Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak w III RP naprawiano i psuto system emerytalny

(3)
Przez ostatnie kilka dekad nasz system emerytalny nieustannie remontowano. Niestety z marnym skutkiem. Gorzej, że najświeższe pomysły też sprawy nie załatwią.
  • 2017-11-21 20:26 | stok

    Jak w III RP naprawiano i psuto system emerytalny

    1.Doskonały tekst. Gratulacje dla Autora
    2.'Pod wpływem agresywnej reklamy do PTE przystąpili praktycznie wszyscy, którzy mieli do tego prawo.' Lepiej byłoby napisać: Pod wpływem agresywnej i kłamliwej reklamy .... Instytucje finansowe i twórcy reklam przejęli w formie prowizji i opłat znaczną część pieniędzy ludzi pracy. Trwa to nadal, choć na mniejszą skalę. Aby zapewnić zyski zagranicznym instytucjom praktycznie uniemożliwia się inwestowanie w obligacje skarbu państwa w ramach IKZE.
    3. O położeniu narodu i stanie budżetu za 30 lat zdecyduje ilość rodzących się teraz dzieci. Sprawa jest bardzo poważna. Za Tuska rodziło się o ponad 40% mniej dzieci, niż za 'niedobrej komuny' czyli Jaruzelskiego. Teraz - za Beaty Sz. - trochę się poprawiło.Ale nawet gdybyśmy cudownie odbudowali szybko dzietność na poziomie 2,1, to i tak już straciliśmy jedną trzecią narodu. Pisała o tym GW. Pisał Puls Biznesu - w oparciu o dane UE i ONZ. Takiej klęski demograficznej nie mieliśmy co najmniej od epoki potopu szwedzkiego.
  • 2017-11-21 21:47 | jakowalski

    Re:Jak w III RP naprawiano i psuto system emerytalny

    Idea OFE była taka, że każdy pracownik, legalnie pracujący w Polsce (a więc głównie Polacy) musiał obowiązkowo oddawać znaczną część swoich zarobków prywatnym bankom (generalnie instytucjom finansowym), głównie zagranicznym, które tymi pieniędzmi grały na giełdzie. Jeżeli coś na niej wygrają, to jest to ich zysk, a jeżeli przegrają, to dla tych banków nie było problemu, jako że grały one na giełdzie cudzymi (np. moimi i twoimi) pieniędzmi.
  • 2017-11-30 10:55 | Ruda Zołza

    Re:Jak w III RP naprawiano i psuto system emerytalny

    Panie Profesorze, powtarza Pan za ministerstwem, że odkładając od średniej płacy 3,5%, po 40 latach pracownik będzie miał oszczędności w kwocie 250.000 zł. Bardzo jestem ciekawa, jak to zostało wyliczone. Średnia płaca to w maju 2017 4390 zł.
    4390 x 3,5% = 153,65 zł/mc
    153,65 zł x 12 miesięcy = 1843,80 zł/rok
    1843,80 x 40 lat = 73752,00 zł

    Jeśli doliczymy "zachęty" państwa, to doliczymy 250 zł za pierwszy rok, plus 39 razy 240 zł (tyle podobno rząd chce nam do tych oszczędności dopłacać rocznie). Zatem: 240 x 39 + 250 = 9610 zł.

    73752,00 zł + 9610,00 zł = 83362 zł. I to jest kwota zebrana po 40 latach. Rozumiem, że będzie naliczane jakieś oprocentowanie, fundusze zarządzające potrącą jakąś prowizję za obsługę. Ponadto mają nasze pieniądze inwestować na rynku kapitałowym - można na nim wprawdzie nieźle zarobić, ale można także dużo stracić. Przykre to, ale wygląda na to, że nasze państwo zachowuje się jak sprzedawcy polisolokat - pokazuje wielkie NIEPEWNE zyski, nie mówiąc o ryzyku.
    Dodam jeszcze, że wszystkie moje wyliczenia są ZAWYŻONE, bo dotyczą kwoty brutto średniej płacy, a składka ma być obliczana dla kwoty netto.
    Dlatego bardzo, ale to bardzo, chciałabym poznać algorytm wyliczeń ministerstwa - proszę mi wierzyć, w polskim społeczeństwie są ludzie, którzy potrafią liczyć, myśleć i zrozumieć wiele rzeczy. Czy Pan Profesor dokonywał takich obliczeń? Czy tylko powtórzył Pan twierdzenie ministerstwa? Ma Pan zbyt duży autorytet, żeby go narażać na szwank powtarzaniem propagandy...
    Pozdrawiam
    Alicja