Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Do kogo należą miasta?

(2)
Pół wieku temu, w 1967 r., Henri Lefebvre ogłosił esej-manifest „Prawo do miasta”. Idea francuskiego filozofa została wpisana w 2016 r. do przyjętej przez ONZ Nowej Agendy Miejskiej. Warto ją dziś przemyśleć na nowo.
  • 2017-11-29 05:01 | KTD

    Re: Prawo do miasta

    Tego typu monopole jak monopol informacyjny o miastach jaki posiada Alphabet powinien być regulowane jak inne usługi komunalne. Czas skończyć z tolerancja dla niczym nie skrępowanych monopoli, który zdominowały rożne dziedziny naszego życia.
    Miasta powinny być własnością ich mieszkańców jak państwo są własnością ich obywateli. Miasta powinny mieć prawa zachęcające mieszkańców aby brali czynny udział w decyzjach dotyczących użytkowania, budowy, odnawiania, czy finansów ich dzielnic jak rownież całego miasta. Np Zamiast pozwalać miliarderom wykupować kamienice czy całe dzielnice, miasto mogłoby im wydzierżawiać pewien odsetek atrakcyjnych kamienic na czas ich pobytu w mieście. Mogłyby to oczywiście czynić za opłata, która byłaby wynikiem aukcji (wolny rynek dla bogaczy). Tak uzyskane fundusze mogłyby być wykorzystane na wydatki komunalne czy na infrastrukturę miejska.
    Poza tym miasto musiałoby mieć jakich długoletni plan rozwoju, który byłby w harmoni z ideami np Henri Lafebvre'a czy Jane Jacobs. Plan ten pozwoliłyby na utrzymanie pewnej estetyki i funkcjonalności miasta, której beneficjantami byliby mieszkańcy i przyjeżdżający turyści.
  • 2017-11-29 13:26 | jakowalski

    Re:Do kogo należą miasta?

    Ulice do Nas, a kamienice do Nich.