Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Rafałem Pankowskim, współzałożycielem Stowarzyszenia Nigdy Więcej i Football Against Racism in Europe (FARE), wykładowcą Collegium Civitas, o ciemnej stronie współczesnego futbolu.
  • 2017-12-17 18:12 | woytek

    Re:Czy uda się w końcu wykopać rasizm ze stadionów?

    Na stadionach nie ma rasizmu, w takiej formie jaki rasizm widzą politycy. Znakomici piłkarze mogą być nawet "fioletowi". Stadiony stały się agorą globalnej frustracji odsuniętego na boczny tor globalnego proletariatu , który został zmuszony do podziwiania kopiących piłkę multimilionerów.
    Dopóki chłopcy kopiący piłkę mieli takie same problemy jak widownia to było OK.
    W XXI wieku piłkarze przywożeni sa na stadion z własnych pałaców , a ich kochanki są celebrytkami medialnymi spędzającymi wakacje na Bora Bora.
    Widownia poczuła się oszukana i wystawiona do wiatru, więc stworzyła z widowni własny, niezależny teatr gangstersko-polityczny. Widownia żyje własnym życiem. Na widowni toczą się walki ideowe i aranżowane z nudów konflikty gangsterskie.
    Widzowie / kibole/ przestają interesować się meczem piłkarskim , a czekają na rozróbę wyzwalającą więcej emocji od meczu piłkarskiego.
  • 2017-12-18 16:10 | kriswit55

    Re:Czy uda się w końcu wykopać rasizm ze stadionów? To nie tylko polski problem

    Mysle Woytku, ze nie do konca masz racje. Na stadionach niemieckich, holenderski czy pelnych temperamentu wloskich i hiszpanskich takich rozrob nie ma. Na zachodzie pilkarze zarabiaja o wiele wiecej od zawodnikow grajacych w polskich klubach. Moim zdaniem problem jest o wiele glebszy. To sprawa niskiej swiadomosci spolecznej, braku edukacji, poczucia bezkarnosci i, niestety, przyzwolenia politykow oraz milczacej wiekszosci przy wyjatkowo nieudolnych akcjach policji. W Anglii z tym problemem sobie poradzono w dosc drastyczny sposob. Kibice pilklarscy sa eskortowani przez bobby's, ida karnie w szeregu i zadnemu nie przyjdzie do glowy aby podniesc reke na nieuzbrojonego policjanta. Na meczach rugby w ogole nie dochodzi do zadnych ekscesow.
  • 2017-12-19 15:13 | woytek

    Re:Czy uda się w końcu wykopać rasizm ze stadionów? To nie tylko polski problem

    Polski problem, to jest dorabianie politycznej ideologii do huligańskich ekscesów lumpenproletariatu, który w Polsce stworzyła transformacja Balcerowicza.
    Na tak zwanym zachodzie istnieją wypróbowane metody walki z wyróżniajacymi się bandytami na stadionach. Tam wynajmuje się konkurencyjnych bandziorów do likwidacji osobników przejmujących kontrolę nad stadionowymi awanturami.
    Awantury stadionowe odstręczają stałych kibiców, więc w obawie przed zmniejszającymi się zarobkami ze sprzedaży biletów sięga się po stare wypróbowane metody. Piłka nożna zmieniła się w show biznes. Kluby są własnością przypadkowych osobników, kórzy nie mają nic wspólnego z miastem czy dzielnicą w którym taki klub istnieje. Chłopcy, którzy tak jak ja, chodzili na mecze z ojcem należą obecnie do rzadkości. W Polsce strach zabrać dziecko na stadion przejęty przez zorganizowane gangi, których ekscesy są idelogicznie interpretowane przez media i partie polityczne.