Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

(53)
Zdaniem Jima Rogersa najgorszy kryzys naszych czasów nastąpi w ciągu kilku lat.
  • 2017-10-28 15:44 | Mad Marx

    przyjdzie kryzys, upadną rządy

    Kryzysy "zawdzięczamy" w znacznej mierze takim globalnym spekulantom, jak Rogers. To oni przekonali ludzi, że bogactwo bierze się z obrotu kapitałem, co jest chyba najbarziej szkodliwym z neoliberalnych mitów. Bogactwo zawsze brało się z pracy.
  • 2017-10-28 16:05 | rysszc

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Ciekawe. Temat niezwykle ważny a nikt go nie podejmuje. Swoją drogą, kiedy Rogers zarobił na surowcach? Czy jak ceny niklu wywindowano na 120 zł/kg /w Polsce a teraz ok. 40/? Czy jak ceny złota wywindowano na 1800 dol/uncję a teraz ok 1200 / wtedy u nas inwestował Amber Gold/? Czy jak ceny srebra wywindowano z kilku na 38 dol/uncję a teraz 17 /wtedy jakiś niemiecki bank przyjmował kasę w parytecie srebra - wykup i nie odbieraj, będzie u nas/. Jak upadające banki będą wypłacały zarządowi po 100 mil. a straty poniosą drobni inwestorzy to kryzys będzie niebawem. Należy wcześniej, koniecznie, wprowadzić wyłącznie obrót bezgotówkowy.
  • 2017-10-28 18:45 | woytek

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy kurs bitcoina

    To będzie kryzys na miarę XXI wieku, czyli to będzie kryzys Globalny. Wirtualny pieniądz globalny został w drugiej połowie XX wieku zagarnięty przez kilkadziesiąt rodzin za zgodą przygłupów , czyli wasalnych elit politycznych, które wysługują się miliarderom, militarystom i banksterom.
    Wirtualny pieniądz istnieje tylko w zapisie serwerów komputerowych, a nie odpowiada rzeczywistym mocom produkcyjnym państw, które 50 lat temu uważały się za potęgi przemysłowe, a obecnie stały się "potęgami" ale zadłużenia. Kryzys globalny zresetuje tę fikcję i sprowadzi do parteru arogantów i mitomanów.
    Ekonomiczny Armagedon może również doprowadzic do III wojny światowej i to powinno być największym zmartwieniem ludzi kochających ten wspaniały świat , jedyny w ogromnym kosmosie.
  • 2017-10-28 20:36 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Mad Marx
    Bogactwo zawsze brało się tylko z pracy i nadal się tylko z niego bierze, ale ponad 90% akademickich ekonomistów twierdzi jednak coś zupełnie innego, a to oni uczą przecież osoby, zostające później ministrami gospodarki i finansów, prezesami i dyrektorami banków etc. i stąd też tak mało jest trzeźwo myślących ludzi na najwyższych stanowiskach w gospodarce - zarówno w rządzie jak też i w sektorze prywatnym i stąd też nawet potencjalnie bogate państwa takie jak np. Australia czy Kanada wciąż borykają się z bezrobociem, biedą, bezdomnością i wykluczeniem społecznym, jako że rządzący tymi państwami uwierzyli, że realne bogactwo może się wziąć z jałowej przecież spekulacji pieniądzem i jego pochodnymi (akcjami, obligacjami etc.).
  • 2017-10-28 20:38 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Woytek
    1. Tak, wartość towaru stanowią społecznie niezbędne nakłady pracy potrzebne do jego wytworzenia. Można więc tę wartość przedstawić w jednostkach czasu, np. roboczogodzinach, ale wygodniej jest przeliczyć te roboczogodziny na pieniądze, tak jak wszystko w ekonomii. Pamiętajmy, że pieniądz jest kategorią na 100% umowną, jako że np. w roku 1933 prezydent USA Roosevelt uznał arbitralnie, że dolar USA odpowiada 1/35 uncji trojańskiej (aptekarskiej lub jubilerskiej, czyli tej oznaczanej skrótem „oz”) złota czyli 1/35 31,1034768 gramów złota a więc około 0,9 (dokładniej 0,888) grama złota (na ogół 22-karatowego). Równie dobrze można by przecież przyjąć, że dolar USA odpowiada 1/35 standardowego bawoła albo też 1/35 standardowej godziny pracy, czyli około 1,7 minuty (około 103 sekundom) pracy przeciętnie wydajnego pracownika. Wybór jednostki monetarnej mierzącej wartość jest po prostu zawsze arbitralny, ale też zawsze sprowadza się on do owego społecznie niezbędnego czasu pracy na wytworzenie jakiegoś standardowego dobra, np. 0,9 grama 22-karatowego złota. Przypominam też, że potęgowo rosnące koszta brudnej wojny z Wietnamem oraz potężny kryzys gospodarczy, wywołany kryzysem naftowym (energetycznym), spowodował na tzw. Zachodzie stagflację, czyli dużą inflację połączoną z brakiem wzrostu gospodarczego (stagnacją). W obiegu pojawiło się wówczas, z powodu inflacyjnego finansowania tej brudnej wojny przez Waszyngton, tak dużo dolarów USA, że ich pełna wymienność na złoto stała się niemożliwa, a więc dnia 15 sierpnia 1971 roku została ona „czasowo zawieszona” (czyli praktycznie na zawsze) przy cenie uncji złota 42,22 dolarów USA. Ostateczny kres walucie opartej na złocie przyniosło uwolnienie kursu dolara USA w 1973 r. i tym samym uniezależnienie go od złota. Od tego czasu pieniądz utracił swoją wartość i ma on już tylko zmienną siłę nabywczą. O tego czasu mamy wiec już do czynienia tylko z wirtualnym (mniej nawet niż papierowym) pieniądzem istniejącym tylko w pamięci komputerów, pieniądzem, którego nominalna wartość nie odpowiada rzeczywistym mocom produkcyjnym państw, które 50 lat temu uważały się za potęgi przemysłowe, a obecnie stały się potęgami ale zadłużenia.
  • 2017-10-28 20:41 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Woytek
    2. Oto lista państw według wysokości ich długu zagranicznego w dolarach USA (najnowsze dostępne dane, na ogół za rok bieżący czyli 2017):

    LP Państwo Dług zagraniczny Per capita % PKB
    1 USA 18,624,000,000,000 57,300 98
    2 UK 7,852,460,000,000 119,000 283
    3 Francja 5,369,125,000,000 82,600 213
    4 Niemcy 5,141,400,000,000 62,600 148
    5 Holandia 4,306,190,000,000 234,000 533
    6 Luxemburg 3,900,665,000,000 6,733,000 6,731
    7 Japonia 3,516,200,000,000 27,600 74
    8 Italia 2,324,420,000,000 39,200 126
    9 Irlandia 2,236,430,000,000 471,000 780
    10 Hiszpania 2,036,560,000,000 44,100 167
    11 Kanada 1,775,920,000,000 48,500 116
    12 Szwajcaria 1,738,370,000,000 205,000 265
    13 Chiny 1,562,800,000,000 1,100 13
    — Hong Kong 1,498,880,000,000 203,000 414
    14 Australia 1,487,720,000,000 60,800 126
    15 Singapur 1,320,567,000,000 231,000 453
    16 Belgia 1,278,465,000,000 112,000 265
    17 Szwecja 938,692,000,000 94,500 177
    18 Austria 638,340,000,000 73,100 167
    19 Norwegia 623,223,000,000 117,000 169
    20 Brazylia 538,693,000,000 3,200 30
    21 Rosja 532,846,000,000 3,700 40
    22 Dania 491,617,000,000 85,700 163
    23 Finlandia 483,369,000,000 87,500 196
    24 India 471,852,000,000 340 20
    25 Grecja 471,763,000,000 42,300 245
    26 Portugalia 447,022,000,000 43,300 216
    27 Turcja 432,352,000,000 5,300 52
    28 Meksyk 431,344,000,000 3,200 38
    29 Korea Płd. 407,341,000,000 7,500 27
    30 Polska 363,658,000,000 9,500 70

    (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt)
    Kryzys globalny zresetuje więc tę finansową fikcję i sprowadzi do parteru arogantów i mitomanów, zaś ekonomiczny Armagedon może również doprowadzić do III wojny światowej i to powinno być największym zmartwieniem ludzi kochających naszą planetę - jedyną przecież, którą mamy.
  • 2017-10-28 22:07 | blackley

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Tak.To straszne.Globalne kasyno finansowe obdziera ludzi z forsy. Bankierzy to stanowi należy się im kryminał.Ale co z tymi co pracowali w tych bankach dla kapitalistów jako informatycy? Bez nich kapitalisci było by bezradni.Pomagierzy bankierów są nawet o 100 razy bardziej odpowiedzialni.Powinno ich się wyłapać i pozamykac co najmniej w areszcie domowym są za karę oglądanie sejmu i słuchanie radia Maryja.
  • 2017-10-29 04:14 | maciekplacek

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Dear Mr. J. Rogers,
    Dziekuje za rade, w moim wieku bardzo potrzebna.
    Ze zdjecia wynika, ze Mr. Rogers ma juz swoje lata, sila rzeczy widzi wszystko z wlasnej, niewesolej perpektywy.
    Ja dzieki temu, ze mamy "bull market" spedzam coraz wiecej czasu na tzw. "lb", czyli lezeniem bykiem.
    Mr. Rogers, kryzys jaki bedzie, bo bedzie, dotknie wszystkich.
    Na panskim miejscu Mr. Rogers... I don't know...
    Azja, a szczegolnie Chiny jest ostatnim miejscem na przeczekanie kryzysu. Chiny nie zyja z wlasnego rynku i konsumenta tylko z eksportu, podobnie jak Bundesrepublik, wiec kryzys swiatowy bardzo dotkliwie uderzy glownie w te kraje, ... Jak wybuchnie, a wybuchnie. Nagle 100 milionow Chinczykow bez pracy, na ulicy... Not a safe place to be around.

