Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

(32)
To mit, że cała Ameryka kocha „guny”.
  • 2017-11-06 21:49 | Tanaka

    Ameryka kocha guny. Nie ma podstaw wątpić.

    Na każdego Amerykanina, włącznie z oseskiem i sparaliżowanym stulatkiem przypada wicej niż jednen gun, a ilość już nie gunów, ale prawie armat liczona jest w dziesiątki milionów. Gadanie o tym, że ten i ów Amerykanin nie jest szczęśliwy z powodu regularnych odstrzałów a to w szkole, a to w sali koncertowej, na stacji benzynowej,, w sklepie, w hotelu, w parku czy w kościele nie prowadzi do zmniejszenia ilości gunów, ale zwiększenia. Kto nie fantazjuje na temat "nielubienia gunów" ale myśli o tym poważnie, zmniejsza ilość gunów.
  • 2017-11-06 23:40 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Amerykanie szybciej się sami nawzajem wystrzelają niż zrezygnują z przywileju posiadania broni palnej i tym samym posiadania możliwości bezbolesnego, szybkiego i łatwego zabijania swoich bliźnich. Kultura Ameryki czyli USA jest przecież od początku kulturą śmierci i zabijania. To jest przecież nie tylko prawo do posiadania, noszenia przy sobie i używania broni palnej, ale także prawo do wymierzania i wykonywania kary śmierci.
  • 2017-11-07 00:29 | Aspiryna

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Sadze, ze nic sie nie zmieni - NRA jest zbyt silne i zaden polityk w USA nie odwazy sie na zadne ograniczenia, nawet odnosnie broni polautomatycznej...
  • 2017-11-07 01:33 | Hmm?

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    (...) "Każda masakra stawia przed władzami i prawodawcami to samo pytanie: czy doszłoby do niej, gdyby dostęp do broni był uregulowany inaczej niż obecnie?" - i odpowiedź jest zawsze taka sama: oczywiście żeby doszło, bo przestępcy nie występują do władz o pozwolenie na broń, czego dowodzą liczne ataki przeprowadzane przez uchodźców w Europie. Masakra byłaby zresztą sporo większa, bo to praworządny obywatel z bronią zabił wariata na parkingu.

    Bawi mnie ten lewicowy pęd do karania wszystkich za winy jednostek. I kosmiczna hipokryzja: z jednej strony odbierzmy wszystkim prawo do posiadania broni, bo czasami jakiś wariat użyje jej w zbrodniczych celach a z drugiej strony nie możemy przecież "nieprawiedliwie" stereotypizować członków ISIS i odmawiać im socjalu czy obywatelstwa w krajach Europy, bo to by było "nieludzkie". Lewica jest już od dawna na dnie intelektualnym i moralnym...
  • 2017-11-07 02:30 | Maciej2

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Rzeczywiście, nie ma racjonalnych argumentów za zwiększeniem dostępności do broni. Argumenty "za", które padają, są albo demagogią, albo kazuistyką; skupiają się na osobistej perspektywie, w której dominuje słabo maskowana ekscytacja na myśl o posiadaniu "gnata" - zaś zupełnie ignorują dewastujące skutki w skali całego społeczeństwa.

    Na szczęście, Kaczyński to tchórz od lat kryjący się za tłumem ochroniarzy. Ktoś taki nie zgodzi się na wyposażenie w broń palną rzesz ludzi, wśród których niechybnie znaleźliby się też przeciwnicy jego polityki. W tym ci bardzo zdeterminowani, którzy dziś mogą co najwyżej próbować trafić go zgniłym jajkiem. Dziękujmy więc losowi za tchórzliwość Ukochanego Przywódcy.
  • 2017-11-07 03:54 | maciekplacek

