Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Diagnoza i leczenie boreliozy niewolne od kontrowersji

(1)
W Polsce mnożą się fałszywe rozpoznania boreliozy. Oraz medycy, rzekomi specjaliści od tej choroby. A także rzekomi chorzy, spanikowani, że padli ofiarą kleszcza.
  • 2017-11-25 12:09 | ap1000

    Jedna strona medalu

    Artykuł koncentruje się na jednej ze stron całej historii, czyli niewielkim odsetku nakręconych przez media osób z niespecyficznymi objawami wmawiającymi sobie boreliozę. Tylko już tutaj napotykamy problem - co to jest BORELIOZA?. Wg naszych standardów typowy przebieg to jak napisano w artykule - obrzęk, ból stawów, przechodzi po antybiotyku i już, voila, wyleczone. Problem jest taki, że ta definicja jest skonstruowana tak że dotyczy tylko jednego z wielu wariantów i kombinacji objawów jakie bakterie borrelia mogą wywołać. Testy też są skonstruowane w ten sposób żeby były pozytywne w tym konkretnym przypadku. Czemu tak? A może na przykład dlatego że kiedyś w USA grupa wysoko postawionych lekarzy z kontaktami w CDC chciało sprzedawać szczepionkę na "boreliozę wg definicji" o nazwie LymeRix, zaszczepiono wielu ludzi i... duża część z nich zaczęło mieć objawy które opisują chorzy nie mieszczący się w definicji - osłabienie układu odpornościowego, objawy tężyczkowe, osłabienie ogólne, objawy neurologiczne, itd. Produkt wycofano i zamieciono pod dywan. No właśnie - to o czym mówią inni chorzy - to stosując definicję naszych lekarzy to nie jest borelioza, to jest inna choroba. Czasem mówi się o "boreliozie przewlekłej" albo "kompleksie poboreliozowym". Także nie rozumiemy się - lekarze mówią o "boreliozie wg definicji" i tak, jest wiele przypadków kiedy ludzie nie są chorzy na tak zdefiniowaną "boreliozę", oni mówią o czymś innym. A jak to bywa w praktyce - w moim przypadku pielgrzymka po lekarzach trwała 3 lata, w którym to czasie doświadczyłem jak powoli mój organizm rozsypuje się po kawałku. Zwiedziłem wiele gabinetów lekarskich - internistów, neurologów, reumatologów, kardiologów, gastrologów, diabetologów, psychologa (bo część lekarzy sugerowało że sobie to wszystko wmawiam) itd, itp. NIKT nie podejrzewał boreliozy. 30ty chyba lekarz zapytał - "czy badał pan boreliozę?". No i test ELISA dodatni w obu klasach, Western Blot dodatni w obu klasach. Pewna borelioza niezależnie wg jakich definicji. Leczę się do dziś, wiele objawów zniknęło lub osłabło, ale dla stawów biodrowych jest już podobno trochę za późno. Nie przypominam sobie żadnego ugryzienia przez kleszcza ani rumienia. Ale to nic nie znaczy, nimfa kleszcza jest mikroskopijna a rumień nie występuje u wszystkich. Także z mojego punktu widzenia nie ma psychozy, jest brak wiedzy lekarzy i jakiejkolwiek chęci do dyskusji. Przecież mamy wygodnie zdefiniowaną "boreliozę" która to definicja wyklucza większość chorych z innymi objawami - wiemy jak to leczyć, w tabelkach wygląda świetnie. A ILADS który stara się sprawę badać i wyciągać na światło dzienne badania nie pasujące do tej teorii (bo cały czas wychodzi że np. u zwierząt po antybiotykoterapii dalej wykrywamy w stawach żywe bakterie borrelii więc pewnie "kompleks poboreliozowy" nie jest POboreliozowy albo że test ELISA jest pozytywny u tylko 60% przypadków z klinicznymi objawami boreliozowymi...) trzeba zniszczyć, bo może się okazać że nie mieliśmy racji...