    Wy resztki popeerelowskie nie macie zadnych powodow do zmartwien i niepokojow. Do kartek juz jestescie przyzwyczajeni ...
    Powstanie wiecej barow mlecznych.
    Ci co "madrze" zainwestowali w kruszce beda kruszcem placic, ale tylko przez chwile. Bo o czym Mr. Rogers zapomnial, w kryzysie pieniadz staje sie wallpaper, tj. tapeta. O czym wy, dzieci wychowane w koloni bolszewickiej, powinniscie pamietac, z wlasnych doswiadczen.

    Oh well... I just finish my night cup. Sweet dreams.

    Hello blackley, stay alert and learn German lingo.
  • 2017-10-29 09:58 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Blackley
    Z tobą aby wszytko w porządku? Co tu mają do rzeczy informatycy? Zazdrościsz im ich umiejętności? Nie korzystałeś nigdy z bankomatu, nie płaciłeś nigdy w sklepie kartą przez elektroniczny terminal, nie używasz bankowości internetowej?
  • 2017-10-29 10:20 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Maciek Placek
    Nie martw się o Chiny. W tabeli, która zamieściłem, stoi przecież wyraźnie, że statystyczny Chińczyk zadłużony jest zagranicą na zaledwie 1100 dolarów USA (dalej $), a statystyczny Luksemburczyk na $6733000, statystyczny Irlandczyk na $471000, Monakijczyk na $434000, Holender na $234,000, Szwajcar na $205,000, Brytyjczyk na $119,000, Norweg na $117000, Belg na $112000, Szwed na $94500, Fin na $87500, Duńczyk na $85700, Francuz na $82600, Austriak na $73100, Islandczyk na $72700, Katarczyk na $68100, Niemiec na $62600, Australijczyk na $60800, Amerykanin na $57300 a Kanadyjczyk na $48500 (Polak na $9500). W Chinach jest (w odróżnieniu od np. Niemiec) chłonny i wciąż nie a nasycony rynek wewnętrzny i kapitalizm państwowy plus władza komunistów, a wiec nikt się tam nie znajdzie na ulicy bez środków do życia. Znacznie gorzej będzie zaś w zadłużonych po uszy USA (największy dłużnik świata) i w równie (jak nie bardziej) zadłużonej Europie Zachodniej (patrz wyżej). Złotem i papierami (bez)wartościowymi się zaś nie najesz, a więc szybko okaże się, że kilo kartofli ma cenę wyższą niż kilo złota. A to będzie pouczająca lekcja dla takich jak ty. ;-)
  • 2017-10-29 11:14 | kaesjot

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    maciekplacek

    Widać , że nie pojmujesz najprostszej rzeczy.
    Otoż ci, którzy żyją ze sprzedaży swych produktów posiadają moce wytwórcze pozwalające wyprodukować towar na sprzedaż a gdy zabraknie klientów skierują go na własny rynek.
    Najważniejsze, że będzie towar zaspokajający potrzeby swych obywateli - tyle , ile go potrzeba. Pieniądze to najmniejszy problem - wprowadzą swoją własna walutę i potrzebną ich ilość sobie wydrukują.
    Problem mieć będą tylko ci, którzy tylko "produkują pieniądze" a wszystko co do życia potrzebne kupują u tych Niemców czy Chińczyków.
    Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie pojmujesz tego, co jest oczywiste dla każdej gospodyni domowej zarządzającej rodzinnym budżetem. Twoja wiedza jest na tyle użyteczną jak średniowiecznego filozofa, który potrafi obliczyć ilość diabłów mieszczących się na końcu szpilki.
  • 2017-10-29 15:54 | rysszc

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Panowie!
    Podoba mi się ten popis erudycji ale każdy kryzys jest inny. Dlatego ekonomia nie jest nauką ścisłą. Najnowszy Nobel też jest tego przykładem.
    Proponuję podejść do kryzysu od jaja. /dla wrażliwych - od podstaw egzystencji, czyli żarcia/
    Proponuję zastanowić się co jest najbardziej niezbędne do przetrwania a co zwykłym dodatkiem do lepszego - wygodniejszego trwania.
    AGRARYZM - od tego zaczyna się wszystko i w czasie kryzysu do tego wraca - ale zawsze inaczej.
  • 2017-10-29 15:55 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kaesjot
    Racja - ci, którzy żyją ze sprzedaży produktów przez samych siebie wytworzonych, posiadają moce wytwórcze (produkcyjne) pozwalające im wyprodukować towar na sprzedaż a gdy zabraknie im klientów na jednym rynku, np. w USA, to skierują go na własny rynek albo też znajdą inne rynki zbytu (Afryka, Azja, Ameryka Łacińska, Rosja etc.). Pieniądze to jest przecież dziś najmniejszy problem - zawsze można je przecież „dodrukować” albo też wprowadzić w obieg inną walutę w potrzebnej ilości. Tak więc problem mieć będą tylko ci, którzy tylko „produkują” pieniądze a wszystko co do życia potrzebne kupują u tych Niemców czy Chińczyków, czyli np. Amerykanie z USA, Kanadyjczycy czy też Australijczycy albo Brytyjczycy.
  • 2017-10-29 16:43 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Rysszc
    Tak, a więc największym problemem świata jest obecnie przeludnienie. Nawet w Australii jest dziś za dużo ludzi, jako że większość tego państwa-kontynentu to są przecież pustynie i półpustynie, nic nadającego się do jedzenia nie rodzące, a gleby nadające się tam do upraw są tam tak silnie zasolone, na skutek stosowania niewłaściwych technik uprawy ziemi, przejętych bezkrytycznie i bezmyślnie z zupełnie innych warunków W. Brytanii i Irlandii, że dają one coraz to niższe plony. Nie jest też prawdą, że Ziemia jest w stanie wyżywić te dodatkowe miliardy ludzi, jako że wtedy zabraknie dla nich zarówno kalorii jak też i witamin, aby podtrzymać te dodatkowe miliardy ludzi przy życiu. Zasoby naszej planety są bowiem ograniczone, ale kapitalizm zachowuje się tak, jakby były one nieograniczone, a więc prowadzi on ludzkość ku nieuchronnej zagładzie.
  • 2017-10-30 09:05 | rysszc

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Z przeludnieniem nie powinno być aż takiego problemu. Wraz ze wzrostem poziomu medycyny spada ilość "fundowanych" sobie dzieci. Jet inny bardzo ważny problem powodujący zwariowany pęd do przodu i późniejsze zadyszki /kryzysy/--PKB. Dramatyczny wskaźnik przyjęty jako miernik rozwoju i postępu. To on jest przyczyną wzrostu zanieczyszczeń - na milion kilometrów trzy silniki w samochodzie, zamiast jednego. Celowe starzenie produktów, by sprzedać więcej. Ktoś się uparł by świat pędził do przodu przez zwiększanie zatrudnienia i zwiększanie sprzedaży - PKB.
  • 2017-10-30 17:09 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Rysszc
    Na razie, to w III świecie, a szczególnie u muzułmanów, mamy eksplozję demograficzną. Zgoda co do PKB jako fetysza etc. Ale to jest przecież wynik tego, że mamy kapitalizm, a wraz nim fetyszyzację pieniądza oraz dążenie do maksymalizacji zysku pieniężnego za wszelką cenę. Tak więc tylko odejście od kapitalizmu może ocalić ludzkość.
  • 2017-10-31 07:38 | kaesjot

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    @rysszc
    Gdy sie urodziłem na świeci żyło ok 2,8 mld ludzi. Jest duża szansa. że dozyję potrojenia sie tej liczby.
    W Indiach na 1 km kw żyje 3 razy wiecej ludzi niż nas, Polaków. W Bangladesz ponad 10 razy wiecej. Tam, na obszarze 1 ha ( tj. tyle, ile przypada na 1 krowę na hacjendzie we Wenezueli ) musi zyć ponad 10-ciu Bengalczyków.
  • 2017-10-31 17:12 | alamakotalive

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Jak powszechnie wiadomo, pieniądz pojawił się na długo, bardzo długo, przed kapitalizmem. Może przyjmować różne formy: złoto, alkohol, papierosy, kartofle czy ryż - jakikolwiek produkt powszechnie pożądany i użyteczny. Wartość pieniądza, generalnie pojmowana jako siła nabywcza, zależy od relacji między podażą a popytem różnej dla dla różnych "towarów". Decydują o niej z jednej strony moc produkcyjna, a z drugiej "apetyt" konsumenta na dany towar. Z reguły "apetyt" napędza moc produkcyjną.

    W nowoczenym kapitaliźmie towarem dominującym rynek, a zwłaszcza rynki finansowe, stał się oczekiwany zysk, który decyduje tak o kursach giełdowych jak i o cenie obligacji.
    Rynek napędza oczekiwanie zysku i kiedy oczekiwania zawodzą następuje tak zwana korekcja, czyli inaczej mowiąc kryzys. Im bardziej wybujałe oczekiwania tym głębszy kryzys.
    Co gorsza, stopa życiowa tak jednostki jak i narodu bazuje dziś na możliwości zaciągania pożyczek udzielanych na podstawie oczekiwania uzyskiwania dochodów z istniejących oczekiwań wzrastającego zysku. Tak więc w im większym stopniu indywidualna, czy też państwowa, gospodarka bazuje na oczekiwaniach wzrastającego zysku, tym bolesniejsze skutki korekcji.

