Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

(43)
Australia rękami Papui Nowej Gwinei rozprawia się z problemem imigrantów i nadal twierdzi, że prowadzona przez nią polityka odsyłania ludzi to wielki sukces.
  • 2017-11-23 22:48 | jakowalski

    Nielegalna imigracja do Australii

    Pani Agnieszko,
    Uważa Pani, że w Australii jest miejsce dla tych setek tysięcy a nawet i milionów nielegalnych imigrantów z III świata? A konkretnie gdzie, na tym najsuchszym kontynencie? Kto i za czyje pieniądze da tym nielegalnym imigrantom środki utrzymania, opiekę medyczną i dach nad głową, jako że nie ma tu mowy o pracy, ponieważ oni nie chcą pracować ani też się do niej nie nadają. Jedyny sposobem jest więc deportacja tych nielegalnych imigrantów, przeprowadzona zresztą w zgodzie z prawem, jako że tylko obywatele Indonezji, Nowej Gwinei i ewentualnie Timoru Wschodniego maja prawo szukania azylu w Australii, a obywatele pozostałych państw powinni szukać owego azylu w najbliższym bezpiecznym państwie, a więc np. w Indii, Mongolii czy też Turcji. Poza tym, to nigdzie na świecie nie ma instytucji azylu ekonomicznego, a przecież ci nielegalni imigranci nie są uciekinierami politycznymi, a tylko ekonomicznymi, a więc szukają oni owego nieistniejącego w prawie żadnego państwa azylu ekonomicznego w relatywnie zamożnej Australii, zamiast np. w Indii, Mongolii czy też Turcji. Stanowcze postepowanie z nielegalnymi imigrantami może zaś tylko poprawić reputację Australii, jako państwa z silnym, sprawnym rządem, nieobawiającym się podjęcia niezbędnych kroków w obronie swych obywateli, choćby były one mało popularne wśród potencjalnych nielegalnych imigrantów z III świata i ich adwokatów.
    Przecież ja, aby się dostać do Australii jako legalny imigrant, musiałem wypełnić szereg dokumentów, dostarczyć dokumenty potwierdzające to kim jestem, jakie mam wykształcenie etc. oraz wykazać się płynną znajomością języka angielskiego, posiadaniem odpowiednich kwalifikacji, dobrym stanem zdrowia i portfela oraz niekaralnością. A tymczasem są tacy, którzy chcą „przeskoczyć” tę kolejkę, albo co gorsza, wiedząc, że nie mają oni szansy dostać się legalnie do Australii, poszukują nielegalnych dróg dostania się tamże. A takie postepowanie jest nie tylko nielegalne, ale także i wysoce niemoralne. A tymczasem z tonu pani artykułu wnioskuję, że pani je popiera, a więc czy mogę się zapytać dlaczego? Przecież rząd Australii ma 100% rację, kiedy twierdzi, że wpuszczenie tych nielegalnych imigrantów, zachęciłoby kolejnych nielegalnych imigrantów do podróży do Australii i doprowadziło do zaaktywizowania się handlarzy ludźmi. Zaznaczam tu kluczowe słowo „nielegalny”, jako że taki imigrant bez dokumentów, może okazać się być jak nie terrorystą, to zwolennikiem terroryzmu albo co najmniej zwyczajnym kryminalistą. A takich to przecież Australia nie potrzebuje.
    Polityka imigracyjna prowadzona przez Australię jest więc słuszna, a nie okrutna. Okrutne dla mieszkańców Australii byłoby zalegalizowanie nielegalnej imigracji, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami. Każde państwo ma bowiem prawo decydować o tym, kogo wpuszcza, a kogo nie na swoje terytorium i nie widzę powodu, aby Australia miała być tu wyjątkiem.
  • 2017-11-23 22:50 | zygfryd

    Jak Australia zamierza rozwiazac problem uchodzcow?

    Pozwole sobie uzupelnic fragment zatytulowany "Jak Australia zamierza rozwiazac problem uchodzow?". Otoz Australia na pomoc humanitarna, w tym pomoc uchodzcom przeznacza ponad $4.3 miliarda dolarow rocznie (program AUSAid). Ponadto przyznaje tysiace wiz poprzez Humanitarian Programme: 17 tysiecy wiz w 2015-16, dodatkowe 12 tysiecy dla uchodzcow z Syrii i Iraku. Do tego normalny program wizowy, ponad 150 tysiecy wiz rocznie, kazdy moze o nia wystapic. To na poziomie rzadowym. Na szczeblu lokalnym trwaja niekonczace sie zbiorki pieniedzy, programy adopcyjne, zaproszenia dla rodzin uchodzcow. Moje biuro prowadzi "Kenya Mentoring Program", pracownicy dobrowolnie opodatkowali sie i prowadzimy budowe studni i wodociagow w biednym regionie Kenii, zapraszamy tez studentow na praktyki zawodowe u nas w biurze. Polityka Australii jest zatem dwutorowa: gigantyczna pomoc biednym krajom i stanowcze NIE nielegalnym imigrantom. Taka polityka ma ogromne poparcie australijczykow, w tym moje.

    Pani artykul jest szalenie jednostronny, mam nadzieje ze Pani przelozeni w Polityce szybko go cofna do korekty.
  • 2017-11-23 22:58 | Timonlisa

    Emigranci za lepszym życiem czy uchodzcy?

    Australia przyjmuje uchodzców a nie emigrantów przypływających na łodziach. Gdyby złamano ta zasadę to granica Australii przestała by istnieć Spotykam teraz codziennie w sklepach uchdzców z Syrii co jest uzasadione ale emigrantó którzy na siłe przeciskają się przez granicę należałoby odesłać do Polski, która nie przyjmuje nawet uchodzców wojennych.
  • 2017-11-23 23:01 | rickrick

    co to jest Australia ???