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Sz. Autorze,
    Czy pan to "wydrukuje" czy nie, nie ma znaczenia.
    To co pan napiszal jest; half truths and pure, unadulterated propaganda.
    Znamie peerelu.
    Konstytucja jest w USA rzecza swieta a w niej jak byk pisze, ze posiadanie broni to nie zadne widzimisie biurokraty, szeryfa czy federalnego psychiatry. Jest oczywistym, ze nie ma pan odwagi na wymiane opinii na ten temat, zreszta nie tylko ten. Naduzywa pan przywilleju gospodarza by pokazac kto tu "rzadzi". Znamie peerelu.
  • 2017-11-07 09:00 | samba kukuleczka

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Po prostu trzeba producentom broni uzmysłowić,że w pewnym momencie po 137373-ej tego typu jatce nie będą mieli komu sprzedawać swoich wyrobów i tylko zmiana profilu produkcji na kapiszonowce i korkowce może sprawić że ich interesy będą się jeszcze kręcić.
  • 2017-11-07 10:07 | Vera

    A w Polsce

    A w Polsce kolejna dyskusja o polowaniach ministra Szyszki. Takie samo rozumowanie. Taki sam efekt. Już dzieci uczy się mordować.
    Pies sąsiada od 3 lat wyje z bólu na metrowym łańcuchu. Tu nawet donos nie pomoże.
    Nie na temat? Mordowanie zwierząt to droga do mordowania dwunożnych.
  • 2017-11-07 10:42 | Slawczan

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Chyba jak rzadko zgadzam się z Jakowlaskim - temat jest NIE DO RUSZENIA. Ogromne pieniądze jakie za tym stoją oraz UMOCOWANIE KULTUROWE czynią temat beznadziejnym. USA zostały zbudowane na ciężkiej pracy i ZBRODNI ludobójstwa jak i zwykłej zbrodni kryminalnej. To DNA tamtego kraju, tak jak niewolnictwo i postkolonializm jest zawarty w DNA Polski.
    Suflowanie Polakom ,,rozszerzenia dostępu do broni" oceniam jako haniebne i niemoralne - noże, samochody, ręce nam wystarczą by się zabijać. Nie trzeba poszerzać spektrum możliwości...
    Zabawnym jest to, że zwykle poglądy takich osób pokrywają się także z poglądem, że ,,nie wolno nam depenalizować lekkich narkotyków bo już z wódą mamy dostateczny problem". Co przecież NIE JEST PRAWDĄ bo wystarczy porównać stopien degradacji osobowości Kukiza (od wódy) z degradacją Liroja (zielsko) na korzyść tego drugiego.
  • 2017-11-07 10:56 | _sens_

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    @maciekplacek tak masz racje znamie peerelu. Dletego też Podstawowym krokiem musi być prawdziwa dekomunizacja kraju, która nigdy się nie odbyła.
    Nie chodzi o to by wskazywać kto jest czerwony kto nie kto jest w obcej strefie wpływów kto nie tylko o to by odciąć wszystkich bo nawet ci którzy ze starym systemem walczyli jednak żyli w nim i nim nasiąknęli, a walczą z nim tymi samymi metodami jakie on stosował gdyż nie znają alternatyw.
    Zmiana ta nie może odbywać się odgórnie gdyż dotyczy całej góry i oglądanie się na konkretne partie nic nie pomoże.
  • 2017-11-07 11:09 | lubat

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    @Vera
    Na mordowaniu zwierząt opiera się całe życie wszystkich zwierząt nieroślinożernych.

    Ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że pies musi mieć łańcuch minimum 3-metrowy (jeśli w ogóle jest uwięziony na łańcuchu). Jeśli więc donos w tej sprawie nie pomaga, to trzeba donieść na tych, co nie egzekwują obowiązującego prawa.
  • 2017-11-07 11:12 | Slawczan

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Vero - o czym tu pisać - GW doniosła, że ,,pan myśliwy" ustrzelił emeryta w lesie (śmiertelnie) bo ,,myślał, że to dzik" (podobno to standardowe tłumaczenie panisków) i co go za to spotkało w ,,niezawisłym sądzie" w obronie których ludzie na ulice wychodzą protestować? Rok więzienia w zawieszeniu na 3 (chyba) lata + 20tyś złotych grzywny. Jak to ktoś skomentował ,,grzywna jak za ubicie chłopa pańszczyźnianego". Taki to kraj...
  • 2017-11-07 13:38 | Szymonowicz

