Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

(51)
Kiedy na mównicy sejmowej posłanka PO mówiła, że powinniśmy zatrzymać rezydentów w Polsce, odezwała się Józefa Hrynkiewicz z PiS: „Niech jadą”.
  • 2017-10-13 15:12 | Gostek Przelotem

    Emerytura

    77 tysięcy złotych emerytury z ZUS?????
  • 2017-10-13 15:18 | woytek

    znaj proporcje Mocium Panie..

    Pensje lekarzy w IV RP są niskie , ale również niskie są pensje pielęgniarek, pracowników technicznych oraz innych bardzo potrzebnych profesjonalistów.
    Nagły skok jednej grupy zawodowej pociągnie za sobą żądania innych grup...itd, itd
    Ta moja uwaga jest przerażająco banalna, ale poznanie na własnej skórze działania banalnych reguł, doprowadzała rewolucjonistów do klęski ich rewolucyjnych pomysłów.
  • 2017-10-13 15:46 | jakowalski

    Niech jadą

    Niech jadą, ale oni przecież nie wyjadą, jako że nie nadają się oni do pracy poza Polską. Gdyby się nadawali, to by oni od razu poszli na studia medyczne na tzw. Zachodzie a nie w Polsce. Mało kto w Polsce wie, jak trudno jest nostryfikować dyplom lekarza medycyny na tzw. Zachodzie, a lekarz to nie jest przecież murarz, któremu wystarczy to, że przywiezie ze sobą kielnię i zapyta się na budowie, czy nie potrzebują kogoś do roboty.
  • 2017-10-13 15:48 | jakowalski

    Nie wyjadą

    Przykładowo: studia medyczne w Australii kosztują około 200 tysięcy tamtejszych dolarów, czyli około 600 tysięcy złotych, natomiast średni zarobek w Australii to jest 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli że studia medyczne kosztują tam około 7 i poł przeciętnych rocznych zarobków. Ponieważ w Polsce przeciętne roczne zarobki wynoszą około 55 tysięcy złotych na rok, to studia medyczne powinny kosztować w Polsce około 400 tysięcy złotych. Nie wypisujcie więc farmazonów, jako że te 400 tysięcy złotych to jest tylko około 130 tysięcy dolarów australijskich , czyli prawie 5 razy mniej niż w Australii, a wiec te 200 złotych za wizytę, to wzięliście z sufitu. Poza tym, to tak jak w Australii, ci początkujący lekarze (rezydenci) powinni mieć potrącane za studia dopiero po osiągnięciu średniej krajowej, czyli 4600 zł na miesiąc, a oni zarabiają przecież tylko nieco ponad połowę tej średniej, a wiec wprowadzenie odpłatności za studia medyczne wcale by nie podrożyło kosztów opieki medycznej w Polsce. Skończcie więc z tą tanią, iście balcerowiczowską demagogią, jako że fakty ją łatwo demaskują.
    Fakty są bowiem takie, że średni roczny zarobek w Australii to jest około 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli około 240 tysięcy złotych, a w Polsce wynosi on około 55 tysięcy złotych na rok, a więc jest on wyższy od polskiego o tylko około 4 razy a nie 10 i to bez uwzględnienia poziomu cen, czyli PPP (parytetu siły nabywczej lokalnej waluty). Po uwzględnieniu tego parytetu okazuje się zaś, ze przeciętne realne płace w Polsce są niewiele niższe niż w Australii, jako że choć nominalne zarobki są w Australii bardzo wysokie, to jeszcze wyższe są tam ceny, a wiec płace realne w Australii są tylko nieznacznie (zdecydowanie mniej niż 2 razy) wyższe niż w Polsce. To są fakty, a z nimi się nie dyskutuje.
  • 2017-10-13 15:50 | snakeinweb

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Ta pani to musi być jakaś wielka osobowość, żona stanu światowej klasy, przyszłość narodu pewnie następczyni wodza narodu. Krynica mądrości wypowiadająca wiekopomne dla dziejów ludzkości słowa. Na czołówki Polityki nie trafia przecież byle kto.

    Trumpy mogą spać na tym świecie spokojnie. Do nich należy przyszłość.
  • 2017-10-13 16:55 | anestetysta

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Deklaracje poslanki Hryniewicz o szczegolnych zainteresowaniach polityka spoleczna to puste slowa.
    Patrzac na wymienione w artykule dochody, ktore uzyskala w roku 2016 mozna wysnuc przypuszczenie, ze to raczej byt i majetnosc ksztaltuja jej swiadomosc, a nie odwrotnie. Z cala pewnoscia, z takim poziomem dochodow problem wyjezdzajacych z Polski lekarzy jej osobiscie nie dotyka.

    Trudno sobie tez wyobrazic, ze osoba wypowiadajaca z taka lekkoscia tak absurdalne slowa jest profesorem wlasnie socjologii, kiedy to spodziewac by sie od niej nalezalo, z racji gruntownej znajomosci problematyki spolecznej, nieco bardziej odpowiedzialnych wypowiedzi.

    Oto przedstawiciele obecnych elit: poslanka Hryniewicz, poslanka Pawlowicz, senator Kogut (ten ostatni, dla przypomnienia, jakis czas temu w debacie na temat srodkow antykoncepcyjnych zamiennie uzywal pojec: "srodki antykoncepcyjne" i "srodki koncepcyjne" ...). Lekarzy w zamysle PIS trzeba sprowadzic do rangi wyrobnikow i ekonomicznym wyzyskiem spowodowac usuniecie tej grupy zawodowej z kregu elit spolecznych.

    Problem wynagrodzen lekarskich nie dotyczy wylacznie lekarzy rezydentow. Dotyczy rowniez specjalistow. Moga oni zarobic lepiej, czasami bardzo dobrze, ale tylko wtedy kiedy wystepuja jako prowdzacy jednoosobowe gdzialalnosci gospodarcze, zrezygnuja z umow o prace, podpisza w zamian umowy cywilo-prawne i zaczna pracowac w dwoch, trzech miejscach jednoczesnie bez ograniczen godzinowych. Decyduje sie na to wielu z nich. O wymiarze 40 godz. pracy na tydzien mozna wtedy zapomniec. Tygodniowo oscyluje to w granicach 80-100 godz. Po jednym dyzurze 24-ro godzinnym jada na kolejny, ale do innego szpitala. Taka jest norma w calym kraju. Czy dyrekcje szpitali, urzednicy w ministerstwie wiedza o takich sytuacjach ? Oczywiscie, ze wiedza. Czy jest to bezpieczne dla pacjentow i samych lekarzy, zeby pracowac ponad dobe bez odpoczynku ? Odpowiedz wydaje sie oczywista ... Tak wyglada sytuacja w wielu publicznych szpitalach w calej Polsce.
    A Ci specjalisci, ktorzy nie chca, badz nie daje im sie mozliwosci pracy na kontraktach klepia biede w ramach umow o prace.
    Przyklad:
    Warszawa, szpital publiczny funkcjonujacy w strukturze instytutu naukowego, o ktorym sie mowi, ze i tak placi lekarzom na umowach o prace bardzo dobrze. Lekarz z 27-letnim stazem pracy w zawodzie, 20 lat jako specjalista.
    Pensja brutto za caly etat tj 40 godz tygodniowo, czyli bez dyzurow: 5500 zl
    Pensja netto na reke : 4000 zl.
    Z glodu nikt z takim dochodem w Polsce nie umrze, ale motywacji do pracy rowniez nie daje i nie zaspokaja potrzeb finansowych.
    Pytanie sie cisnie na usta: czy lekarz, przedstawiciel zawodu spelniajacego wazna funkcje spoleczna zarabia odekwatnie do swej funkcji i pozycji spolecznej ? W Polsce nie zarabia. Ten stan rzeczy utrwalany jest u nas przez lata, a przyczyniaja sie to tego swoimi nieodpowidzialnymi wypowidziami rowniez takie osoby jak pani Hryniewicz.
    Ci ktorzy glosowali na poslanke Hryniewicz moga jej juz dziekowac, ze w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia nie ma ich kto leczyc i nie bedzie mial kto leczyc rowniez ich dzieci.
  • 2017-10-13 16:56 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Chcieliście kapitalizmu to go macie. Ciekawe, ile by ci praktykanci dostali na wolnym rynku, i ile by musieli na nim zapłacić za studia.
  • 2017-10-13 17:01 | andrzej52

