Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

(31)
Od 2019 roku ta niezwykle ważna międzynarodowa instytucja finansowa nie będzie więcej dotować wydobycia paliw kopalnych, czyli ropy i gazu. Wydobycia węgla już dawno nie dotuje.
  • 2017-12-17 15:09 | jakowalski

    A skąd będzie ten wodór?

    Skąd weźmiemy energię, aby oddzielić wodór od tlenu? Zapewne z węgla, ropy i gazu… Poza tym, to w roku 2029 mer Paryża będę zapewne mieć na imię Mohammed. ;-)
  • 2017-12-17 19:11 | Slawomirski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Najwazniejsze jest ograniczenie reprodukcyjnosci czlowieka. Im mniej ludzi tym mniejsza produkcja zanieczyszczen. Ten temat jest pomijany. Ropa i gaz beda potrzebne do produkcji plastiku i komunikacji. Jest jeszcze szansa ze tor zastapi uran w produkcji energii. Silniki wodorowe pracuja na wodorze uzyskanym z przerobu ropy nafrowej i gazu. Tania energia jest warunkiem rozwoju cywilizacyjnego.

    Slawomirski
  • 2017-12-17 21:17 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Slawomirski
    W wielkim skrócie, to silniki wodorowe pracują na wodorze uzyskanym z wody, ale przy zużyciu znacznej ilości energii pochodzącej z węgla, ropy naftowej i gazu. Innymi słowy: wodór można uzyskać praktycznie tylko w procesie elektrolizy wody, której cząstka składa się z dwóch atomów wodoru i jednego atomu tlenu: H-O-H. Energia elektryczna przerywa wiązania między atomami tlenu i wodoru przekształcając oba pierwiastki w stan gazowy. Potrzebny prąd (poprawniej energia elektryczna) powstaje jednak przez spalanie paliw kopalnych - tak dziś powstaje aż 95% wykorzystywanego przemysłowo wodoru, a więc efekt ekologiczny jest tu mocno dyskusyjny, podobnie jak przypadku samochodów elektrycznych, które są przecież napędzane energią elektryczną powstałą głównie w elektrowniach opalanych węglem, ropą i gazem i tylko magazynowaną w akumulatorach.
  • 2017-12-18 14:49 | thesycamoretree

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Wlasnie o to glownie chodzi aby przejść jak najszybciej na produkcje prądu (czy też energii w innej formie ) metodami ekologicznymi. Oczywiście to potrwa lata, ale to juz teraz musimy w to sporo inwestować, lub stać sie ofiarami wlasnej chciwości, głupoty i lenistwa. Inwestycja wymaga wyrzeczeń dzisiaj i tu zaczynaja sie przyslowiowe schody w erze konsumpjonizmu.
  • 2017-12-18 15:31 | J.E. Baka

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Polska przejdzie w całości na pojazdy napędzane energią elektryczną. Jej niewyczerpanym źródłem będą politycy tzw. dobrej zmiany z prezesem na czele. Wystarczy więc ich podłączyć do samochodów i auta zaczną jeździć. Na tym zakończę bajkę dla grzecznych dzieci.
  • 2017-12-18 21:19 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    The Sycamore Tree czyli Platanowiec
    Konkretnie - jak sobie wyobrażasz to szybkie przejście na produkcję energii eklektycznej, a właściwe przekształcanie innego rodzaju energii na energie elektryczną, metodami ekologicznymi? Elektrownie wodne? One bardzo dużo kosztują i wymagają lat budowy. Wiatraki się nie sprawdziły, jako że są one bardzo kosztowne, bardzo awaryjne, bardzo zależne od kaprysów pogody, zabijają ptaki i zanieczyszczają krajobraz. Zostaje więc w praktyce tylko przekształcanie energii jądrowej na elektryczną, ale jak wiadomo tzw. ekolodzy bardzo nie lubią energii jądrowej. Zostaje więc nam tylko rozwiązanie zaproponowane przez Jacentego Emmanuela Bakę, czyli że Polska przejdzie w całości na pojazdy napędzane energią wytwarzaną przez polskich polityków. Wystarczy więc podłączyć połów, senatorów i radnych oraz burmistrzów i prezydentów do samochodów i auta same z siebie zaczną jeździć. A jeśli ktoś w to nie wierzy, to znaczy że nie dana mu została łaska wiary i ja już na to, razem z Jacentym Emmanuelem, nic nie poradzę.
  • 2017-12-19 00:37 | p.berg

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    p.berg

    Szanowni uczestnicy Forum. Prosiłbym o bardziej edukowane wpisy. To, o czym piszecie jest.... No. Bedę kulturalny i nie wypowiem się. Chyba już ktoś z szacownych uczestników Forum może słyszał, że od kilku lat wodór produkuje się z powodzeniem w turbinach wiatrowych. Praktycznie za grosze i przy minimalnym zanieczyszczeniu. Projekty z Anglii, Holandii, a ostatnie, bardzo obiecujące, bo masowe - z Japonii. Naprawdę, poczytajcie trochę.

    Ale pozdrawiam wszystkich.

    przem berg""
  • 2017-12-19 09:00 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Szanowny Panie Redaktorze Berg,
    Proszę więc Pana Redaktora o uświadomienie mi, w jaki to konkretnie sposób te turbiny wiatrowe mogą produkować wodór, z czego one ten wodór produkują i przy pomocy jakiej technologii. I dlaczego wodoru nie mogą produkować turbiny wodne, parowe czy gazowe? O jakich też mówi Pan Redaktor projektach z Anglii (dlaczego nie na przykład ze Szkocji czy Walii), Holandii czy z Japonii? Na ile te projekty są zaawansowane i na czym konkretnie one polegają? Na jakich procesach czy reakcjach, np. chemicznych? Przypominam też, że co najmniej od końca lat 1950-tych obiecująca wydaje się być idea elektrowni termojądrowych, a czytałem o tym, dziecięciem jeszcze będąc, w „Problemach” za czasów wczesnego Gomułki. Ale wciąż są one w fazie „bycia obiecującymi”. Przypominam też nieśmiało, że jestem z wykształcenia inżynierem elektrykiem, specjalność elektroenergetyka.
    Pozdrawiam,
    LK
  • 2017-12-19 09:03 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Panie Redaktorze,
    Co według Pana Redaktora jest "mało edukowane" w tym poniższym tekście:
    "W wielkim skrócie, to silniki wodorowe pracują na wodorze uzyskanym z wody, ale przy zużyciu znacznej ilości energii pochodzącej z węgla, ropy naftowej i gazu. Innymi słowy: wodór można uzyskać praktycznie tylko w procesie elektrolizy wody, której cząstka składa się z dwóch atomów wodoru i jednego atomu tlenu: H-O-H. Energia elektryczna przerywa wiązania między atomami tlenu i wodoru przekształcając oba pierwiastki w stan gazowy. Potrzebny prąd (poprawniej energia elektryczna) powstaje jednak przez spalanie paliw kopalnych - tak dziś powstaje aż 95% wykorzystywanego przemysłowo wodoru, a więc efekt ekologiczny jest tu mocno dyskusyjny, podobnie jak przypadku samochodów elektrycznych, które są przecież napędzane energią elektryczną powstałą głównie w elektrowniach opalanych węglem, ropą i gazem i tylko magazynowaną w akumulatorach".
  • 2017-12-19 14:19 | vandermerwe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    "Praktycznie za grosze i przy minimalnym zanieczyszczeniu. "

    Co do owych groszy mozna dyskutowavc i niekoniecznie sa to grosze jesli uwzgednic "calosc", jak to sie robi w przypadku kopalnych zrodel energii. Natomiast owe minimalne zanieczyszczsenia sa swego rodzaju legenda. Niestety obecne procesy przemyslowe sa malo efektywne i generuja odpady oraz zanieczysczenia w znacznej ilosci. Najczesciej zanieczyszczenia sa "przesuwane z miejsca w miejsce". Gdy powszechne byly parowozy, kazdy widzial maszyne z pioropuszem dymu i klebami pary. Po elektyfikacji linii kolejowych pasazer juz dymu i pary niew widzial, gdyz w tym celu musialby udac sie w okolice konwencjonalnej elektrowni, gdzie jest i dym i para. Elektryfikacja byla synonime postepu. Dzisiaj probuje sie wziac za elektrownie weglowe obiecujac owe "grosze i nieskazone srodowisko", co jest techniczna bajka - rzecz oczywiscie jest bardziej zlozona niz probuje sie nam podawac.