    ... czy Autralia to panstwo... ? ... jezeli tak to ma nie tylko prawo ale tez obowiazek chronic swoje granice....
  • 2017-11-23 23:13 | zygfryd

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Pozwole sobie uzupelnic fragment zatytulowany "Jak Australia zamierza rozwiazac problem uchodzow?". Otoz Australia na pomoc humanitarna, w tym pomoc uchodzcom przeznacza ponad $4.3 miliarda dolarow rocznie (program AUSAid). Ponadto przyznaje tysiace wiz poprzez Humanitarian Programme: 17 tysiecy wiz w 2015-16, dodatkowe 12 tysiecy dla uchodzcow z Syrii i Iraku. Do tego normalny program wizowy, ponad 150 tysiecy wiz rocznie, kazdy moze o nia wystapic. To na poziomie rzadowym. Na szczeblu lokalnym trwaja niekonczace sie zbiorki pieniedzy, programy adopcyjne, zaproszenia dla rodzin uchodzcow. Moje biuro prowadzi "Kenya Mentoring Program", pracownicy dobrowolnie opodatkowali sie i prowadzimy budowe studni i wodociagow w biednym regionie Kenii, zapraszamy tez studentow na praktyki zawodowe u nas w biurze. Polityka Australii jest zatem dwutorowa: gigantyczna pomoc biednym krajom i stanowcze NIE nielegalnym imigrantom. Taka polityka ma ogromne poparcie australijczykow, w tym moje.

    Pani artykul jest szalenie jednostronny, mam nadzieje ze Pani przelozeni w Polityce szybko go cofna do korekty.
  • 2017-11-23 23:30 | giraut

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Uwielbiam takie arykuły z morałem. Biedni uchodźcy, ble, ble, ble, Australia powinna sie otworzyć i przyjąć każdego, kto chce. A kto oponuje, to przypnijmy mu łatkę rasisty. Australijczyków jest 25 milionów. Od Indonezji (261 mln i rośnie) oddziela ich stosunkowo wąski akwen morski. W Indonezji są tysiące kutrów i stateczków zdolnych do przewożenia ludzi i wielkie mafijne i pirackie organizacje zdolne do zorganizowania tego procederu na wielką skalę. Od momentu kiedy Australia się ugnie, nie minie 10 lat, jak ostatni potomkowie europejczyków stamtąd uciekną, wypchani przez stukrotnie liczniejszych sąsiadów. Tylko gdzie, jeżeli porawność wygra, USA będą już latynoskie, Europa islamska a Syberia chińska. Ale za to poprawność polityczna będzie się miała świetnie, bo to takie nieładne mówić, że kultury się wzajemnie raczej wypierają, ewentualnie niszczą, a nie wzbogacają, a na mieszaniu zyskują ci, których jest więcej, bo to oni asymilują lub eksterminują mniejszości. A kultura zachodnia, oparta na indywidualiźmie i demokracji, jest już mniejszością, za chwilę zacznie dyskryminacja europejczyków. Skończymy jak Etruskowie jeśli ktoś poza skrajną prawicą nie zacznie głosno mówić, że dla nas samych w końcu zabraknie miejsca a imigranci powinni być starannie dobierani.
  • 2017-11-24 01:15 | turek74

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Ale o co chodzi?
    "Śmiałkowie", "uchodźcy", czy nielegalni imigranci? Nie ma to jak "odpowiednie dać rzeczy słowo"! Australijczycy nie chcą ich u siebie? Ich prawo! Ilu bezdomnych i biednych przygarnęła Autorka tego tekstu? Jak zareagowałaby na "śmiałków" forsujących drzwi jej domu, bez jej zgody?
    Pozdrawiam!
  • 2017-11-24 01:45 | Ewa-Joanna

    Mylący tytuł i bzdurny artykuł świadczący o tym, że autorka coś słyszała

    ale nie sprawdziła bo i po co. Kiedy to taka fajna sensacja jest, prawda?
    A ta prawda jest nieco inna - Australia nie odmawia przyjmowania emigrantów, przeciwnie przyjmuje tych emigrantów sporo jak na swoje możliwości. Każdy może złożyć podanie o emigrację do Australii które zostanie rozpatrzone zgodnie z przepisami, natomiast nie każdy może do Australii przyjechać z różnych przyczyn. I wtedy wybiera drogę na skróty, płacąc szmuglerom za przewóz. Ci podwożą ludzi pod australijskie wody terytorialne i zostawiają na los szczęścia licząc, że zgodnie z prawem międzynarodowym Australia musi ich uratować. I ratowała. Otwarto ośrodek na Christmas Island, który dość szybko się zapełnił a sprawdzanie zasadnośći przyznawania azylum szło opornie z powodu braku dokumentów u emigrantów. Dodatkowo trzeba było sprowadzać tabuny tłumaczy, potem sprawdzać prawdziwość podawanych danych - trwało i trwało a szmuglerzy nie próżnowali. Po tzw. aferze Tampa, rząd utworzył centra emigracyjne w Nauru (Pacific Solution) i tam byli kierowani następni boat people. Dodatkowo otwarto processing centre w Indonezji a wszystko po to aby ograniczyć działalność szmuglerów.
    Opozycja i spora część społeczeństwa z takimi decyzjami się nie zgadzała.
    Ośrodek na Manus Island z powodu decyzji sądu PNG miał zostać zamknięty. Nie znalazłam nigdzie informacji o odcięciu wody i prądu PRZED datą zamknięcia ośrodka w którym nie było 4 tysięcy osób ale około 600.
    Owszem, rząd australijski ma poważny problem, ale oskarżanie go o okrucieństwo i niechęć do przyjmowania emigrantów jest nadużyciem. W latach 2015-16 Australia przyjęła 190 tys emigrantów, w tym 20 tysięcy z powodów humanitarnych.
    Nie bronię polityki rządu australijskiego i odczuwam złośliwą satysfakcję z jego kłopotów, ale jak się pisze o czymś w tygodniku tak szanownym jak Polityka, to trzeba nieco poczytać i nieco więcej, poza sensacją, zrozumieć. Chyba rzetelność dziennikarska tego wymaga.
  • 2017-11-24 03:06 | 1958

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Donosze ze Australijczycy nie bardzo sie przejmuja tym co swiat, a juz szczegolnie srodowiska lewackie maja do powiedzenia o tym kraju. Taka postawe bardzo polecam wszystkim.
    Pozdrawiam z wiosennego Melbourne.
  • 2017-11-24 03:55 | observer

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Australia przyjmuje dziesiątki tysiecy legalnych emigrantów rocznie.
    Polska ze swoją "zero immigrants policy" nie ma prawa krytykować innych krajów.
    Dzięki powstrzymaniu szuglerów, imigranci nie toną w przeladowanych pontonach. Australia przyjmuje tysiace uciekinierów z Syrii - Polska, ani jednego. To jest wstyd.
  • 2017-11-24 05:53 | q602

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Jezeli zamierzasz przyjechac do kraju, w ktorym chcesz zamieszkac to najpierw zapytaj, czy zechca cie wpuscic.
    Gdy ukradkiem wpychasz sie przez wywazone drzwi, mozesz tylko zostac wyrzucony.
    Gdy wlamiesz sie do domu gospodarza, jestes tylko najezdzca a nie gosciem.
    To sa proste zasady przyjmowania uchodzcow.
    Trzeba byc pozbawionym wyobrazni i zdrowego rozsadku aby otwierac granice dla wszystkich, ktorzy tego zapragna.
  • 2017-11-24 06:46 | Andrzej Falicz

    Re":Okrutna" polityka Australii wobec uchodźców. Bogu dzieki!

