Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

(30)
Rozmowa z antropologiem Kacprem Pobłockim, autorem książki „Kapitalizm. Historia krótkiego trwania”, o islamskich korzeniach polskiego kapitalizmu oraz globalizacji w X w. i dziś.
  • 2017-11-08 04:11 | Kosal

    Od Mieszka to Whirpoola

    Zastanawialem sie czy sie smiac czy plakac czytajac wnioski pana Poblockiego.
    Znana spiewka: Polska jako wyrobnik niemieckiego kapitalizmu.
    Poludniwa Korea zaczynala od robienia prostych rzeczy dla innych a teraz robi smartfony. Teza obu panow to ze w Polsce zawsze bedzie biednie bo inni nas wykorzystuja i nie da sie nic zmienic chyba ze wygonimy ten zly Whirpool i wrocimy do Polaru. Nasze przasne rzeczy byly jak wiadomo najlepsze.
    Pan antropolog zna sie na kapitalizmie jako ze studiowal u geografa a gdzie pan Wos pobieral swoje nauki do nie wiem ale wyglada ze gdzies w Niemczech u jakiegos socjalisty od nierobstwa.
  • 2017-11-08 04:31 | KTD

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Ciekawe jak Polska się odnajdzie w nowej erze Pax Sinica?
  • 2017-11-08 07:08 | kaesjot