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Dziwny kraj te USA. W wiekszosci stanow 21-letni czlowiek moze butelke piwa ogladac tylko na wystawie sklepowej... a jak ja kupi nielegalnie, to urzedy skieruja go na terapie. Tak bylo swego czasu z corkami niejakiego G.W Buscha... Ale kazdy 18-latek,jesli nie karany, moze sobie zalozyc w piwnicy arsenal, ktory wystarczy(jak mu odbije!) by zabic kilkaset osob...
    Dla nas jest to niepojete.
    Wydaje sie, ze w USA wolnosc posiadania broni(gwarantowana przez Konstytucje) osiagnela granice obledu!
    Zadnej zmiany nie bedzie, wszystko jedno kto rzadzi.
    To Amerykanie nie chca zadnych zmian!
    Ile milionow dzieciakow w USA ma dostep do broni papy i mamy? Ile jest wychowywanych w "tym duchu"?
    Dobrzy ludzie:pijcie lepiej piwo. To, co prawda tez niezdrowe, ale juz lepsze.
    Za kilkaset lat ruszy w USA dyskusja o tym... Byc moze.
  • 2017-11-07 13:42 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Maciek Placek
    1. Konstytucja USA pochodzi z roku 1787 i ulega ona ciągłym zmianom. Wolność posiadania broni palnej została do niej wprowadzona dopiero w roku 1791, czyli zaraz po zakończeniu wojny z W. Brytanią jako kolejna (druga z rzędu) jej zmiana mająca na celu legalizację posiadania broni palnej przez członków ówczesnych milicji obywatelskich, czyli kombatantów wojny o niepodległość USA. Poprawka ta nie miała na celu uczynienie z każdego Amerykanina posiadacza broni palnej, a tylko, jak to już pisałem, legalizowała ona posiadanie broni palnej przez tych, którzy walczyli o niepodległość USA od W. Brytanii.
    2. Mowa była też w niej o ówczesnej, XVIII-wiecznej, a więc prymitywnej broni palnej, a nie o nowoczesnych, automatycznych czy choćby „tylko” półautomatycznych pistoletach, rewolwerach czy karabinach z których można oddawać nawet ponad 600 strzałów na minutę, czyli ponad 10 strzałów na sekundę. Mowa była wówczas o muszkietach - 1 strzał na minutę, i karabinach skałkowych, też 1 strzał na minutę. Przypominam, że aż do połowy XIX w. karabin czy pistolet był bronią jednostrzałową, odprzodową (ładowaną od wylotu lufy), wyposażoną początkowo w zamek lontowy, następnie kołowy i skałkowy, a dopiero od około roku 1820 r. kapiszonowy (po udoskonaleniach maksimum 4 strzały na minutę) a jeszcze później, dopiero w połowie XIX wieku wprowadzono do użytku jednostrzałowy karabin iglicowy (do 20 strzałów na minutę). Mowa jest więc w konstytucji USA o zupełnie innej broni palnej niż ta, którą Amerykanie używają dziś do mordowania swoich bliźnich.
    3. Możliwa jest więc kolejna zmiana tej konstytucji, zabraniająca posiadania przez osoby cywilne broni palnej. Konstytucja USA, jak każda inna konstytucja jest przecież tylko prawem ustanowionym przez ludzi, a więc ludzie mogą ją w każdej chwili zmienić lub też zawiesić, np., wprowadzając stan wyjątkowy albo wojenny, czy to zgodnie z ta konstytucją, czy też nie.
    4. Poza tym, to mowa jest tu raczej o rifles i handguns, a nie o guns „jako takich”, gdyż gun (dokładniej shotgun) to jest broń z lufą niegwintowaną, np. dubeltówka, zaś olbrzymia większość broni palnej używanej obecnie w USA do masakrowania cywilów ma na lufę gwintowaną (rifled).
  • 2017-11-07 14:43 | rysszc