    Spiesze doniesc...prosto z Antypodow.

    Obecna polityka wobec nachodzcow cieszy sie zdecydowanym poparciem wiekszosci Australijczykow - ktorzy sami sa z reguly emigrantami lub potomkami emigrantow... Obie partie na zmiane rzadzace w tym kraju nie maja watpliwosci co do tej polityki. Mogs byc dribne roznice jedynie " po brzegach"

    Natomiast w sposob kontrolowany Australia przyjmuje co roku proporcjonalnie do swojej liczebnosci wiecej ludzi ( okolo 200 tysiecy) niz goscinne... Niemcy Merkelowej podczas ostatnich dwoch lat wielkiego " kryzysu" w Europie ...i robi to co roku od dziesiecioleci bez jekow i wypinania piersi po ordery.

    Przy okazji w " okrutny sposob" ukrocono przemyt ludzi i zapobiegnieto setkom utoniec.

    I oby Antypody ustrzegly sie obledu europejskiej polityki poprawnosci.
  • 2017-11-24 08:55 | giraut

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Nie ma jak artykuł z odgórną, jedynie słuszną tezą. Biedni uchodźcy, ble, ble, ble, Australia powinna sie otworzyć i przyjąć każdego, kto chce. Rozwiązać problem, czyli wpuścić ile, 1 mln, 5, 10 a może 50 mln ludzi o innej kulturze, języku, religii, mentalności i podejściu do higieny. A kto oponuje, to przypnijmy mu łatkę rasisty. Australijczyków jest 25 milionów. Od Indonezji (261 mln i rośnie) oddziela ich stosunkowo wąski akwen morski. W Indonezji są tysiące kutrów i stateczków zdolnych do przewożenia ludzi i wielkie mafijne i pirackie organizacje zdolne do zorganizowania tego procederu na wielką skalę. Od momentu kiedy Australia się ugnie, nie minie 10 lat, jak ostatni potomkowie europejczyków stamtąd uciekną, wypchani przez stukrotnie liczniejszych sąsiadów. Tylko gdzie? jAle za to poprawność polityczna będzie się miała świetnie, bo to takie nieładne mówić, że kultury się wzajemnie raczej wypierają, ewentualnie niszczą, a nie wzbogacają, a na mieszaniu zyskują ci, których jest więcej, bo to oni asymilują lub eksterminują mniejszości. A kultura zachodnia, oparta na indywidualiźmie i demokracji, jest już mniejszością. Skończymy jak Etruskowie, jeśli ktoś poza skrajną prawicą nie zacznie głosno mówić, że imigranci powinni być starannie dobierani i nie da się uszczęśliwić wszystkich.
  • 2017-11-24 10:07 | Slawczan

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Droga Pani Redaktor - wokół Australii znajdują się liczące ponad miliard mieszkańców Indie, prawie 200mln Indonezja, że o Myanmarze czy Bangladeszu nie wspomnę. Nie należy też zapominać o mieszkańcach Wschodniej Afryki czy krajów arabskich, którzy także swoje potrzeby mają. Przytłaczająca liczba mieszkańców tych krajów żyje zdecydowanie poniżej standardów życia ubogiego Australijczyka (z wyłączeniem Aborygenów). Czyli dla przytłaczającej liczby mieszkańców Azji Australia jawi się jako atrakcyjny cel emigracji. Rozumiem, że kraj ten jest w atlasie albo na globusie jako całkiem przestrzenny a jego bogactwa są wręcz legendarne ale większość jego terenów słabo nadaje się dla potrzeb osadnictwa a i zapewne mieszkańcy mimo wszystko nie mają portfeli bez ograniczeń finansowych.
    Jak rozumiem Pani Redaktor sugeruje, że Australia powinna przyjąć wszystkich chętnych? Czy ,,tylko" 200, 300 mln? Powinna im zapewnić darmowy,wikt i opierunek no i wypłacić jakieś kieszonkowe. Jak rozumiem, gdyby Pani do domu zwaliłoby się 20 nieproszonych gości to Pani by ich przyjęła pod swój dach bez żadnych ,,ale"? Żywiła, zapewniała standardy, szanowała odrębność?
    Podobną sytuację mamy zresztą w Europie - w Afryce mieszka ok miliarda ludzi, dalsze kilkadziesiąt milionów na Bliskim Wschodzie - oni też mają swoje prawa. Praktycznie wszyscy żyją zdecydowanie poniżej standardów najuboższego Europejczyka. Ilu powinniśmy przyjąć? Wszystkich chętnych? Wszystkich potrzebujących? W sumie chętni = potrzebujący bo jak pisałem tam wszyscy są potrzebujący.
    Najlepiej zrobić z ludzi broniących swojego domu i swojego interesu moralnych potworów...
    Dla jasności: 1/4 ludności Australii to ,,nowi" emigranci, gł. z krajów Azjatyckich. Kilka liczb: 24 051 400 mln ludzi (327 600 więcej niż 31 marca 2015)[1]. Od lat obserwuje się wyraźną tendencję wzrostu populacji, spowodowaną dużym, dodatnim saldem migracyjnym oraz niewielkim, dodatnim przyrostem naturalnym. Zaledwie kilka lat wcześniej – w 2011 roku – populacja tego państwa wynosiła 21 507 717 osób i była wyższa aż 8,3% od populacji w 2006. Tyle o tych potworach...
  • 2017-11-24 10:11 | suwer

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Popieram stanowisko władz Australii. Pyta ie do p. Mazurczyk: cyt. "...zamiast rozwiązać problem, pudrują go...". Co to znaczy "rozwiązać problem"?

