Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

(18)
Panika nic nie da. Trzeba skupić się na konsekwentnych zakupach sprzętu, który zrównoważy rosyjskie zagrożenie.
  • 2017-11-28 17:47 | Tanaka

    Panie redaktorze

    Pisze Pan ciekawie o sprawach obronnych, chętnie czytam i za dobre pisanie - dzięki. Wie Pan jednak doskonale, bo sam o tym pisze, że dokładnie przeciwny zagwarantowaniu bezpieczeństwa państwa kurs przyjęła "dobra zmiana". Co do spraw MON, wszystko co można rozregulować, oraz spieprzyć jest robione. A nawet więcej, co jest ewenementem matematycznym już, a nie tylko ludzkim.
    Patrząc na sprawy poważnie, bo zwykle w sprawach obronności i sąsiedztwa słychać głosy niepoważne, Polska nie ma żadnej możliwości skutecznej obrony przed Rosją, ani - tym bardziej - żadnej możliwości skutecznego porażenia Rosji. Od czasu zapaści nowokształtującej się Rosji za czasów Jelcyna, gdy stała się pośmiewiskiem całego świata, o czym niewątpliwie Pan świetnie wie (ilość amerykańskich - czy innych producentów - filmów sensacyjnych, w których osią scenariusza jest totalna nieudolność skorumpowanych i pijanych rosyjskich generałów, czy takich które pokazują jak ukraść na pęczki rosyjskie rakiety atomowe ze środka Syberii i wywieźć je do dowolnego państwa świata itp itd -idzie w dziesiątki jak nie setki i cały świat już je sto razy zobaczył śmiejąc się do rozpuku), siły wojskowe Rosji zmieniły się diametralnie. W ciągu kolejnych 5 - 10 lat ta diametralność osiągnie stan dokładnie odwrotny od stanu szyderczych śmiechów z biedy i rozpadu armii pokazywanej w światowych produkcjach filmowych. Zaś wojskowi specjaliści z krajów NATO już dziś to rozumieją.

    W całej tej gadaninie o zagrożeniu ze strony Rosji nikt nie pyta i nikt nie szuka odpowiedzi na to, dlaczego niby Rosja miała być zagrożeniem dla krajów NATO, co niby Rosja miałaby osiągnąć i jaką mieć korzyść z zaatakowania Polski, oraz czy aby na pewno to nie niektóre z krajów NATO, z USA na czele stwarzają takie fakty, na świecie i w Europie, na które Rosja musi odpowiedzieć.
    I drugi całkowicie nieobecny temat, który rządzi wszelkimi kwestiami bezpieczeństwa: jak się szuka płaszczyzn współpracy, jak się szuka okazji rozbrajających bezsensowne napięcie, to się dobrze służy bezpieczeństwu. Natomiast jak się drażni opinię publiczną własną, wojenną ochotą, by podnosić jazgot i nerwy na poziom niepozwalający rozeznać się w rzeczywistości, to się źle czyni i zbliża do krawędzi wojny. A rozbroić takie napięcie i odbudować zaufanie jest niepomiernie trudniej niż bez przerwy judzić ku wojnie.

    Chętnie bym coś ciekawego w tych sprawach przeczytał u Pana.
  • 2017-11-28 20:21 | woytek

    Re: Histerii wojennej ciąg dalszy

    Kto w Polsce nakręca histerię wojenną ? Mały powierzchniowo kraj , taki Polska czy Korea północna nigdy nie będzie żadnym mocartwem militarnym . Małe kraje powinny mieć jednak polityków o rozszerzonych powierzchniowo horyzantach. W obu wymienionych krajach takich polityków brakuje. Polska potrzebuje silnej armii, ale ona ma służyć Polsce, a nie realizacji celów stawianych przez globalnych nadzorców.
  • 2017-11-28 22:11 | Aspiryna

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Prawda jest taka, ze i tak Polska nie jest w stanie obronic sie sama przed jakakolwiek obca agresja...
  • 2017-11-29 03:05 | maciekplacek

