Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

(8)
Był ostatnim żyjącym dyktatorem rewolucjonistą, który wprowadził w swoim kraju socjalizm z bronią w ręku. Widmo amerykańskiego imperializmu pchnęło go w ramiona ZSRR.
  • 2017-11-26 13:51 | jakowalski

    Fidel Castro był intelektualistą

    Fidel Castro był intelektualistą, a tylko wrodzona niejako głupota, chciwość i krótkowzroczność amerykańskich elit władzy, wywodzących się z właścicieli niewolników, takich jak np. Waszyngton, skierowała go ku ZSRR - jedynej wówczas alternatywy dla dominacji USA nad Kubą.
  • 2017-11-27 09:21 | cecilroad

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    jak Castro uwiódł intelektualistów ? To bardzo proste.Castro obiecywał cuda.Ludzie lubią wierzyć w cuda. Pis też obiecuje cuda i też ma poparcie 40%.

    panie jakowalski,
    na pańskim miejscu ostrożnie bym się wypowiadał o włascicielach niewolników,ich głupocie,chciwości i krótkowzroczności. A co pan powie o tych ktorzy pracowali dla włascicieli niewolników np w RPA? Pomagierzy wlaścicieli niewolników w RPA niczym się nie roznili od pomagierów Waszyngtona.Ci od Waszyngtona trzymali bat w ręku a ci z RPA bata nie potrzebowali, trzymali tzw'' murzynów'' za twarz innymi,bezkrwawymi sposobami.Teraz pobierają emeryturę z tytułu wyzysku ludzi, i nie było to 200 tylko parę lat temu.Dodam , że za Waszyngtona trzymanie niewolników to była powszechna praktyka w Polsce większość ludzi była niewolnikami do 1864 roku, natomiast pod koniec 20 wieku już tylko wyjątkowe skoorwysyny zajmowały się niewolnictwem
  • 2017-11-27 23:11 | Slawomirski

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    Nie wszystkie kraje moga byc rzadzone demokratycznie. Dobrym przykladem jest Egipt. Byc moze Kuba nalezy do tej grupy.

    Slawomirski
  • 2017-11-28 07:54 | turpin

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    >>Fidel i jego burbados<<

    Może jednak 'Fudel'?
  • 2017-11-28 10:35 | azur

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    Do tej pory myślałem, że Fidel uwodził intelektualistki.
  • 2017-11-28 13:08 | jakowalski