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    "Przykładowo: studia medyczne w Australii kosztują około 200 tysięcy tamtejszych dolarów, czyli około 600 tysięcy złotych, natomiast średni zarobek w Australii to jest 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli że studia medyczne kosztują tam około 7 i poł przeciętnych rocznych zarobków"
    No to pane doktorze od Lema, na matematyce sie na wagary chodziło.
    200 / 80 = 2,5
    To mówi tobie zwykły technik.
  • 2017-10-13 18:09 | m2417

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    2017-10-13 15:48 | jakowalski
    1. 200 : 80 = 2,5 a nie 7 i pół.
    2. Przeciwieństwem "balcerowiczowskiej demagogii" jest, wg Ciebie jak rozumiem pragmatyzm wg Chaveza lub Kaczyńskiego.
    Z takimi faktami dyskutować jest bardzo trudno.
  • 2017-10-13 18:26 | artur702

    Człowiek kulturalny, wykształcony i dobrze wychowany

    w konfrontacji z bezczelnym chamem i agresywnym barbarzyńcą nie ma żadnych szans. Zawsze przegra. Nie używa takich narzędzi, takiego języka, takich metod. W stosunku do człekokształtnych odnosi się z szacunkiem oczekując w zamian tego samego, a tu się myli, bo z przeciwnej strony leci na niego wiadro pomyj i ekskrementów. Woli się skulić i czmychnąć w kąt. Jedyna nadzieja w tym, że i ten chamski agresywny barbarzyńca przyjdzie kiedyś do lekarza z prośbą o ratunek i przywrócenie mu zdrowia. Czy może mieć nadzieję na szacunek? My tych barbarzyńców dobrze będziemy pamiętać oczekując na kulturalny, aczkolwiek bezsprzecznie należny rewanż.
  • 2017-10-13 18:32 | barnaba

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    @jakowalski - przykro mi, ale nie masz pojęcia, o czym piszesz.

    1. Od wejścia do UE nie obowiązuje nostryfikacja dyplomów w krajach Europy Zachodniej. Wiem, że są w Polsce siły, które chętnie wyprowadziłyby nas z Unii i wcieliły do WNP, ale ich szanse na sukces uważam za zerowe- zatem sytuacja się nie zmieni

    2. Można sobie poujadać o płatnych studiach dla wyjeżdżających w kraju. Warto jednak pamiętać, że bogatszych skłoni to do wyjazdu tuż po maturze (studia na Zachodzie są droższe, ale dużo łatwiej na nie zarobić), a biedniejszych- po zdobyciu dyplomu -koszty łatwiej spłacić z pensji niemieckiej lub szwedzkiej, a nie z polskiego żałosnego 3200 zł brutto.

    3. 4200 zł - czyli średnią krajową - nie zawsze zarabia nawet lekarz specjalista. Znam całkiem dobre szpitale, gdzie pensja specjalisty nie dochodzi nawet do 4000 zł brutto.
    Jakim cudem ci lekarze zatem żyją na przyzwoitym poziomie? Na dwa sposoby- albo chałturzą gdzie się da, pracując po 300 godzin w miesiącu. Albo mają dochody "nierejestrowane". Ci pierwsi są przemęczeni, ci drudzy powinni się jak najszybciej pożegnać z zawodem (ale się nie pożegnają, bo na ich miejsce nikogo nie ma)

    4. Piszesz "nie wyjadą". Pudło. Oni już wyjeżdżają. Po stażu wyjeżdża 10-15% absolwentów polskiej medycyny. Dalszych 10% przerywa specjalizacje, albo ucieka z kraju już po jej zakończeniu. Jakieś 5-10% nawet nie zaczyna w Polsce stażu. brak personelu powoduje zamykanie kolejnych oddziałów, lub też redukcje liczby łóżek. Do lekarza POZ czeka się tydzień (mimo że w POZ chałturzy kto tylko może). Bezrobotnego lekarza nie widziano w kraju od 10 lat- nawet skazani KILKAKROTNIE za błędy lekarskie znajdują pracę bez kłopotu
    Jest tak dobrze, że dobrze nam tak.

    I jeszcze jedna refleksja- w 1968r pewien łysy I sekretarz również powiedział części obywateli "niech wyjadą". Historia się powtarza.
  • 2017-10-13 18:51 | Aspiryna

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Chcieliście kapitalizmu to go macie. Ciekawe, ile by ci praktykanci dostali na wolnym rynku, i ile by musieli na nim zapłacić za studia.

    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    W USA studia medyczne sa dosyc drogie, ale i pozyczki (na specjalnych warunkach) dosyc latwo dostepne. A lekarze zarabiaja pozniej bardzo dobrze (zazwyczaj po kilkaset tysiecy dolarow USA rocznie) i splacenie pozyczki
    nie jest wielkim problemem. Aaa... i nigdy nie udalo mi sie w USA
    spotkac bezrobotnego lekarza.
  • 2017-10-13 20:19 | blackley

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Ta osoba to typowy,modelowy przyklad prl-owskiej nomenkatury.Osobnik, ktory wyrwał się z folwarku-oczywiście to skrót myślowy,niekoniecznie musi oznaczać folwark jako gospodarstwo rolne- otóż taka osoba najwięcej na swiecie pragnie innych w tym ''folwarku'' zatrzymać.Sama doświadczyła awansu społecznego ale innym go zabrania.To jest syndrom ''wciągniętej drabiny''.
  • 2017-10-13 20:32 | woytek

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę?