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Sz.P. Swierczynski,
    Pisze pan o Iskanderach w jakby to byla jakas wunderwaffe zapewniajaca zwyciestwo. Iskandery jeszcze sie nie sprawdzily nigdzie, w Syrii wiekszosc z pierwszej salwy putinowskich cruise missiles nie tylko nie doleciala do okreslonego celu, ale porozbijala sie w gorach gdzies w Iranie. Pentagon porobil zdjecia satelitarne i pewnie wisza w toaletach generalskich.
    Jest dosc naiwnym sadzic, ze Iskandery nie sa na celownikach NATO i USA. Kazdy ich ruch jest sledzony, kazde wyjscie Iwana za stodole jest odnotowane. Iskandery nie wygraja zadnej wojny, nawet nie zawaza o jej losach. Jest to bron taktyczna o ograniczonym razeniu, nawet wyposazona w glowice nuklearne. Uzycie zas takowych na jakimkolwiek obszarze Europy Centralnej i Zachodniej oznacza konflikt ktorego car nie w stanie wygrac, malo tego, ryzykuje totalne zniszczenie kraju.
    Pulkownik Czeka z kompleksem Napoleona jedynie co dobrze robi, to obficie sypie petrorublami na propagande i na armie pryszczatych dziewic obojga plci z nadwaga potocznie nazywanych, trolle. W Polsce bolszewizm zostawil po sobie nie grupe, ale wrecz armie dawnej nomenklatury zyjacej m.in. z moich podatkow a szeroko korzystajacej z darmowych uslug amerykanskiego internetu za pomoca ktorego, w czynie spolecznym, wchodza bez wazeliny pulkownikowi Czeka w .... itd.
  • 2017-11-29 03:10 | maciekplacek

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    - "..co niby Rosja miałaby osiągnąć i jaką mieć korzyść z zaatakowania Polski." -
    W jakim celu hordy bolszewickie maszerowaly na Polske zaczynajac od 1918 (mowa tylko XX w.)?
    Czego szukali w Finlandii, dlaczego wchloneli Kraje Baltyckie, dlaczego siedzieli w Polsce i nie tylko, az do 1992 r...?
    Kiedy to po raz ostatni dostali historycznego kopa.

    - "Kto w Polsce nakręca histerię wojenną ?" -
    W Polsce jest histeria wojenna? Chyba jednak. Kolejki kilometrowe za maka i cukrem, budowa schronow, rozdawanie masek przeciwgazowych, tabletki z jodem juz rozkupione.... Na skrzyzowaniach stoja rosomaki z WOT-em, jest kontrola rozmow telefonicznych, internet jest monitorowany, itp, itd., innymi slowy histeria, panika.
    - "..a nie realizacji celów stawianych przez globalnych nadzorców." -
    Kim sa ci globalni nadzorcy, enquiring minds want to know.

    - "Prawda jest taka, ze i tak Polska nie jest w stanie obronic sie sama przed jakakolwiek obca agresja..." -
    Bez przesady p. Bajer. Bundesrepublika ma mniej sprawnych czolgow od Polski, Luftwaffe nie ma amunicji nawet na cwiczenia, a nasi sasiedzi z Poludnia? Wolne zarty, wystarczy tupnac. No wiec kto p. Bajer ?
  • 2017-11-29 07:02 | kaesjot

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Każdego, kto namawia do wojny to w kaftan i do "czubków"!
    Każdy z nas chyba pamięta z dzieciństwa systację, gdy grupa cwaniaków napuszczała "naiwnego niedojdę" na klasowego osiłka, by mu zrobił albo powiedział coś, na co osiłek zareaguje nerwowo. Oczywiście wiedzieli o tym wszyscy z wyjątkiem tego naiwnego, bo on uwierzył w zapewnienie, że "jakby co, to my ciebie obronimy". Naiwniak zbierał lanie a cwaniacy, korzystając z odwrócenia uwagi osiłka załatwiali swoja sprawę.
    Czy nasi rządzący tego nie widzą, że nam pisana jest rola własnie tego "naiwniaka"?
  • 2017-11-29 10:48 | lubat

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    @2017-11-28 17:47 | Tanaka

    Dokładnie tak! Za wpis wielki plus:)
  • 2017-11-29 13:49 | turpin

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    >>W całej tej gadaninie o zagrożeniu ze strony Rosji nikt nie pyta i nikt nie szuka odpowiedzi na to, dlaczego niby Rosja miała być zagrożeniem dla krajów NATO, co niby Rosja miałaby osiągnąć i jaką mieć korzyść z zaatakowania Polski<<

    To bardzo sluszna uwaga. Niby dlaczego, prawda?

