Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

(14)
Naukowcy odkryli, że w ostatnich kilkudziesięciu latach liczba pełnowartościowych plemników spadła co najmniej o połowę.
  • 2017-10-29 10:55 | Kryzysiek

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    jak zwykle kasandryczne przepowiednie przy pomocy liniowej ekstrapolacji - trywialny blad.. byleby krzykliwy tytul sklecic.. echh
  • 2017-10-29 11:43 | mały fizyk

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    @2017-10-29 10:55 | Kryzysiek

    Tak jest. Extrapolacje sa niepewne. Przyklad: Wszyscy ludzie umieraja. Ale to nie musi mnie dotyczyc ;-)
  • 2017-10-29 12:12 | kaesjot

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Czytałem niedawno artykuł, w którym obwiniano za ten stan rzeczy tworzywa sztuczne a ścisłej plastyfikatory dodawane do tychże tworzyw - dzisiaj wszechobecnych.
    Dzieciak styka się z nimi od narodzin - pieluchy jednorazowe, buteleczki do mleka, smoczki, łyżeczki, kubki talerzyki, ubranka, zabawki. Zastąpiły one one dotychczas stosowane materiały pochodzenia naturalnego - szkło, stal nierdzewna, drewno, włókna naturalne ( wełna, bawełna, len ).
    Może w Azji, Afryce stosowane od niedawna i nie są tak powszechne zatem jeszcze skutki tego się nie ujawniają ale jeśli się nie zmieni polityki to kto wie...?
    Wzorem bydła trzeba będzie wprowadzić "hodowlę samców zarodowych" ....
  • 2017-10-29 13:15 | samba kukuleczka

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Tonacja artykułu kwaśna niczym niedojrzała Antonówka.
    Ale problem jest rzeczywiście poważny.
    Pisze autor zdanie takiej oto treści:
    " Zwykle zrzuca się je na karb cywilizacji, choć jest to niezwykle ogólne stwierdzenie"
    Co prawda później podpiera swoje mało jednoznaczną tezę konkretami naukowców rodem z Jerozolimy, ale tak naprawdę to ewidentna wina samców.
    Jak dla mnie trzeba powiedzieć jasno rzecz następującą.
    Człowiek postawił nie na tego konia którego powinien.
    Jakiś czas temu oczywiście.
    Miał do wyboru swoją naturę, która w lepszym lub gorszym skutkiem ciągnęła ten wózek z homo sapiens na pokładzie. Powoli, mozolnie, z ciągłymi problemami, ale szedł do przodu. I w pewnym momencie człowiek uznał, że naturę przechytrzy. Również swoją naturę. I uznał, że może tego dokonać robiąc użytek ze swojego rozumu. Konkurencja była, ale od czasów Oświecenia przez aklamację cywilizacja zachodnia ogłosiła „Rozum pany” i było po zawodach. Jak rozum to żadne tam gusła i zabobony przywołujące jakąś tam naturę człowieka i jego boga lub bożków. Jak rozum to oczywiście cywilizacyjny impet, ciągły pęd do przodu na złamanie karku. A jak jeszcze doszła do tego kasa, którą można na tym wszystkim czesać. Można by ten proces opisywać jeszcze długo i namiętnie, ale zawsze wyjdzie że rozum to tylko i wyłącznie cywilizacyjne zdobycze.
    Ale zdobyczą są również na przykład cywilizacyjne choroby. Których prawdopodobnie żałosną kwintesencją będzie postępująca ‘niemoc Adama”.
    I na koniec rzecz dosyć istotna.

    Jeżeli przyjmiemy, że swego czasu Darwin w miarę sensownie określił mechanizm rozwoju gatunkowego którego efektem jest priorytet biologicznie korzystnych dla rozwoju gatunków „instrumentów”, a zanik tych które ten rozwój hamują to nieuniknioną staje się teza, że mózg zwany „rozumem” jest rodzajem zwyrodniałej tkanki która prowadzi dumne homo sapiens na skraj przepaści.