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Zejdźcie na ziemię.
    Kto i jak zlikwiduje arsenały broni w prywatnych domach ludzi przyzwyczajonych do wolności?
    Tramp to skomentował rozsądnie bo stwierdził, że dzięki ludziom z bronią znalazła się taka która wystrzeliła w przeciwną stronę i zakończyła tragedię.
    Kiedyś po szkole amerykańskiej chodził "sfrustrowany" uczeń i strzelał. Broni nie miał nawet dyrektor bo w szkołach jej nosić nie wolno.
    W samym Chicago tygodniowo w strzelaninach ginie co najmniej kilkanaście osób.
    Myślę, że za bardzo się martwimy o amerykanów. Nawet nie wiedzą, że gdzieś jest Polska.
  • 2017-11-07 17:24 | zulu1

    --- Wilhelm Tell ---

    .

    Dostęp to odpowiedniego hardware jest
    ważnym parametrem w dyskusji, however,
    nie jest to parametr jedyny, za górami za
    lasami obywatele takiego jednego małego
    a bogatego kraju, Chelvecji mają codzienny
    dostęp do broni w pełni automatycznej

    Przynajmniej do niedawna a pewnie i dziś
    każdy pełnosprawny osobnik trzyma w domu
    sturmgewehr, i co, i nic, tup NIE ściele się
    gęsto, statystyka ?, sami poszukajcie

    w US na full auto trza miec specjalną licencję,
    to Al Capone legacy, na obu wybrzeżach gdzie
    "cywilizacja" trzyma się mocniej, gun regulations
    są "oppressive" ale generalnie second amendment
    to świętość, citizen has a right to own a gun,
    dla polityków to "the third rail", you touch it you die

    księżycowa statystyka US to nie tylko łatwy
    dostęp, to kwestie kulturowe i historyczne,
    poza tym as today, jest niesłychanie trudno
    odcedzić potencjalnego psycho który dostępu
    nie ma prawa mieć, bo granice "normalności"
    są fuzzy, blurry, & shifting


    so, be ready to bite that bullet...

    .

    ..)
  • 2017-11-08 00:44 | Herstoryk

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Maciuś placek w swym zapale węszenia za "znamionami peerelu" twierdzi, że "w konstytucji jak byk pisze(?!), etc.
    Otóż w Drugiej Poprawce do Konstytucji USA jest napisane "A well regulated Militia, being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed."
    Spory nt. interpretacji ww. i rozszerzenia posiadania broni na całą populację, bez względu na przynależność do milicji, toczą się od ponad 200 lat. Wystarczyło by może powrócić do podstawowej treści Poprawki, ale grupy nacisku i opinia publiczna są zbyt potężne by na to pozwolić. Tak więc średnio 11 tys. Amerykanów będzie rocznie ginąć od broni palnej, 4 razy więcej niż w 9/11, ale nikt nie ogłosi "Globalnej Wojny z Bronią Palną Dla Wszystkich".
  • 2017-11-08 00:52 | Aspiryna

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    "A well regulated militia being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear arms shall not be infringed."

    Ci co tak czesto cytuja amerykanska (USA) konstytucje najczesciej zapominaja o pierwszej czesci zdania... posiadanie broni mialo sluzyc pewnemu celowi (ktoremu juz od bardzo dawna nie sluzy)!
  • 2017-11-08 00:58 | Aspiryna

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    "Tramp to skomentował rozsądnie bo stwierdził, że dzięki ludziom z bronią znalazła się taka która wystrzeliła w przeciwną stronę i zakończyła tragedię."