    Ale w tym rozumowaniu tkwi nader pozazny blad. Tak rozumujacy zaklada bowiem, ze Rosja - czy uscislajac - pulkownik Putin - kieruja sie wylacznie zimna logika, na wzgledzie majac sensowne i dobrze zdefiniowane cele, cele te zas zamierza realizowac strategiami noszacymi znamiona racjonalnych.

    Mówiac prosciej - pomija Pan glupote i przypadek, jako motywy napedowe Historii. Ja zas zasugerowalbym, ze wsrod sil sprawczych historii, w tym i historii Europy z ostatniego stulecia z okladem, glupota to sila potezna, jesli nie najpotezniejsza. Przypadek jest zaraz za nia.

    Chcoby pierwsza wojna swiatowa - wybuchla ona jak reakcja lancuchowa, bez zadnego racjonalnego powodu, miedzy krajami, ktore zupelnie nie mialy sie o co bic, a jak najbardziej mialy interes w tym, by wspolpracowa. Wybuchla skutkiem nie jakichs nieuchronnych prcesow polityczno-spolecznych, lecz w efekcie kilku decyzji kilku balwanów, podjetych w kilka tygodni. Albo atak Hitlera na Sowiety... Czy - jesli nie chcemy zostawic naszych wschodnich braci poza nawiasem tej narracji - likwidacja stref buforowych miedzy Zwiazkiem Sowieckim a Niemcami w wyniku Paktu Ribbentro-Molotow i kilku posuniec tuz po nim.

    Sam zas Wladimir Wladimirowicz dal juz niejeden dowód na to, ze Sprawcza Glupota mu za pan brat. Chocby agresja na Ukraine, w efekcie której zyskal tyle, co nic, zas ze sporego sasiedniego panstwa bedacego na najlepszej drodze do 'miekkiej' wasalizacji zrobil sobie twardego wroga.
  • 2017-11-29 20:02 | rs_

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    @turpin 2017-11-29 13:49
    "pomija Pan glupote i przypadek"

    1. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki należałoby natychmiast zlikwidować wszelkie polskie siły zbrojne, a nie je wzmacniać. Dlaczego, to, err, wiadomo.
    2. Osobiście sądzę, że nie "głupota i przypadek" jest tak niebezpieczna, ale prywatne ambicje i fantazje - które oczywiście można je interpretować jako głupotę, ale raczej tylko w przypadku niepowodzenia realizacji.

    Więc oczywiście jest szansa, że siły zbrojne Rosji popchnięte przez czyjeś ambicje zaczną realizować jakiś fantastyczny plan, tylko bardziej w tej chwili obawiałbym się, że te ambicje to nie ambicje Rosjan. Czyli wracamy do p. 1.

    3. Mówienie, że 1 wojna światowa wybuchła przez przypadek to, proszę wybaczyć, utożsamianie nagłówków gazet z przyczynami rzeczywistymi, co zdarza się oczywiście nawet autorom podręczników szkolnych, ale nie oznacza nic poza kolejnym nagłówkiem gazetowym.

    4. Ocenia pan likwidację stref buforowych miedzy ZSRR i Niemcami z dzisiejszego fotela. Dla Związku Radzieckiego zakładającego ekspansję na zachód była to wtedy jak najbardziej racjonalna decyzja, i chociaż patrząc tylko na lata 1941-42 okazała się zbyt optymistyczna i ryzykowna, to patrząc na wynik w 1945 nie można powiedzieć, że założenia kryjące się za nią były zupełnie fantastyczne.

    5. Przestawia pan ciąg przyczynowo-skutkowy. Zajęcie Krymu jest efektem wojny na Ukrainie, a nie jej przyczyną. Rosja nie miała tu już nic do stracenia, a mnóstwo do zyskania - w tej chwili są amerykańskie bazy w Polsce, ale nie ma ich na Krymie.

    P.S.
    Osobiście nie lubię określenia "Związek Sowiecki", gdyż jest koślawy językowo twór, mający może przekazać uczucia osoby go stosującego, ale wymyślony przez kogoś kompletnie nie mającego poczucia języka polskiego. Lepiej już pasuje "Sojuz Sowiecki", przynajmniej stosujący nie potyka się po założeniu spodni tylko do kolan.
  • 2017-11-30 21:10 | Aspiryna

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    "Wybuchla skutkiem nie jakichs nieuchronnych prcesow polityczno-spolecznych, lecz w efekcie kilku decyzji kilku balwanów, podjetych w kilka tygodni. Albo atak Hitlera na Sowiety..."