  • 2017-11-24 12:11 | neospasmin

    Wstyd mi za Australie

    Za polityke ktora nie ma sobie rownych w swiecie.
    Za lamanie prawa miedzynarodowego w kwestii uchodzcow.
    Za obozy w obcych krajach, wymyslone tak jak Amerykanie wynyslili oboz koncentracyjny w Guantanamo na Kubie.
    Wstyd mi za unikanie odpowiedzislnosci za skutki wojen w jakich Australia uczestniczyla( Irak, Syria, Afganistan).

    wstyd mi za moja druga ojczyzne

    marcin.lazarowicz, Canberra, ACT
  • 2017-11-24 12:11 | neospasmin

    Wstyd mi za Australie

    Za polityke ktora nie ma sobie rownych w swiecie.
    Za lamanie prawa miedzynarodowego w kwestii uchodzcow.
    Za obozy w obcych krajach, wymyslone tak jak Amerykanie wynyslili oboz koncentracyjny w Guantanamo na Kubie.
    Wstyd mi za unikanie odpowiedzislnosci za skutki wojen w jakich Australia uczestniczyla( Irak, Syria, Afganistan).

    wstyd mi za moja druga ojczyzne

    marcin.lazarowicz, Canberra, ACT
  • 2017-11-24 12:32 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Observer
    Australia ma u siebie, i to od dawna, za dużo tzw. uchodźców III świata i są z nimi tylko problemy i między innymi dlatego ja, obywatel Australii od roku 1986, 100% legalny imigrant do tego państwa, z niej wyjechałem, gdyż obecnie Australia to już nie jest I świat, a tylko mieszanka I i III świata, ze wzrastająca przewagą III świata - zupełne inna Australia niż ta, do której ja na 100% legalnie przyleciałem (na mój własny koszt) w roku 1984. Polska natomiast postępuje jak najbardziej słusznie, nie przyjmując nielegalnych imigrantów ekonomicznych. Przecież uchodźcy polityczni z Syrii powinni występować o azyl polityczny w sąsiednich bezpiecznych krajach takich jak przede wszystkim Izrael, uznawany powszechnie za jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie, a także np. Jordania, Liban i Turcja. Poza tym, to nie słyszałem o uchodźcach z Indonezji „właściwej”, czyli poza zachodnią częścią Nowej Gwinei, którzy chcieliby się osiedlić w Australii. Przez pewien czas przybywali w Australii uchodźcy z polskiego Timoru Wschodniego, ale rozumiem, ze większość z nich wróciła do siebie, kiedy na owym Timorze zakończyła się wojna domowa. W Australii przebywa też sporo Papuasów, ale oni mają moralne prawo do pobytu w Australii, jako mieszkańcy dawnej australijskiej kolonii.
  • 2017-11-24 14:05 | ted

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Pani Mazurczyk w swym artykule konsekwentnie i świadomie miesza pojęca ’uchodzcy’ i ’migranci’
  • 2017-11-24 18:31 | samba kukuleczka

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Warto jednak nadmienić,ze rządzący dzisiejszą Australią też kiedyś byli ...uchodźcami. Oczywiście okoliczności ich przybycia i osiedlania nie mają wiele wspólnego ze zdarzeniami obecnymi. Czynili to w sposób bardziej cywilizowany. Przede wszystkim byli przedstawicielami innej kultury, byli reprezentantami świata innych wartości. Nie to co dzisiaj próbujący się osiedlić. Śmierdzący i niedomyci.
    Na moje wyczucie tzw. przyzwoitości, nie mają oni („prawdziwi Australijczycy”, czyli wśród nich. @jakowalski) moralnego prawa występować w roli gospodarzy i nie oni powinni decydować o tym komu przysługuje prawo do osiedlania się na terytorium ich obecnej "ojczyzny".
    Są prawowici gospodarze tego kontynentu. Ich zdanie winno być decydujące.
  • 2017-11-24 20:56 | Marcos

    Re: We are minority, but OK.

    Będę chyba jedynym na tym forum, które poprze tezy zawarte w komentarzu redakcyjnym Polityki. To, że jestem w mniejszości wcale mnie nie dziwi, to norma w nacjonalistyczno-klerykalnej Polsce, gdzie każda postępowa myśl jest w mniejszości. Bardziej przejąłbym się na miejscu redakcji Polityki tym, że w przypadku sprawy emigrantów i uchodźców jej forum nie za bardzo różni się od rasistowskich komentarzy na forach różnych prawicowych brukowców. Jakie wnioski z tego płyną? Niestety takie, że PiS i jego elektorat nie mają w Polsce monopolu na nacjonalizm i rasizm. Okazuje się, że ta tzw. "prawica ekonomiczna" "prawica liberalna" czy "środowiska centroprawicowe" są równie rasistowskie. A jeśli chodzi o prawicowy rząd w Australii, to owszem przyjmuje tzw. 'legalnych emigrantów", ale według kryteriów klasowych. Będziesz pracował w korporacji jako specjalista, który przynosi zyski, to możesz przyjechać. Jesteś biedny to toń na oceanie albo gnij w obozach dla uchodźców. Taka jest właśnie moralność prawicy gospodarczej, która tylko nieco mocniej niż prawica nacjonalistyczna pudruje swój prawdziwy rasizm.
  • 2017-11-25 00:05 | markolina07

    Re Australia rozwiazuje problem -zniechecac a nie zapraszac

    polityka Australii wobec najezdzcow jest zupelnie poprawna Niby dlaczego jakis kraj "musi ' brac wszystkich ludzi ktorzy usiluja sila sie do niego wedrzec?Nikomu nic nie spada z nieba , Australijczycy sami zbudowali bogactwo swojego kraju [podobnie jak Europa , ile razy Europejskie panstwa musialy sie odbudowywac po wojnach i rewolucjach]a teraz Afrykanczycy sila sie tu wdzieraja -bo wy macie dobrze ladnie i bogato a u nas bieda ,to my idziemy do was-A my nie mamy prawa powiedziec NIE ??? Ile razy biali usilowali zaprowadzic jakis porzadek w jakimkolwiek panstwie afrykanskim to byl krzyk ze robia neokolonializm , no to swietnie biali won a afrykanczycy beda sie rzadzic sami bez neokolonializmow Popieram Australie ,usiluja jak tylko moga powstrzymac naplyw nieporzadanych i niechcianych "gosci"
  • 2017-11-25 00:05 | zygfryd