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    @Kosal
    "Robienie rzeczy prostych dla innych" ćwiczylismy w czasach PRl-u.
    Teraz robimy bardziej zlozone zeczy lecz nie tylko "dla innch" ale takze "u innych".
    A to jest kolosalna róznica między robieniem rzeczy "dla innych U SIEBIE" a "robieniem tych samych rzeczy U INNYCH".
    W tym pierwszym przypadku TY czerpiesz wszystkie korzyści ze sprzedaży tychże produktów a w tym drugim dostaniesz tylko tyle, ile ten "inny" zechce tobie zapłacic za twą pracę.
    Bredzę czy cos w tym jest ?
  • 2017-11-08 11:16 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Kosal
    1. Polska za czasów PRL-u nie tylko produkowała, ale także eksportowała i to na cały świat takie wyroby jak komputery i inny sprzęt informatyczny, samochody osobowe i ciężarowe, samoloty (w tym odrzutowe), helikoptery, fabryki kwasu siarkowego, tabor kolejowy etc. Mieliśmy wtedy swój własny przemysł, swoją własną myśl techniczną i całkiem dobre wyższe uczelnie aż przyszedł Balcerowicz i to wszytko zniszczył, jako że „taniej będzie to wszystko kupić zagranicą” i „w Polsce nie opłaca się tego produkować”. Tyle, że Balcerowicz nie powiedział nam, za co mamy to kupić zagranicą i skończyło się więc na tym, że jesteśmy dziś zadłużeni na prawie 400 mld USD, czyli pond 10 razy tyle, co byliśmy zadłużeni za Gierka a praktycznie nieskończenie więcej niż wynosił nasz dług za Gomułki.
    2. Przypominam, że w roku 1980 Polska miała dług zagraniczny w wysokości około 20% PKB a dziś wynosi on około 70% PKB. Kogo więc należy zaliczyć do bankrutów? PRL czy też obecną III RP? Przecież nasz obecny dług zagraniczny jest o wiele większy niż gierkowski i praktycznie nieskończenie większy niż gomułkowski, a więc obecna III RP od dawna jest de facto bankrutem, tyle, że oficjalne ogłoszenie niewypłacalności Polski nie leży dziś w interesie Zachodu, a więc zachodnie banki tolerują tę de facto niewypłacalność III RP. Ale tylko do czasu, jako że to jest przecież jedynie odkładanie tej, nieuchronnej przecież, zapaści na nieco później, jako że dług zagraniczny obsługujemy obecnie zaciągając kolejne pożyczki na spłatę odsetków od poprzednich pożyczek, stąd też ten dług rośnie z roku na rok. Przez ponad 25 lat „demokracji” i „niepodległości” wzięliśmy przecież ponad 10 razy więcej kredytów z zagranicy niż za czasów PRL-u. Przypominam też, iż otrzymaliśmy w spadku po PRL-u, w zależności od źródła, góra jakiś 25 mld USD długu zagranicznego, a obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, też w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług PRL-u to jest mniej niż 10% obecnego długu. A co zbudowaliśmy za te nowe długi? Ano, nic, co by nam dawało dochód. I tu leży pies pogrzebany. :-(
    3. Korea tym się rożni od Polski, że nie niszczy ona swojego przemysłu, tak jak my to zrobiliśmy w latach 1990-tych, za radą Balcerowicza i jego zachodnich doradców, ale go rozbudowuje i unowocześnia, a my, w latach 1990-tych, zamiast zmodernizować nasz przemył, zlikwidowaliśmy go.
    4. Kapitalizm pojawił się zaś w Polsce tak naprawdę w XIX wieku, głównie za sprawą Staszica (Staropolski Okręg Przemysłowy) a późnej wybuchł on wręcz w takich miejscach jak przede wszystkim Łódź, Zagłębie Dąbrowskie, Warszawa i Białystok (głównie na skutek zniesienia granicy celnej miedzy Królestwem Polskim a Rosją, z jej ogromnym rynkiem zbytu), jeśli chodzi o zabór rosyjski, a także w Poznańskim (np. Cegielski) i nawet w zaborze Austriackim - mało kto wie, że przed wojną w Krakowie działała całkiem spora huta „Kraków”, która w roku 1913 posiadała piec martenowski o wydajności 41 ton stali na dobę i walcownię (A. Dzik „Hutnictwo Żelaza w Polsce”, wyd. kasy Mianowskiego, Warszawa 1931 s. 16-18). Nie wspominam tu o przemyśle górnośląskim, oraz w takich miastach z przeważająca wówczas niemieckojęzyczną ludnością jak np. Gdańsk, Szczecin czy Wrocław i Wałbrzych, jako że był to wówczas przemysł pruski, inaczej niemiecki.
  • 2017-11-08 16:50 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Ponadto, to analiza skuteczności polityki przemysłowej ma kluczowe znaczenie dla polskiej gospodarki, zarówno w skali makro (całego państwa) jak tez i mikro (poszczególnych przedsiębiorstw i konsumentów). Nawet prof. Jerzy Osiatyński, były minister finansów w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej zwrócił uwagę, że kwestia polityki przemysłowej jest warta przemyślenia, zwłaszcza w sytuacji gdy dotychczasowe źródła przewagi konkurencyjnej Polski, czyli tania siła robocza i możliwość deprecjacji waluty, wysychają lub mogą wkrótce zniknąć. Tymczasem (przykładowo) taka Pesa wciąż chce „jechać” na przestarzałych, pracochłonnych technologach a więc na taniej sile roboczej, jak nie z Polski, to z Ukrainy, a w przyszłości, kto wie, z Bangla Deszu czy Filipin. Ale czy aby na pewno tędy prowadzi drga do rozwoju zarówno Polski jak i Pesy?
