Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

(8)
Wystąpienie nowego premiera trwało ponad godzinę. W tym czasie Mateusz Morawiecki powołał się na całą listę nazwisk. Kim są jego autorytety?
  • 2017-12-14 17:00 | Aspiryna

    Quo Vadis polsko?

    Kolejne bajki pana Morawieckiego... kolejny "milion samochodow elektrycznych"?
  • 2017-12-14 20:50 | Aspiryna

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Pierwszy wystep Morawieckiego w Brukseli i juz same klamstwa!

    P.S. Morawiecki to tylko "ugrzeczniona" wersja Szydlo.
    I lepiej mowi po angielsku... A mentalnosc wciaz
    kato-bolszewicka.
  • 2017-12-15 03:06 | maciekplacek

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    - "Gdyby słowa o „setkach tysięcy Polaków” usłyszał dziś Władysław Bartoszewski, toby pewnie zapytał retorycznie (co robił w podobnych sytuacjach), „dlaczego nie setki milionów?”. -
    Wie pan co by bylo gdy babcie postawic na glowie ?
    W samej Warszawie, na jej terenie, w czasie okupacji ukrywalo sie okolo 20 tys. Zydow. Ukrywani byli krotko, ukrywani byli dlugo, z getta, dzieci, znajomi Polakow, etc. To nie sa liczby wziete z sufitu Sz.P.
    Gdyby pan odronil lekcje przed napisaniem swojego artykuly moze, moze bylby bardziej strawny, a tak, jest to ...
    - "Zawyżona skala ma oddać moralne zwycięstwo Polaków podczas wojny." - Sz.P., Polska wyszla z ostatniej wojny "z podniesiona glowa" - w zaden sposob nie mozna postawy Polski porownac nie tylko do zachowania naszych sasiadow, ale i spoleczenstw okupowanej Europy Zach., Poludniowej i Balkanow.
    Czy to byly "setki tysiace" czy tylko 100 tys. nie ma znaczenia.
  • 2017-12-15 11:38 | Kaszuba

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Najbardzej jednak niebezpieczne są poglądy Morawieckiego na sądy. Za tatusiem klepie źywcem wzięte z hitlerowskiej doktryny prawnej przekonanie o "wyższości interesu narodowego nad prawem".
  • 2017-12-15 12:35 | Potam

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Co premier polski ma do Thomas Piketty ? Dziwactwo: książka o której mowa to cegła szukająca dziury w całym i wywarzanie otwartych drzwi. Piketty stara się udowodnić ze kapitaliści o wiele bardziej się wzbogacili nisz zarobkiewicze…Cóż za spostrzeżenie! Tak , w kapitalizmie kapitaliści się bogacą. W innych jego dziełach, Piketty jawnie daje do zrozumienia ze zarabiać więcej niż przeciętna pensja (tutaj we Francji 2200€ brutto) i mieszkać lepiej niż w blokowiskach to bardzo źle i nie moralnie. Aby ci wstrętni ludzie którym za dobrze się powodzi zostali sprowadzeni na jedna właściwą drogę to trzeba podnieść im różne podatki. I tak w koło Wojtek w każdym jego wypowiedzeniach. Natomiast, ani słowa co zrobić aby zwykłym zjadaczom chleba żyło się lepiej. Polski premier jak Piketty uważają widocznie że „ma być moralnie” . A kto ma decydować o tym co jest „moralne”? Oczywiście pan Kaczyński i kościół katolicki. Cale szczęście ze z Polski wyjechałem i ze Piketty we Francji nie ma nic do gadania!!
  • 2017-12-15 14:46 | woytek

    Re: Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Trzeba koniecznie poznać Apel Stanisława Michalkiewicza, aby zrozumieć kontekst zmian jakie wprowadzają elity Prawa i Sprawiedliwości.

    Ogłaszam alarm!
    Informacja • specjalnie dla www.michalkiewicz.pl • 14 grudnia 2017

    Jak informuje mój Honorable Correspondant w USA, 12 grudnia br. Senat Stanów Zjednoczonych aprobował Act S.447, znany jako Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017. Otwiera to drogę do przekazania go pod rozwagę Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. Jeśli zostanie on przez Izbę Reprezentantów zatwierdzony, to stosowna dokumentacja może trafić na biurko prezydenta Donalda Trumpa, a po podpisaniu ten akt stanie się obowiązującym w USA prawem.

    Stwarzałby on pozory legalności dla przejmowania przez żydowskie organizacje przemysłu holokaustu tak zwanego „mienia bezspadkowego”, to znaczy – znajdujących się w Polsce nieruchomości stanowiących własność skarbu państwa, albo własność samorządów terytorialnych.

    Zwraca uwagę, że zaaprobowanie tego Aktu przez Senat USA nastąpiło następnego dnia po zaprzysiężeniu przez pana prezydenta Dudę pana Mateusza Morawieckiego na premiera rządu Rzeczypospolitej. Uważam, że konieczne jest złożenie w tej sprawie w Sejmie interpelacji, domagającej się od pana ministra spraw zagranicznych złożenia wyjaśnień, co konkretnie rząd, a minister spraw zagranicznych w szczególności, uczynił dla zapobieżenia narażenia Polski na niebezpieczeństwo złupienia jej przez żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, czy może ktoś w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej składał w tej sprawie obietnice przedstawicielom państw obcych i czy którekolwiek z tych państw uzależniało swój stosunek do Polski oraz poparcie polityczne dla rządu od zadośćuczynienia przez Rzeczpospolitą żydowskim roszczeniom majątkowym, a także – co rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego zamierza uczynić dla zapobieżenia temu niebezpieczeństwu.