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Ho ho, widze ze Polonia australijska licznie czytuje Polityke i broni przybranej ojczyzny. Bardzo dobrze, jak ktos z Panstwa bedzie na Gold Coast to zapraszam na kawe :-)
  • 2017-11-25 02:51 | rgrygiel

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Obawiam się, że większość tych romantycznych "śmiałków", którzy chcą dotrzeć do Australii, to dość zamożni kombinatorzy, których stać na opłacenie podróży z na przykład Iranu czy Pakistanu do Indonezji i następnie opłacenie przemytników z Indonezji do Australii. Parę lat temu Australia przyjmowała wszystkich jak leci, biznes indonezyjskich przemytników kwitł. Wielu "Śmiałków" utoneło w oceanie, bo źli Australijczycy nie nadążyli ich wyławiać.
    Teraz Australia przyjmuje uchodzcow ale tylko tych, którzy sa biedni jak myszy koscielne i grzecznie oczekują w obozach na swoją kolej.
  • 2017-11-25 08:04 | neospasmin

    czytam...

    Czytam komentarze i wcale sie nie dziwie: postawa Polonii w pierwszym pokoleniu zawsze bedzie postawa wdziecznosci wobec tych ktorzy dali jej szanse wyjsc z obozow Traiskirchen czy jakichkolwiek innych czarnych dziur swiata.
    Bedzie lojalna wobec rzadu australii, rpa, kanady czy usa.
    Bedzie swietsza od papieza.

    Bedzie miala za nic haniebna historie australijskiej segregacji imigrantow : na tych anglosaskich i reszte. Bedzie miala za nic haslo multikulturowosc ( i slusznie boo patrzac na stosunek do uchodzcow to dosc puste haslo) bedzie tak rozumialo kwestie imigracji jakby to ich przodkowie przybyli w 1788 z kpt.Cookiem.

    Teraz pytanie do sz.panstwa: czemu uwazacie ze Australia powinna pozostac biala?
    Czemu nie powinien zaczac sie tu proces jaki odbyl sie w Hongkongu- biala dominacja plynnie przeszla w zolta?
    Jakie prawo mowi ze ziemia/kontynent raz zagrabiony ma na zawsze pozostac w rekach Anglosasow?


    marcin lazarowicz, ACT 2602.
  • 2017-11-25 11:48 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Neospasmin
    Wyjaśnij mi korzyści, które według ciebie osiągnie Australia, jeśli przyjmie te miliony nielegalnych imigrantów z III świata i tym samym sama stanie się krajem III świata? Przypominam ci też, że od wielu lat do Australii może legalnie wyemigrować każdy, nie ważne jakiej rasy, koloru skory czy też wyznania, jeżeli tylko posiada kwalifikacje poszukiwane w tejże Australii. Poza tym Australia to nie jest Azja, a jej rdzennymi mieszkańcami nie są Azjaci, a Australijscy Aborygeni, a więc idąc za twym tokiem rozumowania, to Australia powinna stać się czarna, ale nie murzyńsko czarna, a aborygeńsko czarna.

  • 2017-11-25 12:10 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Neospasmin
    Jeżeli jest ci aż tak wstyd za Australię, to dlaczego wciąż tam siedzisz? Dlaczego nie wrócisz do Polski i nie podarujesz swojego domku w Kanberze jakiejś rodzinie owych uchodźców z III świata?
  • 2017-11-25 12:12 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Ted
    Racja - pani Mazurczyk w swym artykule konsekwentnie i świadomie miesza pojęcia ’uchodźcy’ i ’imigranci’ i w ten sposób zrzuca Australii rasizm w jej polityce imigracyjnej, gdy tymczasem od lat 1970-tch ta polityka jest zupełnie inna, nastawiona na uczynienie Australii krajem wielokulturowym, co nie oznacza jednak pozwolenia na osiedlenie się w Australii każdego, kto ma tylko na to ochotę.
  • 2017-11-25 12:14 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Samba Kukułeczka
    Jak więc twoim zdaniem powinno się „oczyścić” Australię z ludności innej rasy niż aborygeńska? Czy tak samo powinno się też oczyścić całą Amerykę (to jest Północną, Środkową i Południową) z innych ras niż indiańska i eskimoska? I na koniec - czy Australijscy Aborygeni są by na pewno za tym, aby sprowadzić do Australii miliony imigrantów z III świata? Czy pytałaś się ich o ich zdanie na temat polityki imigracyjnej Australii?
  • 2017-11-25 12:15 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Marcos
    Ciebie też się zapytam - jakie korzyści osiągnie według ciebie Australia, jeśli przyjmie te miliony nielegalnych imigrantów z III świata i tym samym sama stanie się krajem III świata? Przypominam ci też, że od wielu lat do Australii może legalnie wyemigrować każdy, nie ważne jakiej rasy, koloru skory czy też wyznania, jeżeli tylko posiada kwalifikacje poszukiwane w tejże Australii.
  • 2017-11-25 14:42 | nakatomi

    Australia prowadzi racjonalną i efektywną politykę imigracyjną, dopasowaną do potrzeb kraju i wymogów obywateli.

    Polityków wybiera się po to, by realizowali interes narodowy. Dokąd lewica tego nie pojmie, populiści wszelkiej maści będą rządzić niepodzielnie.
  • 2017-11-25 18:23 | jakowalski