    Przecież polityka przemysłowa ma różne oblicza. W Japonii a później w Korei Południowej rząd na dużą skalę promował przemysł stalowy, samochodowy i elektroniczny, co zaowocowało szybkim rozwojem tych gospodarek, w przypadku Japonii zakończonego z przyczyn politycznych - Japonię pogrążyły bowiem nie „nadmierne” inwestycje, jak to się do dziś pisze w mediach mainstreamowych, ale zależność polityczna i militarna od USA. Gospodarkę Japonii pogrążyły ostatecznie tzw. Plaza Accords, które zostały przyjęte w roku 1985 przez Japonię pod presją USA, a które zatrzymały na dobre ekspansję japońskiej gospodarki, która zmuszona była wówczas radykalnie ograniczyć swój eksport na rynek amerykański, a tym samym pogrążyła się ona od roku 1985, czyli od czasu tych umów (accords) w marazmie trwającym praktycznie do dziś.
    Polityka przemysłowa może przecież funkcjonować tak jak ma to miejsce na Tajwanie, gdzie w latach 1950-tych zostało powołane Biuro Rozwoju Przemysłu (BRP), a jego pracownikami są głównie inżynierowie. W każdym tygodniu odwiedzają oni jeden zakład i zapoznają się z technologiami, jakie są tam wykorzystywane. Poznają oni także problemy techniczne przed jakimi stają tajwańscy przedsiębiorcy. Wiedza przepływa więc w obu kierunkach, pomagając tym samym kojarzyć kontrahentów oraz ekspertów z problemami do rozwiązania. Tajwańskie BRP nie wybiera więc sektorów i firm, które mają być promowane, jako że wskazywanie „wybrańców” jest najtrudniejsze do przełknięcia dla neoliberalnych ekonomistów. Oczywiście w wielu krajach świata mogłoby to się skończyć i kończyło się wielkim marnotrawstwem i faworyzowaniem „swoich”. Ale też niczego nie osiągnie się w gospodarce bez podjęcia ryzyka. Trzeba więc patrzeć na obie strony medalu: zarówno na problemy jakie wiążą się z polityką przemysłową, jak i na możliwości, które ona otwiera.
    Przykładowo: Indie przez wiele lat chroniły własny rynek przed konkurencją z zagranicy, ale w latach 1990tych nastąpiła tam liberalizacja i wzrost gospodarczy zaczął przyspieszać, ale niekoniecznie z powodu owej liberalizacji, jak z powodu rozwoju całej niemal Azji. Pytanie jest więc takie: czy Indiom bardziej opłacałoby się mieć liberalną otwartą gospodarkę od ogłoszenia niepodległości w latach 1950tych? Zdaniem wielu ekspertów gospodarka Indii mogłaby mieć wówczas znacznie bardziej kolonialny charakter i być większym stopniu być uzależniona od Zachodu, a więc stać się słabiej rozwiniętą gospodarką typu kompradorskiego, taką jak obecna i przedwojenna gospodarka Polski.
    Gdzie więc Polska powinna szukać swojej przewagi konkurencyjnej? Niektórzy twierdzą że dziś na świecie widać jest ogromne zapotrzebowanie na tzw. zielone technologie, czyli na produkty, których wytwarzanie nie będzie szkodziło środowisku, inni widzą zaś przyszłość w informatyce, robotyce i biotechnologii. Polska może więc, przynajmniej w teorii, stworzyć i zagospodarować nowe rynki dzięki dobrej polityce przemysłowej. Podobne możliwości są jednak otwarte także przed wieloma innymi krajami, a więc wniosek jest tu taki, że zbyt szerokie otwarcie na świat jest równie groźne, jak nie groźniejsze, niż zamkniecie się na ów świat. Potrzebna jest nam wiec nieskrępowana dyskusja nad modelem naszej gospodarki, a więc także nad modelem naszego państwa, w tym też nad sensem dalszego naszego członkostwa w UE. Tyle, że to powinna być prawdziwie nieskrepowana merytoryczna dyskusja, a o taką trudno jest na łamach mediów, będących czyjąś prywatną własnością, a z kolei media będące pod kontrolą państwa są zbyt zależne od aktualnej linii politycznej aktualnej władzy. Ale to też jest dziś temat tabu. :-(
    Więcej np. tu: (https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/silne-panstwa-nie-mowia-o-polityce-przemyslowej-ale-ja-maja)
  • 2017-11-08 16:54 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Kosal,
    A ty gdzieżeś ty pobierał swoje nauki? Obawiam się, że od „profesora” Leszka Balcerowicza w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. ;-)
  • 2017-11-08 18:47 | kaesjot