    Pozdrawiam
  • 2017-12-19 17:13 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Van der Merwe
    Elektryfikacja kolei ma sens nie tylko ekologiczny, ale także ekonomiczny oraz operacyjny, jako że elektrownie efektywniej przetwarzają energię chemiczną zawartą np. węglu na energię elektryczną i z kolei elektrowozy bardzo efektywnie przetwarzają energie elektryczną na mechaniczną, służącą do napędu pociągów. Ponadto elektrowóz ma dużą rezerwę mocy - jego moc chwilowa (godzinna) jest bowiem znacznie wyższa od mocy ciągłej, gdy tymczasem parowóz czy też spalinowóz ma praktycznie taką samą moc godzinną jak ciągłą, stąd też powszechne jest, poza USA, gdzie nikt się nie liczy z efektywnością ekonomiczną w energetyce i transporcie, że linie górskie i najbardziej obciążone są z reguły zelektryfikowane.
    Oczywiście, jako fachowiec w tej dziedzinie, zgadzam się z Tobą, że obiecywanie taniej energii i jednocześnie nieskażonego środowiska jest zwyczajną bajką i że rzecz jest tu oczywiście znacznie bardziej złożona niż próbuje się nam to podawać w „Polityce”. Weźmy np. elektrownie wiatrowe - do ich wytworzenia potrzebne są przecież surowce, a te wymagają przy ich wydobyciu zmian w środowisku naturalnym. Dalej - te surowce trzeba przetworzyć w konkretne części elektrowni wiatrowej, a to też wymaga przecież zużycia energii i zanieczyszcza środowisko nieuniknionymi przecież odpadami technologicznymi. Eksploatacja elektrowni wiatrowych jest zaś bardzo kosztowna (wysokie koszta konserwacji i napraw, związane z trudnym dostępem - stąd też mamy aż tyle nieczynnych „wiatraków”). Są one też bardzo zależne od tego czy wieje, czy też nie, zabijają ptaki i zanieczyszczają wizualnie środowisko swym mało estetycznym wyglądem. Nie jest to więc wcale taka sielanka, jak to Pan Redaktor Berg chce nam przedstawić.
  • 2017-12-20 05:12 | vandermerwe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    @ jakowalski,

    Nie kwestionuje sensu elektryfikacji i korzysci z tego wynikajacych. Pragnalem jedynie zwrocic uwage na prosty fakt, ze szeroko rozumiane koszty istnieja zawsze, czesto sa jedynie niewidoczne na codzien. Piszac o ekologii i kolei warto sie zastanowic, dlaczego ten bardzo sprawny i ekologiczny pod wieloma wzgledami srodek transportu jest w niewielkim stopniu wykorzystywany do transportu towarowego - w Europie z tego co pamietam +-30% przewozow towarowych odbywa sie pociagami.