    Spłacanie pożyczek za studia jest ogromnym problemem na zachodzie . Te proste rachunki "zwykłych techników" którzy dzielą wielkość kredytu do spłacenia przez zarobek roczny absolwenta wyższej uczelni są propagandowym oszustwem. Gdyby kredyty na studia można było spłacić przez 2,5 roku to byłby raj na ziemi. Jednak po skończniu studiów trzeba zaciągać kredyty na mieszkanie, na samochód, na wesele, na walakcje itd, itd. Wszyscy / 9o procent/ są zadłużeni, a większość domów i biznesów jest własnością banków.
  • 2017-10-13 21:19 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    m2417 i andrzej52
    7 jest bardzo podobna do 2, a każdemu się może zdarzyć wcisnąć niewłaściwy klawisz.
  • 2017-10-13 21:24 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    A skąd m2417 i andrzej52 wzięli te 200 zł za wizytę u lekarza?
  • 2017-10-13 21:30 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    andrzej52 i m2417
    Studia medyczne w Australii kosztują około 200 tysięcy tamtejszych dolarów (około 600 tysięcy złotych), natomiast średni zarobek w Australii to jest 80 tysięcy dolarów rocznie, czyli że studia medyczne kosztują tam około 2 i pół przeciętnych rocznych zarobków. Ponieważ w Polsce przeciętne roczne zarobki wynoszą około 55 tysięcy złotych na rok, to studia medyczne powinny kosztować w Polsce około 137 tysięcy złotych. Nie wypisujcie więc farmazonów, jako że te 137 tysięcy złotych to jest tylko około 46 tysięcy dolarów australijskich, czyli nieco ponad 4 razy mniej niż w Australii, a wiec te 200 złotych za wizytę, to wzięliście z sufitu. Poza tym, to tak jak w Australii, ci początkujący lekarze (rezydenci) powinni mieć potrącane za studia dopiero po osiągnięciu średniej krajowej, czyli 4600 zł na miesiąc, a oni zarabiają przecież tylko nieco ponad połowę tej średniej, a wiec wprowadzenie odpłatności za studia medyczne wcale by nie podrożyło kosztów opieki medycznej w Polsce. Skończcie więc z tą tanią, iście balcerowiczowską demagogią, jako że fakty ją łatwo demaskują. No i co teraz?
  • 2017-10-14 00:11 | marcinchemical

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    """2017-10-13 15:48 | jakowalski
    Nie wyjadą"
    @jakowalski
    W jednym masz rację - do Australii masowo nie wyjadą.
    Resztę... wsadź między bajki albo żyj w samozadowoleniu z faktu napisania pseudoracjonalnego wywodu.

    Możesz generować różne pseudoracjonalne argumenty, ale zastanów się nad jednym - kto będzie leczyć w tym kraju za kilka, kilkanaście lat? Ukraińcy? Białorusini?
    Otóż, śpieszę Ci z odpowiedzą... tak, będą ale tylko przez tyle czasu ile trzeba im, aby nostryfikować dyplom w kraju członkowskim UE. Potem, najbliższym busem pojadą do Niemiec albo dalej. Bo tam, bez patologicznych warunków pracy, w ciągu miesiąca zarobią tyle ile w Polsce przez ok. 6 miesięcy.
    A wiesz, jak długo trwa taka nostryfikacja? Podpowiem! 13-15 miesięcy. Ani Polak, ani Ukrainiec nie mają żadnego powodu aby wyjeżdżać do pracy do Australii, Kanady czy USA...

    A czy Polscy lekarze, pielęgniarki, pozostali pracownicy ochrony zdrowia nie nadają się do pracy gdzie indziej? Nawet nie wiesz jak bardzo się tam adaptują...

    Uprzedzam Cię przed argumentem - oddawać za studia, bo w takim układzie oddawać musieli by wszyscy, ktorzy nie pracują w wyuczonym zawodzie i to jeszcze w sektorze budżetowym...
  • 2017-10-14 00:52 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    jakowalski
    Ciekawe ile by zapłacili za to pacjenci korzystający z 500+, albo słuchacze pana Rydzyka, gdyby było jak w Australii . Pielęgniarki już wyjeżdżają do 5 lat nie będzie medycznego personalu. Sukces 500+ i obniżenia wieku emerytalnego a na ochronę zdrowia Polaków nie ma.
  • 2017-10-14 09:58 | Laclos

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Kto to jest? Kolejna ciemnota podkarpacka i prostactwo, sasiadka rodziny Dudów. Póki będzie w Polsce rzadzic ochlokracja, będzie jak jest
  • 2017-10-14 10:09 | Laclos

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    @jakowalski

    Proszę nie opowiadać dyrdymałów. Od lat z Polski wyjeżdzaja lekarze i pielęgniarki, stad takie kolejki do specjalistów. Mój brat-chirurg/urolog został wiele lat temu złapany przez headhunterów do pracy w amerykańskim szpitalu i nostryfikował dyplom migiem. Syn moich przyjaciół, znana niegdyś postać, który w pierwszych latach 80. stał na czele protestu lekarzy, wymiękł w koncu, wyjechał do Belgii, nostryfikował dyplom bez problemu. Dziś jest ordynatorem szpitala, ma piękny dom i kolejna zone:))) Jeśli można zastanawiać się nad ścieżką "kariery" na Zachodzie kogokolwiek, to jedynie niejakiego Lecha Kellera
  • 2017-10-14 10:13 | Laclos

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    @artur702

    Niewatpliwie człowiek inteligentny i kulturalny nie ma szans z troglodyta i chamem, jeśli będzie upierał się przy metodach postepowania używanych przez ludzi z jego środowiska. W kontaktach z holotą należy przejść na język holoty. Dodatkowo zalecam: zakuc w dyby i wybatozyc
  • 2017-10-14 11:18 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    | jakowalski
    Niech pan nie pisze o systemie Australijskim to jest bez sensu, jak PiS go wprowadzi to będziemy o tym pisać. Pracodawca czyli PiS wykorzystuję pracowników czyli młodych lekarzy nie płacąc im godziwie. Może pan zaproponuje żeby 500+ też spłacano po osiągnięciu pełnoletności a ci co przeszli na wcześniejszą emeryturę płacili 100% za wizytę u lekarza było by to uczciwe.
    Rzekomy zwolennik godziwych zarobków tylko jak PiS wykorzystuje młodych lekarzy tak się wymyśla system australijski żeby usprawiedliwić wyzyskiwanie pracowników, bo pracodawcą jest rząd PiSu a propagandzista jakowalski musi coś wymyślić bo może stracić dobrą "posadkę" w Orlenie. Trochę uczciwości i konsekwencji wobec tego co się wcześniej pisało.
  • 2017-10-14 11:30 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Propagandzista jakowalski wymyśla system Australii żeby ukryć głupotę rządzących. A tu okazuje się że rząd PiSu to najwięksi chodzący debile na ziemi, bo jak można wykształcić młodych lekarzy oczywiście po to żeby w Polsce była dobra opieka zdrowotna a pacjent nie musiał płacić za leczenie. Jednocześnie nie płacąc im godziwie zmuszając ich do emigracji albo zatrudnienia prywatnie a tym samym pozbawiając miliony Polaków opieki zdrowotnej w niedalekiej przyszłości. Sukces 500+
  • 2017-10-14 11:47 | artur702

    My tych zbrodniarzy będziemy pamiętać.

