Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

(16)
Asteroida była bardzo dobrze widoczna przez trzy noce, obecnie już coraz słabiej ją widać.
  • 2017-11-22 12:49 | piega

    Kilka nieścisłości


    Szanowny Panie,

    choć opisuje Pan doniosłe odkrycie, wydaje mi się, że w artykule jest kilka nieścisłości, które nie powinny pojawiać się w doniesieniach o charakterze naukowym. Pisze Pan:

    1. "Podobnych ciał w Układzie Słonecznym nie ma (...)". Nie mam dostępu do artykułu z Nature, ale czy na pewno autorzy artykułu twierdzą, że ich nie ma, czy też może, że do tej pory takich nie zaobserwowano. To są z naukowego punktu widzenia dwa zupełnie inne twierdzenia, przy tym to co Pan pisze jest właściwie nieweryfikowalne.

    2. "Obraca się wokół osi co 7,3 godziny". Wydaje się, że wykonuje (jeden) obrót w ciągu 7,3 godziny. To co Pan napisał sugeruje, że co 7,3 godziny się szybko obraca, a w międzyczasie tego nie robi.

    3. "Obiekt przeciął orbitę Marsa 1 listopada" i dalej analogiczne sformułowanie dla Jowisza. Czy na pewno tak jest napisane w Nature? Orbita Marsa to bardzo wąski obwarzanek (w modelu fizycznym to w pierwszym przybliżeniu pewna elipsa, czyli "nieskończenie cienka" krzywa). Śmiem wątpić, że asteroida przeszła przez ten bardzo mały obszar.

    Pozdrawiam,
    Gabriel Pietrzkowski
  • 2017-11-22 17:35 | p.berg

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Szanowny Panie.

    Tak. Nie ma takich. Tak twierdzą specjaliści z Jet Propultion Laboratory oraz z Obserwatorium Gemini na Hawajach. Oni takich nigdy nie wiedzieli. Może gdzieś podobne asteroidy naszego Układu Słonecznego, istnieją, ale jeszcze ich nie odkryliśmy. W związku z tym stwierdzenie "nie ma takich" jest uzasadnione.

    Pańska kolejna uwaga o tym jak asteroida się obraca jest po prostu śmieszna. Wiadomo, moja kilkuletnia córka to rozumie, że obraca się raz na 7,3 godziny. Nie za bardzo wiem, czego Pan tu nie rozumie. Może dobrze byłoby sięgnąć do jakiegoś podręcznika.

    Wreszcie trzeci "zarzut". Orbita Marsa to orbita Marsa. Doskonale wiadomo, jak przebiega. Obiekt przekroczył orbitę Marsa w drodze do Jowisza, a potem Saturna. Nic więcej.

    Proszę się najpierw zastanowić, zanim wyskoczy Pan z idiotyczną krytyką. Ok?

    Pozdrawiam.

