Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

(17)
Szybko zapewniła Partii Pracy popularność i skok w sondażach o 19 punktów procentowych. Nowozelandczycy dali się uwieść młodej, energicznej, inteligentnej polityczce.
  • 2017-10-26 11:10 | Pan Wojtek

    Efekt Jacindy

    Polska opozycjo - patrz i ucz się! I też wystaw młodą, energiczną i inteligentną polityczkę. PiS ci wtedy nie podskoczy, choćby dlatego, że skąd weźmie MŁODĄ polityczkę, skoro w szeregach PiS-u wszystkie polityczki (politycy zresztą też) są STARE od urodzenia?
  • 2017-10-26 12:01 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Tyle co Trudeau jr. czyli nic.
  • 2017-10-26 12:30 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Mało kto w Polsce wie, że w roku 1950 Nowa Zelandia była na trzecim miejscu na świecie jeśli chodzi o PKB per capita (1. USA $9573, 2. Szwajcaria 8939, 3. Nowa Zelandia $8495, 5. Australia $7218). Niemcy Zachodnie (RFN) były wtedy na miejscu 14 ($4281) a Polska 21 ($2447) - brak jest za owe czasy wiarygodnych statystyk PKB PPP. W roku 1973 Nowa Zelandia spadła w tych statystykach na 23 miejsce a dziś, jeśli chodzi o porównywalny PKB, czyli PKB PPP per capita, to Nowa Zelandia jest dziś dopiero na 32 miejscu na świecie ($37294), daleko za Szwajcarią (9 miejsce, $59561), USA (11 miejsce, $57436), Niemcami (16 miejsce, $48730) i Australią (17 miejsce, $48,111) tylko nieco przed Polską (39 miejsce, $27811). Według CIA wyższy niż Nowa Zelandia PKB per capita (PPP) mają dziś takie kraje jak na przykład Katar, Luksemburg, Singapur, Liechtenstein, Makao, Bermudy, Wyspa Man, Brunei, Monako, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irlandia, Szwajcaria, San Marino, Wyspy Normandzkie, Falklandy, Norwegia, Hong Kong, USA, Arabia Saudyjska, Islandia, Niderlandy, Bahrajn, Austria, Dania, Szwecja, Niemcy, Australia, Austria, Chiny (Tajwan), Dania, Oman, Kanada, Belgia, W. Brytania (UK), Francja, Finlandia, Japonia, Malta, Gwinea Równikowa, Porto Rico i Korea (Południowa), a doganiają Nową Zelandię Włochy, Hiszpania, Izrael, Cypr, Czechy i Słowenia.
    Choć więc jeszcze w latach 1970-ych Nowa Zelandia należała do najbogatszych państw świata i nie znała ona bezrobocia, bezdomności, ubóstwa i wykluczenia społecznego, to pod koniec tych lat nastąpiły tam neoliberalne eksperymenty, które spowodowały pojawienie się bezrobocia, bezdomności, ubóstwa i wykluczenia społecznego, czyli że rynek zawiódł tam nie tylko najbiedniejszych mieszkańców kraju, ale ich większość. Konieczne jest więc na Nowej Zelandii podniesienie płacy minimalnej, budowa tysięcy tanich domów, zwiększenie nakładów na opiekę zdrowotną, bezpłatne (w znaczeniu opłacane z budżetu państwa) wyższe studia oraz walka z ubóstwem szczególnie wśród dzieci oraz walka z bezdomnością i wykluczeniem społecznym. Niestety, ale to przychodzi za późno, w kraju z gospodarką i społeczeństwem zrujnowanymi przez neoliberalną, dogmatyczną doktrynę wolnego rynku.
  • 2017-10-26 18:54 | Withold

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    @pan Wojtek

    "Polska opozycjo - patrz i ucz się! I też wystaw młodą, energiczną i inteligentną polityczkę"
    Był taki jeden. Nazywał się Miller. Do tej pory u niego w domu "ogórek" pod każdą postacią nawet zagrychy to tabu.

