Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Che

(2)
Dzisiaj nazwisko Guevary nie budzi już takich emocji, ale koszulki z jego wizerunkiem wciąż spotyka się często na ulicach.
  • 2017-10-29 14:16 | zbigniew

    przeciez to naturalna kolej rzeczy

    jako mlodociany nosilem tez koszulke z "che", tez na igrach studenckich w 1970 w Gliwicach (a moze 1971?).
    Dzisiaj uwazam Gueware za morderce,bandyte, ktory wspolpracowal z nieludzkim rezymem i wysylal ludzi do obozu pracy lub na smierc.
    Wspominam tez milo z dziecinstwa pomarancze z Kuby (i to napiecie, przyplyna na czas, czyli Wigilie, czy nie :))
    Ale to wszystko chyba zgodnie ze starym powiedzeniem, w uproszczeniu: kto majac 20 lat nie ma pogladow lewicowych, nie ma serca, kto majac 50 ma je ciagle jeszcze, nie ma rozumu...
  • 2017-10-30 15:42 | Aspiryna

    Re:Che

    Prosze jednak pamietac, panie "zbigniewie", ze w owym czasie istnialy w Ameryce Lacinskiej rezimy duzo ostrzejsze i bardziej krwawe niz ten na Kubie...