Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Smog ma potencjał polityczny. Na walce z nim można zyskać

(7)
Dziwne, że na niewiele ponad rok przed wyborami samorządowymi żadna partia nie odkryła politycznego potencjału smogu. A może chodzi o coś innego?
  • 2017-12-19 18:08 | czosnek

    Ponieważ problem smogu to problem "lemingów"

    Nikt nie zajmuje się smogiem, ponieważ problem ten interesuje przede wszystkim tych, których politycznie nie da się zadowolić, a więc nie odwdzięczą się kartką wyborczą.

    Niestety. Proszę nie zrozumieć mnie źle, ale uogólniając, problem smogu to problem wielkomiejskich elit, które nie mają czym oddychać. Elit wykarmionych, mających co jeść, za co jeździć na wakacje, mieszkających w lokalach wyposażonych w centralne ogrzewanie. Dodatkowo elit, które są tak obrażone na Tuska, że same skazują się na rządy głupców. Elit, dla których smog jest problemem jednym z największych, bo większych nie mają.

    Tymczasem, problem smogu to problem wydania 4000PLN na dobrej jakości groszek w sezonie grzewczym lub zaoszczędzenie znacznej części tej kwoty. To problem inwestycji w nowy system grzewczy. To problem kompletnego braku edukacji ekologicznej w naszym społeczeństwie. To problem ok połowy społeczeństwa, która znajduje się poniżej mediany dobrobytu, która musi jakoś wiązać koniec z końcem. Ale to także problem polskiego chłopa, który na zagrodzie równy wojewodzie. I nikt takiemu chłopu nikt nie powie czym ma palić, czym ma jeździć i jaki piec ma kupować.

    I niestety, to ci poniżej mediany dobrobytu, to ci panowie równi wojewodzie są najbardziej głosodajną grupą społeczną. Ich nie interesuje "wydumany" problem smogu. Przecież oni z dziada pradziada oddychają powietrzem przesyconym mułem węglowym. I żyją. Spróbuj im teraz zabronić palić miałem lub mułem. Zaczną palić butelki PET. Zakaż sprzedaży kopciuchów, od razu powstanie rynek pieców najlepszej klasy, z opcją łatwego przerobienia na piec spalający wszystko.

    I co lewaku - ekologu? Zabronisz sprowadzania aut z silnikiem diesla? Zaczniesz wsadzać do pierdla za wycinanie filtra cząstek stałych? Zakażesz palenia mułem lub miałem? Wprowadzisz zmiany w normach węgla? Bądź pewien, że wyborca głosujący najchętniej od razu rozliczy cię przy urnie wyborczej, bo nie będzie mógł sprowadzić taniego Diesla z Niemiec, bo koszty ogrzewania w zimie podskoczą o 200%. Jak nie zaczadzi się benzoapirenem, to zaczadzi się propagandą, że "lewacka unia miesza się nawet do piecowego wsadu w Pcimiu dolnym". Natomiast świadomy problemu "lewak", nawet jeżeli zmiany zostaną wprowadzone, to ich nie zauważy, bo jakość powietrza dramatycznie się nie poprawi. Uzna więc, że ktokolwiek by nie rządził, z problemem nie robi nic. Więc obrażony nie zagłosuje, a więc skaże się na rządy głupców.

    Tymczasem, jedyne co naprawdę jest w stanie zmienić sytuację, to wzrost świadomości ekologicznej. Nawet doprowadzając do sytuacji, że sąsiad będzie donosił na sąsiada. Gazyfikacja wsi za wsią. Tworzenie zachęt podatkowych do tego, żeby ogrzewanie gazem lub dobrej jakości węglem było tak dostępne i tak tanie, aby mało komu chciało się palić kaloszami. Promować OZE, inwestować w panele słoneczne i solary dachowe. Ale niestety: TO SIĘ POLITYCZNIE NIE OPŁACA. Politycznie opłaca się status quo. I dlatego PiS nie robi nic, choć udaje że robi. I mają 50%. A ci, którym jakość powietrza leży na sercu, społecznie są stygmatyzowani jako obrzydliwie bogate lewactwo, któremu od sojowego latte we łbach się poprzestawiało. Podobnie jak politycy uważający tak samo. I to jest sedno problemu. W Polsce ekologia póki co przegrywa. I będzie przegrywać jeszcze długo.
  • 2017-12-19 22:50 | jakowalski

    Re:Smog ma potencjał polityczny? Na walce z nim można zyskać?