    Uważam, że gdy ci bezczelni i agresywni pisopatyczni barbarzyńcy zostaną osądzeni za swoje zbrodnie przeciwko Polsce i Polakom, osadzeni będą w więzieniach i odbywać będą wieloletnie kary więzienia, wówczas lekarze zrezygnują ze swoich zakazów leczenia bandytów wynikających z naturalnej klauzuli sumienia. Podejmą pomoc w leczeniu skazańców, aby przedłużyć im życie w ciupie, na co sobie rzetelnie zasłużyli.
  • 2017-10-14 12:20 | wnukmarek

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Nic z tej dyskusji nie rozumiem. Tzn. PiS zmniejszył zarobki stażystów( nie wiadomo dlaczego zwanych rezydentami), bo za PO rosły w błyskawicznym tempie?
    To zwykła hipokryzja, a jak wypowiada się p. Arłukowicz, to bezczelna hipokryzja. Przypomnijcie sobie co mówił ten były minister podczas strajków lekarzy i pielęgniarek za czasów PO.
  • 2017-10-14 14:14 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Laclos
    1. W kapitalizmie nie może być demokracji, jako że rządzi tam pieniądz, czyli że mamy w nim do czynienia z plutokracją, a ponieważ najbogatsi to jest na ogół najgorsza hołota, to owa plutokracja szybko degeneruje się do poziomu ochlokracji.
  • 2017-10-14 14:20 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Laclos
    1. W kapitalizmie nie może być demokracji, jako że rządzi tam pieniądz, czyli że mamy w nim do czynienia z plutokracją, a ponieważ najbogatsi to jest na ogół najgorsza hołota, to owa plutokracja szybko degeneruje się do poziomu ochlokracji.
  • 2017-10-14 14:24 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Laclos
    1. Z każdego biedniejszego kraju lekarze i inni fachowcy wyjeżdżają do bogatszych krajów i to się nazywa drenażem mózgów. Przykładowo: Australii chodziłem sie leczyć do polskojęzycznego Murzyna z Nigerii, który skończył studia medyczne we Wrocławiu, jeszcze za Gomułki, czyli za stypendium ufundowane mu przez PRL. Jako że Nigeria była brytyjską kolonią, to skończył on w Nigerii angielskojęzyczną szkołę średnią, a więc bez trudu udało mu się nostryfikować w Australii jego polski dyplom. Polacy odpadają zaś z reguły przy tej nostryfikacji głównie z powodu marnej znajomości języka angielskiego - zarówno fachowego jak i potocznego, idiomatycznego, a którego doskonała znajomość jest wymagana przy nostryfikacji dyplomu medycznego, aby nie doszło do nieporozumień w kontaktach pomiędzy lekarzem a jego pacjentami.
    2. Jeżeli ktoś ma znajomości w światku medycznym danego kraju, to ta nostryfikacja może mu się udać nawet z marną znajomością języka, ale to są tylko wyjątki potwierdzające regułę, a jest ona tak, że polscy lekarze często pracują w USA, Australii czy Kanadzie jako np. kierowcy taksówki, jako że nostryfikacja dyplomu jest dla nich przeszkodą nie do pokonania.
    3. Argumenty na zasadzie, „a ja znam kogoś, kto”, „mój wujek to” etc., są zaś niepoważne, jako że nie są one poparte żadnymi konkretnymi dowodami, a poza tym, to stanowią one przykład wyciągania pochopnych wniosków o całości na podstawie znajomości jej niereprezentatywnej próbki (tzw. fallacy of composition). Ja np. znam rodowitych Niemców, którzy po ukończeniu medycyny zatrudnili się w firmach farmaceutycznych oraz administracji państwowej, jako że w Niemczech jest nadmiar lekarzy i tylko mając dobre znajomości wśród ordynatorów i profesorów medycyny, da się tam zrobić karierę w tym zawodzie.
    4. Co do mnie, to się o mnie nie martw - ja sobie radę dam. Ja byłem na tzw. Zachodzie, przed przejściem na emeryturę, najpierw wykładowcą uniwersyteckim (Lecturer, czyli odpowiednikiem adiunkta) w Australii, a w tzw. starej Unii profesorem państwowej wyższej uczelni (Associate Professor czyli odpowiednik profesora nadzwyczajnego). Ciekawe, jaką ty zawrotną karierę zrobiłeś na owym Zachodzie?
  • 2017-10-14 14:24 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Laclos
    4. Skąd też u ciebie ta pogarda dla osób myślących inaczej? Nie pomyślałeś, że dla mnie to ty możesz być ową hołotą, w kontaktach z którą należy przejść na język tejże hołoty, zakuć ją w dyby i wybatożyć?
  • 2017-10-14 14:32 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Martin L
    1. W Australii istnieje bezpłatna opieka medyczna, ale bezpłatna tak jak w Polsce, czyli tylko w tym sensie, ze jeżeli ktoś nie ma dochodów, to za nią nic nie płaci, a ci, którzy maja dochody, opłacają tylko obowiązkową składkę na ubezpieczenie medyczne (tzw. Medicare levy), która wynosi obecnie 2% dla osób zarabiających w roku ponad AUD 26,668, czyli ponad 3 razy mniej niż średnia, która wynosi tam obecnie AUD 78,832. Oczywiście, musimy pamiętać, że ta średnia wcale nie znaczy, że zwyczajny Australijczyk zarabia aż tyle czyli około 220 tys. zł na rok, jako że statystyk utopił się w stawie o średniej głębokości 20 cm (ale z maksymalną głębokością ponad 5 metrów, co z tego, że istniejącą pod mniej niż 10% powierzchni tego stawu), jako że ceny są w Australii znacznie wyższe niż w Polsce, a więc średnia stopa życiowa w Australii jest tylko około 1,7 razy wyższa niż w Polsce.
    2. Czyli że jednak przyznajesz, że w kapitalizmie istnieje jednak wyzysk pracownika przez kapitalistę, tu wyzysk młodego lekarza przez właścicieli sprywatyzowanego albo skomercjalizowanego szpitala?
    3. Już ci tłumaczyłem, że jestem na emeryturze, o żadną rządowa posadę się nie staram i że 500+ nie jest jałmużną, a tylko wynagrodzeniem, należnym matkom za wychowywanie następnego pokolenia Polaków i że na emeryturę wszędzie trzeba zapracować.
    4. Przypominam też, że opieka medyczna w Polsce NIE jest darmowa, że się za nią płaci, tyle że nie bezpośrednio lekarzowi, a poprzez system powszechnych ubezpieczeń medycznych (składki na NFOZ).
    5. Nikt tych młodych, dopiero uczących się zawodu, lekarzy nie zmusza do emigracji, jako że oni przecież nie wyemigrują, jako że nie nadają się oni do pracy poza Polską. Gdyby się nadawali, to by oni przecież od razu poszli na studia medyczne na tzw. Zachodzie a nie w Polsce. Oni chcą tylko szantażem wymusić na polskich podatnikach, często zarabiających tylko minimalne stawki, podwyżkę swoich uposażeń. A z szantażystami się nie rozmawia a tylko zgłasza się ich na policję.
  • 2017-10-14 14:40 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Marcinchemical
    1.Za kilkanaście lat to będą nas leczyć roboty, które lepiej zdiagnozują chorobę, gdyż są one nieskończenie wręcz cierpliwe, a poza tym to dzięki zatrudnieniu robotów w medycynie, przychodnie rejonowe oraz specjalistyczne będą mogły być otwarte non stop, a więc będzie można iść do lekarza, w tym do każdego specjalisty, o każdej porze - czy to wczesnym rankiem czy tez po północy, a nie jak dziś albo w godzinach urzędowania albo też czekać w długiej kolejce w szpitalu.
    2. Aby mieć w Niemczech swoją prywatną praktykę medyczną albo dobrą posadę w szpitalu, to trzeba znać niemiecki jak rodowity Niemiec - inaczej to nie tylko, że nikt do takiego lekarza nie przyjdzie, to narażony on będzie na ryzyko niezrozumienia pacjenta a tym samym postawienia niewłaściwej diagnozy i podania pacjentowi niewłaściwych leków, a to oznacza w Niemczech i generalnie na tzw. Zachodzie w najlepszym wypadku bankructwo, a w najgorszym spędzenie kilku lat za kratkami. Pamiętaj, że polscy lekarze są tam na cenzurowanym, także za sprawą ich niemieckich „kolegów” po fachu.
    3. I jak to już pisałem, ci młodzi roszczeniowi i obecnie strajkujący polscy lekarze-stażyści nie wyjadą zagranicę, jako że nie nadają się oni do pracy poza Polską. Gdyby się oni nadawali, to by oni przecież od razu poszli na studia medyczne na tzw. Zachodzie a nie w Polsce. Mało kto w Polsce wie, jak trudno jest nostryfikować dyplom lekarza medycyny na tzw. Zachodzie, a lekarz to nie jest przecież murarz, któremu wystarczy to, że przywiezie ze sobą kielnię i zapyta się na budowie, czy nie potrzebują kogoś do roboty.
    4. Uważam, że są studia wyższe powinni płacić wszyscy studenci, nie tylko medycyny. Tyle że w przypadku medycyny jest to tyle istotne, że studia medyczne są z reguły zawsze najdroższe. Na studia w prywatnej Krakowskiej Akademii przyszły lekarz przeznaczyć będzie musiał aż 240 tys. zł, to jest prawie 5 razy więcej niż studia na innych kierunkach w uczelniach prywatnych, jako że koszt studiów technicznych to jest maksymalnie „zaledwie” ok. 50-60 tys. zł (administracja i humanistyka jeszcze mniej - tylko ok. 20 tys. zł).
    Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/prywatna-medycyna-tylko-dla-studentow-z-grubym-portfelem,9813514/
  • 2017-10-14 15:02 | Slawomirski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Morawiecki chce aby Polacy z zagranicy teraz przyjachal. Hryniewicz wygania za granice.
  • 2017-10-14 17:46 | Kavar