    O tym właśnie pisze J. Rogers - życie ponad stan stało się powszechną tendencją, co musi doprowadzić do powszechnej katastrofy raczej wczesniej niż później.
    Najlepszym tego dowodem wydaje się być Maciek Placek spędzający jaki sam pisze coraz wiecej czasu na tzw. "lb" dzieki temu, ze mamy "bull market", co trochę przypomina oddawianie moczu w spodnie - na krótką metę grzeje, ale na dłuższą raczej nie.
  • 2017-10-31 17:48 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kaesjot
    Otóż to.
  • 2017-11-01 22:19 | kaesjot

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    2017-10-31 17:12 | alamakotalive
    "życie ponad stan stało się powszechną tendencją"
    Problem w tym, że najwięcej konsumują ci, którzy niczego, (żadnego towaru czy użytecznej usługi) nie wytwarzają.
    Sam pieniądz jest tylko umownym symbolem wartości, która opiera się wyłącznie na zaufaniu ludzi, którzy przyjmując je w zamian za wytworzony przez siebie towar czy świadczoną usługę otrzyma za nie ekwiwalentną ilość innych towarów czy usług.
    Tak jak koło usprawniło transport tak pieniądz ułatwił wymianę handel.
    Jednakże pojazd kołowy bez napędu ( silnika czy konia ) jak i pieniądz bez ludzkiej pracy same niczego nie wytworzą.
  • 2017-11-02 16:25 | maciekplacek

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Dear alamawhatever,
    Dare to ask you; how many workplaces/jobs have you ever created, hmm..?
    Ja, ze nieskromnie powiem, do tej pory oh ... Ponad 3 (slownie; trzy) tuziny, i to w Polsce, b. dobrze platnych, na rynku tak wysokokonkurencyjnym jakim jest IT. Not bad for a millennial.
    "Alusiu" zdradze ci sekret, w "market" mozna inwestowac, mozna nim spekulowac. A skoro lubisz porownania "moczowe" - roznica jest taka jak; "picie wody w Szczawnicy a szcz.... I beg your pardon, oddaniem moczu w piwnicy". Moze czas na wizyte u proktologa.
    Gotta go, it's a tee time.

    - "Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie pojmujesz tego, co jest oczywiste dla każdej gospodyni domowej zarządzającej rodzinnym budżetem." Powiedz jaki jest twoj wklad w PKB Rz.P.?
    Moj w skali rocznej to sumy siedmiocyfrowe (bez groszy) - ale i to nie jest najwazniejsze. Najwazniejszy jest tzw. human factor - daje zatrudnienie, mozliwosc wysokich, uczciwych zarobkow na rynku wewnetrznym - polskim. Pochwal sie swoim zarzadzaniem budzetem rodzinym, o ile takowy wogole masz.

    kowalski, jako elektryk-teoretyk, jak sie wielokrotnie chwaliles, wiesz tyle o ekonomii ile wie elektryk-teoretyk. Twoje cyferki zaszufladkowane na tanim komputerku maja tyle wspolnego z rzeczywistoscia ile ma gospodarka centralnie planowana z dobrobytem. Pobieram nauki od takich jak m.in. Orley Ashenfelter. Opinie twoje i tobie podobnych, to jak to mowia, means "rysiu" to me.
  • 2017-11-02 19:33 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    kaesjot 2017-11-01 22:19
    Racja.
  • 2017-11-03 11:37 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Maciek
    1. Odróżnij produktywne inwestycje od jałowej z definicji spekulacji. Poza tym, to jaki sens ma kreowanie fikcyjnych posad w urzędach i centralach wielkich korporacji - posad, które niczego przecież nie produkują, a tylko marnują deficytowe surowce, w tym energetyczne?
    2. Poza tym, to PKB nie jest miernikiem wielkości gospodarki, a tylko aktywności rynku, a więc PKB per capita nie może być w żadnym wypadku wiarygodnym miernikiem zamożności ludności danego kraju, szczególnie, że jest to tylko średnia arytmetyczna, a jak wiadomo, statystyk utopił się w stawie o średniej głębokości 20 cm (ale z maksymalną głębokością ponad 5 metrów, co z tego, że istniejącą pod mniej niż 10% powierzchni tego stawu). Podobnie też mamy dziś w Polsce - dość wysokie (na papierze czy ekranie komputera) średnie zarobki, jako że średnia płaca wynosi dziś w Polsce około 4391 zł, a w grudniu 2016 roku skoczyła ona nawet do 4635 zł. Jednakże mediana płacy wynosi dziś w Polsce tylko około 3291 zł brutto, a oznacza to, że połowa Polaków zarabia powyżej, a druga połowa poniżej tej kwoty. Zaś najczęściej otrzymywana pensja (tzw. dominanta) to jest tylko około 2469 zł brutto, czyli niecałe 1800 zł „na rękę”. Podobnie jest ze średnimi zarobkami praktycznie wszędzie na świecie.
    3. Komputery są dziś zaś tanie, a więc o co ci chodzi?
    4. Poza tym, to ja podaję dane z wiarygodnych dla ciebie źródeł, np. z CIA, IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank).
    5. Dobrobyt zaś nie pochodzi ze spekulacji giełdowych, a tylko z ludzkiej pracy. Tylko gospodarka planowa może zaś zapewnić dobrobyt masom.
  • 2017-11-03 11:37 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Maciek
    Ze spekulacji, to dobrze żyć mogą tylko nieliczne jednostki, pasożytujące na cudzej pracy, tak jak np. ten twój Orley Ashenfelter, pseudo-znawca win podejrzanego pochodzenia.
  • 2017-11-03 16:53 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Maciek
    Polska jest niewątpliwie państwem biedniejszym niż USA, Kanada czy Australia, a więc nic w tym dziwnego, że mamy u nas w Polsce większy problem z głodnymi i niedożywionymi niż w USA Kanadzie czy Australii. Chodzi tu bowiem o to, że kapitalizm nie jest w stanie wyzwolić ludzi z biedy, w tym z głodu i niedożywienia nawet w najbogatszych państwach świata, takich jak USA Kanada czy Australia z ich (relatywnie) małą liczbą ludności i ogromnymi zasobami naturalnymi, w tym szczególnie w Kanadzie a także w USA z żyzną glebą, czystą wodą, ogromnymi lasami i wielkimi bogactwami mineralnymi. Jeżeli kapitalizm zawiódł w zamożnej a nawet i wręcz bogatej Kanadzie czy Australii a nawet i w USA, to musi on zawieść też i w biedniejszych krajach świata takich jak Polska, i o to tu mi chodzi.
  • 2017-11-06 12:11 | Kazimierz K

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    W obecny świecie globalnych kryzysów ekonomicznych z wielu względów nie da się uniknąć.
    W dawnych czasach bogactwo i pieniądz było pomnażane przez całe pokolenia i jedynie wojna i jakiś kataklizm powodował upadek bogaczy.
    Osoby które chciały szybko rozwinąć jakiś biznes, były często zmuszone do pożyczania pieniędzy od bogaczy, co często powodowało dla nich kłopoty, gdyż w przypadku nieterminowej spłat kapitału i odsetek, te osoby (na koszt pożyczkodawcy) były wrzucane do lochu, dopóki dłużnik nie oddał długu.
    Wraz z rozwojem kapitalizmu wymyślono płatności poprzez weksle, gdzie zaczęto produkować te wirtualne pieniądze. Było to bardzo dobre rozwiązanie ekonomiczne, gdyż bez udziału osób trzecich(tj banku), mógł rozwijać się obrót gospodarczy.
    Oczywiści, że mogło dochodzić do poważnych oszustw i nadużyć, co w tam tych czasach było bardzo napiętnowano. Taki też los spotkał bardzo bogatego artystę rzeźbiarza Wita Stwosza, który po powrocie do Niemiec, został oszukany przez miejscowego spekulanta. Ta sytuacja spowodowała, że chcąc nadal działać gospodarczo, wystawił weksel bez pokrycia, co go doprowadziło do zupełnej degradacji społecznej. Od kary śmierci uratowało go wstawiennictwo kościoła.

    W obecnych czasach system ekonomiczny funkcjonuje przede wszystkim o banki, które na określonych warunkach pożyczają kapitał. Mamy więc taką sytuację, że wraz z rozwojem gospodarczym, przedsiębiorstwa są zmuszone do pożyczania coraz więcej pieniędzy na swoją działalność. W innym przypadku ich działalność zatrzymała by się na niewielkiej nieliczącej się na rynku firmie. Tak samo funkcjonują państwa, które również są zmuszone do zaciągania pożyczek, gdy nie są wstanie zbilansować swego budżetu.
    W działalności gospodarczej winę za to ponosi wolny rynek i konkurencja, co powoduje, że firmy upadają, lecz na to miejsce powstają inne firmy, gdyż wolny rynek "nie lubi próżni". W przypadku państw winę ponosi dany system sprawowania władzy, który dożąć do utrzymania władzy za wszelką cenę, doprowadza do braku zbilansowania budżetu, co w skali dekady może spowodować powstanie ogromnej dziury budżetowej. W przypadku gdy dane państwo posiada własny system monetarny, jedynym rozwiązaniem ekonomicznym jest stała odpowiednia inflacja własnego pieniądza.
    W przypadku strefy Euro, musi w tym względzie obowiązywać solidarność, co z wielu względów dla rozwijających się dobrze krajów , może to być ich kosztem.
    Największy balastem strefy Euro są takie kraje jak Francja z bardzo dużą gospodarka i z ogromną stale powiększającą się dziurą budżetową, gdzie pracownicy i społeczeństwo uzyskało bardzo wysokie uposażenia, na które po prostu państwo nie stać. To dlatego Francja zabiega o względy Niemiec wprowadzenia UE "dwóch prędkości", by tym sposobem poprawić sytuację w państwie.
    Wprowadzenie ograniczeń w usługach międzynarodowych wobec Polski, będzie służyło przede wszystkim Niemcom, które z tego powodu osiągają największe straty dla gospodarki. Każde państwo musi zatem zabiegać o własne interesy, gdyż w tym względzie obowiązują twarde reguły.
    Dlatego jeżeli występuje jakiś kryzys krajowy lub o większym zasięgu, to głównie na tym cierpi społeczeństwo a nie dane państwo.