    Tyle, ze pozno... Sprawca i tak juz nie mial do kogo strzelac, bo wszyscy w kosciele lezeli juz martwi, lub tez ranni. Podobno zdazyl wystrzelic ponad 400 sztuk amunicji!

    p.S. Do tej pory nie wiadomo, czy sprawca zostal postrzelony, czy tez popelnil samobojstwo...

    P.S. Hipokryzja Trumpiszcza jest niezmierna - jezeli sprawca kolejnej masakry jest bialy Amerykanin to Trump oferuje kondolencje i modlitwy... i na tym koniec. Blyskawicznie zapada milczenie.
  • 2017-11-08 06:16 | sławek.m

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Panie Redaktorze. Tak naprawdę to panu, nam, europejczykom wydaje się że ta i inne masakry są w USA przesłanką do dyskusji o prawie do posiadania broni. Ale tylko się wydaje. Po Las Vegas w TVN24 słuchałem Piotra Kraśkę, który, znając USA od środka bardzo mądrze powiedział, że są dwie Ameryki. W tej na wschodnim i zachodnim wybrzeżu no i na wyspach intelektualnych w „pasie biblijnym” prawo do posiadania broni jest przedmiotem dyskusji. W tej drugiej Ameryce prawo do posiadania broni jest oczywistością. Dla nich ta masakra jest wręcz potwierdzeniem prawa do broni. Przecież to „dobry człowiek z bronią” złapał strzelbę i zmusił napastnika do wyjścia z kościoła. Gdyby tej strzelby nie miał zginęło by więcej ludzi. Broń złego człowieka nie dociera do ich świadomości.
    Z drugiej strony, nie zastanawia Pana dlaczego w Kanadzie, Australii i w Europie, gdzie również jest dużo broni nie dochodzi do takich wypadków. Był Breivik i co poza nim? W USA słyszy się o tym co kilka dni, tygodni. W reszcie cywilizowanego świata co kilka lat. Więc może prawdziwym problemem nie jest broń ale mieszkańcy USA? A jeśli tak, to szans na dyskusję o gunach w USA nie ma.
  • 2017-11-08 11:39 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Sławek
    Racja, tu chodzi przecież o to, że USA powstały na bazie Holokaustu Indian, czyli inaczej genocydu. Stąd też kultura Ameryki jest kulturą przemocy i zabijania, kulturą śmierci.
  • 2017-11-08 12:14 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Herstoryk
    Tak, w tej słynnej Drugiej Poprawce do Konstytucji USA jest wyraźnie napisane „A well regulated Militia, being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed”, czyliż że sens tej Poprawki jest wyraźnie taki, że musi istnieć dobre uzbrojone i odpowiednio kontrolowane (regulated) ochotnicze wojsko (zwane także „milicją”), jako gwarancja niepodległości USA i demokratycznego ustroju tego państwa. Nie wynika więc z tejże Poprawki, że każdy Amerykanin (obywatel USA czy nawet mieszkaniec tego państwa) ma mieć nieograniczone prawo do posiadania, noszenia i używania broni, w tym szczególnie palnej. Równie dobrze można by zinterpretować tę poprawkę tak, że każdy Amerykanin ma nieograniczone prawo do posiadania broni masowego rażenia. Dlaczego więc w USA nie można legalnie kupić małej bombki atomowej i malej rakietki do jej przenoszenia?
  • 2017-11-08 20:04 | rysszc

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Panie Sławek
    Colt wprowadził praworządność. Każdy miał szansę na obronę, niezależnie od siły fizycznej.
    Do "Hameryki" uciekali wszyscy którym się w Europie noga podwinęła. Tam życie było okrutne, naturalna selekcja promowała bezwzględnych i umiejących brać sprawy w swoje ręce. I stąd ten inny genotyp niż u nas.
  • 2017-11-09 04:04 | maciekplacek