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    @jakowalski
    Panie jakowalski, akurat studia medyczne w zachodniej Europie sa w wiekszosci darmowe,takze w Wielkiej Brytanii. Z tego powodu wielu Australijczykow i Amerykanow studiuje w Londynie.
  • 2017-10-14 18:24 | blackley

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Kapitalizm to najlepszy ustrój na swiecie ponieważ daje szansę każdemu. Tylko nieroby,lenie i nieudaczniki smędzą o ''plutokracji'', ''ochlokracji'' i co im tam jeszcze ślina na język przyniesie.A w RPA panował apartheid który był ustrojem semi-niewolniczym.Łkanie nierobów i zaklinanie rzeczywistości nic nie da.Praca w RPA to byla praca dla wlascicieli niewolników - pod koniec 20 w sic!!!!!!!! a kapitalizm daje szansę każdemu tylko nie każdy chce pracować . Niektórzy wola pasozytować.

  • 2017-10-15 13:50 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Kvar
    1. Nigdzie na świecie nie ma prawdziwie darmowych studiów. W niektórych krajach, np. w Polsce, za studia płaci rząd z podatków, czyli płacą za nie podatnicy, a w UK czy Australii otrzymuje się pożyczkę od rządu na opłacenie czesnego, a to nie oznacza przecież, ze studia są tam darmowe, jako że tę pożyczkę trzeba późnej spłacić.
    2. W UK studia są bezpłatne (w sensie, ze otrzymuje się tam pożyczkę od rządu na zapłacenie czesnego) tylko dla permanentnych (stałych) rezydentów UE. Australijczyk. jeśli chce „darmowo”, czyli nie płacąc czesnego, studiować w UK, to musi wykazać, ze jest on od najmniej 5 lat legalnym rezydentem tego państwa (czyli musi on najpierw otrzymać pozwolenie na stały pobyt w UK) albo też legalnym rezydentem w UE, a więc samo obywatelstwo brytyjskie czy też unijne nie wystarczy, aby być w UK zwolnionym od czesnego - trzeba się także wykazać byciem rezydentem w UE, a po brexicie, byciem rezydentem w UK i to od co najmniej 5 lat w momencie rozpoczynania studiów. Inaczej, to trzeba płacić czesne, które tam często bywa spore, szczególne na tzw. Oxbridge a nawet w tzw. Red Brick Universities (czyli na najlepszych, tych z międzynarodową sławą).
    3. Tak, wielu Australijczyków. Kanadyjczyków, Nowozelandczyków i Amerykanów studiuje w Londynie, gdyż czesne jest tam często niższe niż w Australii, Kanadzie, NZ czy USA, a poza tym, to na niektóre kierunki studiów łatwej jest się dostać w UK niż w Australii, Kanadzie, NZ czy USA. Gdyby studia w UK były bezpłatne dla każdego, to by na nich nie starczyło miejsca dla Brytyjczyków.
  • 2017-10-15 13:57 | blackley

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    @jakowalski

    ''4. Uważam, że są studia wyższe powinni płacić wszyscy studenci, nie tylko medycyny''