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    2017-11-08 16:50 | jakowalski

    "Polska może więc, przynajmniej w teorii, stworzyć i zagospodarować nowe rynki dzięki dobrej polityce przemysłowej."
    Masz rację, ale tego nie załatwią "kaprale" i "sierżanci".
    Do tego KONIECZNY jest WÓDZ - STRATEG i zespół doświadczonych "oficerów sztabowych".
    Ci co byli to już powymierali, godni ich następcy wyemigrowali a ci, co zostali to sługusy swych mocodawców sterowani przez tzw "lobbystów"
  • 2017-11-08 19:34 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    kaesjot
    Oczywiście, do tego, aby zmodernizować polską gospodarkę, to potrzebni są kapitanowie przemysłu, a tych u nas od dawna już nie ma, gdyż albo zeszli oni z tego świata, albo też wyemigrowali, gdyż współczesna Polska - półkolonia Zachodu, kraj z typowo kompradorską gospodarką, nie potrzebuje kapitanów przemysłu, a tylko najwyżej majstrów i brygadzistów czyli sierżantów i kaprali, wykonujących bez szemrania polecenia ich zagranicznych przełożonych. Zostali więc tylko w naszej gospodarce tacy „kosale”, szczęśliwi, że mogą wysługiwać się obcym panom za garść srebrników.
  • 2017-11-08 19:49 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Panie Redaktorze,
    Kapitalizm to jest jednak zachodni wynalazek. Wymagał on bowiem nadejścia Oświecenia a tym samym zniesienia fizycznego przymusu pracy i zastąpienia go przymusem ekonomicznym, co nastąpiło w zasadzie dopiero w wieku XIX. Wcześniej istniały być może tu i ówdzie na świecie oazy raczkującego kapitalizmu, ale nie można było mówić o kapitalizmie globalnym, który rozpowszechnił się świecie dopiero w wieku XIX głównie poprzez kolonie i byłe kolonie W. Brytanii (w tym więc USA) oraz Francji. Kraje islamskie były zaś typowymi krajami z gospodarką niewolniczą, a w najlepszym przypadku feudalną. Tylko handel i bankowość miały tam pewne cechy kapitalizmu, ale najważniejszy sektor gospodarki, czyli produkcyjny, polegał tam, tak samo jak w I RP, na pracy niewolników i chłopów pańszczyźnianych, a nie na pracy formalnie wolnych proletariuszy.
  • 2017-11-09 17:52 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Kosal,
    A ty gdzieżeś ty Dobry Człowieku, pobierał swoje nauki? Obawiam się, że od „profesora” Leszka Balcerowicza w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. ;-)
  • 2017-11-10 17:22 | MoherPower

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Panie Kowalski! Nie zgadzam się z apoteozą długu gierkowskiego. W 1980 roku nie byliśmy już w stanie spłacać nawet ODSETEK od tego długu. Obecnie spłacamy spokojnie. Zadłużenie w stosunku do PKB mamy zaś dużo MNIEJSZE, niż wiele innych państw rozwiniętych typu Włochy etc. A co do przemysłu i Balcerowicza: niby ZA CO mieliśmy ten przemysł rozwijać w sytuacji, gdy Polska była BANKRUTEM? Alternatywa była jasna: albo sprzedamy to obcym za bezcen, albo zarośnie to trawą, bo nikt tych wyrobów (typu auto Polonez) nie kupi, więc to musi paść. No dobra, można było jeszcze ogrodzić się cłami jak Indie czy inna Korea Pn i zastosować autarkię... i pewnie z głodu zdychać, czy co właściwie? Ja do dziś pamiętam początki prezydentury Wałęsy, który jeździł po świecie i BŁAGAŁ o inwestycje w Polsce, ale nikt się za bardzo nie kwapił, bo kapitał bał się do nas wchodzić, bo tu była bida z nędzą, burdel i niepewność, a tego kapitał nie lubi...
  • 2017-11-11 01:26 | MoherPower