    Ja wszystko mogę zrozumieć i poprzeć. W końcu świat idzie do przodu, ale że ktoś nie lubi kawy to ja na to jestem już zbyt konserwatywny.
  • 2017-10-26 21:52 | ziomekp.1

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    POLITYKA napisała psalm pochwalny na temat „Macarona w spódnicy” porównując ją właśnie do żabojadzkiego mydłka lub słodziaka z Kanady czyli pięknego Justina (nota bene obydwaj to żadna lewica tylko zaprzysięgli strażnicy wielkich korpo) a oto co piszą inni:
    1. „Trudeau w spódnicy. Oto feministka przeciwna imigrantom, którą poparł nacjonalista, by została premierem Nowej Zelandii”.
    2. „Internauci są pod wrażeniem, że była DJ-ką, ma niezwykłego kota, który ma niezwykłe łapy, i już stał się gwiazdą Twittera” — net zawyrokował, że jak ktoś ma fajnego kota to się nadaje, (ja mam trzy koty i dwa psy więc nadaję się jeszcze bardziej, chyba?)
    3. „Jacinda Ardern ma 37 lat i można by powiedzieć, że wzięła się znikąd, bo jeszcze niedawno nikomu do głowy nie przyszło, że właśnie ona może stanąć na czele rządu” — następny królik wyciągnięty z kapelusza przez wielkich właścicieli mediów, Macaron 2.
    4. „Nagle poparł ją populista, lider partii nacjonalistycznej, 72-letni polityk-weteran, który – jak wynika z przekazów – docenił jej niezwykły talent. – Czas, by kapitalizm zyskał ludzką twarz – miał powiedzieć Winston Peters. W nowym rządzie to właśnie on zostanie wicepremierem – przeciwnik imigracji i zagranicznych inwestycji w Nowej Zelandii” — znaczy się wielbiciele owej panny nie sprawdzili do końca iż ową ikonę feminazizmu i LGBT wsadził na stolec naziol, stary naziol”.
    5. „Co ciekawe Jacinda Ardern też jest zwolenniczką zredukowania liczby imigrantów. Już zapowiedziała, że chodzi o 20-30 tysięcy rocznie, co już spotkało się z krytyką niektórych środowisk” — lewaki w Nowej Zelandii krytykują a w POLITYCE zachwyt, gratuluję.

    Krętacz z tej Jacindy, wprawdzie feminaziolka i wielbicielka LGBT (że jak mawiał Pawlak „O koocie nie wspomnę”) ale jak może nie kochać „ubogacaczy kulturowych?”
  • 2017-10-27 00:15 | Aspiryna

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Pan K. juz dawno temu ukonczyl szkole i powinien wiedziec, ze to nie "doktryna wolnego rynku" przyczynila sie do tego, iz wiele panstw wyprzedzilo Nowa Zelandie!

    P.S. Co ciekawe, wiele z panstw, ktore wyprzedzily Nowa Zelandie mozna uznac za liberalne, a nawet wysoce liberalne... Jak pan to wytlumaczy?
  • 2017-10-27 02:57 | jackw49