    Pozdrawiam
  • 2017-12-20 11:56 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Van der Merwe
    Oczywiście, że nie kwestionujesz sensu elektryfikacji kolei i korzyści z tego wynikających Ja też uważam, że owe „szeroko rozumiane koszty” istnieją zawsze i że często są one niewidoczne na co dzień. W ekonomii nazywa się je kosztami pośrednimi i kosztami zewnętrznymi. Koszta pośrednie są to te składniki kosztów, które nie mogą być bezpośrednio odnoszone do produkowanych wyrobów lub usług bądź rodzajów działalności, tzn. nie można dokładnie przyporządkować ich poszczególnym nośnikom na podstawie pomiarów i dowodów źródłowych lub też takie przyporządkowanie jest nieopłacalne. Koszty pośrednie są więc przypisywane poszczególnym nośnikom na podstawie procedur rozliczeniowych. W momencie poniesienia koszty pośrednie grupuje się wspólnie, a następnie rozlicza w wymaganym przekroju z wykorzystaniem kluczy rozliczeniowych (np. płace bezpośrednie, koszta bezpośrednie, koszta produkcji etc.). Interesują nas tu jednak głównie koszta zewnętrzne czyli koszta ponoszone przez otoczenie wskutek działalności jakiegoś czynnika. Często używa się tego terminu w odniesieniu do różnych środków transportu - podczas gdy transport drogowy wydaje się często tańszy niż kolejowy, to po dodaniu skutków jakie oba wywierają na środowisko, zdrowie ludzi, czy infrastrukturę opłacaną przez państwo, różnica znacząco rośnie na niekorzyść transportu drogowego. Aby więc uwzględnić koszty wywierane na środowisko państwa wprowadzają podatki ekologiczne, lub inaczej opłaty za gospodarcze korzystanie ze środowiska. Opłaty te mają w założeniu promować czyste technologie, które wywierają mniejszy wpływ na środowisko naturalne, i karać te przedsiębiorstwa, które emitują wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia do środowiska naturalnego. Tak więc pisząc o ekologii i kolei warto sie zastanowić, dlaczego ten bardzo sprawny i ekologiczny pod wieloma względami środek transportu jest obecnie w tak niewielkim stopniu wykorzystywany do transportu ludzi i towarów - zarówno w Polsce jak i większości krajów UE. A to jest akurat temat, którym zajmuję się profesjonalnie.
    Pozdrawiam
  • 2017-12-20 11:58 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Van der Merwe
    Przykładowo - jeżeli zaczęlibyśmy liczyć realne koszta wypadków drogowych oraz dewastacji środowiska przez transport samochodowy, to litr paliwa (benzyny i oleju napędowego) powinien kosztować nie około 4 i pół złotego, a co najmniej nieco ponad 5 zł. Powinniśmy bowiem do ceny tego paliwa dodać realne koszta wypadków śmiertelnych oraz koszta lecenia ofiar wypadków samochodowych i ludzi chorych z powodu wdychania spalin (głównie z silników wysokoprężnych). Podobno życie ludzkie nie ma wartości, w sensie że jest ono bezcenne (ma nieskończoną wartość), ale przyjmijmy tylko, że każdy, kto został poszkodowany przez śmierć bliskiej osoby w wypadku samochodowym powinien otrzymać odszkodowanie w wysokości co najmniej miliona złotych. Ponieważ w zeszłym (2016) roku na polskich drogach zginęły 2993 osoby, a każda z nich miała co najmniej 2 bliskie osoby, to prosta arytmetyka mówi nam, że koszta drogowych wypadków śmiertelnych należałoby wycenić na co najmniej 6 miliardów złotych, a koszta pozostałych wypadków z ofiarami w ludziach na najmniej 4 miliardy złotych (zakładam koszt leczenia i rehabilitacji przeciętnej ofiary wypadku drogowego na co najmniej 100 tys. zł.) Wychodzi nam więc, że koszta wypadków samochodowych wynoszą co najmniej 10 mld złotych rocznie, czyli co najmniej pół procenta PKB (przyjmuje za GUS-em, że PKB Polski wyniósł 1851 mld zł w roku 2016). Ponieważ w zeszłym roku zużyliśmy około 27 mln metrów sześciennych paliw płynnych czyli około 27 miliardów litrów, to wydaliśmy na nie co najmniej 120 miliardów złotych (zakładam średnią cenę litra paliwa czyli etyliny i oleju napędowego w wysokości 4 zł i 50 groszy), a powinniśmy wydać o co najmniej 10 miliardów złotych więcej, czyli 130 mld co dałoby nam średnią cenę litra paliwa w wysokości co najmniej 4 zł i 80 groszy, czyli co najmniej o 7% więcej. Jeśli zaś dodamy do tego koszta leczenia ludzi chorych z powodu wdychania spalin (głównie z silników wysokoprężnych), to wyjdzie nam, że powinniśmy płacić o co najmniej złotówkę więcej za litr paliwa. Jeżeli przyjmiemy, że średni przebieg samochodu w Polce wynosi tylko 10 tys. km rocznie i że średnie zużycie paliwa wynosi 10 l na 100 km (średnia zawyżona przez ciężarówki i autobusy oraz ruch miejski), to znaczy, że przeciętny samochód zużywa rocznie w Polsce około tysiąc litrów paliwa, co kosztuje jego właściciela około 4500 zł rocznie, a powinno go to kosztować co najmniej 5 tys. zł. Przyjmując, że mamy obecnie w Polsce około 15 mln czynnych samochodów, to wychodzi mi, że powinniśmy wydać co najmniej 7 mld złotych rocznie więcej na paliwa, o ile nie pomyliłem się tych w moich, robionych „na kolanie” szacunkach.
    Pozdrawiam
  • 2017-12-21 09:51 | kaesjot

