Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O co naprawdę chodzi w sporze o pracowników delegowanych

(1)
Wygląda na to, że rząd będzie zmuszony ustąpić Europie w sprawie pracowników delegowanych. Jeśli znów padną słowa o francuskim nożu wbitym w serce polskiej gospodarki, to pamiętajmy: ani ten nóż taki ostry, ani to serce takie wrażliwe.
  • 2017-11-05 10:30 | jakowalski

    Tu chodzi o pieniądze

    Panie Redaktorze,
    1. Zacznijmy może od tego, że płace minimalne muszą być przynajmniej na poziomie pozwalającym na reprodukcję siły roboczej, czyli przynajmniej na prostą reprodukcję, czyli na to, a by pracownik pracujący za tę płacę minimalną mógł utrzymać żonę i co najmniej dwójkę dzieci. Tymczasem obecna polska płaca minimalna pozwala najwyżej na fizyczne przetrwanie jednego pracownika utrzymującego się z tejże płacy.
    2. Na dumping, w tym płacowy, na rynku pracy są proste sposoby, takie jak np. bezwzględny zakaz pracy dla niskowykwalifikowanych cudzoziemców w sytuacji gdy w kraju występuje bezrobocie. A firmy, które polegają na niskich kosztach robocizny są wręcz szkodliwe dla gospodarki, jako że pogrążają one ją w stanie niskiej konkurencyjności związanej ze stosowaniem przestarzałych, pracochłonnych technologii i tym samym zmniejszają one naszą międzynarodową konkurencyjność, jako że gospodarka oparta na taniej sile roboczej nie jest z definicji innowacyjna, a więc nie ma ona szansy, aby stać się nowoczesną innowacyjną gospodarką opartą na wiedzy i produkcji nowoczesnych wyrobów wysokiej jakości, a tym samym zapewniającą wysokie płace. Tolerując wysokie zyski (na ogół niepolskich) kapitalistów osiągane dzięki niskim płacom polskich ludzi pracy, pogrążamy się tym samym w pułapce biedy i zacofania.
    3. Dziś w niektórych branżach i regionach Polski brakuje rąk do pracy, gdyż z powodu bardzo wysokiego bezrobocia i bardzo niskich płac miliony Polaków opuściło Polskę po roku 1989 oraz dla tego, że kapitaliści wolą zatrudnić w Polsce Ukraińca za 1000 zł niż Polaka za 2000 zł. To sie nazywa dumping płacowy i jest on bardzo szkodliwy dla Polski i Polaków, gdyż utrzymuje on niskie płace i wysoką pracochłonność polskiego przemysłu a tym samym pogrąża naszą gospodarkę w pułapce biedy i zacofania.
    4. Być może w polskim transporcie bezrobocie spadło do tak niskiego poziomu, że aktualnie brakuje w nim kierowców i przewoźników do współpracy ze spedytorami, ale to wynika z bardzo niskich płac w tym sektorze gospodarki. Przecież gdyby te płace były na europejskim poziomie, to nie moglibyśmy się opędzić od kierowców z Niemiec czy Szwajcarii. Polskie firmy transportowe są przecież słusznie oskarżane przez ich zachodnich konkurentów o stosowanie dumpingu płacowego, stąd też Francja słusznie chce wprowadzić surowe zakazy oddelegowywania polskich pracowników do pracy we Francji, aby zmusić polskie firmy działające we Francji do wypłacania Polakom zatrudnionych w tych firmach płac francuskich, a nie, jak dziś, mocno zaniżonych płac polskich, co przecież leży zarówno w interesie Francji jak też i Polski.
    5. Rząd RP stoi tu więc wyraźnie po stronie krótkoterminowego, pozornego interesu kapitału czyli przedsiebirców, jako że jest to przecież, tak jak wszystkie poprzednie rządy począwszy od końca roku 1989, rząd reprezentujący interesy kapitału. Jednakże nie można tu pominąć tego, z obecny rząd PiS-u zauważył jednak niektóre problemy zwyczajnych ludzi i że stara się on im pomóc, np., przez 500+, ale nie z dobrego serca, a tylko działając rozsądnie w interesie kapitału, czyli nie dopuszczając do sytuacji, w które zdesperowani niskimi placami i wysokimi cenami pracownicy obalą władzę kapitału w Polsce oraz przyjmując do wiadomości, ze dobrze odżywiana i dobrze traktowana krowa daje z reguły więcej mleka niż krowa źle odżywiania i źle traktowana. Tak więc aby pomoc polskim przedsiębiorcom nie tylko w krótkim, ale także i długim okresie czasu, to rząd RP powinien naciskać na to, aby płace robocze w Polsce wzrosły, a tym samym aby wymusić na polskich przedsiębiorcach inwestowanie w nowoczesne, pracooszczędne technologie, zwiększające zyski kapitału oraz płace robocze i poprawiające międzynarodową konkurencyjność polskiej gospodarki. Stojąc po stronie niskich płac, pogrążamy się bowiem w pułapce biedy i zacofania.