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Justin Trudeau radzi sobie zupełnie dobrze i wygrałby wybory gdyby odbyły się dzisiaj.
  • 2017-10-27 13:07 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    jackw49
    M. Trudeau jr. jest zręcznym populistą, umiejętnie udającym, że reprezentuje on inne interesy niż wielkich ponadnarodowych anglosaskich korporacji, a więc nic dziwnego, że ma on poparcie w mediach, będących własnością owych wielkich, ponadnarodowych korporacji. Ponadto Kanada ma ogromne złoża surowców i olbrzymie możliwości zaciągania dalszych kredytów, a więc może on przekładać bankructwo Kanady na długie lata. Nowa Zelandia nie ma zaś nic takich bogactw naturalnych jak Kanada ani też takich możliwości zaciągania dalszych kredytów jak Kanada.
  • 2017-10-27 13:15 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Aspiryna
    Oczywiste jest, że to wolnorynkowy, neoliberalny dogmat rozwalił Nową Zelandię tak samo jak Australię. Tyle, że Australia ratuje się wciąż eksportem surowców, które posiada ona, tak jak Kanada, w nadmiarze. Napisałem na ten temat monografię która się wkrótce ukaże drukiem, a jej tytuł to „Gospodarcze i społeczne konsekwencje neoliberalnej polityki ekonomicznej Australii i Nowej Zelandii w latach 1983-2003”.
    2. Nową Zelandię wyprzedziły zaś:
    - państwa w wyraźną interwencją rządu w gospodarkę, takie jak (alfabetycznie): Chiny (Hong Kong), Chiny (Tajwan), Japonia, Korea (Południowa) i Singapur;
    - państwa nieco mniej niż powyższe interwencjonistyczne w gospodarkę, ale wciąż z istotnymi elementami etatyzmu takie jak (alfabetycznie): Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Irlandia, Niderlandy, Niemcy (RFN), Szwecja, USA i W. Brytania (UK);
    - zamożne i mocno etatystyczne „szejkanaty naftowe” takie jak (alfabetycznie): Arabia Saudyjska, Bahrajn, Brunei, Gwinea Równikowa, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie;
    - podobne do w/w w swojej strukturze gospodarki opartej na wydobyciu i eksporcie surowców państwa takie jak (alfabetycznie): Australia, Islandia, Kanada i Norwegia oraz
    - typowe wręcz „raje podatkowe” i „pralnie pieniędzy” takie jak (alfabetycznie): Bermudy, Chiny (Makao), Falklandy, Liechtenstein, Luksemburg, Malta, Monako, Porto Rico, San Marino, Szwajcaria, Wyspa Man i Wyspy Normandzkie.
  • 2017-10-27 13:23 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Withold
    Pani doktor Ogórek nie miała nawet 1% odwagi Jacindy Ardern. Pani Ogórek nie zdobyła się na to, aby przyznać, że cała ta nasza polska tzw. transformacja była jednym wielkim błędem, który zniszczył polski przemysł, a przy okazji polską myśl techniczną i naukę oraz uczynił z Polaków nisko opłacaną siłę roboczą dla zachodnich koncernów - zarówno w Polsce jak i poza jej granicami.
    Jak to zauważył „ziomek”, Pan Winston Peters, ten populistyczny, lider partii nacjonalistycznej, powiedział: „czas, by kapitalizm zyskał ludzką twarz” i to on właśnie, ten przeciwnik imigracji i zagranicznych inwestycji w Nowej Zelandii, zostanie w nowym rządzie wicepremierem. Pani Jacinda Ardern jest też zwolenniczką zredukowania liczby imigrantów w kraju borykającym się, tak jak Polska, z olbrzymim bezrobociem, ukrywanym przez oficjalne statystyki i ogromną emigracją zarobkową (w przypadku Nowej Zelandii głównie do Australii). Już zapowiedziała, że chodzi o 20-30 tysięcy rocznie, co już spotkało się z krytyką niektórych lewackich (nie mylić z lewicowymi) środowisk. Pani Ardern to jest nowozelandzki Jarosław Kaczyński. Też lubi koty.
  • 2017-10-27 21:33 | Widoknamorze

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Czy nie za duzo tej poprawnosci politycznej: " polityczka" ?
  • 2017-10-28 10:32 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Widoknamorze
    W „Polityce” za dużo poprawności politycznej? Nigdy! Powinni też o tej pani pisać „premierka” albo „premierzyca” a o pani Merkelowej „kanclerka” albo lepiej „kanclerzyca”.
  • 2017-10-29 17:35 | alamakotalive

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Withold pisze zgryźliwie, że "Pani Ardern to jest nowozelandzki Jarosław Kaczyński". W pewnym sensie ma rację - potrafiła wykorzystać indolencję zadufanych w sobie elit. Można Kaczyńskiego nielubić (moim zdaniem jest za co) ale tym niemniej obecnie to jednak najzręczniejszy polityk w Polsce, tak jak Jacynda Ardern w Nowej Zelandi.