    panie szanowny,pomysł bardzo dobry,z tym, ze zacznijmy od tego żeby za studia oddali forsę wszyscy ci , którzy w prl za darmo te studia skończyli.Oczywiście wraz z odsetkami i waloryzacją,odsetkami od odsetek.Oczwyście wszyscy ci,którzy z prl wyjechali za granicę a szczególnie do Europy Zachodniej muszą zostać zobowiązani do oddania połowy pieniedzy, które tam zarobili.Oraz oddania 80proc emerytur, które tam uzyskali.Szczegóły tzn ile i kto ma oddać ustali Ludowa Komisja Do Spraw Zwrotu Forsy Za Studia w PRL.Stawki wyższe o 100 proc będa płacili wszyscy ci, którzy wspierali kraje żyjące z niewolnictwa.
  • 2017-10-15 14:04 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Blackley
    1. Właściciele niewolników twierdzili zgodnie, że niewolnictwo jest najlepszym ustrojem na świecie, a feudałowie, że takowym jest feudalizm, jako że są one zgodne z boskim porządkiem. Podobnie właściciele kapitału głoszą, że kapitalizm to najlepszy ustrój na świecie, jako że pozwala on im żyć z cudzej pracy. Nie jest przecież prawdą, że kapitalizm daje szansę każdemu - daje on szansę tylko tym, którzy urodzili się w zamożnej rodzinie, oraz jednostkom bezwzględnym, pobawionym moralności, dla których ukradzenie tego przysłowiowego już pierwszego miliona nie jest żadnym problem moralnym. Stąd też tylko bogacze, czyli posiadacze kapitału i zatrudnieni przez nich zawodowi propagandziści wychwalają ten ustrój, jako że pozwala on im żyć z cudzej pracy, nie kalając się przy tym pracą swoich własnych rąk czy też głów. Przecież największe lenie to są kapitaliści, którzy nic nie robiąc, konsumują na pokaz luksusowe dobra kosztem wyzysku pracujący na nich ludzi, którzy nie posiadając kapitału, zmuszeni są do pracy na rzecz kapitalistów. Innymi słowy w kapitalizmie to kapitaliści pasożytują bezkarnie na cudzej pracy, jako że w tym ustroju kradzież jest dozwolona przez państwo, ale tylko wtedy, kiedy bogaty (kapitalista) okrada biednego (pracownika najemnego).
    2. Co tu ma do rzeczy RPA? To jest przecież od początku kraj kapitalistyczny, a więc powinien się on podobać zwolennikom kapitalizmu, a poza tym, to w czasach tzw. apartheidu standard życia Murzynów był w RPA najwyższy na świecie i przewyższał nawet standard życia murzyńskich elit w USA.
  • 2017-10-16 11:55 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Blackley
    1. Wiem, że do mnie pijesz, ale znów się mylisz, jako że ja wyjechałem legalnie z Polski Ludowej po odpracowaniu wymaganych wówczas 10 lat w państwowych firmach. Znów więc trafiłeś kulą w płot, szczególnie myląc kapitalizm z niewolnictwem. Po prostu w RPA nigdy nie było niewolnictwa, szczególnie, że państwo to powstało dopiero w roku 1961, co można sprawdzić np. w Wikipedii.
    2. Apartheid (z języka afrikaans apartheid od „apart” czyli osobno) jest przecież teorią głosząca konieczność osobnego rozwoju społeczności różnych ras, a także bazującym na tej teorii systemem politycznym panujący w Republice Południowej Afryki (RPA) do połowy lat 1990tych, systemem opartym na segregacji rasowej a nie na niewolnictwie. U źródeł apartheidu leżą zaś protestancka a więc chrześcijańska doktryna kalwinizmu, odrzucenie koncepcji społeczeństwa wielorasowego (odrębny rozwój), teza o pierwszeństwie osadniczym Europejczyków przed plemionami Bantu (Murzynami) oraz teza o braku istnienia narodu Bantu a jedynie kilkunastu grup plemiennych takich jak Zulusów, Xosa Soto, Kosa oraz Tswana. W roku 1949 wprowadzona została w poprzedniku RPA, czyli w dominium brytyjskim o nazwie Związek Południowej Afryki (ZPA), ustawa zakazująca mieszanych małżeństw. W roku 1950 wprowadzono tam prawo stawiające pod sąd białą osobę, której udowodniono stosunek seksualny z osobą innej rasy, ale karano tylko białych a nie czarnych.
    Apartheid narzucał też oficjalną klasyfikację wszystkich mieszkańców na „białych”, „czarnych” i „kolorowych” (mieszańców Burów z Buszmenami, Hotentotami i Murzynami Bantu). Kryteria klasyfikacji uwzględniały m.in. pochodzenie, wygląd i zwyczaje. Później dodano jeszcze czwartą kategorię, czyli „Azjatów”, wcześniej klasyfikowanych jako „kolorowi”; jednakże kategoria „Azjatów” odnosiła się prawie wyłącznie do Hindusów i Pakistańczyków, jako że apartheid już w roku 1950 nadał Japończykom status „Honorowej Rasy Białej”, co dawało im takie same prawa jak ludziom rasy białej. W niedługim czasie tytuł „Honorowej Rasy Białej” został rozszerzony na prawie wszystkie azjatyckie narody rasy żółtej (większość Chińczyków i Koreańczyków), co całkowicie zrównało ich prawa z rasą białą. System apartheidu został wzmocniony przez serię praw z lat 1950tych, np. Ustawa o Zbiorowej Przestrzeni z roku 1950 przypisała poszczególnym rasom oddzielne strefy mieszkaniowe i komercyjne a ustawy o Ziemi z lat 1954 i 1955 zabroniły przebywania poszczególnym rasom w określonych strefach, czyli że np. biali nie mogli przebywać bez odpowiedniej przepustki w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, ale czarni mogli pracować w dzielnicach przeznaczonych dla białych i nawet mieszkać tam, jeżeli wymagała to ich praca (np. służby domowej, dozorców budynków etc.) . Ponadto biali nie mogli prowadzić działalności gospodarczej w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, czarni nie mogli podróżować w wagonach kolejowych dla białych, a biali w wagonach kolejowych, autobusach i trolejbusach przeznaczonych dla niebiałych. Wprowadzono segregację rasową w instytucjach publicznych oraz różne systemy edukacyjne dla białych i nie białych etc. Oddzielono też władze polityczne: biali mieli prawo głosu w wyborach do białych władz krajowych (później rozszerzono je również na kolorowych), a czarni do władz bantustanów, czyli regionów zamieszkałych głównie przez czarnych: Transkei, Ciskei, Bophuthatswana, Venda i KwaZulu, gdzie zostały wprowadzone czarne władze i zamierzano docelowo uczynić z nich w pełni niepodległe państwa. Większość czarnych uzyskała obywatelstwo tych krajów. Jak więc widzisz, apartheid działał wyłącznie w sferze praw czysto politycznych i nie miał nic wspólnego z sugerowanym przez ciebie niewolnictwem. Przymus pracy istniał tam tak samo dla czarnych jak i białych, czyli wyłącznie ekonomiczny, a nie, jak w niewolnictwie, fizyczny i prawny.
  • 2017-10-16 13:57 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Anestetysta
    1. Uważasz, że lekarz, jako przedstawiciel zawodu spełniającego według ciebie ważną funkcję społeczną, zarabia dziś w Polsce za mało w odniesieniu do swej funkcji i pozycji społecznej. A ja uważam, ze zarabia on za dużo, zważywszy, że medycyna nie jest nauką, a tylko sztuką, a mało który z lekarzy jest w tej sztuce aż tak dobry, aby zarabiać więcej niż mu dziś oferuje dziś państwo polskie.
    2. Generalnie, to lekarze zarabiają za dużo, jako że nawet najlepszy lekarz wie mniej o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu niż bardzo przeciętny mechanik samochodowy wie o funkcjonowaniu samochodu. W związku z tym, każdy lekarz powinien dawać gwarancje na piśmie, że za pobrane pieniądze wyleczy on pacjenta na co najmniej rok, a inaczej, to musi on zwrócić swoje honorarium wraz z ustawowymi odsetkami, a w razie powtarzania się źle leczonych pacjentów, powinien on stracić prawo do wykonywania zawodu lekarza. Poza tym, to każde metody leczenia obecnie znane medycynie mogą zaszkodzić, jako że (o czym już było powyżej) nawet najlepszy lekarz wie mniej o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu niż bardzo przeciętny mechanik samochodowy wie o funkcjonowaniu samochodu.
    3. Ci młodzi lekarze-stażyści (praktykanci) strajkują, bo się im w głowach poprzewracało. Poszli oni bowiem na medycynę nie po to aby leczyć ludzi, ale aby mieć zagwarantowaną pracę i wysokie za nią zarobki. Każdy by tak chciał, ale nie tak przecież działa kapitalizm, za którym pewnie ci lekarze przepadają, licząc na to, że po specjalizacji zaczną oni pobierać, wzorem swych starszych kolegów „po fachu”, wysokie, znacznie zawyżone opłaty za te swoje, wątpliwej przecież jakości, usługi.
    4. Poza tym, to nigdzie na świecie nie ma takiego mądrego bądź ich grona, który potrafiłby zreformować opiekę medyczną tak, aby byli z niej zadowoleni zarówno lekarze jak też ich pacjenci. Po prostu ludzkie potrzeby, a szczególnie w dziedzinie opieki medycznej, są praktycznie nieograniczone, zaś środki ich zaspokajania są jak najbardziej ograniczone, szczególnie, że niektóre metody leczenia kosztują dziś dobrze ponad milion dolarów USA na pacjenta na rok. Stąd też ekonomia nazwana została przez Tomasza Carlyle’a „ponurą nauką” („dismal science”).
    5. A co do proponowanej przez ciebie prywatyzacji służby zdrowia, to większość polskich lekarzy jest dziś za wolnym rynkiem, który w ich wyobrażeniach dałby im najwyższe dochody, ale zapominają oni o tym, że do czasu wprowadzenia w przedwojennej Polsce kas chorych, to istniało w niej zjawisko licznych bezrobotnych lekarzy, jako że przeciętego Polaka nie było wówczas stać na wizytę u lekarza. Tak też będzie, jeśli się sprywatyzuje bądź skomercjalizuje Polsce służbę zdrowia. Polacy zwrócą się wtedy znów do znacznie tańszych i bardziej ludzkich znachorów, leczących nie tyle choroby, co człowieka, a lekarze dobrze o tym wiedzą. Poza tym, to współczesna medycyna często bardziej szkodzi niż pomaga, a więc mniej lekarzy i mniej zażywanych lekarstw okazać się może błogosławieństwem dla Polaków.
  • 2017-10-16 14:23 | kaesjot