    Nie sądzę. Więcej można stracić na walce z nim, gdyż większości Polaków na wsi i w małych miastach nie jest stać na ekologiczne ogrzewanie domów a mało kto się zgodzi dofinansowywać ekologiczne piece dla innych. Ja np. mieszkam w średniej wielkości mieszkaniu w ocieplonym bloku w wielkim mieście, korzystam z miejskiej sieci c.o. i nie widzę powodu, dla którego miałbym dofinansowywać ekologiczne ogrzewanie czyjego domu o powierzchni dobrze ponad 100m2. Nich ci właściciele zbyt dużych domów je wyburzą i wybudują na ich miejsce nowe, mniejsze i bardziej wydajne energetycznie.
  • 2017-12-20 12:21 | jakowalski

    Re:Smog ma potencjał polityczny. Na walce z nim można zyskać

    Czosnek
    Skąd weźmiesz pieniądze na tworzenie tych zachęt podatkowych do tego, żeby ogrzewanie gazem lub dobrej jakości węglem było tak dostępne i tak tanie, aby mało komu chciało się palić kaloszami? Poprzez obłożenie dodatkowymi podatkami wszystkich, także i tych, którzy jak np. ja korzystają od lat z ekologicznego ogrzewania? Skąd weźmiesz fundusze na promowanie owych OZE, które są przecież ekonomicznie nieopłacalne? Skąd weźmiesz pieniądze na inwestowanie w te panele słoneczne i „solary” dachowe, które też nie mają przecież sensu ani ekonomicznego, ani też ekologicznego, jako że ich produkcja i utylizacja po ich zużyciu wymaga dewastacji środowiska. Jedyną realistyczną opcją jest tu „atom”, ale tego, to tzw. ekolodzy jeszcze bardziej nienawidzą niż węgla. :-(
  • 2017-12-20 16:03 | czosnek

    Re:Smog ma potencjał polityczny. Na walce z nim można zyskać

    Jak to skąd? Z tego samego źródła, z którego finansuje się energetykę węglową. Inwestycje ojca dyrektora lub Obronę Terytorialną. Z pieniędzy zaoszczędzonych na Patrioty, które mogłyby być kupione w takiej samej wersji jaką kupują Rumuni. Z kasy zaoszczędzonej poprzez rezygnację z Caracali.

    Jest tysiąc źródeł dotacji na rzeczy o których piszę. Ale piszę również że jest to nieopłacalne politycznie, więc się nie łudzę.

    I proszę mi tutaj nie operować sloganami typu "owe OZE, które są ekonomicznie nieopłacalne". Każda nowa technologia jest nieopłacalna. Czy na prawdę muszę przytaczać przykłady choćby budowanych 100 lat temu linii kolejowych przez rządy, a więc przez pieniądze podatników? Czy na prawdę takie truizmy trzeba wykładać tak samo jak handlarzom dyliżansów zasady inwestowania w kolej żelazną?

    Tymczasem, już dzisiaj, na przykład w Chile przetargi rządowe na dostawę energii wygrywają firmy czerpiące energię tylko z OZE. Nie dlategeo, że taka jest wola polityczna, tylko dlatego, że byli o kilkanaście procent tańsi. Tymczasem Niemcy z roku na rok zwiększają liczbę, w których 100% zapotrzebowania pokrywane jest przez OZE. Tymczasem gospodarka światowa, 3 rok z rzędu rośnie, podczas gdy emisja C02 stoi w miejscu. Opornym wyjaśnię tylko, że da się rozwijać gospodarczo opierając źródła energii w OZE - to bezsprzeczny dowód na to, że opierając biznes na OZE da się zarabiać.

    Polska natomiast, tak samo jak w 45 roku była niemal pustynią kolejową, tak 100 lat później będzie skansenem energetycznym.
  • 2017-12-20 16:34 | trayan

    Re:Smog ma potencjał polityczny. Na walce z nim można zyskać

    @ czosnek

    100% racji.... ale watpie zeby duzo osob zrozumialo... klania sie edukacja Pana ponizej:

    @jakowalski

    ''nie mają przecież sensu ani ekonomicznego, ani też ekologicznego, jako że ich produkcja i utylizacja po ich zużyciu wymaga dewastacji środowiska''

    czyli: ''nie robmy nic''
  • 2017-12-23 20:35 | nati

    Re:Smog ma potencjał polityczny. Na walce z nim można zyskać

    Smogiem politycy zajmą się dopiero przed wyborami i to dopiero jak będzie im po drodze, ale w końcu nasz kraj wspiera wydobywanie węgla więc może i nawet do tego nie dojdzie. A ludzie umierają, statystyki nie kłamią - . Tylko kto się tym przejmie? Ludzie sami nie poradzą sobie, brakuje wiedzy i edukacji. Przeciętny Kowalski z Baranówka myśli że paląc butelki PET robi niezły interes - ma cieplutko, a do tego pozbywa się śmieci - nie trzeba płacić za wywóz, nie zaśmieca środowiska , no po prostu EKO
  • 2018-01-12 04:36 | kharper

    smog jest w RFN, UK , Czechach

    Polsce, byl jest i bedzie, za Gierak, Tuska i Kaczora:

    na to wplywaja

    -uksztaltowanie Polski

    - wegiel i jego wyziewy z Niemiec, Czech czy Slowacji na rowni truja ich obywateli, cie jednak trzymaja to w sekrecie