    Atak Hitlera na Zwiazek Radziecki byl dobrze przemyslany... to nie byla decyzja podjeta w ciagu jednego dnia, czy jednego tygodnia.
  • 2017-11-30 21:23 | Aspiryna

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    "Mówienie, że 1 wojna światowa wybuchła przez przypadek to, proszę wybaczyć, utożsamianie nagłówków gazet z przyczynami rzeczywistymi, co zdarza się oczywiście nawet autorom podręczników szkolnych, ale nie oznacza nic poza kolejnym nagłówkiem gazetowym."

    Dokladnie tak!
  • 2017-11-30 21:43 | Kropkozjad

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Do tego, co trafnie napisał Tanaka (2017-11-28, 17:47) warto dodać, że państwa NATO przedstawiają Putina w swej propagandzie jako idiotę. Takie lekceważące traktowanie przeciwnika politycznego czy konkurenta przynosi szkody jego przeciwnikom. Rząd londyński i jego delegatura na Kraj potraktowała Stalina jak idiotę organizując mu Akcję Burza oraz polską, antyradziecką partyzantkę na tyłach Armii Czerwonej, formalnie sojusznika Polski reprezentowanej przez ten Rząd. Skutki były dla Polaków tragiczne.
    Ale Stalin - dyktator, prowadząc zbrodniczą działalność w polityce, nie był idiotą, podobnie zresztą jak Hitler. Obaj byli wielkoskalowymi zbrodniczymi cwaniakami, a Hitler nawet w cwaniactwie politycznym przewyższył Stalina, rozpoczynając niespodziewanie dla niego wojnę z ZSRR. Obaj posługiwali się zbrodniami w osiąganiu ideologicznych celów politycznych, a w przypadku Hitlera, również celów kompleksu finansowo - przemysłowego Rzeszy Niemieckiej.
    Również Putin nie jest idiotą. Jest on bardzo zręcznym politykiem, który wraz z Miedwiediewem i Ławrowem prowadzi politykę zgodną z interesem Rosji i jej obywateli. A w interesie Federacji Rosyjskiej, której głównym członem jest Rosja, nie leży zwiększanie liczby członków tej Federacji, ponieważ już z obecnymi nierosyjskimi jej członami są kłopoty.
    Propaganda rzekomego zagrożenia militarnego wschodniej i północnej flanki NATO przez Rosję jest prowadzona w interesie kół finansowych i przemysłowych USA i niektórych krajów europejskich. Nakręca bowiem ta propaganda histerię wojenną jako podłoże decyzji zbrojeniowych, przynoszących zyski finansjerze USA i niektórych krajów europejskich.
    Chociaż USA i Rosja nie są już monopolistami w dziedzinie broni nuklearnej, to nadal arsenały każdej z tych stron są takie, że we wzajemnym konflikcie zbrojnym oba te kraje mogą zniszczyć cały świat. Od czasu ustanowienia i utrzymywania tej straszliwej równowagi, ale niestety chwiejnej, obie strony starannie unikają wzajemnych starć militarnych, jak dotychczas skutecznie.
    Dlatego wydaje mi się, że gdyby władze USA rzeczywiście poważnie traktowały zagrożenie agresją rosyjską europejskiej wschodniej i północnej flanki NATO, to liczba żołnierzy USA w krajach tą agresją realnie zagrożonych byłaby ograniczona do oficerów ataszatów w ambasadach USA w tych krajach.
    Doskonalenie broni obronnych, co już dawno udowodniono nie sprzyja pokojowi, ponieważ wywołuje równoległe doskonalenie broni ofensywnych. Ale oba te działania modernizacyjne znakomicie sprzyjają zyskom finansjery i przemysłu zbrojeniowego. Przyczyniają się one do wzrostu poziomu zagrożenia, ponieważ nie tylko histeria wojenna ale także stany gotowości armii potencjalnych przeciwników sprzyjają przypadkowemu wybuchowi konfliktu.
    Jeszcze, gdy istniał ZSRR, radziecki pułkownik czy może już generał, pochodzenia polskiego, dyżurujący na stanowisku dowodzenia, nie uruchomił niezwłocznie akcji odwetowej, jak nakazywała mu obowiązujące procedura, gdy na radarach radzieckiej obrony antyrakietowej i przeciwlotniczej ukazały się echa wskazujące na atak rakietowy ze strony USA. Był to alarm fałszywy, ale pożytecznym skutkiem tego zdarzenia było uruchomienie bezpośredniej linii łączności między Kremlem a Białym Domem. Obecnie systemy radarowe są dużo doskonalsze niż wtedy, ale wciąż pojawiają się na nich niezidentyfikowane obiekty poruszające się w przestrzeni.
