Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

PiS żartuje

(1)
2017-10-11 19:02 | MajOrYX
Kilka miesięcy temu na konwencji PiS Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to Chruszczow na plenum KC KPZR wygłaszał referat potępiający stalinizm. W pewnym momencie Chruszczow miał wyrazić pretensję, że na wcześniejszych plenach nie znalazł się nikt, kto skrytykowałby pomysły Stalina. Wtedy z sali padło pytanie: „A, gdzie ty byłeś?” Chruszczow spojrzał groźnie na salę i zapytał: „Kto, to powiedział?” Zapanowała cisza. Wtedy Chruszczow miał powiedzieć: „Byłem tam, gdzie ty teraz jesteś.”
Poseł Rzepecki niepotrzebnie słowa prezesa wziął sobie na poważnie, tak jak i program partii. To tylko był taki żart, anegdota. Prezes Kaczyński, to wyjątkowo żartobliwy człowiek. Nawet, nie śmieje się, gdy opowie jakąś facecję. Panie pośle, to dowcipas taki był. Najwyraźniej, Poseł Łukasz Rzepecki nie zna się na żartach.

Znakomity jest także Antoni Macierewicz. Mistrz czarnego humoru. No, można boki zrywać, a sam nawet półgębkiem się nie uśmiechnie. Jednak, najlepszy jest w opowiadaniu różnych historyjek z życia wojskowego. „Dziennik Gazeta Prawna” informuje o najnowszej opowieści: W ciągu dwóch lat ma powstać specjalna jednostka złożona z tysiąca specjalistów, którzy będą chronić kraj przed atakami przy użyciu broni XXI wieku. Nad Polską powstanie „polityczna cybertarcza”. Jednym z jej elementów ma być licząca tysiąc osób specjalna jednostka wojskowa. Drugim – nowy departament ds. cyberbezpieczeństwa w Kancelarii Premiera, którym pokieruje minister Paweł Szefernaker. MON zbuduje nową armię za 2 mld zł.
Dlaczego, jest to bardzo zabawne? Na modernizację techniczną Sił Zbrojnych RP w 2017 roku zaplanowana została kwota 9,499 mld, z tego aż 7,06 mld dotyczy realizacji programu wieloletniego „Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w ramach programów operacyjnych”, którego celem jest zwiększenie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP oraz podwyższenie stopnia nowoczesności uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Zatem, powstanie nowej 1000 osobowej jednostki (ok. 1% całego zawodowego wojska bez WOT), to koszt w wysokości ponad 20% całej kwoty przeznaczonej w tym roku na modernizację wojska. Pomijam fakt, że informatyków, którzy są niezbędni do takiego przedsięwzięcia, nie ma w nadmiarze na rynku pracy i z pewnością nie zadowolą ich uposażenia żołnierskie, a nawet oficerskie.

Przezabawne są też inne opowieści PiS. Szczególnie te, o wsadzaniu do więzień za złodziejstwo i korupcję poprzednich ekip rządowych. Jak do tej pory, najgłośniejsze zatrzymania dotyczą osób z obecnej ekipy. W marcu tego roku agenci warszawskiej Delegatury CBA zatrzymali 5 podejrzanych w sprawie wyrządzenia znacznej szkody majątkowej spółce PKP S.A. poprzez zawarcie w maju 2016 roku przez spółkę kolejową z jedną z warszawskich spółek niekorzystnej umowy na 1 900 000 zł netto. Umowa dotyczyła realizacji profilaktyki w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży.

Kilka dni temu sąd postanowił o aresztowaniu szefa rady nadzorczej Grupy Azoty Marka G., pracownika Grupy Lotos i czterech innych osób zatrzymanych przez CBA za domaganie się łapówek za kontrakty na dostawy surowców. Marek G. został powołany do rady nadzorczej Grupy Azoty w lutym zeszłego roku na wniosek Ministerstwa Skarbu. Dwie dekady temu był wojewodą zamojskim, a potem prezydentem Zamościa. W ostatnich latach pracował m.in. w jednej z największych firm deweloperskich w Lublinie. Kogo PiS powołało na szefa rady nadzorczej Grupy Azoty? Oczywiście, że nie byle kogo. Jednego z ważnych działaczy polskiej prawicy, absolwenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który w latach 1997–1998 pełnił funkcję wojewody zamojskiego, następnie do 2002 przez jedną kadencję był prezydentem Zamościa (ubiegał się o reelekcję z ramienia komitetu Prawo i Samorządność, zajmując ostatnie, 6. miejsce; nie uzyskał także mandatu w radzie miasta).

