Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

(22)
Spotkajmy się w 2 listopada o godz. 18 przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, w miejscu, gdzie podpalił się Piotr Szczęsny – by upamiętnić Go i odczytać przesłanie, które nam zostawił.
  • 2017-10-31 16:41 | zza miedzy

    szacunek

    Na Jego czesc będą nazywane w Polsce ulice. Polskę czeka depisacja.
  • 2017-10-31 17:00 | jakowalski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Nie żerujcie na cudzym nieszczęściu.
  • 2017-10-31 17:40 | Slawomirski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Akt samospalenia nie powinien byc celebrowany z wielu powodow.

    Slawomirski
  • 2017-10-31 20:15 | woytek

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Bezsilni, opamiętajcie się. W kraju zrzeszonym w UE jest wiele sposobów aby wyrażać własne niezadowolenie z decyzji podejmowanych przez aktualnie nam panującą koalicję.
    Samobójcza śmierć przeciwnika tej koalicji jest łudząco podobna do metod stosowanych przez samobójców religijnych. Zmiany powinny być wymuszane przez skuteczne działania opozycji, która w Polsce przypomnina towarzystwo nawzajem się kokietujące i broniące własnych stołków za każda cenę. Tą ceną jest również śmierć samobójcy, którego nadwrażliwość i idiosynkrazja pchnęły do czynu godnego potępienia, a nie uwiecznienia.
  • 2017-10-31 22:56 | OSK

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Droga Redakcjo, ludzie, którzy nie mieszkają w Warszawie, organizują się na ten sam dzien w swoich miastach. Warto byloby o tym także wspomniec, szczególnie o tych, którzy stają w kilka osób lub wręcz samotnie.
    Dzisiaj daliście świetny przykład rzetelnego relacjonowania rzeczywistości obywatelskiej artykulem o protestach w malych miastach - prosimy, nie traccie tego spojrzenia.
  • 2017-10-31 23:41 | murator

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Ten apel to dno dna - granie na trupie !
  • 2017-11-01 00:44 | basiewicz

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Oby nie bylo jak w "Weselu" Wyspianskiego

    "Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapkę wicher niesie,
    róg huka po lesie,"
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur."

    Piotr nie chcial oddac, ani "zlotego rogu" ani "ani czpapki z piór" daltego to zrobil. Zbral je ze soba.
    Nie mozemy oddac ani rogu ani czpki pomimo, ze tak moze by bylo i wygodniej i bezpieczniej. Musimy przestac sie bac!

    Obiecuje, ze bede z moja rodzina.
  • 2017-11-01 01:37 | Andrzej Falicz

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.... i popularyzowac nowa forme walki politycznej w Polsce?

    "Terrorysta Andrzej Ż."
    To tytuł artykułu z Wyborczej (26.09.2011) Grzegorza Sroczyńskiego o mężczyźnie, który podpalił się przed kancelarią D.Tuska:
    " - Nie ma takich spraw, które demokratycznym kraju dawałyby prawo do samospaleń. Bo w demokratycznym kraju wszyscy się umówiliśmy, że problemy rozwiązujemy inaczej. Poprzez wolne media, partie polityczne, organizacje pozarządowe. Ryszard siwiec w Peerelu i tybetańscy mnisi w Chinach nie mieli takiej możliwości. O wolności marzyli i w imię tego marzenia decydowali się na desperacki krok. Jest coś wyjątkowo niedobrego w powtarzaniu ich gestów w kraju, który wolność odzyskał..."
  • 2017-11-01 01:45 | Andrzej Falicz

    Upamiętnić Piotra S... ? - Gdy wypadaloby potepic ten czyn

    Upamietnianie samobojstwa...?

    "...nie ma żadnego bohaterstwa w odebraniu sobie życie i pozostawieniu na pastwę losu rodziny, żony, dzieci i spraw, o które się rzekomo walczy. "

    Bohaterstwem jest zmierzenie się ze złem i ostateczne pokonanie zła, co powinno być celem samym w sobie każdego kandydata na bohatera narodowego..."
  • 2017-11-01 16:19 | murator

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    2017-11-01 01:37 | Andrzej Falicz

    Nie ma wytlumaczenia ani dla Ryszarda Siwca (ilu mialo problemy w PRL-u i nie zgadzalo sie z ustrojem !?) ani dla tybetanskiego mnicha i tak samo dla kapitana Raginisa ! Wykorzystywanie psychicznego odhylenia i tragedii do walki z nielubianym - PiSowskim gabinetem przez tzw. "Salon" jest po prostu parszywe !
  • 2017-11-01 17:04 | turpin

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Prosze Was, nie sluchajcie Polityki.

    Nie 'spotykajcie sie w Zaduszki by uczcic pamiec' tego pomylonego nieszczesnika.
    Czemu - tlumaczyc chyba nie trzeba.

    Polityka - tym apelem - naprawde zeszla w muliste glebiny, gdzie dotad zalegala tylko Gazeta Polska, TVP, DoRzeczy i media pokrewne.