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Miałem 'przyjemność" podróżować pociągami towarowymi w 1980 r. Konwojowaliśmy wagon z amunicją + tzw. "KL-ka" ( dla ochrony) z magazynu na poligon.
    Trasa miała nieco ponad 200 km. Wyruszyliśmy w czwartek przed południem a do stacji docelowej dotarliśmy w sobotę wieczorem - ponad 50 godzin.
    Kolej jest opłacalna przy przewozach masowych na duże odległości ( drobnica o kontenerach).
    Samochodowy transport praktycznie zapewnia przewóz "door to door".
    Pewnym rozwiązaniem jest rozwój rynku lokalnego ( np. jeśli chodzi o żywność )
  • 2017-12-21 23:19 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Kaesjot
    Widać ten pociąg miał niski priorytet. Zresztą transport kolejowy też zapewnia przewóz od drzwi do drzwi, nie trzeba tylko było likwidować w Polsce aż tylu bocznic kolejowych. W USA większość fabryk ma zaś swoje własne bocznice kolejowe i jest tam nawet specjalny znak drogowy - mało używany przejazd kolejowy, czyli taki, który jest używany nie częściej niż raz na dobę i który jest zabezpieczany przez obsługę pociągu. Dotyczy to oczywiście tylko dróg lokalnych. W USA istnieją też aż 603 lokalne przedsiębiorstwa kolejowe (tzw. short lines). Działają one w 49 stanach na liniach o łącznej długości ponad 47 tys. mil (ponad 75 tys. km), co stanowi aż 29% całej długości sieci kolejowej USA.
  • 2017-12-22 11:44 | czosnek

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Gratuluję poziomu dyskusji.

    Fakt, że do wytworzenia wodoru potrzebne są obecnie paliwa kopalne to truizm. Tak samo jak truizmem jest fakt, że motoryzacja na prąd lub wodór ma sens głownie wtedy, gdy prąd pochodzi z OZE. Ale jeżeli zależy nam tylko na smogu, to nawet elektryczna motoryzacja oparta na paliwach kopalnych ma sens. Takim samym truizmem jest przyznanie, że jesteśmy dopiero na początku drogi. I nikt, kto ma na co dzień w zwyczaju używanie mózgu nie powie, że od jutra przechodzimy na motoryzację wodorową i problem globalnego ocieplenia się rozwiąże. Problem, który trzeba rozwiązać w pierwszym kroku to znalezienie technologii, żeby z rur wydechowych nie kopcił CO2. Krokiem drugim jest eliminacja kopcących kominów elektrowni.