    I żeby zakończyć zgrabnie zapodam fragment wiersza znanego polskiego poety Czesława Miłosza:

    Oeconomia divina

    „Nie myślałem, że żyć będę w tak osobliwej chwili.
    Kiedy Bóg skalnych wyżyn i gromów,
    Bóg Zastępów, kyrios Sabaoth,
    Najdotkliwiej upokorzy ludzi,
    Pozwoliwszy im działać jak tylko zapragną,
    Im pozostawiając wnioski i nie mówiąc nic...”


  • 2017-10-29 15:11 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Kryzysiek
    To samo chciałem powiedzieć. Prosta ekstrapolacja obecnych trendów w przyszłość, bez uwzględnienia zmian strukturalnych, które zazwyczaj w zachodzą w czasie, a więc też i w przyszłości, nie ma bowiem nic wspólnego z nauką. Metodą ekstrapolacji dowiedziono np. pod koniec XIX wieku, że już w połowie XX wieku wielkie miasta Zachodu, takie jak Nowy Jork, Londyn czy Paryż, miały zginąć pod górami końskich odchodów.
    Po prostu ekstrapolacja, którą posługują się tzw. eksperci w swych tzw. prognozach jest wybitnie nienaukową techniką, jako że pomija ona zmiany strukturalne zachodzące pomiędzy przeszłością a przyszłością oraz pomiędzy systemami małymi, takimi jak np. miasteczka a systemami większymi, takimi jak np. duże miasta. O błędach wynikających z ekstrapolacji uczyli mnie już na I roku studiów na SGPiS-ie, ale to było jeszcze w Polsce Ludowej, czyli wtedy, kiedy polskie wyższe uczelnie mogły konkurować z najlepszymi na świecie. Przypominam więc tu słynną ekspertyzę w sprawie końskich odchodów w wielkich miastach Zachodu (szczególnie zaś w Londynie, Paryżu i Nowym Jorku), zgodnie z którą miały one już w połowie XX wieku zginąć pod końskimi odchodami, a obecnie proroczy się, że zginą on z powodu zasmrodzenia spalinami albo zatrucia gleby, wody i powietrza odpadkami ze zużytych akumulatorów albo paneli słonecznych.
    Otóż w roku 1894 autor jednego z artykułów opublikowanych w londyńskim dzienniku „Times” prognozował, że za pięćdziesiąt lat każda większa ulica w stolicy Zjednoczonego Królestwa zostanie przykryta co najmniej trzema metrami końskiego łajna. W mieście Nowym Jorku, jak przewidywano, nawóz koński miał sięgać drugiego piętra domów na Manhattanie. Do takiej sytuacji oczywiście nigdy nie doszło, jako że pojawiły się samochody, a więc kilkadziesiąt lat po opublikowaniu tych katastroficznych wizji nikt o koniach w tych miastach nie pamiętał. Ulice, owszem, korkowały się w nich dalej, zanieczyszczenie wciąż było problemem, ale tym razem chodziło tam o zanieczyszczenie powietrza, a nie jezdni. I znowu pojawili się „eksperci” futurolodzy, którzy wieszczyli dramat, tragedię i horror. Ale zanim on nastąpił, pojawiły się samochody z katalizatorami. Jedno auto bez katalizatora truje tak, jak kilkadziesiąt samochodów w niego wyposażonych. Teraz więc „wieszczy się” problemy wynikłe z zanieczyszczenia środowiska spowodowanego zużytymi akumulatorami, po przejściu na samochody napędzane energią elektryczną. No cóż - pożyjemy, zobaczymy...
  • 2017-10-29 15:42 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Mały Fizyk (mała errata)
    Gdzieżeś ty Mały Fizyku pobierał był nauki? Wiadomo przecież, że każdy żywy organizm musi umrzeć, gdyż inaczej to nie była by możliwa ewolucja a wraz z nią postęp. To, że każdy człowiek musi umrzeć, nie ma zaś nic wspólnego z ekstrapolacją a najwyżej z indukcją i dedukcją. Ekstrapolować na podstawie znanych z przeszłości trendów można bowiem tylko spodziewany (oczekiwany, przeciętny, średni etc.) wiek, w którym dany człowiek umrze, na podstawie danych bądź to dla całej populacji (całej ludności Ziemi, ludności danego kraju czy też regionu albo miejscowości) czy też dla danej kategorii osób, np. osób z określonym dochodem czy bogactwem (albo jego brakiem), osób ciepiących na daną chorobę etc. Natomiast sam fakt, ze każdy człowiek musi kiedyś umrzeć nie wynika z żadnej ekstrapolacji, a tylko z wiedzy na temat budowy żywych stworzeń, na podstawie której nie da się dojść do innego wniosku niż ten, że żaden człowiek nie jest nieśmiertelny. Ponadto, to dotychczas nikt z ludzi nie żył dłużej niż 123 lata, jako że wszystkie osoby, które rzekomo miały żyć dłużej, nie były (albo też nie są) w stanie przedstawić przekonywujących dowodów na osiągniecie kiedykolwiek wieku ponad te 123 lata. Najdłużej żyjącym człowiekiem w historii naszej planety była bowiem pani Jeanne Calment (1875-1997), która przeżyła dokładnie 122 lata i 164 dni. Najdłużej żyjącym obecnie człowiekiem jest zaś pani Nabi Tajima urodzona w roku 1900, która ma dziś (29-10-2017) dokładnie 117 lat i 86 dni (Wikipedia).
  • 2017-10-29 16:20 | woytek