    Pomyslec, ze kiedys prenumerowalem ten (ongi niezly) tygodnik...
  • 2017-11-01 20:11 | Aspiryna

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Czesc pamieci pana Piotra!
  • 2017-11-01 20:35 | Aspiryna

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Upamietnianie samobojstwa...?

    "...nie ma żadnego bohaterstwa w odebraniu sobie życie i pozostawieniu na pastwę losu rodziny, żony, dzieci i spraw, o które się rzekomo walczy. "

    ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    Czy to samo napisalby PiSowski propagandzista "Falicz" odnosnie
    smierci pana Siwca (patrz ponizej)?


    "Ryszard Siwiec (1909–1968) – absolwent filozofii, żołnierz AK, księgowy. 8 września 1968 r. w obecności 100 tys. widzów oraz dygnitarzy
    państwowych zgromadzonych z okazji dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie dokonał samospalenia. Była to rozpaczliwa demonstracja przeciwko udziałowi wojsk polskich w inwazji na Czechosłowację. Szanowany urzędnik z Przemyśla osierocił żonę i pięcioro dzieci. W testamencie pisał: „Ludzie,
    w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego
    człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!”.
    Władze komunistyczne długo ukrywały tę tragedię. Dopiero pół roku później Polacy dowiedzieli się o niej z Radia Wolna Europa. Sprawa stała się szerzej znana dzięki filmowi Macieja Drygasa "Usłyszcie mój krzyk" (1991). Bohaterską śmierć Siwca docenili Czesi i Słowacy, nadając mu pośmiertnie
    najwyższe odznaczenia państwowe."

  • 2017-11-01 23:12 | panjanek

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    A o ktorej godzinie jest spotkanie upamietniajace Jolante Brzeska?
  • 2017-11-02 10:55 | Pan Wojtek

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    @Andrzej Falicz
    Człowieku! Nie widzisz co najmniej dwóch różnic między samobójstwem Piotra S. a samobójczą próbą Andrzeja Ż.?

    1. Andrzej Ż. podpalił się w kraju demokratycznym. Oczywiście że nękanym różnymi patologiami (tak jak każdy inny kraj na świecie, w mniejszym lub większym stopniu), ale jednak demokratycznym. Piotr S. podpalił się w kraju, w którym demokracja, nawet jeśli jeszcze istnieje (sprawa dyskusyjna), to jest mocno zagrożona.

    2. Andrzej Ż. podpalił się wtedy, gdy popadł w poważne tarapaty finansowe. Można z prawie stuprocentową pewnością stwierdzić, że gdyby nie te tarapaty, to żadnych prób samobójczych by się nie podejmował. Co do Piotra S. - nic nie wskazuje na to, żeby na jego czyn miała wpływ sytuacja osobista. Każde targnięcie się na własne życie to oczywiście tragedia. Nie zmienia to jednak faktu, że Andrzeja Ż. do samobójczej próby popchnęła nie tylko niezgoda na panujący (nie)porządek, ale także osobista sytuacja materialna. Piotr S. - podpalił się wyłącznie z przyczyn ideowych.

    I żeby było jasne - jak już zdeklarowałem na blogu red. Szostkiewicza, jestem przeciwny temu, co zrobił Piotr S. Uważam, że o demokrację należy walczyć innymi metodami niż przez odbieranie sobie życia (chociaż - co też już deklarowałem - prędzej też dokonam aktu samospalenia niż zagłosuję na tych łajdaków z PiS-u). Ale szacunek dla czyjegoś heroizmu i pogląd na metody tego kogoś to jednak dwie różne rzeczy. Gdybym mógł być dziś w Wawie na pl. Defilad - na pewno bym tam był i zapalił świeczkę od siebie.
  • 2017-11-02 14:18 | ktop

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Opinie,ze to żerowanie na nieszczęściu(tripie) są nie do przyjęcia. Pan Piotr poświecił życie, aby obudzić nas w obliczu groźby wolnosci. To PIS przez ponad 7 lat żerował na katastrofie smoleńskiej , aby zdobyć władzę i zlikwidować demokrację.
  • 2017-11-02 15:46 | Aspiryna

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    To PIS przez ponad 7 lat żerował na katastrofie smoleńskiej , aby zdobyć władzę i zlikwidować demokrację.

