Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ile naprawdę zarabiamy?

(3)
2017-11-24 11:46 | jakowalski
GUS podał właśnie medianę zarobków miesięcznych za rok ubiegły czyli 2016: 3510 zł brutto. A najczęściej wypłacana pensja jest dużo niższa - najczęściej wypłacane wynagrodzenie wyniosło zaledwie 2074 zł brutto. Natomiast średnie wynagrodzenie wynosi 4346 zł brutto, czyli niespełna 3100 zł na rękę. Należy tutaj oczywiście przypomnieć, że pensje dotyczą tylko umów o pracę i firm, które mają więcej niż 9 pracowników, a więc realna sytuacja jest jeszcze gorsza.
  • 2017-11-30 10:03 | Fragless1

    Re:Ile naprawdę zarabiamy?

    I tym tematem się zajmij, a nie wyliczanie bezrobocia na bazie założeń z kosmosu.
  • 2017-11-30 17:56 | jakowalski

    Re:Ile naprawdę zarabiamy?

    Fragless
    Niskie płace powodują niski popyt a więc wysokie bezrobocie, a poza tym, to bezrobocie wyliczam realnie, jako że do faktycznie bezrobotnych należy zaliczyć te setki tysięcy jak nie miliony zbędnych urzędników, pozornie tylko zatrudnionych w sferze usług niematerialnych (głównie administracja, finanse i marketing), ale którzy przecież nic użytecznego nie produkują oraz osoby zniechęcone do poszukiwania pracy z powodu braku rozsądnych ofert zatrudnienia w ich regionie, oraz, last but not least, te miliony Polaków zmuszonych po roku 1989, tak jak np. ja, z powodu wysokiego bezrobocia i niskich płac do wyjazdu z Polski w poszukiwaniu pracy i godnej za nią zapłaty. Nie oszukujmy się - na skutek tzw. transformacji staliśmy się nie obiecywaną przez Wałęsę drugą Japonią, a drugimi Filipinami czy też drugim Bangladeszem - eksporterem taniej siły roboczej do lepiej rozwiniętych państw świata. Zaprawdę, rządzący Polską od roku 1989 nie mają się czym pochwalić, a więc najlepiej dla nich by było, aby sami dobrowolnie odeszli do śmietnika historii.