    Dużym zagrożenie kryzysem w danym kraju jest spowodowane cenami rynkowymi surowców, które na rynku w zależności od podaży i popytu ulegają wzrostowi lub spadkowi cen.
    W zależności od cen środków produkcji i nakładów na robociznę, w tym kosztu transportu, ta działalność stale wymaga ograniczania a nawet zaprzestania produkcji.
    Największe w tym względzie problemy ekonomiczne i społeczne mają państwa, których przemysł opiera się głównie na określonych dziedzinach np wydobyciu i przetwórstwie ropy naftowej, gazu, węgla itp.
    Przed kryzysem ekonomicznym w dzisiejszych czasach głównie powinny zabezpieczać się państwa, lansując eksport i dążąc do zbilansowania budżetu. Firmy w tym względzie maja o wiele gorzej, gdyż nie posiadając pełnego pokrycia finansowego swojej działalności, w tym wystarczającego czasu na podjęcia odpowiednich działań jak wstrzymania dostaw towaru , ograniczenia kosztów stałych i zmiennych, są wyłącznie zdane na siebie i zewnętrzne względy.
    Nikt nie jest wstanie przewidzieć nadchodzącego kryzysu, a tym którym się to przypadkowo udało przewidzieć i biorą udział w legalnych spekulacjach ekonomicznych, mogą stać się kosztem innych jeszcze bardziej bogaci.

    To jest moja prosta i krótka ocena obecnego ładu ekonomicznego świata.
  • 2017-11-06 17:58 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kazimierz
    Wniosek jest prosty - kapitalizm rynkowy oznacza ciągłe kryzysy. Potrzebna jest więc daleko idąca interwencja państwa w gospodarkę, banki powinny być tylko państwowe, zaś lichwa powinna być surowo karana i ostro zwalczana, włącznie z przepadkiem majątku lichwiarza i wtrąceniem go do obozu pracy przymusowej na długie lata.
  • 2017-11-07 08:19 | Kazimierz K

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Występuje bardzo wiele czynników które są przyczyną wywołania kryzysu finansowego na skalę państwa, UE i świata.
    Rzeczywiście wszystkie legalne spekulacje giełdowe mogą być jednym z tych czynników, lecz przede wszystkim wszystko zaczyna się od dążności ludzi i państw, do coraz wyższego standardu życia i szybkiego rozwoju gospodarki za wszelką cenę. Państwa, przedsiębiorstwa i ludzie również miedzy sobą konkurują, co napędza coraz większą konsumpcję i życie ponad stan. Żyjemy przecież w społeczeństwach konsumpcyjnych, gdzie jedynie pieniądz się liczy.
    Aby wywołać większy kryzys finansowy, to samo ograniczenie lichwy nie wystarczy, która chociaż jest wskroś nieuczciwa i niesprawiedliwa, lecz w konsekwencji bogaci jednego kosztem drugiego. To zjawisko najczęściej ma miejsce wśród ludności, która często w sposób mało świadomy podejmuje tego rodzaju lichwiarskie rozwiązania.
    Moim zdaniem najczęściej kryzysy wywołują prywatne duże banki, które ze względu na konkurencję i dążności do szybkiego rozwoju, oferują swoim klientom i siebie, bardzo ryzykowne inwestycje, nie pokryte odpowiednim zabezpieczeniem. Banki państwowe również są zagrożone, gdy ich rozwiązania są podobne i są kierowane przez państwa w których nie prowadzi się właściwej polityki monetarnej i kontroli finansów państwa i podległych banków.
    Gdy upadnie jeden większy bank, rozpoczyna się "efekt domina", gdyż na społeczeństwo, przedsiębiorstwa i państwo pada strach, o utratę swoich pieniędzy w bankach.
    Jako, że pieniądz nie ma bezpośredniego pokrycia, gdyż w większości finanse są oparte na wirtualnej rzeczywistości, może to wywołać mniejszy czy większy kryzys finansowy.
    Jednym ze sposobów przeżycia kryzysu gdzie hiperinflacja niszczy pieniądz, jest niezamienianie dóbr i towarów w pieniądz. Nie chroni to całkowicie przed stratami, lecz z uwagi na rynek pozwala w szybkim czasie odrobić straty i jeszcze się wzbogacić.
    Jest to niewiarygodne, że im mniejsza dewaluacja pieniądza, tym są mniejsze możliwości na tego rodzaju manewry gospodarcze. Niestety przy inflacji 5 do 10% rocznie, a która ciągle się toczy najwięcej się traci, gdyż nie ma żadnych mechanizmów w tym ze strony państwa dla złagodzenia jej skutków.

    Według mojej opinii dla zrównoważenia roli banków należałoby przywrócić w Polsce instytucję Weksla, co jeszcze przed II wojną światową zdawało egzamin. Jest to świetne rozwiązania omijające pośrednictwo banków, w szczególności wtedy przydatne gdy są występuje wyższe oprocentowanie kredytów. Takie weksle w sposób odpowiedni zastępowały pieniądz i umożliwiały rozwój rodzimej przedsiębiorczości. Instytucja Weksla powinna być jednak w pełni kontrolowana przez państwo, aby w krótkim czasie nie nastąpił jakiś kryzys i w tej dziedzinie. Dzisiaj w Polsce weksel funkcjonuje tylko w sposób ograniczony i w wielu sytuacjach nic nie daje. W interesie banków jest, aby było jak jest.
  • 2017-11-07 12:52 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kazimierz
    Wniosek jest wiec prosty - kapitalizm rynkowy oznacza ciągłe kryzysy. Potrzebna jest więc daleko idąca interwencja państwa w gospodarkę, banki powinny być tylko państwowe, zaś lichwa powinna być surowo karana i ostro zwalczana, włącznie z przepadkiem majątku lichwiarza i karą pozbawienia wolności.
  • 2017-11-07 17:35 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kazimierz
    1. Natura kapitalizmu rynkowego jest taka, że muszą w nim zachodzić cykliczne kryzysy nadprodukcji, gdyż w kapitalizmie produkuje się dla zysku, a nie dla zaspokojenia potrzeb konsumentów. Jak zaś wiadomo, im wyższa sprzedaż, tym (na ogół) większy jest zysk, a więc kapitaliści zwiększają produkcję ponad to, co konsumenci są w stanie kupić, gdyż ci konsumenci są w ogromnej większości pracownikami najemnymi, którym z kolei kapitał obniża płace i wyrzuca ich z pracy, aby w ten sposób obniżyć koszta i zwiększyć swoje zyski. Jak więc widać, cykliczne kryzysy nadprodukcji są nieodłącznym elementem kapitalizmu rynkowego.
    2. Jeżeli dodamy do tego lichwę i spekulację, podbijającą ceny, a nie zarobki ludzi pracy oraz unikanie płacenia podatków przez najbogatszych, co powoduje, że mniej bogaci muszą płacić wyższe podatki a tym samym mieć niższą siłę nabywczą, to okazuje się, że kapitalizm musiał z definicji popaść w taki kryzys, w jakim się on dziś znajduje.
    3. Ty winisz banki za kryzysy, co jest jednak tylko częściową prawdą, jako że, jak to ci już wyjaśniłem, kryzysy są niejako wpisane w samą istotę kapitalizmu rynkowego, w jego dążenie do maksymalizacji zysku, które to dążenie jest przecież główną siłą napędową kapitalizmu i głównym bodźcem inwestowania, a więc rozwoju. Tylko banki państwowe, niezmuszone do maksymalizacji zysku, a tylko dążące swoją polityką do poprawy stopy życiowej ludności, są w stanie zapobiec nadmiernej „produkcji” pieniądza, oczywiście tylko wtedy, jeżeli na te banki nie będzie politycznego nacisku na nadmierną „produkcję” tegoż pieniądza ze strony ludności, jak to było np. w Polsce w latach 1980-tych, kiedy to podżegana przez Zachód opozycja domagała się podwyżek płac przy spadającej bądź tez niezwiększającej się produkcji, co oczywiście musiało wywołać zjawiska inflacyjne. W związku z tym potrzebny jest rząd ekspertów, czyli merytokracja, a nie, jak dziś populistyczne rządy, mieniące się często konserwatywnymi, ale niewahające się produkować pusty pieniądz, aby zaspokoić żądania wyborców, szczególnie jeśli zbliża się termin kolejnego glosowania.
    4. Postulujesz też barter, czyli bezpośrednią wymianę dóbr, ale to byłby przecież powrót do prymitywnej gospodarki z czasów wspólnoty pierwotnej, czyli inaczej pierwotnego komunizmu. Za dużo mamy dziś dóbr na rynku, aby barter był obecnie możliwy na skalę większą niż pojedyncze, duże transakcje, np. wymiany zboża na ropę naftową czy złoto.
    5. Co do weksli, to one wciąż w Polsce funkcjonują i funkcjonowały nawet czasach PRL-u. Ale pamiętaj, że weksel jest tylko papierkiem, czyimś zobowiązaniem, które przecież nie musi być spełnione. Weksel, tak jak czek, który jest przecież rodzajem weksla (albo też weksel jest rodzajem czeku) może być przecież bez pokrycia i co dalej? Można wymagać podżyrowania weksla, ale co, jeżeli żyrant też jest niewypłacalny?
    6. Prezydent Mościcki, w swej naiwności ducha, proponował kiedyś premierowi Kwiatkowskiemu wprowadzenie w Polsce w latach kryzysu zastępczej waluty, za którą można by nabywać tylko niektóre dobra (np. żywność, której wówczas w Polsce był nadmiar), aby w ten sposób zwiększyć siłę nabywczą ludności nie „psując” przy tym samym złotówki, czyli utrzymując jej sztucznie wówczas zawyżony kurs wobec innych walut, a szczególnie dolara USA. Na szczęście premier Kwiatkowski wytłumaczył wówczas prezydentowi Mościckiemu bezsens takiej polityki, jako że te zastępcze pieniądze byłyby wymieniane na złotówki, nie ważne czy na czarnym rynku czy też legalnie i nic by się w ten sposób w zasadzie nie zmieniło, poza wprowadzeniem zbędnych pośredników wymieniających ową zastępczą walutę na złotówki.
    7. Jak sobie więc wyobrażasz tę kontrolę państwa nad wekslami? Aprobowanie każdego weksla przez specjalny urząd, który sprawdzałby wypłacalność wystawcy weksla i żyranta? A ile by to kosztowało i jak by zwalniało obieg weksli? Jak widzisz, w gospodarce nie ma łatwych i prostych rozwiązań, a kapitalizm tak czy inaczej skazany jest na taki sam los, jaki był przed nim udziałem niewolnictwa i feudalizmu.
  • 2017-11-08 16:05 | Kazimierz K