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Panie Kowalski!
    Prawdę mówiąc nie chce mi się tego wszystkiego komentować. Powiem więc może w skrócie: w roku 1989 startowaliśmy z poziomu ZNACZNIE PONIŻEJ takiej np Bułgarii, nie mówiąc już o Czechosłowacji czy Węgrzech. Kraje typu Hiszpania, Portugalia, a nawet Grecja były w ogóle poza naszym zasięgiem. Obecnie, po Balcerowiczu, jesteśmy mniej więcej na poziomie Słowacji, trochę wyżej niż Węgry, trochę niżej niż Czechy. Nawet chyba Grecję już nam się udało przegonić (trochę może fartem, ale jednak). I tu refleksja osobista: sporo jeździłem w latach 87-89 po demoludach. Taksówkarze w tych krajach wymieniali WSZYSTKIE waluty - poza lejami i złotymi. Byliśmy PARIASAMI. Dziś pariasem są kraje typu Ukraina czy Mołdawia - my jesteśmy w środkowoeuropejskiej elicie, razem z Czechami i Słowakami. Nie wiem, co by było bez Balcerowicza. Ty uważasz, że byłoby jeszcze lepiej? Nie wiem. Ja pamiętam punkt, z którego zaczynaliśmy. Był dużo poniżej tamtych krajów. Dziś to jest albo powyżej, albo porównywalnie, dlatego będę bronił Balcerowicza, tak jak Ty bronisz PRLu (czego również do końca nie rozumiem :)
  • 2017-11-11 14:11 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    1. Przecież dziś też już nie jesteśmy w stanie spłacać nawet odsetek od tego długu, tyle, że obecnie otrzymujemy pożyczki na spłatę tych odsetek. Co z tego, że zadłużenie w stosunku do PKB mamy dużo mniejsze niż wiele innych państw rozwiniętych typu Włochy, skoro Włochy są zadłużone w bankach głównie włoskich, w tym w zagranicznych oddziałach włoskich banków, a więc włoski dług zagraniczny jest w swej sporej części długiem fikcyjnym, podobnie jak np. dług USA, UK czy Luksemburga. My przecież nie mamy polskich banków działających globalnie ani też nie dysponujemy globalną walutą.