    Poglądy Aborygenów na imigrację do Australii

    Neospasmin, Kukułka Sambowa etc.
    1. Poglądy Aborygenów na imigrację do Australii: to jest sprawa dość złożona, jako że prawdziwi, „plemienni” Aborygeni (Tribal Aborigines), czyli ci, którzy (mniej więcej) prowadzą tryb życia swoich przodków (mieszkają na tzw. outback’u, używają na co dzień aborygeńskich języków, utrzymują się głównie ze zbieractwa i myślistwa etc.) są od dawna w znacznej mniejszości jeśli chodzi o całość mieszkańców Australii oficjalnie uważanych tam za Aborygenów, jako że stanowią ci prawdziwi Aborygeni najwyżej około 24% całkowitej liczny Aborygenów (czyli najwyżej około 125 tysięcy osób), nie mają na ogół pojęcia o tym, że istnieje jakiś problem z nielegalną imigracją i imigracją w ogóle, jako że żyją oni na tym wspomnianym „outback’u” czyli „głębokim zadupiu” i mają inne problemy niż problemy „białego luda”. Natomiast Aborygeni „miejscy”, czyli „półkrwi”, są na ogół przeciwko jakikolwiek imigracji, gdyż oznacza ona dla nich zalew Australii przez nie-Aborygenów, a więc coraz mniej miejsca dla Aborygenów i ponieważ imigracja powoduje, że Aborygeni stają się coraz to mniejszym odsetkiem ludności Australii, a więc też i to, że ich głos liczy się coraz mniej. Ponadto, to biali imigranci, szczególne zaś Anglosasi, uważają, że posiadają oni pewien dług moralny w stosunku do Aborygenów, gdy tymczasem imigranci z Azji nie odczuwają takiego długu moralnego i nie zawahają się przed usunięciem siłą jakiegoś plemiona Aborygenów z ich siedlisk, jeśli w miejscu tych siedlisk ktoś odkryje bogate złoża jakiegoś surowca (ropy naftowej, gazu ziemnego, rud uranu, złota czy też innych cennych metali). Tak więc dla Aborygenów najlepiej by było, aby nie było dalszej imigracji do Australii, a jeśli już, to tylko z Europy, jako że imigranci z Europy odczuwają na ogół, tak jak np. ja, pewien dług moralny wobec Aborygenów, a praca imigrantów z Europy umożliwia Aborygenom otrzymywanie znacznej pomocy ze strony rządu, takiej jak np. podwyższone zasiłki dla bezrobotnych, stypendia Austudy wyższe niż dla nie-Aborygenów, pomoc państwa w budowie i utrzymaniu domów etc. Poza tym, to należy pamiętać, że Aborygeni, jako myśliwi i zbieracze (hunters and gatherers) potrzebują znacznie większego obszaru per capita niż Europejczycy czy Azjaci, którzy żywią się głownie z rolnictwa, a nie ze zbieractwa i myślistwa. Tak więc z punktu widzenia Aborygenów, to Australia już od dawna jest przeludniona i to znacznie, a więc nie ma na niej miejsca dla kolejnych osadników.
  • 2017-11-25 18:27 | jakowalski

    Problem Aborygeński w Australii

    Neospasmin, Kukułka Sambowa etc.
    2. Problem Aborygeński w Australii: otóż ja proponuję i to od dawna, aby oddać Aborygenom pod ich suwerenną władzę całe Północne Terytorium (Northern Territory czyli NT), które ma prawie półtora miliona kilometrów kwadratowych powierzchni i jest zasobne w liczne bogactwa mineralne, takie jak np. rudy uranu, manganu i aluminium (czyli boksyty), ropa naftowa i gaz ziemny. Wbrew opinii laików, NT to NIE jest tylko półpustynia, jako że na północy tego terytoriom, czyli bliżej równika, znajdują się piękne tropikalne lasy, a jednym z towarów eksportowych tego regionu jest także bydło, zaś grunta rolne zajmują prawie połowę tego terytorium (dokładnie 41.3% czyli ponad 557 tysięcy km2) . W ten sposób, Australijscy Aborygeni, których jest oficjalnie w całej Australii około pół miliona (dokładnie 517 tysięcy, z tego tylko około 125 tysiące prowadzących aborygeński tryb życia) a więc mniej niż 2.5% ludności Australii uzyskaliby aż 1,349,129 km2, czyli około 23% terytorium tego kontynentu, z tego ponad pół miliona km2 gruntów rolnych i liczne bogactwa mineralne.
  • 2017-11-25 18:44 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Nakatomi
    Nie myl lewicy z lewactwem i lewizną. Dopóki w Australii tamtejsi laburzyści reprezentowali interesy ludzi pracy, czyli mniej więcej do lat 1980-tych, to tam się dobrze żyło ludziom pracy. W świecie anglosaskim mówiło się nawet, ze Australia to jest „working men paradise” czyi „rajem ludzi pracy”. Niestety, w latach 1980-tych na antypodach zawitało neoliberalne szaleństwo (to samo zresztą co w Polsce), australijscy laburzyści stali się zamiast Australian Labor Party (Australijską Partią Pracy) - Alternative Liberal Party (Alternatywną Partią Liberalną), zaczęto w Australii likwidować przemysł (zakończyło się to w tym roku likwidacją australijskiego przemysłu samochodowego) a wraz nim miejsca pracy, a więc nie ma dziś już sensu imigracja do Australii, jako że nie ma tam już przemysłu a tamtejsze rolnictwo i górnictwo, czyli jedyne pozostałe produkcyjne sfery gospodarki, są tam tak wysoko zmechanizowane i nawet zautomatyzowane, że nie potrzebują dodatkowych rąk czy nawet głów do pracy, może tylko poza garstką wybitych fachowców, ale to są przecież dosłownie setki osób (wraz z rodzinami) na rok. Tak więc Australia nie potrzebuje od dawna imigrantów i na tym powinniśmy w zasadzie zakończyć tę dyskusję.
  • 2017-11-25 18:56 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Marcos
    Australia jest od początku swego istnienia typowym wręcz krajem kapitalistycznym, a więc rządzi tam kapitał, który w swoim własnym interesie potrzebuje tylko takich imigrantów, którzy nadają się do wydajnej pracy w korporacji jako specjalista, który przynosi zyski owym korporacjom, nie ważne jakiej jest ów pracownik narodowości, rasy czy wyznania. Problem leży jednak w tym, że, jak to już pisałem, w latach 1980-tych na antypodach zawitało neoliberalne szaleństwo (to samo zresztą co w Polsce), australijscy laburzyści stali się zamiast Australian Labor Party (Australijską Partią Pracy) - Alternative Liberal Party (Alternatywną Partią Liberalną), zaczęto w Australii likwidować przemysł (zakończyło się to w tym roku likwidacją australijskiego przemysłu samochodowego) a wraz nim miejsca pracy, a więc nie ma dziś już sensu imigracja do Australii, jako że nie ma tam już przemysłu a tamtejsze rolnictwo i górnictwo, czyli jedyne pozostałe produkcyjne sfery gospodarki, są tam tak wysoko zmechanizowane i nawet zautomatyzowane, że nie potrzebują one dodatkowych rąk czy nawet głów do pracy, może tylko poza garstką wybitych fachowców, ale to są przecież dosłownie setki osób (wraz z rodzinami) na rok. Australia nie potrzebuje też więcej bezproduktywnych urzędników, nie ważne czy formalnie zatrudnionych w administracji państwowej (federalnej, stanowej i lokalnej) czy też w sektorze prywatnym, jako że praca tych urzędników nic pożytecznego nie tworzy, ale zużywa deficytowe surowce, w tym szczególnie jakże deficytową w Australii wodę. Tak więc Australia nie potrzebuje od dawna imigrantów i na tym powinniśmy w zasadzie zakończyć tę dyskusję.
  • 2017-11-25 19:11 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Samba Kukułeczka
    Rządzący dzisiejszą Australią NIE byli nigdy uchodźcami. To byli brytyjscy administratorzy, pochodzący z reguły z wyższych klas społecznych. Przybyli wraz nimi brytyjscy więźniowie, ale ci od razu stali się tzw. working class, czyli klasą pracującą, pozbawiona długo wpływów na rządy. Południowa Australia została zresztą od początku zaludniona przez wolnych osadników, ale także od początku posegregowanych klasowo: garstka administratorów z klasy wyższej (upper class) i wyżej klasy średniej (upper middle class), na których pracowały masy osób pochodzących z klasy pracującej (working class) i niższej klasy średniej (lower middle class). Ten podział klasowy utrzymał się w Australii w zasadzie do dziś, jako że nawet w Australijskiej Partii Pracy (ALP) im wyżej na drabinie partyjnej, tym więcej jest przedstawicieli klasy średniej niż klasy pracującej (tak samo zresztą było w naszej polskiej PZPR).
  • 2017-11-25 19:36 | samba kukuleczka

