22 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Kaesjot
    Skromnie dodam, że za głoszenie wcześniej takich poglądów jak twoje, to dr Kaczmarewicz też zbanował mnie na swoim blogu.
  • 2017-10-12 07:21 | kaesjot

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    "Ludzka słuzba zdrowia" jest odpowiednikiem "służb utrzymania ruchu" występujacej w każdym zakladzie przemysłowym. Zadaniem tejże słuzby jest utrzymanie w sprawnosci parku maszynowego i maksymalnego czasu ich pracy. Stosuje sie tam tzw. system remontów planowo - zapobiegawczych. Generalnie polega to na tym, ze nie czeka się aż nastapi awaria lecz dokonuje się okresowych, planowych przeglądów, konserwacji i wcześniejszej wymiany nadmiernie zużytych części zanim ich zuzycie stanie sie przyczyną awarii skutkujacej często postojem ( nieplanowanym) całej linii a nawet fabryki. Słuzby utrzymania ruchu mają nie tyle usuwać awarie lecz im zapobiegać.
    Nie są te słuzby premiowane za usuwanie awarii lecz za ich brak.
    Każdy z nas mając do wyboru NIE ZACHOROWAĆ lub BYĆ LECZONYM ( często długo, nieskutecznie a nawet z negatywnymi skutkami ubocznymi ) wybierze to pierwsze.
    Ja nie chcę być leczony - ja nie chcę zachorować !
    I tego oczekuję od SŁUŻBY LUDZKIEMU ZDROWIU - by skupiali się nie na leczeniu lecz ZAPOBIEGANIU chorobom.
    Choroba to awaria, porażka dlaczego więc płacić wiecej za spieprzoną robotę.
    Trudno obarczać za ten stan wyłacznie lekarzy - oni działaja w systemie takim, jaki im stworzono. System, w którym ZDROWY czlowiek jest niepozadany, bo nie ma na takim interesu.
    Nie ma interesu dla "biznesu medycznego" lecz jest to interes CAŁEGO społeczeństwa !
    Czego zyczymy w pierwszej kolejności każdemu, komu składamuy jakiekolwiek zyczenia ?
    ZDROWIA !!!
  • 2017-10-13 21:37 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Martin L - powinno być:
    Przykładowo: studia medyczne w Australii kosztują około 200 tysięcy tamtejszych dolarów (około 600 tysięcy złotych), natomiast średni zarobek w Australii to jest 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli że studia medyczne kosztują tam około 2 i pół przeciętnych rocznych zarobków. Ponieważ w Polsce przeciętne roczne zarobki wynoszą około 55 tysięcy złotych na rok, to studia medyczne powinny kosztować w Polsce około 137 tysięcy złotych. Nie wypisujcie więc farmazonów, jako że te 137 tysięcy złotych to jest tylko około 46 tysięcy dolarów australijskich, czyli nieco ponad 4 razy mniej niż w Australii, a wiec te 200 złotych za wizytę, to wzięliście z sufitu. Poza tym, to tak jak w Australii, ci początkujący lekarze (rezydenci) powinni mieć potrącane za studia dopiero po osiągnięciu średniej krajowej, czyli 4600 zł na miesiąc, a oni zarabiają przecież tylko nieco ponad połowę tej średniej, a wiec wprowadzenie odpłatności za studia medyczne wcale by nie podrożyło kosztów opieki medycznej w Polsce. Skończcie więc z tą tanią, iście balcerowiczowską demagogią, jako że fakty ją łatwo demaskują.
  • 2017-10-13 21:38 | jakowalski

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    Kaesjot 2017-10-12 07:21
    Racja!
  • 2017-10-22 01:40 | Martin L

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    jakowalski
    Panie a rząd PiSuaru podpisał jakkolwiek umowę o płatności studiów z dzisiejszymi młodymi lekarzami? Nie !
    Australia nie ma sensu, tak sobie pan to daruj.
    To że nieudolny rząd PiSuaru wyszkoli lekarzy a potem każe im emigrować za chlebem świadczy o wielkim debilizmie rządowych działaczy i propagandzistów.
    " 5. Przestań wyzwać matki wychowujące dzieci od „nierobów”. Co ty produkujesz? "
    Chodzę do pracy i mam etos pracy a to co wyborca PiSu nienawidzi najbardziej, tak jak sąsiad zwolennik PiSuaru narobił dzieci, pije tanie wino krajowe i się śmieje że ktoś na niego robi np. młodzi lekarze, bo on całe życie żyje wyłącznie na socjalu. Kogoś kto może pracować a żyje na socjalu traktuje jak złodzieja.
    A kto będzie leczył dzieci i matki? Jak mają 500+. Krasnoludki a może sierotka Marysia? To są żarty.

    " Balcerowicz doprowadził do bankructwa polski przemysł i zniszczył polską myśl techniczną oraz polską naukę. Balcerowicz zabrał milionom Polaków pracę, a wraz z nią godność i wiarę w przyszłość. Wystarczy?"
    No jasne zniszczył przemysł który nie mógł wyprodukować wystarczającej ilości papieru toaletowego a już nie pisze o innych deficytach pan to się urwał jak "filip z konopi"i się ośmiesza nie pamiętając o kartach na mięso i innych towarach. Ha ha... Debila to pan może robić ale z koś innego.
  • 2017-12-05 16:42 | pepemao

    Re:Dlaczego rezydenci strajkują i czy resort zdrowia ich wysłucha?

    I dobrze, niech to się wszystko w końcu zawali i trzeba to będzie ogarnąć, bo tak jak jest, to nic się nie zmieni. A ci lekarze też muszą mieć za co żyć. Się powpychali w głupie umowy o pracę.. to niech rezygnują. Żaden argument nie zaczaruje faktu, że służba zdrowia jest masakrycznie niedofinansowana, a ludzie umierają na dyżurach. Wszyscy powinni przestrzegać prawa pracy, a już na pewno lekarze.