    Gdyby ktoś chciał napisać wyczerpujący artykuł na temat sensu inwestowania w technologie wodorowe, musiałby napisać książkę, której i tak prawie nikt by nie przeczytał poza ekspertami w dziedzinie. Inwestycje w nowe techniki elektrolizy prowadzone są choćby po to, aby móc wytwarzać jak najmniejszym kosztem ekologicznym stabilne wsparcie zasilania dla niestabilnych źródeł OZE. Wieje w sam raz? Zasilamy prądem z wiatraków. Wieje za mocno? Zasilamy prądem z wiatraków i wytwarzamy wodór. Wieje za słabo? Zasilamy prądem z wiatraków i ogniwami paliwowymi lub turbinami wodorowymi. Czy naprawdę takie truizmy trzeba wykładać jak dziecku w przedszkolu? Czy naprawdę tłumaczyć trzeba takie banały, że technologie zamieniające domy jednorodzinne w minielektrownie już istnieją? To tylko kwestia ich promowania.

    Oczywistą oczywistością jest, że obecnie większość energii pochodzi z brudnych źródeł. Ale technologie czyste dopiero się rozwijają. Oczywistą oczywistością jest również kierunek w którym to pójdzie (mam nadzieję). A wszystko wskazuje na to, że przyszłością są sieci zasilania zarządzane sztuczną inteligencją, która w skali (na przykład) kontynentu zarządza przekazywaniem energii. W takie sieci będą wpięte wszystkie panele fotowoltaiczne, wiatraki i co jeszcze chcecie. Rdzeniem zapewniającym stabilne 50% zapotrzebowania będą elektrownie atomowe (w ich śmierć nie wierzę). Pozostałe 50% będzie pochodziło z OZE lub wodoru. Zapewne będą jeszcze funkcjonować elektrownie gazowe, jako te najmniej szkodliwe i stanowiące wsparcie w sytuacjach prawdziwych katastrof energetycznych. Elektrownię gazową można włączyć i wyłączyć jednym pstryknięciem palca. Wszystko to w ramach jakiegoś przymierza energetycznego między krajami włączającymi swoje systemy do sieci.

    Technologie dostępne dzisiaj i ich spodziewany rozwój dają pełne prawo do tego by sądzić, że w ciągu następnych 30 lat odejdziemy od węgla całkowicie. Przynajmniej w Unii Europejskiej, w której Polski zapewne już nie będzie.
  • 2017-12-22 12:47 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Czosnek
    1. Samochody elektryczne i hybrydowe istnieją od dobrze ponad 100 lat, ale wciąż nie są one praktyczną alternatywą dla spalinowych. W centrum handlowym Bemowo na parkingu stoi ładowarka dla tych samochodów, ale co z tego, skoro jest ona nieczynna. Podobny los spotkał także ładowarki na głównym placu Vila Real, gdzie kiedyś mieszkałem. To nie jest po prostu opłacalny biznes i tyle.
    2. Sztuczna inteligencja (AI) zarządzająca światową siecią energetyczną to jest przepis na globalne „zaciemnienie”. Ryzyko jej przejęcia (także poprzez odpowiednio napisane programy) przez terrorystów czy też ekoterrorystów jest bowiem zbyt duże.
    3. Gaz można ławo otrzymywać z węgla, o czym już pisałem.
    Pozdrawiam
  • 2017-12-23 06:37 | znafca in spe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Przeciez nie od dzis wiadomo ze prąd czerpiemy z gniazdka.
  • 2017-12-23 12:28 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    znafca in spe
    A mleko pochodzi ze sklepu. ;-)
  • 2017-12-24 13:41 | znafca in spe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    jakowalski