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    "W 2060 r. u większości białych mężczyzn zdolności reprodukcyjne spadną praktycznie do zera." - twierdzą autorzy badań nad białym człowiekiem.

    Czy autorzy tych badań są "białymi ludźmi" , czy są azjatami ? Czy można liczyć na ich pomoc w zdolnościach reprodukcyjnych na terenach zamieszkałych przez białych ludzi?
  • 2017-10-29 16:47 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Woytek
    Natura sama się broni, jako że największym problemem świata jest obecnie przeludnienie. Nawet w Australii jest dziś za dużo ludzi, jako że większość tego państwa-kontynentu to są przecież pustynie i półpustynie, nic nadającego się do jedzenia nie rodzące, a gleby nadające się tam do upraw są tam tak silnie zasolone, na skutek stosowania niewłaściwych technik uprawy ziemi, przejętych bezkrytycznie i bezmyślnie z zupełnie innych warunków W. Brytanii i Irlandii, że dają one coraz to niższe plony. Nie jest też prawdą, że Ziemia jest w stanie wyżywić te dodatkowe miliardy ludzi, jako że wtedy zabraknie dla nich zarówno kalorii jak też i witamin, aby podtrzymać te dodatkowe miliardy ludzi przy życiu. Zasoby naszej planety są bowiem ograniczone, ale kapitalizm zachowuje się tak, jakby były one nieograniczone, a więc prowadzi on ludzkość ku nieuchronnej zagładzie.
  • 2017-10-29 18:22 | turpin

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Jedna 'pracka' wątpliwa metodologicznie, ale z tych, co to mają rezonans w prasie popularnej, zwłaszcza w wypadku gdy Szanowna Redakcja oszczędza na dziale przyrodniczym.
  • 2017-10-29 19:26 | anastazja

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Prawdopodobnie Ziemia broni się przed przeludnieniem. Już biedna nie wyrabia.
  • 2017-10-29 20:59 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Największym problemem świata jest obecnie przeludnienie. Nawet w Australii jest dziś za dużo ludzi, jako że większość tego państwa-kontynentu to są przecież pustynie i półpustynie, nic nadającego się do jedzenia nie rodzące, a gleby nadające się tam do upraw są tam tak silnie zasolone, na skutek stosowania niewłaściwych technik uprawy ziemi, przejętych bezkrytycznie i bezmyślnie z zupełnie innych warunków W. Brytanii i Irlandii, że dają one coraz to niższe plony. Nie jest też prawdą, że Ziemia jest w stanie wyżywić te dodatkowe miliardy ludzi, jako że wtedy zabraknie dla nich zarówno kalorii jak też i witamin, aby podtrzymać te dodatkowe miliardy ludzi przy życiu. Zasoby naszej planety są bowiem ograniczone, ale kapitalizm zachowuje się tak, jakby były one nieograniczone, a więc prowadzi on ludzkość ku nieuchronnej zagładzie.
  • 2017-10-30 08:30 | seval

    Błąd w tytule?