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor


    do jakowalski
    1.Nie mam zamiaru bronić "natury kapitalizmu rynkowego", gdyż za dużo musiałbym temu poświęcić mojego cennego czasu. Jestem jednak pewny, że twoja opinia jest całkowicie do podważenia jako, że zawiera wiele sprzeczności i niekonsekwencji.
    Jestem pewny, że w systemie kapitalistycznym system planowania jaki znamy z PRL, zupełnie się nie sprawdzi, gdyż to jedynie firmy są wstanie obiektywnie podejść do planowania, co oczywiście wykonuje każda większa firma produkcyjna. Państwo powinno być odpowiedzialnie głównie za dobre prawo, szeroko rozumiane bezpieczeństwo, podatki, planowane inwestycje państwowe i optymalny podział wsparcia socjalnego. To tak naprawdę w skrócie. Takie dziedziny jak banki, kolej, porty lotnicze i morskie, produkcja i przesył energii elektrycznej i gazu, itp, większości powinny być kontrolowane przez państwo, lecz w celu kontroli powinny być dopuszczane również prywatny kapitał. Na globalnym rynku żadne planowanie państwowe nie jest wstanie przeciwdziałać nadprodukcji, a tym samym przeciwdziałać spadkom cen i innym konsekwencją z tym związanych.

    2.Ja nie proponowałem żadnego barteru, jako rzeczywiście najbardziej prymitywnego sposobu handlu. W obecnych czasach wszystko ma swoją cenę rynkową i do rozliczeń służy pieniądz. Instytucja Weksla to nic innego jak stworzenie systemu, który w oparciu o ustalone reguły wydawałby takie weksle na prośbę przedsiębiorców. Każda firma musiała by być dokładnie sprawdzona pod względem możliwości uzyskania dopuszczalnej wartości wydanych weksli.
    Kupujący za określoną wydaną usługę, lub nabyty towar w zamian za gotówkę, lub przelew bankowy, otrzymywałby gwarantowany weksel, że w określonym terminie może uzyskać płatność po okazaniu tego weksla. Kupujący może zatem zatrzymać weksel i go okazać do wykupu w określonym terminie, lub ten sam weksel przekazać następnej osobie, w zamian za gotówkę lub przelew bankowy. Jeżeli termin wykupu weksla wynosi 3 miesiące, to można nim nawet teoretycznie obrócić praktycznie 100 razy, bez udziału pieniądza i pośrednictwa banku. To tak w skrócie.
    System musiałby być prowadzony najlepiej przez Bank Państwowy, lub jakiegoś ubezpieczyciela np Kuke, Hermes. Obecnie wszystko jest prowadzone elektronicznie, co wykluczyłoby ewentualne nadużycia. Za nadużycia musiały by obowiązywać dużo wyższe kary jak obecnie, z których złodzieje po ukradzeniu kilku milionów nic sobie nie robią. Najgorsze jest to, że polskie sądownictwo za totalne złodziejstwo karze wyłącznie więzieniem, bez zadośćuczynienia za wyrządzoną szkodę.
  • 2017-11-09 12:30 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kazimierz,
    1. Piszesz, że moja opinia jest całkowicie do podważenia jako, że zawiera ona wiele sprzeczności i niekonsekwencji, ale nie potrafisz wykazać mi owych sprzeczności i niekonsekwencji.
    2. Planowanie stosowane jest przez takie państwa kapitalistyczne, jak np. Japonia i Korea Południowa, a dziś wraca do niego Polska (patrz np. Plan Morawieckiego). Planowanie znane było też w Polsce przedwojennej, np. Plan Kwiatkowskiego. Bez planowania nie da się bowiem do niczego dojść, chyba, że ma się do dyspozycji, tak jak to było np. w USA w XIX wieku i na początku XX, ogromne, niewykorzystane zasoby. Ale planowanie w kapitalizmie jest przecież mocno ograniczone, jako że nie znamy przecież wartości, jakie przyjmą w przyszłości takie podstawowe parametry finansowe jak stopa procentowa i kursy walut oraz nie znamy wysokości ani struktury przyszłego popytu. Stąd też tylko gospodarka planowa w skali globalnej może uratować ludzkość od zagłady, którą niesie jej dziś niekontrolowany wolny rynek.
    3. Prywatne banki, operujące państwowym pieniądzem, są zaś nieprozumieniem, jako ze tylko państwo powinno mieć prawo kreacji swojego pieniądza, a nie prywatne, często zagraniczne banki. Prywatne banki powinny mieć tylko prawo kreowania swojego własnego pieniądza, np. dolary banku Citibank, franki banku Credit Agricole, Guldeny banku ING czy też marki banku Deutsche Bank. Rynek zaś powinien ustalić wzajemne kursy wymiany tych fakultatywnych walut i ich kurs względem obligatoryjnej waluty państwowej.
    4. Na globalnie kontrolowanym rynku planowanie na skalę globalną jest wstanie przeciwdziałać nadprodukcji, a tym samym przeciwdziałać spadkom cen i innym konsekwencjom z tym związanych.
    5. Wyraźnie proponowałeś barter, czyli bezpośrednią wymianę dóbr bez poprzednictwa pieniądza.
    6. System, w który w oparciu o ustalone reguły, instytucja państwowa wydawałby albo żyrowała weksle na prośbę przedsiębiorców to jest nic innego jak kolejny państwowy bank kredytowy, tyle że ty pieniądze kreowane przez ten bank nazywasz nie pieniędzmi, a wekslami. Różnica jest więc tylko w nazwie: „a rose by any other name would smell as sweet” (William Shakespeare „Romeo and Juliet”).
    7. Sam zresztą przyznajesz, że taki system musiałby być prowadzony najlepiej przez Bank Państwowy, czyli ze było by to po prostu generowanie kredytu, tyle że nie w złotówkach „gotówkowych”, a w posiadających mniejszą siłę nabywczą złotówkach „wekslowych”, co spowodowałoby oczywiście handel takimi wekslami. Znasz chyba instytucję dyskonta weksla, czyli zakup weksla przed terminem jego płatności po cenie pomniejszonej o ustaloną kwotę. Dyskonta weksla dokonuje tzw. dyskonter, na ogół bank. Jeżeli bank przyjmie weksel do dyskonta, to wysokość potrącanej kwoty (czyli dyskonto weksla) zależy od:
    - stopy dyskontowej stosowanej przez bank,
    - liczby dni od daty przyjęcia weksla do daty jego płatności,
    - wartości nominalnej weksla.
    Wysokość stopy dyskontowej banku wynika z oceny wiarygodności płatników wekslowych. W przypadku podjęcia przez bank decyzji o przyjęciu weksla do dyskonta podawcy zostaje udzielony kredyt dyskontowy. Odkryłeś więc nic innego jak Amerykę, tyle że setki lat po Kolumbie. ;-)
  • 2017-11-10 11:14 | Kazimierz K

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    do jakowalski
    1.Czym innym jest planowanie budżetu przez państwo jakie wykonuję każde normalne państwo, a czym innym jest planowanie procesów gospodarczych w gospodarce narodowej w celu uniknięcia kryzysów finansowych.
    Jeżeli dyskutujemy na jakiś temat, to nie zbaczajmy z torów.
    W tych tematach nie warto odkrywać Ameryki, gdyż w jaki sposób może dochodzić do takich kryzysów, można przeczytać w skrócie na portalach internetowych, lub przeczytać w książkach.

    2.W sprawie weksla wiem bardzo dużo, gdyż setki razy wykorzystywałem te możliwości. Nie wiem jak to funkcjonuje obecnie w innych krajach, jednak w Polsce znaczenie weksla powoli traci na znaczeniu. Jedynie weksel z deklaracją wekslową i z poręczeniem coś może pomóc, lecz oszuści i ten rodzaj weksla potrafią zneutralizować. Ja osobiście tego doświadczyłem na własnej skórze.
    Moja propozycja stworzenia Instytucji Weksla, tak jak to było za czasów II RP, nie ma nic wspólnego z tym co obecnie mamy do czynienia. Więc ja nie odkrywam Ameryki w tym względzie lecz jedynie stwierdzam, że do tych mechanizmów można obecnie wrócić, udoskonalając to co było ewentualnie słabością weksla.
    Poza tym finansowo taki weksel należałoby traktować jak czek gwarantowany przez bank, gdyż byłby zabezpieczony pieniądzem, więc tak jak czek należałoby go traktować jak pieniądz. Jedyna różnica w stosunku do czeku byłaby taka , że wykup takiego weksla mogłaby nastąpić wyłącznie określonym na wekslu terminie.
    Proponuję skupić się na temacie i nie przechodzić na poboczne sprawy, co jeszcze można z takim wekslem zrobić. Dzisiaj weksel służy jedynie jako dodatkowe zabezpieczenie jakiś jednorazowych lub stałym transakcją, co nie ma nic wspólnego z tym jak to funkcjonowało w Polsce a może i w innych krajach do 1939 roku.