    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    PiSowscy aparatczycy w dalszym ciagu zeruja na katastrofie smolenskiej, w dalszym ciagu wymyslaja coraz bardziej fantastyczne teorie... i nadal urzadzaja seanse nienawisci politycznej nazywane "miesiecznicami"!
  • 2017-11-02 16:53 | basiewicz

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    A tak w wiekszej skali.
    Czy Powstanie Warszawskie nie bylo takim samobojstwem, kiedy z jednej strony stali komunisci a z drugiej hitlerowcy a bezbronni staneli do walki, ktora z gory byla skazana na kleske? Nie mieli zadnych szns.
    Byl to akt rozpaczy w walce o wartosci z ktorych wolny czlowiek nie moze zrezygnowac!
  • 2017-11-02 19:42 | jakowalski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Aspiryna
    A co Siwiec osiągnął tym swoim czynem? Kto go zauważył? Praktycznie nikt, poza CIA czyli RWE, czyli propagandą rządu USA, prowadzącego wówczas brudną, imperialną wojnę z Wietnamem. Przecież nikomu, poza cynicznymi zawodowymi politykami i kapitalistami, nie są potrzebni martwi bohaterowie.
  • 2017-11-02 19:43 | jakowalski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Pan Wojtek
    Przecież dziś tak samo nie mamy demokracji jak za rządów PO czy SLD. Po prostu w kapitalizmie nie jest możliwa demokracja, jako że degeneruje się ona zawsze skutek rządów pieniądza do plutokracji a ta do ochlokracji, jako najbogatsi są na ogół najgorszą hołotą. A ty wciąż dalej swoje, nie widząc że to był czyn ciężko psychicznie chorego człowieka, którego nie powinno się wypuścić ani na ułamek sekundy spod ścisłej opieki psychiatrycznej.
  • 2017-11-02 19:46 | jakowalski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    ktop
    Opozycja totalna nie cofa się dziś nawet przed użyciem cudzego nieszczęścia dla swoich partykularnych celów. Poza tym, to dziś tak samo nie mamy w Polsce prawdziwej demokracji jak z rządów PO czy SLD.
  • 2017-11-05 09:54 | jakowalski

    Re:Spotkajmy się w Zaduszki, by upamiętnić Piotra S.

    Polityczne samospalenia niewygodne dla redaktorów „Polityki”
    I. Polska:
    1) Zdzisław Kozioł, żołnierz LWP, dnia 27 marca 1981 roku – protest przeciwko anarchii ogarniającej wówczas Polskę w związku z tzw. „karnawałem strajkowym” zorganizowanym przez „Solidarność”. Dnia 27 marca 1981 roku ok. godz.15 na głównej ulicy 3 Maja w Jaśle naprzeciw kościoła oblał się benzyną i podpalił 65-letni Zdzisław Kozioł. Zgromadziło się około 100 osób, z których część zdusiła ogień. Zdzisława Kozioła przewieziono wtedy do szpitala, gdzie stwierdzono oparzenia II stopnia. Znaleziono przy nim legitymację ZBOWiD, a także kopie trzech listów: do KKP „Solidarność”, do księży i prokuratury. Z listu do KKP „Solidarność”: Rodacy! Jeśli uważacie, że to co się stało w Bydgoszczy to wina władzy, to ja przyjmuję winę na siebie i surowo się karzę, ale wiedzcie o tym, że moja śmierć was obciąża”.
    (http://www.podkarpackahistoria.pl/2016/10/chcial-splonac-w-obronie-wladzy-ludowej).
    Dodajmy, że Wikipedia błędnie podaje datę tego samopodpalenia się i nie podaje nawet imienia ofiary ani treści jego listu.
    2) Andrzej Żydek dnia 23 września 2011roku - podpalił się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. „Przegrałem (...) z urzędnikami, którzy stworzyli system...”. Mężczyzna był przekonany, że mógłby uniknąć kłopotów finansowych i zwolnienia z pracy, gdyby przymykał oczy na niezgodną z prawem działalność szefowej Urzędu Skarbowego lub jej pomagał.
    3) Andrzej Filipiak dnia 12 czerwca 2013 roku – samospalenie pod kancelarią premiera Tuska w ramach protestu przeciwko polityce rządu Donalda Tuska.
    4) Dwukrotnie nieudaną próbę samospalenia podejmował także Mieczysław Banach. Pierwszy raz w roku 1987 przed Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie w ramach protestu przeciw niesprawiedliwości polskich sądów (został wówczas uratowany przez lekarzy). Drugą próbę samospalenia podjął 11 listopada 1999 roku, na dworcu Wałczu protestując przeciwko postawie swojej gminy, która jego zdaniem nie chciała udzielić mu pomocy i oszukała go mimo jego ciężkiej choroby (został wtedy uratowany przez przechodniów).
    II. Zagranica:
    1) Mnich Thích Quảng Ðức, 11 czerwca 1963 w Sajgonie w proteście przeciwko represjonowaniu buddyzmu w Wietnamie przez rząd katolika Ngô Đình Diệma.
    2) Alice Herz, Norman Morrison i Roger Allen LaPorte w proteście przeciwko wojnie wietnamskiej (Więcej np. w Wikipedii).
    3) Hartmut Gründler w roku 1977 w Hamburgu w proteście przeciwko dezinformacji dotyczącej programu atomowego Niemiec Zachodnich.
    4) Ksiądz Roland Weisselberg w roku 2006 na znak protestu przeciwko rozprzestrzenianiu się na świecie islamu.