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    jakowalski

    Nie trzeba być wielkim ekspertem od spraw małej i wielkiej międzynarodowej polityki aby rozwiązać rebus zatytułowany :"Kiedy się to wszystko zaczęło?"

    "Wszystko" czyli globalne już jak widać zjawisko destabilizacji państwowych struktur, emigracji, uchodźdztwa ,przemieszczania setek tysięcy ludności kierujących swoją nadzieję na lepsze życie w krajach wiadomych. Przede wszystkim ciągną do Europy, ale jak widać okazuje się, że również Australia jest obiektem westchnień mieszkańców Bliskiego Wschodu ,Iraku, Afganistanu, północnej Afryki.
    Ano zaczęło się to w czasach kiedy amerykański przywódca George Bush Młodszy wmówił światu, że zapanuje na nim raj i pełna szczęśliwość kiedy usunięty od władzy zostanie niejaki Saddam Husajn. Bo ma...bo myśli... bo planuje... itd. , itd.
    Wiele krajów wykazało jednak wówczas daleko idąca wstrzemięźliwość, ale 3 państwa szczególnie zapałały - z misyjnym wręcz entuzjazmem - ochotą empirycznie realizować projekt. Te 3 państwa to oczywiście USA, oczywiście Wielka Brytania i oczywiście ...Australia. Działania militarne Stanów Zjednoczonych zostały oficjalnie nazwane "Operation Iraqi Freedom", działania Wielkiej Brytanii były prowadzone pod nazwą "Operation Telic", zaś siły australijskie nazwały swoje działania "Operation Falconer".
    A później to już poszło jak lawina...
    ...czego kolejną materializacją sytuacja u wybrzeży Australii.

    I jest takie słowo jak odpowiedzialność.
  • 2017-11-27 12:30 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Samba Kukułeczka
    To wszystko zaczęło się wczesniej, w Wietnamie, na który Ameryka napadła w lipcu 1964 roku, kiedy to nowy amerykański prezydent Lyndon B. Johnson, który objął urząd po śmierci Kennedy’ego, wydał polecenie zwiększenia obecności militarnej w Wietnamie Południowym. Wysłano więc tam kolejnych „doradców wojskowych”, zwiększając łączną liczbę wojsk USA w tym kraju do 21 tysięcy. 7 sierpnia tegoż roku Senat USA zatwierdził rezolucję w sprawie Zatoki Tonkińskiej, która dawała pozwolenie prezydentowi Johnsonowi na eskalację działań zbrojnych przeciw Wietnamowi Północnemu. Wyniki głosowania w Kongresie – 416 „za”, nikt się nie wstrzymał i nikt nie był przeciw. W Senacie „za” głosowało 88 senatorów, a tylko 2 było „przeciw”.
    Udział Australii w wojnie wietnamskiej stał się zaś wyrazem zmian w polityce strategicznej tego kraju, jakie można było zaobserwować po zakończeniu II wojny światowej. W czasie tej właśnie wojny do świadomości rządzących tym krajem doszło, że Imperium Brytyjskie nie jest już w stanie zapewnić bezpieczeństwa przed atakiem z zewnątrz, w tym przypadku agresją japońską. W tej sytuacji Australia przestała być wasalem Londynu, a stała się wasalem Waszyngtonu. W roku 1951 zawarto więc pakt ANZUS, łączący USA, Australię i Nową Zelandię. A gdy w roku 1954 utworzono odpowiednik NATO w Azji, czyli pakt SEATO – Australia stała się jego aktywnym członkiem, przyjmując także amerykańską teorię „domina” i angażując się w „wysuniętą obronę przed komunizmem”. Dlatego też, gdy na początku lat 1960-tych USA rozpoczynały militarne angażowanie się w narastający konflikt w Wietnamie Południowym, natychmiast zażądały uczestnictwa Australijczyków w tej brudnej imperialnej wojnie, przegranej przez Amerykę. W ciągu dziesięciu lat istnienia australijskiego korpusu ekspedycyjnego w Wietnamie (AATT), przez jego szeregi przewinęło się 992 żołnierzy, z których 33 poległo a 122 odniosło rany.
    Skutek tego udziału Australii w agresji na Wietnam był więc taki, że Australia zmuszona została przez USA do zmiany swojej polityki imigracyjnej i przyjęcia pierwszych nieeuropejskich imigrantów, konkretnie Wietnamczyków, którzy kolaborowali z okupacyjnymi wojskami amerykańskimi i australijskimi, a więc musieli uciekać z Wietnamu przed konsekwencjami zdrady swej ojczyzny, czyli Wietnamu. A wraz z tymi uchodźcami przybyła do Australii południowowietnamska mafia (głównie z Sajgonu) i tak się zaczął początek końca Australii jako kraju I świata. Reszta, czyli to co obserwujemy dziś, to są już tylko konsekwencje tego, że Australia pod naciskiem Waszyngtonu wzięła udział w agresji na Wietnam. Jaki z tego wynika morał dla Polski? Ano taki, aby trzymać się jak najdalej od jakiejkolwiek militarnej współpracy z USA, gdyż cena, którą zapłacimy za tę współpracę, może okazać się bardzo wysoka…
  • 2017-11-27 22:02 | samba kukuleczka

