Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

(36)
Trudno przejść obojętnie nad prorządowymi wypowiedziami artysty, który swoją pozycję w branży muzycznej zbudował na radykalnej krytyce politycznego establishmentu.
  • 2018-01-02 21:59 | Marcos

    Smutne to, żałosne i takie strasznie konformistyczne, że aż zalatuje trupem...

    Może czas na nową rewolucję kulturową, kontrkulturę skierowaną przeciwko nacjonalizmowi, faszyzmowi, Kościołowi i kapitalizmowi? Czy ten system wyprodukuje "odpady', które będą chciały go pogrzebać? Liczę na to!
  • 2018-01-02 22:05 | hippolit

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Kasa Kaziomisiu... Mini strach przed nasłanymi siepaczami z Urzędu Skarbowego.
  • 2018-01-02 23:07 | komentator80

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    No to może czas podnieść tą dyskusję na nowo i nadać jej szerszy obraz.
    Możemy zacząć od słów Kazika, „idę prosto i mam w dupie obie Wasze Polski, nie zbaczam ni w lewo, ni w prawo”. Nie będąc fanem zmian jakie się dzieją w Państwie Polskim przez aktualnie rządzącą partię, ani na chwilę nie mogę się pochylić nad tym co było wcześniej. Natomiast tekst doskonale pokazuje, czemu ten sposób myślenia zupełnie dyskwalifikuje powstanie jakiejkolwiek opozycji, bo sposób myślenia - nie krytykuje rządzących = chwali rządzących. Ja wychowałem się na Gazecie Wyborczej, Polityce i mam problem aby sięgnąć po was na półkę z gazetami w dowolnym kiosku.



    Problem polega na tym, że staliście się starymi dziadami, którzy jak nie przylepią łaty politycznej to gubią sens walki politycznej. Nikt na scenie dziennikarskiej nie ma odwagi powiedzieć, że sami stworzyliście obecny rząd, poprzez wygodę i zaniechania. Jestem pokoleniem lat 80tych, które nie bardzo szanuje sądy, policje, aparat państwowy, służbę zdrowia, średnio się czuję z faktem, że Państwo nie bardzo potrafi budować dróg, że na co drugim zleceniu Państwowym przy drogach były przekręty, że osobiście znam firmy, w których Państwo tak wystawiło, że skończyło się to tragicznie dla małych podwykonawców. Nie działa dobrze szkolnictwo, nie działa dobrze program nauczania, nie udało się rozdzielić religii od Państwa, nie udało się postawić dobrze ratownictwa medycznego, przy subwencjach unijnych zabrakło odważnych dziennikarzy, którzy by pisali o tym co się dzieje w 8.1 czy 8.3. Zabrakło wam dawno temu odwagi, aby pisać o największych spółkach informatycznych i przetargach, nie udało się listować polityków z poglądów przed wyborami, nie chciało się rzetelnie profilować kandydatów. