Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skąd się bierze bogactwo?

(2)
2017-11-05 18:22 | jakowalski
Fala aresztowań w Arabii Saudyjskiej może zatrząść światowymi giełdami. Uwięziono niezwykle bogatych ludzi. Główny indeks giełdowy Tadawul (TASI) stracił po kilku chwilach od otwarcia 1 proc., a akcje spółki Kingdom Holding, kontrolowanej przez jednego z zatrzymanych, księcia Alwaleeda bin Talala, bratanka króla Salmana i znanego globalnego inwestora, straciły aż 9,9%. Według pisma „Forbes” wartość majątku księcia Talala przekracza 17 mld dolarów, co czyni z niego 45 najbogatszą osobę na świecie. Książę lub kontrolowane przez niego spółki, w tym najważniejsza Kingdom Holding, ma między innymi znaczące pakiety akcji w takich firmach jak Twitter, Citigroup i Time Warner. Od lat inwestuje też w nieruchomości – zwykle bardzo ekskluzywne. Ma akcje np. spółki Four Seasons Hotels & Resorts i legendarnych, pięciogwiazdkowych obiektów Hotel George V w Paryżu i Savoy Hotel w Londonie.
W przeszłości Alwaleed bin Talal był dobrym znajomym Donalda Trumpa. Dwa razy wydobył go z bardzo poważnych problemów finansowych. W 1991 roku kupił od niego luksusowy jacht – było to w czasie gdy Trump zmagał się z długiem o wartości 900 mln dol. I drugi raz w 1995 roku, kiedy książę został jednym z największych inwestorów stojących za przejęciem od Trumpa nowojorskiego Plaza Hotel. Jak napisał wtedy „New York Times” to pozwoliło uratować imperium aktualnego prezydenta USA.
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22606707,mlody-ksiaze-umacnia-wladze-zatrzymany-znany-miliarder-krytyk.html#BoxBizImg
  • 2017-11-05 23:15 | jakowalski

    Media ujawniają „Paradise Papers”. Fortunę w rajach podatkowych umieszczała m.in. królowa brytyjska

    „Paradise Papers” to kolejna taka afera po słynnym „Panama Papers”. Tym razem media ujawniły, że majątek w rajach podatkowych umieszczali m.in. królowa Elżbieta II oraz członkowie gabinetu i doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa.
    „The Guardian”, który jest jednym z blisko stu światowych mediów ujawniających „Paradise Papers”, wymienia wśród zamieszanych osób największe światowe firmy, głowy państw, czołowych polityków, sportowców i osób z szeroko pojętego przemysłu rozrywkowego. Mieli oni potajemnie umieszczać swoje majątki w brytyjskich terytoriach zamorskich. Dziennikarze ujawnili w sumie ponad 13 mln dokumentów, które świadczą o tym, że wspomniane osoby transferowały pieniądze do rajów podatkowych. Jak wynika z dokumentów, 10 mln funtów Elżbiety II trafiło na Kajmany i Bermudy za pośrednictwem księstwa Lancaster, którego majątek jest osobistym dochodem monarchy Wielkiej Brytanii. Część pieniędzy umieszczono w firmie BrightHouse, która była krytykowana za wykorzystywanie biedniejszych - słabej jakości sprzęty, jak telewizory czy pralki, były sprzedawane na kredyt o bardzo wysokim oprocentowaniu.
    Media ujawniły także dokumenty dotyczące bliskiego współpracownika kanadyjskiego premiera Justina Trudeau. Stephen Bronfman odpowiedzialny w otoczeniu szefa rządu m.in. za zbiórkę funduszy, miał ulokować w rajach podatkowych miliony dolarów. Seria ogromnych przelewów miała narazić na straty nie tylko Kanadę, ale także Stany Zjednoczone i Izrael.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22608137,media-ujawniaja-paradise-papers-fortune-w-rajach-podatkowych.html#BoxNewsImg&a=66&c=96