  • 2017-11-11 14:11 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    2. Co do przemysłu, to po pierwsze nie byliśmy wtedy bankrutem, gdyż państwo zbankrutować nie może, a najwyżej ogłosić może chwilowe zawieszenie obsługi swojego zadłużenia.
  • 2017-11-11 14:11 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    3. Pomoc w unowocześnieniu polskiego przemysłu powinni zaoferować nam wtedy nasi nowi zachodni sojusznicy, tak samo jak po wojnie pomogli oni np. Niemcom czy Włochom odbudować ich przemysł.
  • 2017-11-11 14:12 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    4. Argumenty typu „nikt tych wyrobów (typu auto Polonez) nie kupi”, są zaś nic nie warte, jako że zarówno Chiny, jak przed nimi Japonia oraz Korea Południowa zaczęły podbój rynków światowych prostymi, relatywnie przestarzałymi wyrobami, często bardzo prostymi, takimi jak prymitywne narzędzia, rowery, garnki etc. poza tym, to Polonezy poszłyby wtedy bez trudu na rynkach III świata.
  • 2017-11-11 14:12 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    Moher Power
    5. Poza tym, to pomiędzy całkowitą autarkią a całkowitym otwarciem się na świat istnieje cała masa różnych odcieni szarości, a ty chcesz wszystko sprowadzić, doktrynalnie, jak Balcerowicz, do czarno-białej alternatywy: albo całkowita autarkia albo całkowita rezygnacja z polityki ekonomicznej i pełne otwarcie naszego rynku dla zagranicznej konkurencji, która w takiej sytuacji korzysta z okazji i niszczy lokalnych producentów, np. przy pomocy dumpingu.
  • 2017-11-11 14:13 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    6. To zaś, że Wałęsa, który jeździł po świecie i błagał jak jakiś żebrak o inwestycje w Polsce, świadczy tylko o tym, że reprezentował on interesy zachodniego kapitału a nie polskich producentów. Pamiętaj, że zagraniczny kapitał nie jest zainteresowany w tym, aby kraj, w którym on inwestuje, był konkurencyjny wobec jego wyrobów. Otwarcie Polski dla zagranicznego kapitału oznaczało więc uczynienie z Polski typowej neokolonialnej gospodarki kompradorskiej, gospodarki zacofanej, biednej, opierającej się na taniej sile roboczej. I taką Polskę dziś mamy, a więc Polskę, będącą jednym z największych na świecie eksporterów taniej siły roboczej a importerem dóbr tzw. wysokiej technologii, jako że w ramach tzw. transformacji celowo zniszczono nasz polski przemysł a przy okazji polską myśl techniczną i polska naukę. Nie wiem jak ty to oceniasz, ale dla mnie to było celowe działanie na niekorzyść Polski i Polaków.
  • 2017-11-11 14:16 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    Jak ja mam z Tobą dyskutować, skoro ty zamiast siły argumentów posługujesz się argumentem siły, czyli usuwasz moje wypowiedzi z tego forum? Czy na tym ma według Ciebie polegać dyskusja?
  • 2017-11-11 14:38 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    1. Mnie też nie chce mi się tego wszystkiego komentować. Bułgaria nigdy nie była przecież lepiej rozwinięta gospodarczo niż Polska, podobnie jak Grecja czy Portugalia. Ty bierzesz pod uwagę średni poziom PKB na mieszkańca, a przecież PKB nie jest miernikiem rozwoju gospodarki, a tylko miernikiem aktywności rynku. Na ogół im większa jest aktywność rynku, tym większa bywa zamożność, ale to nie jest zależność funkcyjna, a tylko rodzaj korelacji, niezbyt zresztą silnej. Węgry były zaś zawsze mniej więcej na poziomie Polski jeśli chodzi o rozwój gospodarczy, a szczególnie przemysłowy (najwyżej miały one czasami na rynku więcej błyskotek niż my), zaś Czechy były przecież najlepiej rozwiniętym gospodarczo krajem dawnych Austro-Węgier, a więc nic w tym dziwnego, że nawet razem ze Słowacją miały one zawsze wyższy PKB per capita niż Polska i że maja one wciąż znacznie wyższy PKB per capita niż Polska.
  • 2017-11-11 14:47 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    2. Gdyby nie Balcerowicz, to dognilibyśmy już dawno temu pod względem średniego rozwoju Hiszpanię a może nawet i Włochy, gdyż oczywiście o dogonieniu Niemiec czy nawet Francji na razie nie ma mowy. Co do Grecji, to nie tyle my ją dogoniliśmy, ile ona spadła do poziomu poniżej Polski, poziomu na którym zresztą ona zawsze się znajdowała, tyle że Grekom udawało się przez lata, jak tu powiedzieć, podkolorowywać swoje statystyki.