Od 2003 zajmuje kierownicze stanowiska w spółkach prawa handlowego. Należał do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego i w jego ramach do AWS. Później był członkiem Przymierza Prawicy i PiS, z ramienia którego bez powodzenia kandydował do Sejmu w 2001. W 2007 został członkiem Prawicy Rzeczypospolitej, w przedterminowych wyborach w tym samym roku bezskutecznie ubiegał się o mandat senatora z ramienia tej partii (występującej jako KWW Prawica Marka Jurka) w okręgu chełmskim. W 2009 z listy PR kandydował do Parlamentu Europejskiego, a w 2014 był jej kandydatem na liście PiS do sejmiku lubelskiego, także nie uzyskując mandatu. W 2015 zasiadł w zarządzie nowo powołanego Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego i został jego liderem wojewódzkim.
W 2004 został skazany przez Sąd Rejonowy w Zamościu na karę grzywny za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

Jak tak dalej pójdzie, to w więzieniach zabraknie miejsca dla członków poprzednich ekip. Oczywiście, PiS przedstawia te zdarzenia, jako swoje sukcesy. Nie ma świętych krów. Nic nie mówi na temat swojej znakomitej polityki kadrowej.

Minister Patryk Jaki wykazał się dzisiaj, jeszcze bardziej wyrafinowanym poczuciem humoru. Zaprezentował główne założenia reprywatyzacji według Sojuszu Lewicy Demokratycznej i następnie oświadczył, że jest to najnowszy projekt PiS. Tak o tych pomysłach w 2011 roku pisało stowarzyszenie Solidarni 2010: „Nadzieją dla środowisk poszkodowanych nacjonalizacją były rządy PiSu. Środowiska te wyrażały wielką radość po wyborczych zwycięstwach Kaczyńskich. Nareszcie! Teraz tylko jeszcze reprywatyzacja i Polska popłynie, będzie znowu Polską! Takie były powszechne nastroje. Z czasem jednak okazało się, że PiS do reprywatyzacji miał stosunek mętny i niejasny, a po uważniejszym sprawdzeniu – w istocie niechętny. Sam Jarosław Kaczyński wypowiadał się PRZECIWKO zwrotowi Polakom zagrabionej własności. Ze względu na nacisk społeczny /ogromne poparcie przez nasze środowisko Kaczyńskich w wyborach/, PiS na siłę rozpoczął niemrawe procedowanie nad SLDowskim projektem reprywatyzacyjnym – zwrotu 15% wartości mienia, BEZ PRAWA ZWROTU MAJĄTKU W NATURZE/a więc z szansą szczucia na dawnych właścicieli, że obciążają budżet państwa i ograbiają egoistycznie podatników/. Iście szatański projekt!”

Politycy PiS żartują sobie, że należą do partii konserwatywnej. Natomiast, Łukasz Warzecha w artykule „PiS, czyli Patriotyzm i Socjalizm” opublikowanym w Do Rzeczy 7 grudnia 2016 roku napisał tak: „Jeśli bowiem szukać na polskiej scenie politycznej formacji nawiązującej do wzorców patriotycznego socjalizmu w typie dawnej PPS, to będzie to właśnie PiS. Można było się spodziewać, że ugrupowanie Kaczyńskiego będzie realizować program socjalny i etatystyczny – takie były w dużej mierze zapowiedzi – ale zaskakują proporcje działań socjalnych wobec działań mających uwalniać rynek. Pierwszy rok to właściwie wyłącznie powiększanie socjalu, nie wprowadzono zaś żadnych zmian ograniczających fiskalizm i zwiększających swobodę obywateli. (…)”. Najwyraźniej pan Warzecha nie ma poczucia humoru.

Ciekawe, jak długo jeszcze poczucie humoru będą mieli obywatele Rzeczypospolitej?

http://ringpl.blog.pl/