Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak protestować w czasach marnych

(5)
Głowa do góry! Nie załamujcie się. Nie spuszczajcie wzroku, bo będziecie widzieli tylko błoto, śmiecie, kamienie i deptaną trawę. Podnieście głowy. Zobaczycie słońce, niebo i drogę przed sobą.
  • 2017-11-07 16:53 | stok

    Jak protestować w czasach marnych

    Marne czasy? Pieniądze dla dzieci, uczciwsze emerytury, rekordy na giełdzie, rosnący PKB, mniej oszustw podatkowych. Naprawdę marne czasy dla polityków, którzy mijali się z prawdą. Marne czasy dla Komorowskiego, który dał blachę Żakowskiemu na początku kampanii wyborczej.
  • 2017-11-08 04:15 | KTD

    Re:Jak protestować w czasach marnych

    Panie Redaktorze,
    Czas budować oddolna demokracje, pożegnać się raz na zawsze z neoliberalna ekonomia i nie pozwolić, aby następnemu pokoleniu PIS-owska reforma szkolna zrobiła z mózgów piany. Może wtedy nie będzie trzeba protestować, bo będzie demokratyczne społeczeństwo i władza, a ludziom będzie się żyło dostatniej.
  • 2017-11-08 15:03 | Rogger77

    Re:Jak protestować w czasach marnych

    Nie widzę większego powodu żeby protestować, a już tym bardziej podpalać się przed PKiN. Rzeczywistość polityczna może nie jest doskonała, ale nie żyjemy w państwie totalitarnym, gdzie ludzie naprawdę mieli powody do walki o wolność. Jeśli chodzi o zawłaszczanie instytucji, sądów, mediów, naruszanie Konstytucji itd., poprzednie rządy też to wszystko praktykowały, tylko może bardziej w białych rękawiczkach. Różnica jest przede wszystkim taka, że elity mają dzisiaj trochę większy dyskomfort, a zwykli ludzie trochę większy komfort po latach frustracji i pozostawienia samym sobie przez elity i doceniają to. Wysokie poparcie sondażowe dla PiS nie bierze się przecież z powietrza.
  • 2017-11-09 01:59 | kruk

    Re:Jak protestować w czasach marnych

    Pieknie to Pan napisal, Panie Redaktorze i tym samym dal nadzieje na to, ze ofiara Piotra Szczesnego nie bedzie daremna.
  • 2017-11-09 13:27 | Edvin

    Re:Jak protestować w czasach marnych

    Dziękuję za ten wybitny tekst. Pozwolił mi na uświadomienie sobie prostego faktu, iż problemem nie jest Jarosław Kaczyński, czy cały zakon PC, ale te 30 procent społeczeństwa, uznawanego za III RP, za kastę "niedotykalnych", niewidzialnych dla kasty wiecznie uśmiechniętych Mandarynów. Polityk Kaczyński nie robi przecież nic innego ale sięga po zasoby największej i najbardziej oszukanej w historii armii rewolucyjnej Europy - tych 10-12 mln. członków Solidarności z 1980 roku. Ocean goryczy jaki się teraz z nich wylewa topi, te wszystkie szlachetne instytucje, wymienione przez Pana w artykule, stworzone przez równie bohaterskie, co zapominalskie Dowództwo owej rewolucji. A Post-rewolucja PiS przypomina zejście lawiny śnieżnej, która łamie, wszystko co staje na jej drodze i dostanie się pod zwały śniegu. Potrzeba czasu, by uległ stopieniu. Bohaterski protest "szarego człowieka", to pochodnia górskich ratowników. Oby udało się dotrzeć na czas do pogrzebanych.