    Poza tym, to przed wojną Polska miała jedna z najsilniejszych walut w Europie a nawet i na świecie, mimo iż była ona jednym najbiedniejszych państw Europy. To zaś, że gdzieś na czarnym rynku polski zloty stał kiedyś nisko, o niczym więc nie świadczy, a poza tym, to w Polsce zawsze można było zamienić złotówki na dolary i na tzw. twardą walutę oraz na złoto, a więc o ci tu chodzi? Odkąd to zresztą taksówkarze są kantorem wymiany walut? Może gdzieś na III świecie.
  • 2017-11-11 15:01 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    3. Bez Balcerowicza, to mielibyśmy dziś rozwinięty polski przemysł, naszą własną myśl techniczną i dobre wyższe uczelnie, a „dzięki” niemu nie mamy dziś ani polskiego przemysłu, ani polskiej myśli technicznej ani też dobrych wyższych uczelni. Skazani więc jesteśmy, jak typowy kraj III świata, na eksport naszej siły roboczej i na import dóbr wysokiej technologii, czyli że „dzięki” Balcerowiczowi mamy dziś w Polsce typową, neokolonialną gospodarkę kompradorską. Trudno jest zaliczyć to do sukcesów.
  • 2017-11-11 15:04 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    4. Balcerowicz za swojej kadencji jako (wice)premier, minister finansów i prezes NBP zadłużył przecież Polskę na prawie 200 mld dolarów USA (10 razy tyle co Gierek) a mimo to mamy dziś w Polsce, po ćwierćwieczu reform jego i jego uczniów, podobny poziom rozwoju co Białoruś, która uniknęła problemów jakie my mieliśmy i dalej mamy w związku z reformami Balcerowicza (bezrobocie, bezdomność, niskie płace, masowa ucieczka Polaków z Polski etc.). To przecież nie kto inny, jak Balcerowicz, na rozkaz swoich mocodawców z Zachodu, ustawił polską gospodarkę już w roku 1990 na nieustanne zadłużanie się, a czego dowodem jest 27 deficytów budżetu w ciągu 27 lat i wciąż rosnący dług zagraniczny RP. Fakty są takie, że w latach 1989-1991, na samym początku tej, tragicznie nieudanej transformacji, dług zagraniczny Polski wzrósł z 24 mld USD to 47 mld USD czyli prawie dwukrotnie, a w latach 1997-2007 z 49 mld USD do prawie 230 mld USD, to jest wzrósł on o 22 mld USD w latach 1997-2000 i o aż 156 mld USD w latach 2001-2007. Oznacza to, że zadłużenie zagraniczne Polski za rządów Balcerowicza wzrosło łącznie o prawie 200 miliardów dolarów USA, a i tak jesteśmy pod względem PKB per capita mniej więcej na poziomie Białorusi, a mamy przy tym o wiele wyższe bezrobocie i o wiele wyższe zadłużenie (zagraniczne i wewnętrzne) niż Białoruś. To są fakty, wzięte z takich źródeł jak Bank Światowy, CIA i MFW (IMF), a z faktami się przecież nie dyskutuje.
  • 2017-11-11 15:09 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Moher Power
    5. Poza tym, to ja wcale nie bronię PRL-u, jako że to było typowe wręcz zdegenerowane (albo jak kto woli zdeformowane) państwo robotnicze. Innymi słowy PRL był państwem, gdzie ustrojem gospodarczym był scentralizowany kapitalizm państwowy, państwem gdzie własność kapitału została zmonopolizowana w rękach państwa, i państwem, w którym klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała oddać ją w ręce formalnie komunistycznej monopartii ze względu na zagrożenia zewnętrzne. Stąd też Lud Polski nie był specjalnie zainteresowany w utrzymaniu status quo, a Jaruzelski i Kiszczak doszli do zgody z tzw. pozycja demokratyczną, i zgodzili się, że będzie się im (Jaruzelskiemu, Kiszczakowi oraz tzw. opozycji demokratycznej spod znaku KSS KOR i ścisłemu kierownictwu NSZZ Solidarność z Wałęsą na czele) znacznie lepiej powodzić, jeżeli pozwolą oni na restaurację kapitalizmu rynkowego, czyli na zastąpienie kapitalizmu państwowego, czyli ustroju panującego w Polsce od roku mniej więcej 1944, kapitalizmem rynkowym. Ja tylko wskazuję, że PRL, pomimo wszystkich swoich wad, był jednak o wiele lepszym państwem dla zwyczajnego Polaka niż I, II oraz III Rzeczpospolita. Tylko tyle i aż tyle.
  • 2017-11-13 23:38 | Oreg