    A tak na marginesie: Skoro Jacynda jest polityczką, Polityka powinna być tygodniczką, chyba że w imię poprawności politycznej zmieni nazwę na "Polityko" i zostanie zgodnie z zasadanami propagowanej przez siebie nowopolszczyzny stanie się tygodniczko.
  • 2017-10-30 12:21 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    alamakotalive
    Tak, skoro Pani Jacynda jest polityczką, to „Polityka” powinna być tygodniczką, chyba że w imię poprawności politycznej zmieni nazwę na „Polityko” i zgodnie z zasadami propagowanej przez siebie nowopolszczyzny stanie się tygodniczkiem rodzaju nijakiego.
  • 2017-10-30 13:08 | jakowalski

    Nie kupisz już domu w Nowej Zelandii. Nowa premier wprowadzi zakaz dla cudzoziemców

    Jacinda Ardern, nowozelandzka premier elekt z Partii Pracy, zapowiedziała miesiąc po wyborach, że wprowadzi poważne ograniczenia w kupowaniu domów przez obcokrajowców. To ma doprowadzić do spadku ich cen. Ceny nieruchomości w Nowej Zelandii są absurdalnie wysokie. Średnio za dom w Auckland trzeba zapłacić 845 tys. dol. nowozelandzkich, a więc ponad 580 tys. dolarów amerykańskich. Szczególnie wysokie wzrosty cen obserwowano w ciągu minionego roku – na przykład w Wellington, stolicy Nowej Zelandii były one w czerwcu wyższe aż o 18,1% niż rok wcześniej. Domy szybko drożały głównie z powodu dużego zainteresowania ich kupnem przez cudzoziemców, najczęściej Chińczyków – kupowali je albo jako imigranci, albo (co było częstsze) w celach inwestycyjnych. Wysokie ceny nieruchomości stały się jednym z najpoważniejszych problemów społecznych i politycznych w Nowej Zelandii. Coraz większą grupę z liczącej 4,6 mln osób populacji nie stać na kupno własnego domu. Jacinda Ardern startowała w wyborach parlamentarnych z programem, który miał zwiększyć dostępność mieszkań w Nowej Zelandii. Jej najnowsza zapowiedź wprowadzenia zakazu dla obcokrajowców jest więc jego prostą konsekwencją.
    Winston Peters, lider antyimigracyjnej partii New Zealand First, która utworzy wspólny rząd z socjalistami – tak na marginesie to rzecz nie do pomyślenia w Europie – nie krył radości z zapowiedzi Jacindy Ardern. – To jasny przekaz dla całego świata, że Nowa Zelandia nie jest już dłużej na sprzedaż. Jestem szczęśliwy z powodu tej decyzji – powiedział.
    Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.
  • 2017-11-02 18:30 | alamakotalive

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    @jakowalski
    Ograniczenia w nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców nie są niczym nowym w Europie. Na przykład w Danii cudzoziemiec nabywając nieruchomość musi uzyskać zezwolenie z ministerstwa sprawiedliwości.
    Problem "chiński" na rynku nieruchomości dał się również we znaki kanadyjczykom choć ci reagują wprowadzeniem specjalnego podatku.
  • 2017-11-03 17:03 | jakowalski

    Re:Co wywalczy Jacinda Ardern, nowa premier Nowej Zelandii

    Alamakotalive
    Generalnie, to chodzi mi tu o to, że kapitalizm (dokładniej zaś wolny rynek) nie jest w stanie wyzwolić ludzi z biedy, w tym z braku dachu nad głową, nawet w najbogatszych państwach świata, takich jak USA Kanada, Australia czy Nowa Zelandia z ich (relatywnie) małą liczbą ludności i ogromnymi zasobami naturalnymi, w tym szczególnie w Kanadzie a także w USA z żyzną glebą, czystą wodą, ogromnymi lasami i wielkimi bogactwami mineralnymi. Jeżeli kapitalizm i wolny rynek zawiódł w zamożnej a nawet i wręcz bogatej Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii a nawet i w USA, to musi on zawieść też i w biedniejszych krajach świata, takich jak Polska, i o to tu mi chodzi.