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    2017-10-14 18:24 | blackley
    "Kapitalizm to najlepszy ustrój na swiecie ponieważ daje szansę każdemu."
    Załózmy, że KAŻDY z tej szansy skorzysta.
    To ile ten KAŻDY będzie posiadał?
    Ano tyle, ile sam, "własnemi ręcami" wytworzy i sprzeda.
    Znasz powiedzenie, że "własna pracą ) to tylko garbu mozna sie dorobic" ?
    Cywilizacujnie wracamy wtedy do epoki hord łowiecko - zbierackich.
  • 2017-10-16 18:37 | Aspiryna

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Jaka alternatywe dla kapitalizmu (w Polsce) dostrzega sz. "jakowalski"?
  • 2017-10-16 19:47 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Kaesjot
    Racja, a poza tym, dlaczego w kapitalizmie jest tak źle, skoro według Blakcley’a powinno być tak dobrze?

  • 2017-10-16 19:48 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Aspiryna
    Naprawdę nie widzisz alternatywy dla kapitalizmu? Zachowujesz się tak jak zachowywali się dawniej zwolennicy niewolnictwa i feudalizmu, którzy twierdzili, że nie ma alternatywy najpierw dla niewolnictwa a późnej dla feudalizmu. Pamiętaj też, że feudalizm. po jego obaleniu we Francji w roku 1789, odrodził się na krótko podczas tzw. Restauracji Burbonów, czyli okresu w historii Francji wyznaczonego datami 1814-1830 (przerwanego przez tzw. 100 dni Napoleona 20 marca - 22 czerwca 1815), czyli od powrotu na tron dynastii Burbonów po upadku Napoleona I do rewolucji lipcowej, która zaprowadziła we Francji monarchię konstytucyjną, w której wiodącą rolę odegrała już burżuazja, zaś Burbonowie po roku 1848 (Wiosna Ludów) już nigdy nie wrócili na tron francuski. Historia to nie jest bowiem nieprzerwany postęp - zdarzają się niej kontrrewolucje i inne kroki w tył, np. tzw. ciemne wieki (dark ages), czyli setki lat od upadku Rzymu do odrodzenia (niektórzy twierdzą że do średniowiecza, ale pojmowanego nieco inaczej niż w Polsce).
  • 2017-10-18 18:49 | maciej

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Wyganianie, wymanewrowywanie Polakow, polskich lekarzy z Polski jest ANTYPOLSKA KONSPIRACJA majaca na celu dalsze intelektualne drenowanie Polski. Katyn, Powstanie Warszawskie, a po oficjalnym upadku komuny post-komuna Bolka, Olka, Wladka, Donka i calej reszty wrogich Polsce agentow pracowala nad tym zawziecie. Obawiam sie ze pani Polsanka Jozefa Hrynkiewicz tylko dlsatego ze jest wyjatkowo intelektualnie nieporadna nie dostrzega tego zjawiska.
    Mam wiele dowodow na to ze drodzy Towarzysze z Katowic bardzo chcieli bym wybral wolnosc i zostal za granica, czyli zdradzil Ludowa Ojczyzne. Poniewaz "tarzalem sie w PZPR," wg oceny p. prof.S. Cenckiewicza, Towarzysze wiedzieli ze USA mam zglowy, procz tego ze nie mam szans pozdawac egzaminow. Egzaminy pozdawalem, licencje w Kanadzie zdobylem i praktykowalem tutaj trzydziesci lat. Jak polski chirurg, anesteziolog, po godzinach oficjalnej pracy robi dwie trzy albo cztery operacje musi byc placony za kazdy zabieg osobno. Jest brutalnym rozbojem zadac od lekarza by za zryczaltowane godziny pracy w jednym dniu widzial wiecej anizeli trzydziesci pacjentow. Jak lekarz musi widziec wiecej pacjentow, jest zmeczony, opryskliwy i patrzy tylko na monitor komputera zamiast na pacjenta.
  • 2017-10-22 01:08 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    jakowalski
    Nigdzie nie ma zapisane że studenci maja płacić za studia w Polsce. To PiS wykorzystuje niewolnicza pracę młodych lekarzy bo woli dawać pieniądze nierobom zamiast pokazać ze ceni ludzi pracy.
    ..."i że 500+ nie jest jałmużną, a tylko wynagrodzeniem, należnym matkom za wychowywanie następnego pokolenia Polaków i że na emeryturę wszędzie trzeba... " które i tak będzie żyło wyłącznie na socjalu, tak a kto zapewni opiekę zdrowotną tymże matkom i dzieciom, Rydzyk?
    Lekarzom młodym i pielęgniarkom wynagrodzenie się nie należny, maja pracować za darmo, bo ktoś chce być pasożytem czyli wyborcą PiSu i nie chce pracować. Pan sobie "jaja robi" z ludzi pracy. Dlatego za rządów PiSuaru w 2005-07 wyemigrowało 2.5 miliona Polaków, bo płacono nierobom a nie za pracę. Ile jeszcze milionów musi wyemigrować z powodu debilizmu pisowskiego za chlebem.
    A te dzieci z 500+ jak dorosną to lekarzami zostać nie mogą bo nikt im nie zapłaci za pracę ale za nieróbstwo tak jak zrobią dalsze żeby uzyskać social.
  • 2017-10-22 09:00 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    jakowalski
    " lekarzy nie zmusza do emigracji, jako że oni przecież nie wyemigrują, jako że nie nadają się oni do pracy poza Polską. " I to jest usprawiedliwieniem pisowskiego wyzysku młodych lekarzy, nieróbstwo 500+ nazywa się pracą wolne żarty, pielęgniarki wcale nie wyjeżdżają bo się nie nadają, lekarze zrobią to samo co kiedyś inżynierowie, wykwalifikowani pracownicy a jak nie to nie będzie chętnych do takiego zawodu bo lepiej żyć na socjalu z 500+ i nie chodzić do strasznej i odrażającej pracy.
    Napisał pan tyle tylko po to by usprawiedliwić pisowskich wyzyskiwaczy i utrzymać niskie zarobki w Polsce.
    ". Już ci tłumaczyłem, że jestem na emeryturze, o żadną rządowa posadę się nie staram... " i ja man w to uwierzyć że za sianie propagandy "lekarzu pracuj za darmo na pisowskiego nieroba" jest bez rządowej posadki? Przecież na rządowych posadkach pisowcy nie pracują, pobieracie jedynie haracz za sianie pisowskiej propagandy.
  • 2017-10-22 09:18 | Martin L