    Zgadza sie, tak mniema wielu.
  • 2017-12-24 13:47 | znafca in spe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    O ile mnie pamiec nie zawodzi to w czasach PRLu aby przewozic towar powyzej 100 km samochodem trzeba bylo miec specjalne zezwolenie. Wszystko, no prawie wszystko bylo przewozone koleja i dopiero w celu rozwozone samochodami. Dlatego nie spotykalo sie na drogach kolumn ciezarowek, jak to jest obecnie
  • 2017-12-24 15:39 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Znafca in spe 2017-12-24 13:47
    I tak samo powinno być dziś w Unii, a przynajmniej w Polsce. Na początek powinniśmy zacząć od zakazu tranzytu ciężarówek i autobusów linowych przez Polskę na zasadzie TIRy na TORy oraz zakazać przewozu pasażerów autobusami liniowymi na odległość ponad 100 kilometrów. Autobusy dalekobieżne powinny dowozić pasażerów do najbliższej stacji kolejowej z ruchem dalekobieżnym a podmiejskie do najbliższej stacji kolejowej z ruchem pasażerskim. Mniej ludzi by wtedy ginęło na drogach, nie trzeba by było budować aż tylu nowych dróg a przede wszystkim dróg tranzytowych przez Polskę i nie tzeba by też poszerzać autostrad dodając do nich niezbędne dziś dodatkowe pasy ruchu. Mniej by też było by smrodu ze spalin i mniejszy import ropy i gazu z zagranicy, który odbywa się obecnie w dużej części na kredyt a więc niepotrzebnie obciąża nasz bilans płatniczy. Wzorujmy się na Szwajcarii a nie na Sri Lance.
  • 2017-12-25 11:12 | kaesjot

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    @jakowalski
    Instutut Pojazdów Szynowych TABOR w Poznaniu już już przed wielu laty opracował projekty i wykonał prototypy platformy służącej przewożeniu TIR-ów oraz oraz specjalnych wózków, na które można było wstawić naczepę TIR-a i zastaw ten włączyć w skład pociągu.
    Ale widzę, że już stracili nadzieję , bo zniknęły te projekty z jego strony internetowej.
    Plotki głoszą, iż niedawno bliscy byli sfinalizowania kontraktu z pewną niemiecką firmą lecz mający to finansować to przedsięwzięcie bank amerykański postawił Niemcom warunek, że muszą wybrać projekt firmy amerykańskiej.
    Ile w tej plotce prawdy - nie wiem.
  • 2017-12-25 13:53 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Kaesjot
    Wiem, a poza tym, to takie platformy od dawna są stosowne np. w Szwajcarii, ale dobrze, że o tym przypomniałeś. Poza tym, to wiadomo, że who pays the piper, calls the tune.
  • 2017-12-25 18:45 | znafca in spe

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Platformy do przewozenia TIRow sa uzywane przez ÖBB /Austria/ jak rowniez do transportowania aut osobowych.
  • 2017-12-25 20:35 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Oprogramowanie tego forum nie akceptuje linków zaczynających się od https. :-(
  • 2017-12-25 20:41 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    znafca in spe
    Także w tunelu pod Kanałem La Manche (English Channel)
    Patrz W i k i pe d i a pod "Channel Tunnel"
  • 2017-12-25 20:43 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    Co ma wspólnego poniższy wpis z naruszeniem Regulaminu forum lub Zasad netykiety?
    znafca in spe
    Także w tunelu pod Kanałem La Manche (English Channel): e n . w i k i p e d i a .o r g / w i k i / C h a n n e l_T u n n el # / m e d i a / F i l e : E T u n n e l h o c h.jpg
    To zdjęcie jest przecież w domenie publicznej!
  • 2017-12-27 16:00 | jakowalski

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    I jak tu dyskutować?
  • 2018-07-04 13:40 | Ramalek

    Re:Bank Światowy mówi „nie!” dla ropy i gazu. Jesteśmy o krok od przełomu?

    "Oprogramowanie tego forum nie akceptuje linków zaczynających się od https. :-( "

    Już to poprawili, tylko kłódka w pasku przeglądarki jeszcze wyświetla alert pewnie ze względu na jakieś skrypty lub obrazki ładowane przez stronę forum.

    Co do Banku Światowego to pewnie się przełoży na ceny paliw i za kilka lat będziemy płacić 10 zł za litr. Ale co tam jeszcze się zmieści kilka podatków i opłat do nie. To w końcu super źródło kasy dla budżetu.


    ___________________
    Mas konto w Nest Banku? Napisz opinię o Nest Bank:
    Napisz opinię o tym banku
    Nest Bank z darmowym kontem bez warunków. Jak oceniacie?