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    Cecilroad czyli Blackley
    Dlaczego zmieniłeś swój nick? Przecież w bankach, które działy w RPA w czasach apartheidu, a w których ja pracowałem jako informatyk, mieli swej rachunki także nie-biali mieszkańcy tego państwa, a owi nie-biali posiadali także akcje tychże banków. Przypominam też, że w RPA nie było niewolnictwa, jako że w tym państwie nigdy nie było nawet feudalizmu, gdyż RPA powstała dopiero w roku 1910 jako Związek Południowej Afryki - państwo od początku kapitalistyczne, a niewolnictwo na terenie obecnej RPA zniesiono już w roku 1834. Przypomina też, że apartheid (z języka afrikaans apartheid od „apart” czyli osobno) jest tylko teorią głosząca konieczność osobnego rozwoju społeczności różnych ras, a także bazującym na tej teorii systemem politycznym panującym w Republice Południowej Afryki (RPA) do połowy lat 1990tych, systemem opartym na segregacji rasowej ale nie na niewolnictwie. U źródeł apartheidu leżą zaś protestancka a więc chrześcijańska doktryna kalwinizmu, odrzucenie koncepcji społeczeństwa wielorasowego (odrębny rozwój), teza o pierwszeństwie osadniczym Europejczyków przed plemionami Bantu (Murzynami) oraz teza o braku istnienia narodu Bantu a jedynie kilkunastu grup plemiennych takich jak Zulusów, Xosa Soto, Kosa oraz Tswana. W roku 1949 wprowadzona została w poprzedniku RPA, czyli w dominium brytyjskim o nazwie Związek Południowej Afryki (ZPA), ustawa zakazująca mieszanych małżeństw. W roku 1950 wprowadzono tam prawo stawiające pod sąd białą osobę, której udowodniono stosunek seksualny z osobą innej rasy, ale karano tylko białych a nie czarnych. Apartheid narzucał też oficjalną klasyfikację wszystkich mieszkańców na „białych”, „czarnych” i „kolorowych” (mieszańców Burów z Buszmenami, Hotentotami i Murzynami Bantu). Kryteria klasyfikacji uwzględniały m.in. pochodzenie, wygląd i zwyczaje. Później dodano jeszcze czwartą kategorię, czyli „Azjatów”, wcześniej klasyfikowanych jako „kolorowi”; jednakże kategoria „Azjatów” odnosiła się prawie wyłącznie do Hindusów i Pakistańczyków, jako że apartheid już w roku 1950 nadał Japończykom status „Honorowej Rasy Białej”, co dawało im takie same prawa jak ludziom rasy białej. W niedługim czasie tytuł „Honorowej Rasy Białej” został rozszerzony na prawie wszystkie azjatyckie narody rasy żółtej (większość Chińczyków i Koreańczyków), co całkowicie zrównało ich prawa z rasą białą. System apartheidu został wzmocniony przez serię praw z lat 1950tych, np. Ustawa o Zbiorowej Przestrzeni z roku 1950 przypisała poszczególnym rasom oddzielne strefy mieszkaniowe i komercyjne a ustawy o Ziemi z lat 1954 i 1955 zabroniły przebywania poszczególnym rasom w określonych strefach, czyli że np. biali nie mogli przebywać bez odpowiedniej przepustki w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, ale czarni mogli pracować w dzielnicach przeznaczonych dla białych i nawet mieszkać tam, jeżeli wymagała to ich praca (np. służby domowej, dozorców budynków etc.) . Ponadto biali nie mogli prowadzić działalności gospodarczej w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, czarni nie mogli podróżować w wagonach kolejowych dla białych, a biali w wagonach kolejowych, autobusach i trolejbusach przeznaczonych dla niebiałych. Wprowadzono segregację rasową w instytucjach publicznych oraz różne systemy edukacyjne dla białych i nie białych etc. Oddzielono też władze polityczne: biali mieli prawo głosu w wyborach do białych władz krajowych (później rozszerzono je również na kolorowych), a czarni do władz bantustanów, czyli regionów zamieszkałych głównie przez czarnych: Transkei, Ciskei, Bophuthatswana, Venda i KwaZulu, gdzie zostały wprowadzone czarne władze i zamierzano docelowo uczynić z nich w pełni niepodległe państwa. Większość czarnych uzyskała obywatelstwo tych krajów. Jak więc widać, apartheid działał wyłącznie w sferze praw czysto politycznych i nie miał nic wspólnego z sugerowanym przez „blackley” vel "cecilroad" niewolnictwem. Przymus pracy istniał tam tak samo jak wszędzie w kapitalizmie: zarówno dla czarnych jak i białych, czyli wyłącznie ekonomiczny, a nie, jak w niewolnictwie, fizyczny i prawny.
  • 2017-11-28 13:20 | jakowalski