    Nie ma ludzi wszech wiedzących i ja również mogę się mylić w wielu sprawach.
    Dlatego nadal proponuję o bardziej wyważone opinie i sugestie.
  • 2017-11-10 22:37 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kazimierz
    1. Budżetu nie da się zaplanować w otwartej gospodarce rynkowej, gdyż w takiej gospodarce nie są znane przychody budżetu, które zalezą przecież od nieprzewidywalnej koniunktury gospodarczej na świecie, a więc także od nieznanych nam przyszłych cen surowców i cen zbytu na artykuły przemysłowe i rolne a także od nieznanych nam przyszłych stóp procentowych i kursów wymawiany walut. Planowanie budżetu w gospodarce rynkowej, a szczególnie otwartej na świat, jest więc oksymoronem.
    2. Wyjaśniłem ci już przyczyny cyklicznych kryzysów w kapitalizmie i że są one wpisane w jego naturę, a wiec zgoda - w tym temacie nie warto odkrywać Ameryki.
    3. Sam widzisz, że weksel jest tylko obietnicą, a szansę, czy ta obietnica zostanie dotrzymana trudno jest określić, jako że zależy ona od wielu czynników niezależnych od wystawcy weksla. Dobrze więc, że w Polsce znaczenie weksla traci na znaczeniu, jako że jest to w zasadzie nic więcej, niż czyjaś obietnica, w praktyce nieweryfikowalna obietnica, że przyszłości wystawca weksla będzie mieć pieniądze.
    4. Za czasów II RP obowiązywało to samo prawo wekslowe jak dziś, a weksle były powszechniejsze w użyciu, gdyż desperacko brakowało wtedy pieniędzy na rynku, ponieważ rząd II RP prowadził celowo politykę ograniczania emisji złotówki, aby sztucznie utrzymać jej nierealnie wysoki kurs względem innych walut, a szczególnie dolara USA. Polityka ta zniszczyła polską gospodarkę, przyczyniając się tym samym do klęski wrześniowej.
    5. Jeżeli według ciebie weksel należałoby traktować jak czek gwarantowany przez bank, to byłby to po prostu czek bankowy. Innymi słowy bank wystawiając taki czek bankowy zwany gwarantowanym przez bank wekslem, udzielałby komuś kredytu, a więc o co ci tu chodzi? Przecież kredyt należy zwrócić w terminie ściśle określonym w umowie kredytowej. Tak więc twój gwarantowany przez bank weksel byłby w istocie czekiem bankowym, który też można puścić w obieg, jeśli będzie on wystawiony na okaziciela. Pamiętaj też, że ja dziesiątki lat pracowałem w bankowości i generalnie w finansach.
  • 2017-11-16 10:44 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kowalski, budżet to jest plan, przewidywanie, założenie. Czyli zakłada się jakieś przychody i wydatki, a w trakcie roku mierzy odchylenia, żeby wiedzieć gdzie się jest.
    To są podstawy.
  • 2017-11-16 15:11 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    Tak, budżet to jest plan finansowy, ale jak można cokolwiek zaplanować w otwartej gospodarce rynkowej, skoro nie znamy w niej nie tylko przyszłych wpływów do budżetu ale także nie znamy też takich kluczowych parametrów, które wpływają na te wpływy do budżetu, czyli przyszłego PKB, przyszłej stopy procentowej, przyszłych kursów walut, przyszłej stopy bezrobocia etc. Możesz mi to wyjaśnić? Bowiem albo mamy gospodarkę planową, i wtedy planujemy przyszły PKB, a więc też i przyszłe wpływy do budżetu, albo też mamy otwartą gospodarkę rynkową, w której przyszły PKB, i więc też i przyszłe wpływy do budżetu są niezależne od planisty, a więc cały ten plan finansowy, zwany budżetem państwa, jest tylko listą życzeń (wish list). Pokaż mi też jakikolwiek budżet, jakiejkolwiek państwa z otwartą gospodarką rynkową, który został kiedykolwiek wykonany zgodnie z jego założeniami. Tak więc uważam za bezsens jakikolwiek układanie budżetu państwa w warunkach otwartej gospodarki rynkowej, skoro z góry wiadomo jest, że jest to plan z definicji nierealny, niemożliwy do wykonania. Chodzi tu przecież głównie o danie zajęcia rzeszom urzędników z ministerstwa finansów i innych urzędów państwowych.
  • 2017-11-17 11:17 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Kowalski, nie osłabiaj mnie.
    Właśnie robię budżet. Duża prywatna międzynarodowa firma działająca w gospodarce rynkowej. Da się? Da się.
    Trzeba tylko wiedzieć jak. Laik tego nie zrobi.
    Tak samo jest z budżetem państwa. Tylko skala trochę większa.
  • 2017-11-17 22:44 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    A czy ja ci bronię układać ten budżet? Tyle, że to jest moim skromnym zdaniem tylko marnowanie czasu i energii, jako że przecież nie znasz przyszłych dochodów firmy, dla której układasz ten budżet, a więc nie jesteś w stanie zaplanować jej przyszłych wydatków. Jak to już Ci starałem się wytłumaczyć: budżet to jest tylko fikcja finansowa, podobnie jak tzw. biznesplan (business plan), jako że nie znasz takich kluczowych parametrów, od których zależy wykonie budżetu czy też biznesplanu, jak np. przyszłej stopy procentowej czy też przyszłych kursów walut albo też przyszłej stopy inflacji czy też deflacji, a więc układasz sobie jakieś tam pięknie się bilansujące tabelki np. w Excelu, które maja tyle wspólnego z rzeczywistością co postacie z bajek Braci Grim czy też Andersena albo Konopnickiej z realnymi ludźmi. Tu nie chodzi bowiem o techniczną stronę układania budżetu, bowiem to potrafi zrobić każdy buchalter po technikum ekonomicznym, ale o wykonanie tego budżetu, co, przypominam Ci raz jeszcze, jest Mission Impossible w warunkach otwartej gospodarki rynkowej, czyli obecnej gospodarki Polski i ogromnej większości gospodarek świata z gospodarką USA na czele.
    Jak też to już pisałem: pokaż mi jakikolwiek roczny budżet, jakiejkolwiek państwa z otwartą gospodarką rynkową, który został kiedykolwiek wykonany zgodnie z jego założeniami. Tak więc uważam za bezsens jakikolwiek układanie rocznego budżetu państwa w warunkach otwartej gospodarki rynkowej, skoro z góry wiadomo jest, że jest to plan finansowy z definicji nierealny, niemożliwy do wykonania. Chodzi tu przecież głównie o danie zajęcia rzeszom urzędników z ministerstwa finansów i innych urzędów państwowych a także, jak w twoim przypadku, urzędnikom z prywatnych firm, jako że nie widziałem jeszcze ani w realu ani też w literaturze przedmiotu wykonanego w całości budżetu innego niż miesięczny budżet gospodarstwa domowego urzędnika państwowego pracującego w kraju z umiarkowaną inflacją, czyli osoby która jest w praktyce pewna, że dostanie następną wypłatę na czas i zna przynajmniej na jej nominalną wysokość i może realistycznie założyć, że ceny dóbr konsumpcyjnych w nadchodzącym miesiącu nie będą się istotnie różnić od cen w miesiącu w którym układa on ów budżet. Ale nawet w przypadku tego urzędnika, to niespodziewana zmiana stopy inflacji, a szczególne podwyżka cen np. energii elektrycznej, gazu czy też paliw płynnych może „rozwalić” ów pracowicie układany budżet.
    Jak więc widzisz, realistyczny, czyli możliwy do wykonania budżet można było układać najwyżej w skali gospodarstwa domowego urzędnika państwowego i najwyżej w miesięcznej perspektywie tylko w gospodarce zamkniętej, znajdującej się w stanie zastoju, takiej jak np. CK Austro-Węgry w drugiej połowie XIX wieku i na początku XX, czy też w gospodarce zamkniętej niezbyt szybko się rozwijającej, czyli np. w Polsce z czasów Gomułki, kiedy to zarówno płace jak i ceny oraz stopy procentowe i kursy wymiany złotówki były praktycznie niezmienne w skali czasu krótszej niż rok. Ale jak to wiesz, przyszedł Gierek i wszystko zaczęło się szybko zmieniać, aż doszło do hiperinflacji w latach 1980tych. A w warunkach wysokiej inflacji to przecież nie da się ułożyć żadnego realistycznego budżetu.
  • 2017-11-18 23:40 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    Czy gdyby budżet był wykonywany, to rząd zadłużyłby Polskę zagranicą na prawie 400 mld dolarów?
    Poland: External Debt in millions of USD
    1995 1996 1997 1998 1999 2000
    52511 47541 49647 59177 65443 69463
    2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010
    71971 84875 107274 129943 132869 169765 233343 244751 280187 317132
    2011 2012 2013 2014 2015 2016 2017
    323289 365744 381067 390685 329840 343699 363658
    Compiled in compliance with the requirements of international organizations (IMF, OECD, World Bank), which are described in „Methodological Notes”.
    https://www.nbp.pl/en/statystyka/czasowe_dwn/zadl96_13a.xlsx
  • 2017-11-20 11:24 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Nic nie rozumiesz.
    Znam ilości sprzedażowe. Wiem jaki będzie spread pomiędzy ceną produktu a ceną surowca (specyfika firmy). O ile oczywiście rok nie będzie obfitował w nieprzewidziane sytuacje: kryzys, boom. Ale wtedy robi się korektę budżetu np. w połowie roku.
    To są podstawy, których kompletnie nie masz, a starasz się dyskutować.
    Budżet firmy, to jedno, budżet państwa to jest polityka. Rządzący chce jak najdłużej rządzić więc często robi niewykonalny budżet lub zakłada w budżecie nadmierne zadłużenie.
  • 2017-11-20 13:26 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    O roku 1990 Polska ma w rok w rok deficyt budżetu, czyli że budżet polega na tym, że z góry zakłada się przewagę wydatków na dochodami. Ale czy aby na pewno tak postępuje ktoś rozsądny? Jaki ma sens to życie na kredyt? Przecież w ten sposób wpadamy w tzw. pułapkę zadłużenia, czyli że coraz więcej naszych dochodów idzie na obsługę długu, czyli na spłatę nie tyle nawet zadłużenia właściwego (tzw. principal), co na spłatę, lichwiarskich przecież, odsetek. Oto dane dla Polski:
    Rok Dług publiczny w mld PLN PKB w
    mld PLN Dług publiczny jako % PKB
    1989 53 119 44.4
    1993 138 297 46.5
    1995 175 337 51.9
    1997 222 472 47.0
    1998 260 605 43.0
    1999 273 635 43.0
    2000 314 744 42.3
    2001 344 753 43.2
    2002 359 761 47.2
    2003 392 769 51.0
    2004 432 788 54.8
    2005 467 797 58.6
    2006 505 850 59.4
    2007 550 937 58.7
    2008 594 945 46.3
    2009 644 992 49.4
    2010a) 694 1,050 66.1
    2011 824 1,523 54.1
    2012 875 1,629 53,7
    2013 923 1.657 55.7
    2014 868 1,729 50.2
    2015 914 1,789 51.1
    2016 1001 1,851 54.1
    Więcej np. tu: https://tradingeconomics.com/poland/government-budget
  • 2017-11-21 17:38 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Dług publiczny Polski i urzędujący premierzy w latach 1989-2016
    Rok Wysokość długu publicznego w mld zł Wysokość długu publicznego w % PKB Urzędujący premier Partia polityczna
    1989 141 44.4 Tadeusz Mazowiecki Solidarność
    1990 281 92.0 Tadeusz Mazowiecki Solidarność
    1991 232 77.0 Jan Krzysztof Bielecki KLD
    1992 241 80.0 Jan Olszewski/Waldemar Pawlak/Hanna Suchocka PC/PSL/UD
    1993 247 81.0 Hanna Suchocka/Waldemar Pawlak UD/PSL
    1994 205 65.0 Waldemar Pawlak PSL
    1995 175,0 51.9 Waldemar Pawlak/Józef Oleksy PSL/SdRP
    1996 155.5 42.0 Józef Oleksy / Włodzimierz Cimoszewicz SdRP
    1997 193.1 47.0 Włodzimierz Cimoszewicz / Jerzy Buzek SdRP/AWS
    1998 186.1 43.0 Jerzy Buzek AWS
    1999 273,0 43.0 Jerzy Buzek AWS
    2000 208.3 42.3 Jerzy Buzek AWS
    2001 302.1 43.2 Jerzy Buzek / Leszek Miller AWS/SLD
    2002 257.4 47.2 Leszek Miller SLD
    2003 283.3 51.0 Leszek Miller SLD
    2004 313.4 54.8 Leszek Miller / Marek Belka SLD
    2005 466.6 58.6 Marek Belka / Kazimierz Marcinkiewicz SLD/PiS
    2006 504.3 59.4 Kazimierz Marcinkiewicz / Jarosław Kaczyński PiS
    2007 438.4 44.0 Jarosław Kaczyński / Donald Tusk PiS/PO
    2008 444,1 47.0 Donald Tusk PO
    2009 496,0 50.0 Donald Tusk PO
    2010 638,0 53.0 Donald Tusk PO
    2011 824,0 54.1 Donald Tusk PO
    2012 875,0 53.7 Donald Tusk PO
    2013 923.0 55.7 Donald Tusk PO
    2014 868.0 50.2 Donald Tusk / Ewa Kopacz PO
    2015 914.0 51.1 Ewa Kopacz / Beata Szydło PO/PiS
    2016 1,001.0 52.1 Beata Szydło PiS
    Źródła:
    GUS Rocznik Statystyczny (różne wydania)
    GUS Rocznik Statystyki Międzynarodowej (różne wydania)
    International Monetary Fund International Financial Statistics