    "Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r." sugeruje że są bezpłodni obecnie a po 2060 r. się to zmieni. Treści bardziej odpowiadał by tytuł "Większość Europejczyków stanie się bezpłodna do 2060 r."
  • 2017-10-30 11:59 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Z nieco innej beczki: podobno badacze jakości plemników z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie snują kasandryczną wizję, że większość białych mężczyzn zostanie bezpłodna do roku 2060 (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1725664,1,wiekszosc-mezczyzn-bedzie-bezplodna-do-2060-r-trendu-nie-da-sie-zatrzymac.read). Czy to znaczy, że zagrożony jest też Naród Wybrany?
  • 2017-11-01 12:52 | jakowalski

    Re:Większość Europejczyków zostanie bezpłodna do 2060 r. Trendu nie da się zatrzymać

    Na pocieszenie - ludzie staną będą niebawem zbędni, jako że zastąpią ich inteligentne roboty i sztuczna inteligencja (AI).
    Najprawdopodobniej ewolucja posłużyła się inteligentnymi i manualnie zręcznymi małpami, czyli ludźmi, w celu stworzenia istot wyższego rzędu, opatrzonych wyższym rodzajem inteligencji niż ludzie. Pisał o tym nie raz S. Lem, np. w opowiadaniu „Formuła Lymphatera” (po raz pierwszy opublikowanym zapewne w zbiorze „Księga robotów” nakładem wydawnictwa Iskry w roku 1961). Patrz np. Piotr Krywak „’Formuła Lymphatera’ Stanisława Lema – zapomniana opowieść o Ijonie Tichym?” (http://sbsp.up.krakow.pl/article/view/954).
    Oto krótkie streszczenie tego, jakże wciąż aktualnego opowiadania: tytułowy naukowiec, prowadzący badania nad sztuczną inteligencją, wpada na obłędną, wydawałoby się, koncepcję umysłu czerpiącego wszelkie wiadomości nie z własnej pamięci, lecz „bezpośrednio” ze świata – wszelkie cząstki elementarne przenoszą przecież informację, więc trzeba ją „tylko” umieć zinterpretować, żeby pozyskiwać wszelką mądrość i wiedzę o wydarzeniach gdziekolwiek na świecie z prędkością światła. Dzięki opracowaniu tytułowej formuły udaje mu się szaloną ideę zrealizować, ale skutek, zamiast cieszyć, budzi jego przerażenie... (http://cichyfragles.pl/2011/10/16/maska-stanislaw-lem).
    Zgadzam się tu z Muskiem i Hawkingiem, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest klonowanie i sztuczna inteligencja (AI). Przyszłe wojny będziemy więc zapewne toczyć przy pomocy zrobotyzowanych żołnierzy oraz na polach technologii i informacji, ale w każdej chwili będą mogły się one przekształcić w wojnę nuklearną, czyli w zagładę ludzkości. Ale tu zbyt odeszliśmy od tematu naszej dyskusji.
    Najważniejsze wydaje mi się zaś to, że na skutek postępu technicznego, w tym szczególnie zaś automatyzacji, w tym komputeryzacji i robotyzacji oraz zastosowania sztucznej inteligencji czyli AI, szybko rośnie wydajność pracy a tym samym potrzeba jest coraz mniej ludzi aby wytworzyć coraz więcej towarów. Nie potrzeba nam więc będzie więcej ludzi w przyszłości, a tylko mniej, gdyż z każdym rokiem mamy, szczególnie w bardziej rozwiniętych państwach, coraz wyższe bezrobocie technologiczne. Oficjalne statystyki bezrobocia nie obejmują przecież osób, które choć są formalnie zatrudnieni w urzędach czy usługach niematerialnych, to nic nie produkują, a więc są oni takim samym obciążeniem dla gospodarki jak dzieci, emeryci, niezdolni do pracy inwalidzi i bezrobotni. Ale to jest niewygodny dla apologetów kapitalizmu temat, z daleka omijany przez „ekspertów” cytowanych z lubością w „Polityce” czy „Wyborczej”.