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    wnukmarek
    "Nic z tej dyskusji nie rozumiem. Tzn. PiS zmniejszył zarobki stażystów... "PiS wydaje miliardy na nierobów, obniża wiek emerytalny leniwym zwolennikom PiSu bo nie chce się im robić, daje 500+ darmozjadom a nie ma pieniędzy żeby zapłacić za prace młodym lekarzom pan tego nie rozumie? Trzeba być intelektualnym geniuszem żeby to zrozumieć? Za PO płacono by za pracę korzystając z koniunktury gospodarczej a nie pisowskim darmozjadom żyjącym wyłącznie na socjalu.
  • 2017-11-01 21:05 | konstancjap

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    tak naprawde, PIS wlaczyl propagande sukcesu; ma tyle pieniedzy, nadwyzki (hahahaha!) budzetowe, wiec rozdaje pieniedze kazdemu, kto wg nich zaglosuje za 13 emeryture, emerytalne 500+ (ale oczywiscie tylko dla niektorych, tych, ktorzy maja niskie emerytury), daje sie 2,5 % PKB na doposazenie wojska ( W KBKB - czyli Krotki Bojowy Kij Bambusowy); rozdawanie gruntow i nieruchomosci kosciolowi i Rydzykowi za max. 1% wartoscie, dofinansowanie projektow biznesowych - wody termalne w Toruniu. Slowem- po dwoch latach rzadow PISu jestesmy z ruin podniesieni, mamy kasy wbrod, nadwyzki budzetowe, acha...zapomnialam-Angela Merkel zaplaci nam Biliard dolarow odszkodowania za II wojne, a potem i za I w.sw.
    Mamy co dzielic, sami (och, sami ) nie przejemy tych pieniedzy, NIE DAMY RADY.
    To i nie dziwota, ze lekarze Rezydenci wystapili w sprawie swoich wynagrodzen, bo od 10 lat podwyzsza sie wciaz najnizsze wynagrodzenie krajowe, a ich pensje stoja w miejscu od tylu samo lat. Mieli miec dwie srednie krajowe <8dzis byloby to ok. 8 tys. zl brutto) ale o waloryzacji ich wynagrodzen, mimo wspanialej koniunktury osiagnietej przez PIS nikt nie pomyslal.
    Wiec w tym pokerze powiedzieli wreszcie SPRAWDZAM!
    I wyszlo, ze na swoje pensje nieco wyzsze musza czekac 7 lat>: Ilu ich jeszcze umreze na trzydniowym dyzurze? w tym roku sama czytalam o 3 lub 4 ofiarach takiej pracy...czy naprawde na takie traktowanie mlodych lekarzy, ktorzy konczyli studia finansowane przez nas, podatnikow, nas stac! czy sami poswiecilibysmy sie az tak dla...IDEI, o ktorej trabi marszalek Karczewski? Nie wstyd mu?
    Czy naprawde ponad 25 lat po zmianach nie stac nas na to, zebyzatrzymac tych mlodych ludzi w kraju?
    Za kilka lat kolejki do lekarzy beda opiewaly na rok, dwa; pielegniarki na oddziale nie uswiadczysz, wszelkiej pomocy pooperacyjnej mozesz oczekiwa tylko od rodziny, o ile doczekasz zabiegu, bo kto ci zrobi operacje?
    Wczoraj swoje odejscie ze szpitala MSWiA zapowiedzial swiatowej slawy onkolog, profesor Szczylik...
    Chcieliscie PISu, no to go macie
    skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie
    bec
  • 2017-11-03 11:44 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Konstancja
    Ci młodzi polscy lekarze nie wyjadą za granicę, gdyż bez znajomości języków obcych, specjalizacji i nostryfikacji, mogą tam najwyżej pracować na kasie w tamtejszej „Biedronce”. Gdyby mogli oni wyjechać, to by już dawno temu wyjechali zamiast domagać się tej, groszowej przecież podwyżki plac w Polsce - jedynym kraju, gdzie mają oni realną szansę pracować jako lekarze. Poza tym, to do Polski z chęcią przyjadą doświadczeni lekarze z Ukrainy, Mołdawii, Albanii, Bułgarii czy Rumunii oraz z Ameryki Łacińskiej i większości państw Azji i Afryki. A ty nie jesteś przecież rasistką, a więc nie jest dla ciebie ważny kolor skory twojego lekarza, a tylko jego umiejętności zawodowe, nieprawdaż?
  • 2017-11-03 11:53 | jakowalski

    Re:Kim jest posłanka PiS, która wysyła lekarzy za granicę? Sama za chlebem wyjeżdżać nie musi

    Martin
    Pamiętaj, że w interesie lekarzy NIE leży profilaktyka i propagowanie zdrowego trybu życia, a tyko leczenie chorych ludzi, gdyż stawiając na profilaktykę, to utraciliby oni pacjentów a więc i zarobki. Skuteczny system służby ZDROWIU ludzi to jest więc tylko taki, w którym interes pacjentów i lekarzy będzie taki sam - ZDROWY CZŁOWIEK. Niestety, ale nie jest to możliwe do osiągnięcia w warunkach kapitalistycznej, komercyjnej medycyny nastawionej na zysk lekarzy i farmaceutów, na zysk właścicieli szpitali i wytwórni lekarstw oraz firm zajmujących się dystrybucją owych lekarstw, a nie na zapobieganie chorobom. Lekarze i farmaceuci potrzebują bowiem chorych, a nie zdrowych ludzi i tu jest pies pogrzebany. Jeżeli więc postawimy, tak jak na Kubie, na profilaktykę, to okaże się, ze wystarczy nam mniej lekarzy i wystarczą nam mniejsze wydatki na służbę zdrowia.