    Skąd oni sie wzieli ?

    Ciekawy tekst, gratulacje. Brakuje mi jeszcze odniesienia do hipotezy o skandynawskim pochodzeniu Mieszka i jego drużyny.
  • 2017-11-14 12:04 | jakowalski

    Jak naprawdę działa wolny rynek?

    Eko-hipokryzja: To właśnie dlatego producent twojego smartfona i laptopa nie chce, abyś go naprawił?
    Wielkie koncerny chwalą się proekologicznym podejściem i spełnianiem rygorystycznych norm. W tym samym czasie robią wszystko, co mogą, aby każdego roku na wysypiskach lądowały kolejne tony elektrośmieci.
    W 2014 roku na świecie wyprodukowano 41,8 mln ton elektrośmieci. Dane za rok 2015 i 2016 nie są jeszcze dostępne, ale eksperci prognozują dziś, że w 2018 roku będzie to nawet 49,8 mln ton. Szacuje się, że w kolejnych latach ta liczba będzie zwiększać się o 8%. Obecnie tylko 15-20 procent elektrośmieci zostaje poddanych recyklingowi. Winę za ten stan rzeczy w pewnej mierze ponoszą również producenci elektroniki i ich chciwość. Wielkie koncerny technologiczne robią bowiem wszystko, co w ich mocy, aby naprawa zepsutych urządzeń stawała się coraz trudniejsza lub coraz mniej opłacalna.
    Producenci są nagradzani tzw. złotymi certyfikatami za to, że ich sprzęt charakteryzuje się wyższą klasą energetyczną, ale nikogo nie interesuje fakt, że praktycznie nie da się go naprawić, i za 2-3 lata zmieni się w bezwartościową kupę złomu. Tymczasem – jak podkreślają autorzy raportu – to właśnie możliwość łatwej naprawy pełni kluczową rolę w wydłużaniu cyklu życia urządzeń elektronicznych. Dłuższy cykl życia przekłada się bowiem w naturalny sposób na znacznie mniej elektrośmieci na wysypiskach.
    Dlaczego więc zielone standardy elektroniki są dziś tak „kulawe”? Wynika to z faktu, że organizacje, które wyznaczają standardy, są często kontrolowane przez producentów. Mówiąc prościej: wielkie koncerny tworzą przepisy, z których potem się rozliczają. Bez należytej przeciwwagi, producenci tworzą standardy, które spełniają jedynie ich potrzeby, bez zwracania uwagi na przyszłość środowiska.
    W jaki sposób producenci utrudniają nam naprawę sprzętu? Eksperci z iFixit wskazują na kilka najpopularniejszych trików, takich jak niestandardowe śrubki, które wymagają zastosowania specjalnego śrubokrętu, a także zupełnie nieuzasadnione przylutowanie podzespołów do płyty głównej urządzenia, jak ma to miejsce choćby w MacBookach.
    Co ważne, nawet jeśli dane urządzenie teoretycznie naprawić można (tak jak mojego laptopa), to często przeszkodą okazuje się irracjonalnie wysoki koszt naprawy. Jako przykład może nam posłużyć iPhone X. Nowy smartfon Apple jest wyceniany na 1000 dolarów. Jeśli telefon spadnie na ziemię i jego szklane plecki ulegną uszkodzeniu, to za ich wymianę zapłacimy aż 549 dolarów, czyli ponad połowę wartości urządzenia.
    Wiara w to, że koncerny technologiczne dokonają w tej sprawie, samoregulacji, byłaby wielką naiwnością. Dopóki to producenci będą sprawować pełną kontrolę nad wyznaczaniem branżowych standardów, dopóty kwestia większej trwałości i łatwiejszej naprawy urządzeń będzie znajdować się na drugim albo i trzecim planie.
    Całość tu: http://next.gazeta.pl/next/7,156830,22628786,eko-hipokryzja-to-wlasnie-dlatego-producent-twojego-smartfona.html#BoxNextImg
  • 2017-11-14 12:06 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Oreg
    Mieszko pochodził ze Słowian. To Ukrainę, a nie Polskę założyli Wikingowie.
  • 2017-11-14 12:53 | kaesjot

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    2017-11-14 12:04 | jakowalski
    Pamietasz z "Konopielki" Redlińskiego konflikt Kaziuka ze wsia, bo on zboze zamiast sierpem jak wszyscy kosił kosą.
    Bo tak szybciej! - tłumaczył się.
    Ale po co szybciej? - dziwili się oponenci.
    Dawniej się z nich smiałem a teraz rozumiem.
    Sam sobie czesto stawiam pytanie - po co ten świat tak zapieprzaa do przodu?
  • 2017-11-14 13:15 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Kaesjot
    Otóż to. Gdzie i dlaczego my się spieszymy i jaki to ma ten pośpiech sens, poza przypadkami łapania pcheł?
  • 2017-11-14 13:16 | jakowalski

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Kaesjot
    Poza tym, to uważam, że największy błąd współczesnej lewicy socjaldemokratycznej polega na tym, że dała ona sobie wmówić, że wyzysk ludzi pracy przez kapitał jest pieśnią dalekiej przeszłości. Przecież lewica socjaldemokratyczna dawno już temu utraciła kontakt z ludźmi pracy i zapomniała, że dla ludzi pracy największym problemem jest wciąż praca (a raczej jej brak) i godna za nią zapłata (a raczej jej brak).