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Retoryczne pytanie: Czyja opinia posiada wiekszy autorytet;
    The US Supreme Court czy blogowych alf i omeg?
    Zeby poznac co naprawde "poeta mial na mysli" (James Madison) nie wystarczy zacytowac "A well regulated Militia...." Proces w jakim powstawala US Constitution i jej "serce" Bill of Rights - tematem tym sa zapelnione wszystkie biblioteki i ksiegarnie w USA. US Constitution nie powstala ani z powietrza, ani na potrzeby polityczne tej czy innej partii, ...
    Jest to dokument wrecz genialny. Second Amendment (i nie tylko) ma swoje "korzenie" w English Bill of Rights (1689). Sir William Blackstone w
    "The Commentaries on the Laws of England" wyraza opinie:
    - "The defence of one's self, or the mutual and reciprocal defence of such as stand in the relations of husband and wife, parent and child, master and servant. In these cases, if the party himself, or any of these his relations, be forcibly attacked in his person or property, it is lawful for him to repel force by force; and the breach of the peace, which happens, is chargeable upon him only who began the affray. For the law, in this case, respects the passions of the human mind; and (when external violence is offered to a man himself, or those to whom he bears a near connection) makes it lawful in him to do himself that immediate justice, to which he is prompted by nature, and which no prudential motives are strong enough to restrain."
    To tylko fragment, reszta jest w Volume 3 Chapter 1
    "Milicja" byla na kazdym rogu w peerelu. Militia to uzbrojony obywatel (citizen), ktory nie ma nic wspolnego z peerelowskimi kraweznikami, itp. "Well regulated" - czesciowe wyjasnienie jest w cytacie powyzej.
  • 2017-11-09 04:13 | maciekplacek

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    The Bill of Rights, first Ten Amendments to the U.S. Constitution, cannot be changed. Period! Article V of the Constitution precyzyjnie okresla proces dodawania "amendments". Sama konstytucja jest nietykalna, ob. kowalski.
    Nie tylko o "gwintowkach" w US Constitution nie ma slowa, ale i o aborcji, rozdziale panstwa i religii, malzenstwach homoseksualnych, etc.
    Od tego jest US Supreme Court.
    Wiesz tylko tyle ile jest mediach polskojezycznych redagowanych na wschod od Wschodu lub w Poradniku Domowego Filozofa. Pisz teksty o dobrodziejstwach gospodarki planowej, pisz o gwintach, lontach i szajbach.

    - "You can take the man out of the ghetto, but you can't take the ghetto out of the man." - co mozna sparafrazowac; raz w peerelu, na zawsze w peerelu. Ain't that right dear ms. H.? Dare I ask; a co ciebie USA wogole obchodzi? Mieszkasz w USA, pracujesz, placisz podatki, masz wnuczki w szkole, hmm...? What do you care, inquiring mind want to know.

    rysszc A kto to jest "Tramp"?

    vertigo "Imitation is the sincerest form of flattery."

    Panie Aspiryna (Bajer czy Bayer?) pobyt w USA jest dla pana udreka, moze to za niska "sekura", zamalo "znaczkow", etc., o Polsce zawsze, ale to zawsze, pisze pan negatywnie, zeby nie powiedziec wulgarnie, mam wiec dla pana powazna propozycje. Pokryje pelne koszta przeprowadzki do RF, na Bialorus nawet do krolestwa rzadzonego przez One Fat Kim.

    "...słuchałem Piotra Kraśkę, który, znając USA od środka..."
    Trzy lata w USA... Get real.

    Anyway, I've just finished my nightcap... See you when I see you.