    Uwagi odnośnie partii politycznych:
    Solidarność - Komitet Obywatelski „Solidarność” (centrowo-liberalna)
    KLD - Kongres Liberalno-Demokratyczny (liberalna)
    PC - Porozumienie Centrum (chrześcijańsko-demokratyczna)
    PSL - Polskie Stronnictwo Ludowe (agrarna)
    UD - Unia Demokratyczna (centrowa)
    SdRP - Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej (socjaldemokratyczna)
    AWS - Akcja Wyborcza Solidarność (prawicowa)
    SLD - Sojusz Lewicy Demokratycznej (socjaldemokratyczna)
    PiS - Prawo i Sprawiedliwość (konserwatywna)
    PO - Platforma Obywatelska (liberalna)
  • 2017-11-22 09:29 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Mam wrażenie, jakbyś odkrył Amerykę.
    Po jest polityka.
    Znam takich ludzi, którzy cały czas żyją na kredyt.
  • 2017-11-22 13:50 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    Jeżeli osoba prywatna żyje na kredyt, to jest to jej problem, jej najbliższych i jej wierzycieli. Ale kiedy państwo żyje od ponad ćwierć wieku na kredyt i zadłuża się na spłatę odsetek od niego, na dodatek w zagranicznych bankach, to jest problem wszystkich jego obywateli. Zauważ też eksplozję zadłużenia Polski pod rządami PO: od 438 mld zł kiedy Tusk przejmował władzę w roku 2007 do ponad 900 mld zł w momencie oddawania władzy przez Kopacz.
    Poza tym, to owo ogromne, wynoszące dziś już dobrze ponad 1000 miliardów złotych zadłużenie Polski, jest przecież głównie „zasługą” Balcerowicza, który ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP. Fakty są takie, że w latach, kiedy Balcerowicz był odpowiedzialny za finanse RP czy to jako wicepremier i minister finansów czy też jako prezes NBP, dług zagraniczny Polski wzrósł łącznie o aż 121 miliardów dolarów USA:
    - w latach 1989-1991 (Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów) o 10 mld USD (z 38 mld do 48 mld)
    - w latach 1997-2000 (Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów) o 22 mld USD (z 41 mld do 63 mld)
    - w latach 2001-2007 (Balcerowicz jako prezes NBP) o 89 mld USD (z 63 mld do 152 mld)
    Jeśli chodzi zaś o dług rządowy, to za czasów kiedy Balcerowicz był odpowiedzialny za finanse RP, wzrósł on o aż 311 miliardów złotych:
    - w latach 1989-1991 (Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów) o 100 mld zł (z 141 mld do 214 mld)
    - w latach 1997-2000 (Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów) o 109 mld zł (z 193 mld do 302 mld)
    - w latach 2001-2007 (Balcerowicz jako prezes NBP) o 102 mld zł (z 302 mld do 404 mld)
    Mimo, a raczej na skutek tej eksplozji zadłużenia, to jesteśmy pod względem PKB per capita mniej więcej na poziomie Białorusi, a mamy przy tym o wiele wyższe bezrobocie i o wiele wyższe zadłużenie (zagraniczne i wewnętrzne) niż Białoruś. Przypominam, że to są wszystko fakty, wzięte z takich źródeł jak Bank Światowy, CIA i MFW (IMF), a z faktami się przecież nie dyskutuje.
  • 2017-11-22 13:51 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Dług publiczny Polski i urzędujący premierzy w latach 1989-2016
    Rok Wysokość długu publicznego w mld zł Wysokość długu publicznego w % PKB Urzędujący premier Partia polityczna
    1989 141.0 44.4 Tadeusz Mazowiecki1) Solidarność
    1990 281.0 92.0 Tadeusz Mazowiecki1) Solidarność
    1991 232.0 77.0 Jan Krzysztof Bielecki1) KLD
    1992 241.0 80.0 Jan Olszewski/Waldemar Pawlak/Hanna Suchocka PC/PSL/UD
    1993 247.0 81.0 Hanna Suchocka/Waldemar Pawlak UD/PSL
    1994 205.0 65.0 Waldemar Pawlak PSL
    1995 175.0 51.9 Waldemar Pawlak/Józef Oleksy PSL/SdRP
    1996 155.5 42.0 Józef Oleksy / Włodzimierz Cimoszewicz SdRP
    1997 193.1 47.0 Włodzimierz Cimoszewicz / Jerzy Buzek1) SdRP/AWS
    1998 186.1 43.0 Jerzy Buzek1) AWS
    1999 273.0 43.0 Jerzy Buzek1) AWS
    2000 208.3 42.3 Jerzy Buzek1) AWS
    2001 302.1 43.2 Jerzy Buzek / Leszek Miller2) AWS/SLD
    2002 257.4 47.2 Leszek Miller2) SLD
    2003 283.3 51.0 Leszek Miller2) SLD
    2004 313.4 54.8 Leszek Miller / Marek Belka2) SLD
    2005 466.6 58.6 Marek Belka / Kazimierz Marcinkiewicz2) SLD/PiS
    2006 504.3 59.4 Kazimierz Marcinkiewicz / Jarosław Kaczyński2) PiS
    2007 438.4 44.0 Jarosław Kaczyński / Donald Tusk2) PiS/PO
    2008 444.1 47.0 Donald Tusk PO
    2009 496,0 50.0 Donald Tusk PO
    2010 638.0 53.0 Donald Tusk PO
    2011 824.0 54.1 Donald Tusk PO
    2012 875.0 53.7 Donald Tusk PO
    2013 923.0 55.7 Donald Tusk PO
    2014 868.0 50.2 Donald Tusk / Ewa Kopacz PO
    2015 914.0 51.1 Ewa Kopacz / Beata Szydło PO/PiS
    2016 1,001.0 52.1 Beata Szydło PiS
    1) Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów
    2) Balcerowicz jako prezes NBP