    p.berg
  • 2017-11-22 18:06 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Panie Berg.
    Pańskie stwierdzenie, że „nie ma takich podobnych asteroidów w naszym Układzie Słonecznym” jest NIEuzasadnione, jako że na podstawie ograniczonej z definicji ilości obserwacji możemy tylko stwierdzić, że nie zauważyliśmy dotąd takowych, ale nigdy nie możemy stwierdzić, że ich nie ma. Po prostu metoda naukowa czyli empiryczna polega na konfirmacji hipotez naukowych, a NIE na ich weryfikacji. Tak więc na podstawie tego, że nie zauważyliśmy dotąd podobnych asteroidów, do tych zaobserwowanych przez Jet Propultion Laboratory oraz z Obserwatorium Gemini na Hawajach, możemy tylko przeprowadzić konfirmację hipotezy, że „nie ma takich asteroidów w naszym Układzie Słonecznym”, ale NIE oznacza to pozytywnej weryfikacji tejże hipotezy. Popełnił więc Pan poważny błąd jak na kogoś, kto stara się popularyzować naukę.
    Obecnie uważa się bowiem wśród naukowców (fizyków, chemików, astronomów etc.) oraz wśród metodologów i filozofów nauki, że postęp w nauce nie tyle falsyfikuje starą wiedzę, co ją dyskonfirmuje. Każda teoria naukowa jest przecież w zasadzie tylko hipotezą, czekającą na swoją, jak to mówią metodolodzy nauki, dyskonfirmację, czyli na znalezienie dowodów, że nie do końca jest ona potwierdzona doświadczalnie (empirycznie). Po prostu w naukach empirycznych z zasady nie jesteśmy w stanie dojść do niczego co zasługuje na miano prawdy „klasycznej” czy też prawdy „ostatecznej”. A nawet jeśli takowa pozostaje w naszym zasięgu to nie istnieje sposób na bezdyskusyjne potwierdzenie tego faktu, jako że przedstawiciele nauk empirycznych nigdy nie posiadają 100% pewności co do swoich odkryć, tak więc ich eksperymenty niczego nie weryfikują ani nie falsyfikują (słynny błąd Poppera). Współczesny metodolog nauki powie więc, iż najwyżej konfirmujemy lub dyskonfirmujemy nasze teorie. Po prostu musimy odróżnić możliwą do przeprowadzenia konfirmację i dyskonfirmację od niemożliwej do przeprowadzenia weryfikacji i falsyfikacji. Na przykład wiemy z przeprowadzonych dotąd doświadczeń, , że prędkość światła w próżni czyli ‘c’ jest zawsze jednakowa i wynosi ok. 300 tys. km/s, choć żaden fizyk czy astronom nie zmierzył dotąd prędkości światła poza naszym Układem Słonecznym. Tak więc z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że prędkość światła w próżni ‘c’ jest zawsze jednakowa i wynosi te ok. 300 tys. km/s, choć wiemy, że nikt nigdy nie znajdzie sposobu na przetestowanie tego twierdzenia w sposób totalny, 100%, czyli bez najmniejszego cienia szansy na jakiekolwiek przyszłe zmiany. Godzimy się więc z konfirmacją, mimo że to nie jest to samo co weryfikacja.
    Hipoteza naukowa to jest zaś tylko naukowe przypuszczenie. Wymaga ona wciąż konfirmacji, jako że jej weryfikacja jest praktycznie niemożliwa, a na razie działa ona tylko na papierze i w głowie stawiającego ją uczonego. Ale nie można nazwać hipotezą naukową każdego pomysłu jaki nam przyjdzie do głowy, gdyż hipoteza naukowa od początku powinna zgadzać się z zastanym stanem nauki a poza tym musi ona zdefiniować praktyczny sposób na swoje przetestowanie. Tak więc teoria strun, teoria supersymetrii czy też tzw. ogólna teoria wszystkiego nie są teoriami, a są to tylko naukowe hipotezy, ponieważ nie są one potwierdzone, a ponadto sporo fizyków poddaje pod wątpliwość samą możliwość ich przetestowania.
    Dopiero kiedy hipoteza naukowa doczeka się odpowiedniego testu i przejdzie go pomyślnie, to zachodzi przekształcenie jej w teorię naukową. Tytuł teorii posiadają więc np. teoria heliocentryczna, teoria gier, szczególna teoria względności, ogólna teoria względności, teoria wielkiego wybuchu, teoria ewolucji czy też mechanika kwantowa. Tak więc praktycznie cała znana nam nauka korzysta z teorii, nawet jeśli poszczególne jej koncepty nie noszą takiej nazwy. Innymi słowy teoria naukowa to jest już sprawdzone i potwierdzone, zgodnie z obecnym stanem wiedzy i myśli technicznej, wyjaśnienie danego zjawiska: najlepsze spośród wszystkich dostępnych i jak na razie działające w praktyce.
    Co więcej, nawet obowiązująca teoria nigdy nie przestaje być testowana. Sprawdzanie jej trwa bowiem bez końca, stale ją wzmacniając albo też doprowadzając do jej upadku. Oznacza to jednocześnie, że nie należy traktować żadnej teorii naukowej jak dogmatu. Skoro teorie naukowe podlegają wyłącznie niedoskonałej i niepewnej przecież konfirmacji a nie 100% pewnej weryfikacji, to zawsze będzie istniał cień szansy na obalenie bądź zreformowanie każdej teorii naukowej. Nawet po 100 i więcej latach funkcjonowania, stara teoria może zostać więc usunięta z domeny nauki i zastąpiona lepszą, jeżeli tylko takowa się pojawi.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2017-11-22 18:23 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Generalnie, to pan Pietrzykowski ma rację, a pan Berg się go niesłusznie czepia i na dodatek wyzywa od idiotów. Nieładnie, Panie Berg, oj nieładnie. Dlaczego nie jest potrafi pan przyjąć do wiadomości merytorycznej krytyki?
    Lech Keller-Krawczyk
  • 2017-11-22 18:39 | Slawomirski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Szanowny Panie Berg

    To co Pan pisze w jak najlepszych intencjach jest bardzo cenne. Za to Panu dziekuje. Jednoczesnie prosze o bardziej wyrozumiale traktowanie czytelnikow. Ci co Pana czytaja to panscy przyjaciele.