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    Cecilroad czyli dawny Blackley
    Dlaczego zmieniłeś swój nick? Przecież w bankach, które działy w RPA w czasach apartheidu, a w których ja pracowałem jako informatyk, mieli swej rachunki także nie-biali mieszkańcy tego państwa, a owi nie-biali posiadali także akcje tychże banków. Przypominam też, że w RPA nie było niewolnictwa, jako że w tym państwie nigdy nie było nawet feudalizmu, gdyż RPA powstała dopiero w roku 1910 jako Związek Południowej Afryki - państwo od początku kapitalistyczne, a niewolnictwo na terenie obecnej RPA zniesiono już w roku 1834. Przypomina też, że apartheid (z języka afrikaans apartheid od „apart” czyli osobno) jest tylko teorią głosząca konieczność osobnego rozwoju społeczności różnych ras, a także bazującym na tej teorii systemem politycznym panującym w Republice Południowej Afryki (RPA) do połowy lat 1990tych, systemem opartym na segregacji rasowej ale nie na niewolnictwie. U źródeł apartheidu leżą zaś protestancka a więc chrześcijańska doktryna kalwinizmu, odrzucenie koncepcji społeczeństwa wielorasowego (odrębny rozwój), teza o pierwszeństwie osadniczym Europejczyków przed plemionami Bantu (Murzynami) oraz teza o braku istnienia narodu Bantu a jedynie kilkunastu grup plemiennych takich jak Zulusów, Xosa Soto, Kosa oraz Tswana. W roku 1949 wprowadzona została w poprzedniku RPA, czyli w dominium brytyjskim o nazwie Związek Południowej Afryki (ZPA), ustawa zakazująca mieszanych małżeństw. W roku 1950 wprowadzono tam prawo stawiające pod sąd białą osobę, której udowodniono stosunek seksualny z osobą innej rasy, ale karano tylko białych a nie czarnych. Apartheid narzucał też oficjalną klasyfikację wszystkich mieszkańców na „białych”, „czarnych” i „kolorowych” (mieszańców Burów z Buszmenami, Hotentotami i Murzynami Bantu). Kryteria klasyfikacji uwzględniały m.in. pochodzenie, wygląd i zwyczaje. Później dodano jeszcze czwartą kategorię, czyli „Azjatów”, wcześniej klasyfikowanych jako „kolorowi”; jednakże kategoria „Azjatów” odnosiła się prawie wyłącznie do Hindusów i Pakistańczyków, jako że apartheid już w roku 1950 nadał Japończykom status „Honorowej Rasy Białej”, co dawało im takie same prawa jak ludziom rasy białej. W niedługim czasie tytuł „Honorowej Rasy Białej” został rozszerzony na prawie wszystkie azjatyckie narody rasy żółtej (większość Chińczyków i Koreańczyków), co całkowicie zrównało ich prawa z rasą białą. System apartheidu został wzmocniony przez serię praw z lat 1950tych, np. Ustawa o Zbiorowej Przestrzeni z roku 1950 przypisała poszczególnym rasom oddzielne strefy mieszkaniowe i komercyjne a ustawy o Ziemi z lat 1954 i 1955 zabroniły przebywania poszczególnym rasom w określonych strefach, czyli że np. biali nie mogli przebywać bez odpowiedniej przepustki w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, ale czarni mogli pracować w dzielnicach przeznaczonych dla białych i nawet mieszkać tam, jeżeli wymagała to ich praca (np. służby domowej, dozorców budynków etc.) . Ponadto biali nie mogli prowadzić działalności gospodarczej w dzielnicach przeznaczonych dla czarnych, czarni nie mogli podróżować w wagonach kolejowych dla białych, a biali w wagonach kolejowych, autobusach i trolejbusach przeznaczonych dla niebiałych. Wprowadzono segregację rasową w instytucjach publicznych oraz różne systemy edukacyjne dla białych i nie białych etc. Oddzielono też władze polityczne: biali mieli prawo głosu w wyborach do białych władz krajowych (później rozszerzono je również na kolorowych), a czarni do władz bantustanów, czyli regionów zamieszkałych głównie przez czarnych: Transkei, Ciskei, Bophuthatswana, Venda i KwaZulu, gdzie zostały wprowadzone czarne władze i zamierzano docelowo uczynić z nich w pełni niepodległe państwa. Większość czarnych uzyskała obywatelstwo tych krajów. Jak więc widać, apartheid działał wyłącznie w sferze praw czysto politycznych i nie miał nic wspólnego z sugerowanym przez „blackley” niewolnictwem. Przymus pracy istniał tam tak samo jak wszędzie w kapitalizmie: zarówno dla czarnych jak i białych, czyli wyłącznie ekonomiczny, a nie, jak w niewolnictwie, fizyczny i prawny.
  • 2017-11-28 13:21 | jakowalski

    Re:Rocznica śmierci Fidela Castro. Jak uwiódł intelektualistów?

    Cecilroad (dawnej Blackley)
    Ile prawdy jest w tym, że mówi się o tobie, że żyjesz z wyzysku Ukraińców, których zatrudniasz w swojej firmie za mniej niż obowiązująca w Polsce płaca minimalna?