  • 2017-11-23 10:19 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Na zadłużanie się gospodarkę ustawił Gierek.
  • 2017-11-23 19:54 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    Fakty są takie, że Gierek zadłużył Polskę w latach 1970-1980 na około 21 mld dolarów USA, a posolidarnościowe rządy zadłużyły Polskę w latach 1989-20126 na około 300 mld dolarów USA, przy czym tylko za czasów, kiedy Balcerowicz były wicepremierem, ministrem finansów i prezesem NBP zadłużenie Polski wzrosło o około 121 miliardów dolarów USA - patrz tabelka poniżej. Ponadto dług Gierka poszedł przede wszystkim na cele inwestycyjne, a dług III RP głównie na konsumpcję. Pokaż mi choć jedną większą nową fabrykę wybudowaną w Polsce po roku 1989 przez Polaków i dla Polaków. Przypominam ci też, że tzw. pomoc otrzymywana przez Polskę z UE, a która idzie częściowo na budowę i modernizację infrastruktury nie wlicza się do długu, mimo że to są pieniądze, które my de facto oddajemy Zachodowi, np. w formie pozwolenia na wywóz z Polski zysków zagranicznych firm działających w Polsce, a więc ta pomoc unijna to jest de facto pożyczka i to wysokooprocentowana. Przecież inaczej, gdyby ta pomoc nie dawała zysków Zachodowi, to Polska by nigdy tej unijnej pomocy nie dostała, jako że w kapitalizmie nic nie dostaje się przecież za darmo.
    Dług zagraniczny (netto) Polski w latach 1938-2016
    Rok Dług w mld USD (według MFW) Dług w mld USD (według NBP3)) Dług per capita w USD Dług jako % PKB Dług jako % exportu
    1938 X 0.5 13.52 14.7 51.7
    1970 0.8 0.8 24.49 2.0 20.0
    1971 0.8 1.3 24.31 1.8 19.0
    1972 1.1 1.7 33.13 2.3 20.0
    1973 1.9 3.1 56.70 3.5 21.0
    1974 3.9 5.3 115.21 6.5 27.0
    1975 6.9 8.4 201.87 8.8 43.0
    1976 10.2 12.1 295.39 11.9 49.0
    1977 12.8 15.4 367.29 13.7 60.0
    1978 15.9 18.5 453.25 15.4 135.9
    1979 18.9 21.9 533.75 17.7 138.9
    1980 21.9 25.0 612.93 20.3 154.2
    1981 23.5 25.5 651.69 20.9 221.7
    1982 25.0 25.2 686.81 21.1 208.5
    1983 25.0 26.4 680.46 19.4 201.6
    1984 25.3 26.8 682.68 17.5 199.2
    1985 28.1 29.3 752.54 19.5 217.0
    1986 31.8 33.5 846.42 20.9 219.3
    1987 36.2 39.2 955.65 23.3 227.7
    1988 37.7 39.2 995.25 22.0 219.2
    19894) 39.3 40.8 1,033.12 22.5 220.1
    19904) 48.5 48,5 1,236.25 29.9 446.3
    19914) 48.4 48.4 1,226.83 34.7 379.4
    1992 47.0 47.0 1,189.48 33.0 336.1
    1993 47.2 47.2 1,142.00 32.6 347.8
    1994 42.2 42.2 1,094.00 29.0 248.8
    1995 44.0 52.5 1,139.90 30.3 192.1
    1996 41.0 47.5 1,050.78 30.1 166.1
    19974) 49.0 49.7 1,269.40 30.6 223.7
    19984) 56.9 59.2 1,474.09 35.7 235.1
    19994) 59.0 65.4 1,528.50 38.0 188.5
    20001)5) 63.0 69.5 1,673.10 38.7 196.9
    20015) 71.0 72.0 1,839.40 43.2 197.2
    20025) 73.0 84.9 1,891.20 47.2 178.0
    20035) 99.0 105.8 2,273.00 51.0 150.0
    20045) 123.0 128.3 3,186.50 54.8 139.8
    20052)5) 137.0 135.3 3,594.20 58.6 138.4
    20065) 146.0 159.3 3,989.10 59.4 144.5
    20075) 152.0 202.8 6,115.00 58.7 137.3
    2008 227.5 249.6 6,280.09 40.1 157.3
    2009 167.9 257.4 6,700.00 24.5 124.6
    2010 239.6 284.8 7,129.00 55.7 169.0
    2011 300,0 368.3 8,280.00 61.3 157.9
    2012 320,0 354.4 9,481.00 73.7 173.0
    2013 360,0 382.7 9,514.00 73.3 174,7
    2014 380,0 291.9 9,973.70 65.0 171.2
    2015 350,0 300.7 9,212.90 69.2 179.9
    2016 348,0 317.0 9,500.00 71.7 171.8
    1. Według IMF (MFW) – inne źródła podają 42.3%.
    2. Według NBP zadłużenie zagraniczne Polski ogółem wzrosło do 109.815 mld euro (133.121 mld USD) na koniec IV kwartału 2005 roku czyli do 46% PKB, z czego długi gierkowskie wynosiły tylko 12 mld USD.
    3. Dane w następnych kolumnach są liczone na podstawie danych IMF (MFW).
    4. Leszek Balcerowicz jako wicepremier i minister finansów
    5. Leszek Balcerowicz jako prezes NBP
    Źródła:
    International Monetary Fund - International Financial Statistics
    Narodowy Bank Polski
  • 2017-11-24 11:28 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless: H&M pali tony nowych ubrań w piecach i twierdzi, że to dla dobra ich klientów.
    Komentarze czytelników:
    Jezierskiadam: Nie jest normalna gospodarka w której ludzie chodzą głodni, a żywności nie opłaca się produkować !!! Nie jest normalna gospodarka, w której ludzie nie mają się w co ubrać.
    2.joana: Oczywiście, że czysty biznes; nie wierzę, że wyprodukowali coś , co od razu trzeba utylizować!
    Jak to pisał Słonimski:
    Nowy pancernik wypływa ze stoczni
    Zboże się pali, kawa w morze leci.
    W przyszłości, gdy się obraz taki uwidoczni,
    Bardzo proszę pamiętać, że ja byłem przeciw.
    Wiecej tu: http://kobieta.gazeta.pl/follow/7,153349,22683952,h-m-pali-tony-nowych-ubran-w-piecach-to-dla-dobra-naszych.html#Czolka3Img
  • 2017-11-24 11:48 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless:
    GUS podał właśnie medianę zarobków miesięcznych za rok ubiegły czyli 2016: 3510 zł brutto. A najczęściej wypłacana pensja jest dużo niższa - najczęściej wypłacane wynagrodzenie wyniosło zaledwie 2074 zł brutto, a to jest znacznie poniżej 2 tysięcy zł netto czyli "na rękę". Natomiast średnie wynagrodzenie wynosi 4346 zł brutto, czyli niespełna 3100 zł na rękę. Należy tutaj oczywiście przypomnieć, że pensje dotyczą tylko umów o pracę i firm, które mają więcej niż 9 pracowników, a więc realna sytuacja jest jeszcze gorsza.
  • 2017-11-24 12:08 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Dlaczego znowu porównuje wprost dług gierkowski, do dzisiejszego?
    Ten dzisiejszy jest bez problemu obsługiwany. Tamten posadził Gierka do więzienia i spowodował bankructwo PRL.
    Nigdy się tego nie nauczysz, że 21 mld usd w 1980 w PRL, to nie to samo co setki mld usd dzisiaj?
  • 2017-11-25 19:31 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    1. Oba długi są jak najbardziej porównywalne, jako że oba one zostały zaciągnięte zagranicą, w walucie wymienialnej, czyli głównie w dolarach USA.
    2. Dzisiejszy dług obsługujemy zaciągając kolejne pożyczki na spłatę odsetków z niego. Tyle, że dziś mamy, w odróżnieniu od lat 1980-tych, otwarte linie kredytowe w zachodnich bankach.
    3. To, że nikt jeszcze nie siedzi za ten obecny dług oznacza tylko, że nie doszło jeszcze w Polsce znów do radykalnej zmiany władz. Gierek przecież poszedł do „internatu” dopiero wtedy, kiedy Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny.
    4. Te 21 mld USD z roku 1980 to jest około 60 mld dzisiejszych dolarów. Tak czy inaczej, zadłużyliśmy się dziś znacznie bardziej niż za Gierka, jako że nasz dług zagraniczny wynosi obecnie aż 71.7% PKB i aż 171.8% naszego eksportu, a w roku 1989 wynosił on odpowiednio tylko 20.3% PKB i 154.2% naszego eksportu (dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego i CIA). Jak ci już to wyjaśniłem, sam tylko Leszek Balcerowicz, jako wicepremier i minister finansów oraz jako prezes NBP zadłużył nas zagranicą na ponad 120 mld USD.
  • 2017-11-27 13:25 | Fragless1

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    W 1980 PRL zbankrutował. Jedną z głównych przyczyn były niespłacane kredyty. Stąd pomysł na stan wojenny w 1981 i zawieszenie obsługi długu.
  • 2017-11-27 21:29 | jakowalski

    Re:Największy kryzys finansowy przed nami. Tak wieszczy znany inwestor

    Fragless
    Państwo nie może zbankrutować, a najwyżej ogłosić, że nie chwilowo nie spłaca swoich długów. Stan wojenny w roku 1981 wymuszony zaś został tym, że Solidarność organizowała coraz to nowe strajki, rujnujące polską gospodarkę. Dziś też ogłoszono by stan wojenny, gdyby pojawiła się w Polsce organizacja sabotująca gospodarkę przez organizowanie masowych strajków i wysuwanie nierealnych żądań skrócenia czasu pracy i jednoczesnej podwyżki płac realnych.
    Wyjaśniłem ci już, że Polska, ze swym obecnym długiem, wynoszącym prawie 72% PKB i prawie 172% eksportu, od dawna jest de facto bankrutem, tyle że takim, który odracza ogłoszenie niewypłacalności przez zaciąganie kolejnych pożyczek na obsługę istniejącego długu, jako że Polska ma dziś, w odróżnieniu od roku 1981, otwarte linie kredytowe w zachodnich bankach. Ale pamiętaj, że te linie kredytowe mogą być zamknięte w każdej chwili i że decyzja pozostawienia ich na razie otwartych jest decyzją na 100% polityczną. Wiemy przecież doskonale, że życie na kredyt musi się kiedyś skończyć i to smutno - zarówno dla Polski jak i dla UE oraz dla całego tzw. Zachodu. I co wtedy?