    Rzeczywiste, niefałszywe, metody zapobiegania konfliktom zbrojnym, to poszukiwanie porozumień i współpracy międzypaństwowej, gospodarczej i kulturalnej. Zbrojenia temu nie sprzyjają, a wręcz przeciwnie wraz z wojenną retoryką stają się źródłem zagrożenia pokoju.
  • 2017-12-01 16:59 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Maciekplacek
    Nie powtarzaj błędów Hitlera, który też uwierzył, że ówczesna Rosja, dokładniej ZSRR, to był „kolos na glinianych nogach” Przyczyną porażki Niemiec ze Związkiem Radzieckim były przecież nie tylko źle określone cele operacji, niewydolność przygotowanego do operacji parku transportowego etc., ale głównie kompletne zlekceważenie elementu polityki wewnętrznej ZSRR oraz potencjału gospodarczego, naukowego i militarnego tego państwa. Wizja ZSRR jako „bezgłowego kolosa na glinianych nogach”, forsowana przez polityków i generałów Trzeciej Rzeszy, a dziś przez polityków i generałów NATO, okazała się przecież fikcją, przydatną jedynie goebbelsowskiej machinie propagandowej. U podstaw takiej postawy leżała, tak jak dziś, polityka rasowa. Niestety, generałowe NATO nie uczą sie na błędach ich poprzedników, a więc nie potrafiliby oni nawet wygrać poprzedniej wojny. Trzymajmy się więc jak najdalej od NATO!
  • 2017-12-01 17:03 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    kaesjot 2017-11-29 07:02
    100% zgoda!
  • 2017-12-01 17:05 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Kropkozjad 2017-11-30 21:43
    Dokładnie to samo chciałem napisać.
  • 2017-12-01 17:19 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    RS
    Określenie „Związek Sowiecki” jest okropnym rusycyzmem, jako że mamy w języku polskim piękny wyraz „radziecki” - np. Apteka Radziecka w Toruniu, założona w 1623 roku przez Martina Schweickerta jako czwarta apteka w Toruniu, w budynku należącym do Rady Miasta i stąd też jej nazwa. „Sojuz Sowiecki” jest zaś jeszcze bardziej potwornym rusycyzmem. Może więc „Unia Radziecka”? ;-)
  • 2017-12-01 17:25 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Turpin
    1. Dlaczego odmawiasz Putinowi racjonalnego postepowania, ale uważasz, że racjonalnie postępuje np. Trump?
    2. Pierwsza wojna światowa wybuchła jako skutek imperialnych ambicji Prus, które uważały, że mają za mało kolonii w stosunku do ich ówczesnego potencjału militarnego i przemysłowego. Zabicie austriackiego arcyksięcia było tylko pretekstem do rozpętania tej wojny, podobnie jak niespełnienie niemieckich żądań przez Polskę było tylko pretekstem do rozpoczęcia II wojny światowej.
    3. To nie Rosja napadła na Ukrainę, a wręcz odwrotnie, to Ukraina prosiła się wręcz o rosyjską interwencję na rosyjskojęzycznym Krymie i w Donbasie, prześladując u siebie Rosjan i prowadząc otwarcie antyrosyjską politykę i przeprowadzając nielegalny, antyrosyjski zamach stanu w Kijowie przy pomocy NATO.
  • 2017-12-01 17:28 | jakowalski

    Re:Iskandery w Kaliningradzie. Rosjanie wiedzą, co znaczy modernizacja

    Maciekplacek
    1. Zapytaj się lepiej, dlaczego NATO, wbrew poprzednim obietnicom, weszło na teren b. NRD, Polski, Czech, Słowacji, Rumuni, Bułgarii, Węgier a nawet Litwy, Łotwy i Estonii?
    2. Faktem jest, że nie tylko Polska nie jest dziś w stanie obronić się sama przed jakąkolwiek obcą agresją. Podobnie jest z Niemcami i resztą NATO, poza mocarstwami jądrowymi (USA, UK i Francja) i być może Turcją, która ma jednak obecnie bardzo dobre relacje z Rosją.