    Gospodarzowi dziekuje za udzielona mi goscine.
  • 2017-11-09 13:02 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Ryszcz
    Kolty ułatwiły zabijanie człowieka przez człowieka i faworyzowały dobrych strzelców ponad resztę populacji. Do „Hameryki” uciekali więc w XVIII, XIX i na początku XX wieku wszyscy którym się w Europie noga podwinęła, czyli na ogół najgorszy element: bandyci, złodzieje, alfonsi i prostytutki. Tam w USA, a szczególnie na tzw. Dzikim Zachodzie, życie było okrutne, a naturalna selekcja promowała osobników bezwzględnych, złoczyńców pozbawionych hamulców moralnych i stąd też większość angloamerykanów to są po dzień dzisiejszy ludzie amoralni, dla których życie ludzkie jest mniej warte niż parę centów.
  • 2017-11-09 13:41 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Maciek Placek
    1. Dla mnie to sąd najwyższy USA nie jest żadnym autorytetem, gdyż sędziowie pochodzą w nim z politycznej nominacji, a nie z wolnych, demokratycznych wyborów.
    2. Konstytucja USA powstała na potrzeby polityczne ówczesnej, XVIII-wiecznej klasy rządzącej wówczas USA, a więc głównie klasy właścicieli niewolników. Waszyngton był przecież właścicielem murzyńskich niewolników, a ze znanych „ojców” założycieli i pierwszych wybitnych obrońców USA, tylko Kościuszko upominał się wówczas o nadanie praw obywatelskich niewolnikom, praktycznie wszystkich będących wówczas Murzynami.
    3. Komentarz, na który się powołujesz, wyraźnie mówi o relacji „pan - sługa” („master - servant”), czyli o relacji jak nie niewolniczej, to na pewno feudalnej. Komentarz ten, podobnie jak cała konstytucja USA. jest więc od dawna anachronizmem, którego nikt nie bierze w praktyce na serio, nawet w USA (mowa jest tu oczywiście o decydentach, a nie takich jak ty, którzy tam nie mają nic do gadania).
    4. Ponadto, to ten komentarz potwierdza tylko prawo do samoobrony w granicach określonych przez prawo, czyli to samo prawo, które obowiązuje dziś w Polsce. Nie określa on zaś granic owej obrony koniecznej, a więc jest on w praktyce bezużyteczny, takie „masło maślane”.
    5. Angielski wyraz „militia” tłumaczy się na język polski jako „milicja”. A że są różne rodzaje milicji, to jest to zupełne inna sprawa. Milicje w znaczeniu „ochotnicze oddziały zbrojne” działają dziś w różnych państwach świata, np. islamskie i chrześcijańskie milicje w Libanie, tłukące się tam wzajemnie ku uciesze pewnego sąsiedniego państwa.
    6. „Well regulated militia” znaczy „odpowiednio, właściwie regulowane ochotnicze oddziały zbrojne”, czyli przede wszystkim działające w ramach prawa. Nie wynika z tego nieograniczone prawo do posiadania, noszenia i używania broni, szczególnie zaś broni palnej przez każdego, kto ma na to ochotę.
    7. Konstytucja USA, tak samo jak każde inne prawo została ustanowiona przez ludzi, a więc ludzie mogą ją zmienić bądź też nawet całkowicie unieważnić albo też ją zawiesić, np. bezterminowo.
    8. Konstytucja USA, jak ci to już tłumaczyłem, jest anachronizmem z epoki niewolnictwa, feudalizmu i wczesnego kapitalizmu. Jest na dokumentem z epoki, która dawno temu już minęła, na dodatek napisana ona została bardzo niechlujnie, niezrozumiałym, pełnym błędów oraz niejasności archaicznym językiem, który, tak jak język Biblii, można interpretować tak jak to komu jest wygodnie.
    9. W tej słynnej drugiej poprawce do konstytucji USA jest wyraźnie napisane „A well regulated Militia, being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed”, czyliż że mamy tam tylko o niekwestionowanej przecież potrzebie posiadania przez USA ochotniczej armii broniącej kraj przed zewnętrznym wrogiem oraz o prawie takiej ochotniczej armii do poosiadania uzbrojenia. Nie ma tam zaś nic o tym, że każdy człowiek, w tym niebędący członkiem owej ochotniczej armii czyli milicji, ma niczym nieograniczone prawo do posiadania, noszenia i używania każdego rodzaju broni.
    10. Przypominam też, że „arms” czyli „broń” to są zarówno pałki i kije, noże i szable, pistolety i karabiny, działa i czołgi, samoloty bojowe i okręty wojenne a także broń masowego rażenia, w tym jądrowa, chemiczna i biologiczna, Czy aby na pewno w tej poprawce do amerykańskiej konstytucji zawarte jest prawo każdego Amerykanina do posiadania i używania każdego rodzaju broni?
  • 2017-11-09 13:49 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Maciek
    Czemuż to polska język jest dla Ciebie aż tak trudna język że musisz ciągle wtrącać do niego całe frazy z amerykańskiego dialektu języka angielskiego? Wygląda mi na to, że polski już zapomniałeś (albo też go nigdy dobrze nie znałeś), a angielskiego się jeszcze nie nauczyłeś. Przez „angielski” rozumiem tu oczywiście amerykański dialekt języka angielskiego.
  • 2017-11-11 15:38 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Maciek P.
    Definicja milicji: „A militia is generally an army or some other fighting organization of non-professional soldiers, citizens of a nation, or subjects of a state, who can be called upon for military service during a time of need, as opposed to a professional force of regular, full-time military personnel, or historically, members of a warrior nobility class. Militia derives from Latin roots: miles = soldier. -itia = a state, activity, quality or condition of being, militia = military service. The word militia dates back to at least 1590 when it was recorded in a book by Sir John Smythe, Certain Discourses Military with the meanings: a military force; a body of soldiers and military affairs; a body of military discipline”.
    Po polsku: Milicja (łac. militia 'służba wojskowa' od miles 'żołnierz') - rodzaj oddziałów, zazwyczaj ochotniczych, których członkowie posiadają wyszkolenie wojskowe i wyposażeni są w broń palną, stanowiących jednostki pomocnicze lub rezerwowe dla regularnej armii lub partyzantki. Mianem milicji określa się także uzbrojone grupy paramilitarne, organizowane np. w celu zapewnienia samoobrony lub ochrony porządku na obszarach objętych działaniami wojennymi lub wojną domową. Mogą one również prowadzić działania ofensywne przeciwko innym ugrupowaniom, stosując np. metody partyzantki miejskiej lub nawet terrorystyczne (np. libańska wojna domowa, konflikt w Iraku). W niektórych krajach nazwa milicja jest używana dla instytucji, której zadaniem jest ochrona bezpieczeństwa publicznego oraz ściganie przestępstw, czyli odpowiednika policji w innych krajach. (Wikipedia)
  • 2017-11-12 15:53 | Hmm?