    Stanisław Michalkiewicz
  • 2017-12-15 18:11 | Aspiryna

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Pozwole sobie na jeden cytat:

    "Szczyt UE rozpoczął się w czwartek i trwał dwa dni. Ostatnim punktem spotkania przedstawicieli państw UE była kwestia Brexitu, szczególnie istotna dla Polski ze względu na dużą grupę emigrantów do Wielkiej Brytanii. Morawiecki nie był na nim obecny.

    - Jeżeli wiadomo, że UE jest na zakręcie, to Polska nie może być nieobecna na debacie. Co więcej, powinna brać udział w możliwości perswadowania, że ten pomysł był nierozsądny, bo osłabia zarówno UE, jak i całą Europę. Nie wzięcie udziału w debacie przez premiera oceniam ewidentnie krytycznie - powiedział Konarski.

    W ocenie profesora, Morawiecki pokazał, że "albo nie jest zaintersowany albo nie jest przygotowany" do wyzwania, jakim miało być ocieplenie naszego wizerunku w Europie."

    Morawiecki pokazal, ze UE nie traktuje w sposob zbyt powazny. Pozostaje pytanie - czy wczesniejszy wyjazd z Brukseli to byla jego wlasna decyzja, czy tez decyzja jego partyjnego "wodza"?
  • 2017-12-16 20:45 |

    Re:Panteon Mateusza Morawieckiego. Kto jest wzorem dla nowego premiera?

    Przykro mi bardzo dziś i w takim kontekście wracać do sprawy braci Kowalczyków. Byłem (i dziś byłbym)zaangażowany w ich obronę. Byłem na ich rozprawie rewizyjnej, bo poprzednio dzięki zaufanemu księdzu z ich parafii uzyskałem od ich rodziny pełnomocnictwo, dzięki któremu bronili ich pro bono jedni z najwybitniejszych polskich prawników. Do tego momentu mieli obaj bracia tylko obrońców z urzędu (zresztą jak się okazało jednym z nich był bardzo uczciwy i dobry adwokat).
    Ale apelacja tyczyła skandalicznego, nawet w owym czasie i w tamtej atmosferze, wyroku śmierci jaki zapadł w tej sprawie w pierwszej instancji. Niestety bardzo bolesne było przy okazji tej apelacji zapoznanie się z zeznaniami starszego z braci Ryszarda(cytowanego w sejmie przez premiera z aprobata, której źródłem mam nadzieję jest tylko nieusprawiedliwiona ignorancja). Zeznania te bardzo obciążyły młodszego z braci, też znacznie mniej wykształconego i doświadczonego. To te zeznania stały się podstawą wyroku śmierci! Nie będę wchodził w dalsze szczegóły, ale proszę sobie wyobrazić, jak trudne zadanie ma obrona, gdy adwokat jednego z oskarżonych musi przede wszystkim polemizować z adwokatem drugiego oskarżonego i vice versa bo oskarżeni obciążają się nawzajem i jaka komfortowa jest wtedy sytuacja prokuratora. Oczywiście wiemy jak mogły wyglądać przesłuchania. Ale byłoby dużo lepiej i uczciwiej gdyby premier inaczej sobie wybierał symbolicznych bohaterów.
    Dodam tylko, że ta odległa ale pamiętna "sprawa braci Kowalczyków" łączy się dosyć bezpośrednio z dzisiejszym często bezmyślnym kultem wszystkich "jak leci" tzw. żołnierzy wyklętych. Dotarcie do mieszkającej na Kurpiach i sterroryzowanej aresztowaniem w Opolu ich bliskich rodziny wymagało pokonania różnych trudności. Dla tzw. organów ścigania skompromitowanych wysadzeniem auli w przeddzień przygotowywanych właśnie w Opolu ogólnopolskich obchodów resortowego święta a potem długim okresem bezowocnego śledztwa doprowadzenie wreszcie do aresztowania podejrzanych i procesu dawało wreszcie możliwość mściwej satysfakcji i zemsty. Wtedy w tych kurpiowskich wsiach zetknąłem się, a były to wczesne lata siedemdziesiąte, z całkiem żywa tradycją bratobójczych morderstw i ciągnących się latami krwawych porachunkach miedzy tymi co byli "z milicji" a tymi, co byli "z bandytów". Dość powiedzieć, że w jednej parafii proboszcz sprzyjał bardziej jednemu obozowi, a ksiądz wikary drugiemu. Z takim to bagażem dwaj bracia Kowalczykowie znaleźli się w Opolu i w naturalny sposób postanowili na o wiele większą skale kontynuować porachunki ze swoich stron rodzinnych. Było ich tam tylko dwóch, nie było cienia żadnej organizacji, spisku, dokumentów, programu. Dlatego tak długo zupełnie po omacku ciągnęło się gigantyczne śledztwo.
    Po dosyć zresztą przypadkowym wysłuchaniu fragmentu sejmowego przemówienia premiera Morawieckiego bardzo zapadłem na zdrowiu. O tempora, o mores.
    Z szacunkiem
    Krzysztof Śliwiński
    (tylko do wiadomości redakcji: gdyby redakcja chciała jakąś część w innym miejscu np. publikować albo potrzebne były jakiejś inne tyczące tej sprawy informacje, to bardzo proszę o zapoznanie ze sprawa pana redaktora Mariana Turskiego albo pana Adama Szostkiewicza. Obaj on są prywatnie moimi starymi przyjaciółmi. Powyższą wypowiedź zamieszczam bez żadnego porozumienia z nimi). K.Ś.,