    Slawomirski
  • 2017-11-22 19:41 | piega

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Szanowny Panie,

    ja naprawdę nie napisałem tego by zrobić Panu na złość. Po prostu trochę znam się na astronomii i stąd mogę krytycznie podejść do artykułów popularnonaukowych na ten temat. Nie znam się na przykład na biologii i wielu innych dziedzinach wiedzy i czasem się zastanawiam, czy to co czytam na te tematy jest tak samo "precyzyjnie" napisane jak Pana artykuł.

    "Tak. Nie ma takich. Tak twierdzą specjaliści z Jet Propultion Laboratory oraz z Obserwatorium Gemini na Hawajach. Oni takich nigdy nie wiedzieli. Może gdzieś podobne asteroidy naszego Układu Słonecznego, istnieją, ale jeszcze ich nie odkryliśmy. W związku z tym stwierdzenie "nie ma takich" jest uzasadnione."

    Na ten zarzut już otrzymał Pan bardzo wyczerpującą odpowiedź.

    "Pańska kolejna uwaga o tym jak asteroida się obraca jest po prostu śmieszna. Wiadomo, moja kilkuletnia córka to rozumie, że obraca się raz na 7,3 godziny. Nie za bardzo wiem, czego Pan tu nie rozumie. Może dobrze byłoby sięgnąć do jakiegoś podręcznika."

    W artykule napisał Pan, że "Obraca się wokół osi co 7,3 godziny", a teraz sam pisze, że nawet Pana córka wie, że "obraca się raz na 7,3 godziny". Zapewniam, że ja to dobrze rozumiem i dlatego nalegam by wysławiać się precyzyjnie, bo nauka jest precyzyjna.

    "Wreszcie trzeci "zarzut". Orbita Marsa to orbita Marsa. Doskonale wiadomo, jak przebiega. Obiekt przekroczył orbitę Marsa w drodze do Jowisza, a potem Saturna. Nic więcej."

    Znów napisał Pan w artykule, że "Obiekt przeciął orbitę Marsa", a teraz zmienia na "Obiekt przekroczył orbitę Marsa". To co jest w artykule jest po prostu nieprawdą i wyjaśniłem dlaczego. Pana sprostowanie jest nie do końca precyzyjne, ale gdyby tak było napisane, to nie podniósłbym tego tematu.


    "Proszę się najpierw zastanowić, zanim wyskoczy Pan z idiotyczną krytyką. Ok?"

    Smutne zdanie. Miałem nadzieję, że przynajmniej na stronach Polityki można kulturalnie dyskutować.

    Pozdrawiam,
    GP
  • 2017-11-22 21:53 | p.berg

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Szanowny Panie (piega)

    Uważam, że raczej czepia się Pan słów. Przepraszam, tak mi się wydaje. Ale dobrze, może jest Pan wybitnym znawcą mechaniki Układu Słonecznego oraz asteroid, więc nie będę dyskutował. Zwracam honor. A nawet zmienię w artykule informację o przecięciu orbity Marsa na stwierdzenie, że obiekt przekroczył orbitę Marsa. Mam nadzieję, że to Pana usatysfakcjonuje.

    Pozdrawiam.