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    @Maciej2 - "Rzeczywiście, nie ma racjonalnych argumentów za zwiększeniem dostępności do broni. (...)" - prawidłowa, lewicowa perspektywa - trzeba bydło trzymać krótko przy pyskach a wrażenie wolności stworzy im się, pozwalając na przyklad uwalić się trawą czy narąbać tanim piwskiem.
  • 2017-11-13 11:58 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Hmm
    To nie broń zabija, a ludzie posługujący się nią, a więc nie można każdemu kto tylko tego zechce, dawać w rękę automatyczną bądź półautomatyczną broń palną i amunicję do niej, tak jak to się dziś dzieje np. w USA, z wiadomymi tego konsekwencjami.
  • 2017-11-13 11:58 | jakowalski

    Re:Czy po kolejnej masakrze Amerykanie są gotowi do dyskusji o dostępie do broni?

    Hmm
    Lewicowa perspektywa to jest zaś dawanie każdemu szansy na rozwój, a nie, jak w kapitalizmie, zmuszanie każdego, kto nie posiada kapitału na pomnażanie swoją ciężką pracą zysków garstki bogaczy. Ty, niestety, wciąż mylisz lewicowość reprezentowaną w Polsce przed wojną przez np. PPS, z socjaldemokratyczną pseudolewicowością reprezentowaną dziś w Polsce przez SLD oraz z lewactwem, reprezentowanym dziś w Polsce przez Razem.