Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Konsumenci gorszego sortu

(1)
2017-10-29 10:04 | jacekkrytyk
Po przeczytaniu tego artykulu zastanawiam sie czy Pan Adam zna temat o ktorym pisze. To ze te same towary przeznaczone na rynek zachodnioeuropejski i polski (wschodnioeuropejski) to powszechnie znana prawda i jezeli Pan Adam ma watpliwosci to proponuje aby sam empirycznie sie przekonal. 1. Prosze kupic np. zel do mycia FA Men w markcie np. Dusseldorfie i polskim markecie i sie nim umyc. 2. Jak Pan stwierdzi ze myje sie zelem z Niemiec i produktem zelopodobnym z Polski prosze napisac do producenta jak ja zrobilem. Otrzyma Pan odpowiedz ze oczywiscie to sa tej samej jakosci produkty. Dokladnie jak w Pana artykule. 3. Ten zel w Niemczech kosztuje ok. 1,5EUR a w Polsce 7-8 zl wiec jest tanszy w Niemczech niz Polsce. Na jakiej podstawie Pan twierdzi ze niemieckie proszki sa drozsze bo kupujac cyklicznie te rzeczy w Niemczech twierdze dokladnie odwrotnie. 4. Polskie wladze milcza w przeciwienstwie do Czechow czy Wegrow poniewaz im zalezy na tym zeby ich obywatele kupowali dobre produkty a naszym na tym nie zalezy. Tak samo jak tym ze Polacy wdychaja zanieczyszczone powietrze (byle gornicy mieli pensje i emerytury) i nasza publiczna sluzba zdrowia jest fatalna (byle lekarze zarabiali jak w Europie). Czesi nie uwzieli sie na polskie produkty tylko nie chca miec naszej zlej zywnosci bo trzeba sobie szczerze powiedziec ze ta nasza mityczna polska zywnosc to przewaznie niska jakosc. Sama nazwa "polska" tego nie zmieni. 5. Mam dla Pana redaktora tez propozycje - wsiasc w samochod i pojechac do tego Dusseldorfu, zrobic zakupy i wrocic do Polski. I zastanowic sie dlaczego zywnosc jest tansza niz w Polsce w marketach mimo ze pracownicy zarabiaja 3 razy wiecej niz w Polsce, dlaczego na paliwie z Shell w Niemczech przejedzie Pan 100 km wiecej niz na zakupionym w polskiej stacji benzynowej. I wtedy jeszcze raz napisac ten arykul. Ciekawe czy bedzie taki sam.