    p.berg

    PS. Co się tyczy kształtu tej asteroidy, to żadna z dotychczas obserwowanych asteroid Układu Słonecznego tak nie wyglądała. Wszystkie, a zaobserwowano ich już dziesiątki tysięcy, mają formy zdecydowanie bardziej zwarte. Tak wydłużony kształt dziwi, ponieważ ciała kosmiczne raczej zawsze dążą do form najbardziej zwartych, czyli w ostateczności kulistych lub zbliżonych do kulistych.
  • 2017-11-22 22:11 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Piega
    No cóż, ja też kiedyś miałem nadzieję, że przynajmniej na stronach „Polityki” można będzie kulturalnie podyskutować. Ale redakcja tejże „Polityki” szybko mnie wyprowadziła z tego błędu. A wracając do meritum - jeśli piszemy o nauce, to powinniśmy pisać zgodnie z nauką, jako że inaczej to popularyzujemy nie naukę, a tylko swoje, w przypadku red. Berga, jakże mylne, wyobrażenia o nauce, wyrządzając tym samym szkodę osobom, które czytając takie artykuły łudzą się, że poznają naukę, a tymczasem poznają one tylko czyjeś błędne wyobrażenia na temat nauki. Ciekaw też jestem, jakie wykształcenie ma red. Berg, ale objawiam się, że humanistyczne a nie ścisłe. Poza tym, to jak podaje Wikipedia, w latach 1997-2003 był on redaktorem naczelnym „Playboy’a”. Trudno jest go więc brać całkowicie na serio…
    Pozdrawiam,
    LK
  • 2017-11-22 22:25 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Panie Redaktorze Berg,
    Powtarzam, że z faktu, że zaobserwowano już dziesiątki tysięcy asteroid i że żadna z dotychczas obserwowanych asteroid Układu Słonecznego nie wyglądała tak jak ta, o której Pan pisze, nie wynika, że w naszym Układzie Słonecznym nie ma więcej asteroid o wydłużonym kształcie, a tylko to, że dotychczas takich asteroid nie zaobserwowano. Po prostu z faktu, że jakiegoś zjawiska dotychczas nie zaobserwowano nie wynika, że takowe zjawisko nie istnieje. Na przykład przez wieki Europejczycy byli przekonani, że istnieją tylko białe łabędzie, ale po odkryciu Australii przez Europejczyków w XVII wieku okazało się, że są również czarne łabędzie. „Czarny łabędź” jest więc dziś także określeniem nieprzewidywalnego zdarzenia o olbrzymim wpływie na rzeczywistość.
  • 2017-11-23 17:49 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Piega
    No cóż, ja też kiedyś miałem nadzieję, że przynajmniej na stronach „Polityki” można będzie kulturalnie podyskutować. Ale redakcja tejże „Polityki” szybko mnie wyprowadziła z tego błędu. A wracając do meritum - jeśli piszemy o nauce, to powinniśmy pisać zgodnie z nauką, jako że inaczej to popularyzujemy nie naukę, a tylko swoje, w przypadku red. Berga, jakże mylne, wyobrażenia o nauce, wyrządzając tym samym szkodę osobom, które czytając takie artykuły łudzą się, że poznają naukę, a tymczasem poznają one tylko czyjeś błędne wyobrażenia na temat nauki. Ciekaw też jestem, jakie wykształcenie ma red. Berg, ale objawiam się, że humanistyczne a nie ścisłe. Poza tym, to jak podaje Wikipedia, w latach 1997-2003 był on redaktorem naczelnym „Playboy’a”. Trudno jest go więc brać całkowicie na serio…
    Pozdrawiam,
    LK
  • 2017-11-23 19:03 | Oreg

    Słabiutko, Panie Berg

    Szanowny Panie Berg,
    Pan Pietrzykowski dał Panu szansę na wniesienie sensownych poprawek do artykułu a Pan go potraktował z buta. Jakieś kompleksy ?
    Zgłosiłem Pana wpis do usunięcia.
    Odnoszę wrażenie, ze pomyliły się Panu portale.
  • 2017-11-24 13:35 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Oreg
    Ja też uważam, że panu Bergowi pomyliły się portale.
  • 2017-11-25 11:14 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Przyganiał kocioł garnkowi
    Oto jak red. P. Berg odpowiada czytelnikowi, który słusznie wytknął mu merytoryczne błędy w jego artykule o asteroidach p.t. „Witaj w naszym świecie 1I/2017 U”:
    „Proszę się najpierw zastanowić, zanim wyskoczy Pan z idiotyczną krytyką. Ok?” (2017-11-22 17:35)
    http://www.polityka.pl/forum/1304677,do-naszego-ukladu-przybyla-asteroida-z-glebokiego-kosmosu-po-raz-pierwszy.thread
  • 2017-11-25 11:15 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Generalnie, to pan Pietrzykowski ma rację, a pan Berg się go niesłusznie czepia i na dodatek wyzywa od idiotów. Nieładnie, Panie Berg, oj nieładnie. Dlaczego nie potrafi pan przyjąć do wiadomości merytorycznej krytyki?
    Lech Keller-Krawczyk
  • 2017-11-26 12:43 | kaesjot

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Jeden pisze, że asteroida obraca się raz na 7,3 godziny, drugi, że co 7,3 godziny.
    A ja dalej nie wiem z jaką prędkością wykonuje ten obrót.
    Na pewno nie wolniej niż 7,3 godz/obrót bo nie zdążyłaby wykonać pełnego obrotu ale może wykonać 1 obrót w 1 godz. a 6,3 godz stać w bezruchu. Może też zrobić jeden obrót, po 7,3 godz. zrobi dwa obroty a potem trwa w bezruchu 14,6 godz.- średnia się zgadza
    Każdy możliwy wariant jest zgodny z tym, co Panowie napisali więc o co ta kłótnia ?
  • 2017-11-26 13:59 | jakowalski

    Re:Do naszego układu przybyła asteroida z głębokiego kosmosu. Po raz pierwszy!

    Kaesjot
    Powinno być - dokonuje pełnego obrotu wokół swej osi w ciągu 7 godzin i 18 minut. Pisząc o nauce trzeba wyrażać się jasno, zrozumiale i precyzyjnie, a pisząc w „polityce” nie należy obrzucać swych adwersarzy brzydkimi epitetami.