Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

(11)
Skoro oczywiste wydaje się, że klienci restauracji nie będą za potrzebą odwiedzać najbliższych krzaków, spróbujmy zrozumieć, że tak samo jest z karmieniem.
  • 2017-12-16 15:12 | kaesjot

    Karmienie dziecka piersią w miejscach publicznych

    Podoba mi się to - jak kogoś brzydzi widok karmienia dziecka piersią to niech sam idzie jeść do ubikacji.
    W ubikacji to można co najwyżej zmieniać dziecku pieluchę choć do tego obowiązkowy winien być choćby opuszczany blat.
    Nie ma co odwoływać się do dobrej woli właścicieli restauracji i innych obiektów użyteczności publicznej tylko odpowiedni minister ma wydać stosowne rozporządzenie a Sanepid wyegzekwować. Fotel w kącie, osłonięty choćby parawanem to niezbędne minimum.
  • 2017-12-16 15:16 | EAR2

    niemowlak w restauracji

    Oczywiscie, ze ubikacja nie jest miejscem do karmienia dziecka. Miejsce matki karmiacej i niemowlaka jest w domu. Idę do restauracji, żeby miło spędzić czas i zjeść z apetytem posiłek. Nie życzę sobie 'atrakcji" w postaci płaczącego, mlaskającego niemowlaka, który po jedzeniu ulewa (musi to zrobić), a często gęsto w trakcie lu zaraz potem załatwia się w pieluchy. Kto miał lub ma maleńkie dziecko, ten wie, jak to widać słychać i czuć!
  • 2017-12-16 18:34 | M.Wolfram

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    założe się o duże pieniądze, że goście restauracji którzy kazali kelnerowi interweniować są sympatykami PiS.
  • 2017-12-16 23:13 | Alice_

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Ha ha, "świeże macierzyństwo chce się zademonstrować", o to właśnie chodzi. Otóż nie każdy chce być świadkiem takiej demonstracji, i też ma do tego prawo. Wiele kobiet karmi w miejscach publicznych, ale nie ma to potem konsekwencji w sądzie (jak one to robią? może udzielą matce z Sopotu kilku rad?), wiele pokoleń kobiet miało dzieci, było "świeżymi matkami", ale nie miało przymusu "demonstrowania" tego faktu w szczególny sposób. To obecne kompulsywne dzielenie się wszystkim ze wszystkimi w mediach społecznościowych czy obnoszenie się ze sobą i swoim potomstwem na żywo naprawdę jest męczące dla otoczenia. Na Instagramie mam wybór i mogę nie oglądać, w życiu natomiasta taka dumna mamusia, która "chce się zademonstrować" potrafi naprawdę być uciążliwa.
    Oczywiście odsyłanie do ubikacji jest nie do przyjęcia, ale też można wszystko zrobić w taki sposób, żeby takich reakcji nie prowokować.
  • 2017-12-17 08:15 | Kaszuba

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Pisze Pani, tak się wydaje, o oczywistościach. Tymczasem w naszych zapyziałych środowiskach naturalne karmienie niemowlęcia uchodzi ciągle za przejaw eksponowania przez matkę swojej seksualności. I wywołuje święte oburzenie moralistów z Boźej łaski.
  • 2017-12-17 09:14 | barbus51@gmail.com

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Z karmieniem piersią w miejscach publicznych jest problem ponieważ kobieta musi się w po prostu publicznie obnażyć. Czasem robi to dyskretnie- okrywa siebie i dziecko pieluszką , odwraca się tyłem do patrzących itp. Na ogół jednak bez specjalnego zawstydzenia kobiety wyjmują pierś ze stanika i przystawiają dziecko.
    Jestem kobietą, matką i babcią : powiem wprost że mnie to razi i zawstydza.
    Jeżeli karmiąca kobieta wybiera się z niemowlęciem na miasto na tyle długo że nie zdąży do domu na karmienie, to nie widzę problemu żeby mieć przy sobie butelkę ze ściągniętym mlekiem i nakarmić dziecko w każdej chwili w miejscu publicznym też.
    Druga sprawa : dlaczego w miejscach gastronomicznych nie ma wydzielonego pomieszczenia z wygodnym fotelem a może z dwoma fotelami dla kobiet karmiących piersią. Przewijaki mamy już w toaletach damskich czas na ustronne i estetyczne pomieszczenie przeznaczone do nakarmienia niemowlaka. Dalej jednak zachęcam młode matki do butelki ze ściągniętym własnym mlekiem.
  • 2017-12-17 18:58 | 111Kasia111

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Publiczne karmienie w restauracji to zupełny bark kultury osobistej. Tak, jesteśmy ssakami, ale ssaki np. puszczają bąki. To też mamy robić publicznie?
  • 2017-12-18 05:57 | Kaszuba

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    @111Kasia111 Porównanie karmienia dziecka piersią z puszczaniem bąków to dopiero przejaw "wyrafinowanej" kultury osobistej!
  • 2017-12-18 10:24 | jacusek

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Droga barabus51. Niestety moja kochana córeczka nie toleruje butelki i niestety je tylko z piersi. W ogóle nie używa smoczka. Czy to w takim razie skazuje moją żonę na niemożliwość korzystania z miejskiej infrastruktury. Może tak było w tej sytuacji. Sama Pani mówi, że jest babcią - czy w takiej sytuacji odmawiałaby Pani córce/synowej możliwości wyjścia do miasta. Karmiące matki mają tylko siedzieć w domu, bo komuś się nie podoba widok matki z dzieckiem (niestety takie głosy nawet na tym forum też się pojawiają).
    Problem polega na tym, ze z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu uznajemy, że jest to sfera seksualna, obnażona pierś. Musimy się naprawdę opamiętać. To jest tak kompletnie aseksualne, że trudno nawet znaleźć porównanie.
    Może niefortunne jest określenie w artykule o "chwaleniu się macierzyństwem", ale jeżeli ktoś to robi dyskretnie to nie widzę najmniejszego problemu.
  • 2017-12-18 10:31 | jacusek

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    "Publiczne karmienie w restauracji to zupełny bark kultury osobistej. Tak, jesteśmy ssakami, ale ssaki np. puszczają bąki. To też mamy robić publicznie?"
    byle cicho ;).
    Tak jak napisałem powyżej, dyskretnie nie widzę problemu (chodzi o karmienie nie o bąki). Obnoszenie się z tym rzeczywiście jest lekką przesadą, ale wielokrotnie będąc z żoną w parku na spacerze córka była karmiona piersią w jakieś mniej uczęszczanej alejce. I nie sądzę, żeby wynikało to z braku kultury. No chyba, że z niemowlakiem można wyjść na spacer na krótko.
    A tak na marginesie. Co z podróżami? Pociąg, samolot, autobus. Tam też mamy odsyłać mamy do karmienia poza miejscami "publicznymi". No chyba, ze rzeczywiście kobieta ma siedzieć w domu i tylko zajmować się dzieckiem, bo to niekulturalne karmić dziecko w miejscu publicznym......
  • 2017-12-19 11:28 | 111Kasia111

    Re:Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek

    Nikt normalny nie przyczepi się o dyskretne nakarmienie dziecka. Ale niektóre "młode mamy" lubią manifestacje; jestem zła, bo ostatnio w cukierni byłam świadkiem zmieniania pieluchy przy stoliku. Wymiotować mi się chciało tym ciastkiem, za które nietanio zapłaciłam. Czy tylko młode mamy mają jakieś prawa?