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Nie wiem, być może masz rację, ale jak dla mnie to co dzieje się obecnie jest ewidentnym efektem jednobiegunowości świata.
    A jednobiegunowość to po prostu monopolizacja świata idei,wartości, projektów gospodarczych, politycznych, , społecznych. Niby jest islam, religia która ma szanse stać się w jakimś sensie alternatywą, albo jego namiastką, ale proces dzieje się z oporami, bo i opór materii, czyli opór królującego paradygmatu kulturowego świata zachodniego jest niemały.
    A tamten świat (okres wojny w Wietnamie) to inna warstwa geologiczna.
    Były dwa mocarstwa, dwa projekty urządzenia świata. I ci dzisiejsi bieżeńcy, uchodźcy mieli wówczas jakąś alternatywę. Nie Europa, nie Australia ale możliwość (tak im się wówczas zapewne wydawało)zbudowania u siebie Atlantydy, czy innego raju. Tym bardziej,że mieli w postaci państwa wiadomego swojego mniej lub bardziej wypróbowanego obrońcę. Który przez 24 godziny stał albo stałby z bronią u nogi gotowy do wystąpienia w ich obronie.
    Ale USA i kamraci uznali ,że alternatywy nie budiet, kraje afrykańskie i inne poślednie nacje mają podążać ich śladem. Nie jakieś socjalistyczne, pseudosocjalistyczne,czy Bóg wie co jeszcze tylko musicie robić tak jak jest u nas, czyli w Europie, USA, Australii. A że idiotyczny to był plan i nie do zrealizowania to efekt jest taki ,że zamiast budować u siebie rachityczną, pseudo wolnorynkową gospodarkę uznali, że lepiej i łatwej będzie od razu znaleźć się w raju, czyli na łodziach i innych pontonach...
  • 2017-11-28 12:23 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Samba la Kukulka
    Świat od dawna nie jest jednobiegunowy, a co najmniej dwubiegunowy, jako że od wielu lat największą gospodarką świata nie są już USA, a jest nią znów, jak do XIX wieku, gospodarka Chin. Inną sprawą jest zaś to, że warszawskie elity władzy wciąż udają, że tego nie zauważyły i dalej są służalcze wobec Ameryki - bankrutującej gospodarczo i moralnie i to wręcz na naszych oczach. Nie twierdzę tu bynajmniej, że Pax Sinica będzie lepszy dla świata niż Pax America, ale na pewno będzie on inny i ci, którzy tak jak obecne polskie elity władzy, postawiły na Waszyngton, bardzo się zawiodą na tej swojej służalczości wobec Ameryki.
    Alternatywą dla każdej religii jest zaś jej brak, a to obserwujemy właśnie w Chinach - zresztą to właśnie brakowi przesądów religijnych Chiny zawdzięczają ten swój obecny sukces, jako że kraj z podobnym potencjałem co Chiny, czyli Indie, są mocno ciągnięte do tyłu właśnie przez swoje przesądy religijne i zbudowane na nich przesądy klasowo-kastowe.
    Poza tym, to wiadomo, że gospodarka rynkowa jest ślepym zaułkiem, że daje ona efekty tylko wtedy, kiedy jak to było dawniej w USA, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii i do pewnego stopnia w Afryce Południowej, czyli kiedy to garstka europejskich najeźdźców, pozbawionych moralnych hamulców, ma do dyspozycji ogromy obszar zasobny w bogactwa mineralne. Inną sprawą jest też to, że Australia, tak samo jak Ameryka (w znaczeniu USA) czy Kanada i Nowa Zelandia jest dziś rajem tylko dla garstki tamtejszych bogaczy. A co się wydarzyło w Afryce Południowej to też wiemy i tą samą drogą, czyli stopniowej przemiany w III świat podążają dziś zarówno USA, jak też Kanada i Australia wraz z Nową Zelandią. A to powinno być przestrogą dla tych wszystkich w Polsce, którzy wciąż są zapatrzeni w ten kolonialny i neokolonialny model budowania dobrobytu dla garstki bogaczy w ramach tzw. gospodarki rynkowej.
  • 2017-12-02 10:14 | agnieszka77

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Jeśli winą rządu jest ochrona praw własnych obywateli ... uwielbiam takie jednostronnie- oskarżające artykuły w tonie political correctness . Proszę przyjąć do wiadomości, iż Australia ma PRZEMYŚLANĄ politykę w tym względzie. Może się w niej osiedlić każdy, kto wykaże posiadanie umiejętności/wykształcenia/wiedzy koniecznej do samodzielnego utrzymania się w kraju. Cóż jest okrutnego w niechęci do utrzymywania z zasiłku socjalnego rzesz bezrobotnych ? Otóż niewiele, zwłaszcza , gdy się nie może liczyć na pieniądze z Brukseli i swoje problemy załatwia się samemu.
  • 2017-12-02 12:53 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    A dlaczego „Polityka” nic nie pisze na temat opinii prawdziwych Australijczyków, czyli tamtejszych Aborygenów, w sprawie przyjmowania kolejnych osadników na ten najsuchszy na świecie kontynent, zmagający się z rosnącym deficytem wody i postępującym zasoleniem gruntów rolnych, grożącym przekształceniem się ich w nieużytki, co oznaczać będzie w niedalekiej przyszłości konieczność importu zarówno wody jak też i zbóż, warzyw i owoców do Australii?
  • 2017-12-02 14:33 | jakowalski

    Re:Okrutna polityka Australii wobec uchodźców. Pudruje problem, zamiast go rozwiązać

    Agnieszka - Generalnie to zgoda, ale pamiętajmy też, ze Bruksela (w znaczeniu KE), jak każdy inny organ administracji publicznej, sama z siebie niczego nie produkuje, że te pieniądze, które obiecywała ona Polsce za przyjęcie tych niepotrzebnych nam przecież nielegalnych imigrantów z III świata pochodzą z czyjejś pracy, w tym też więc ze składek, która Polska co roku wpłaca do kasy unijnej.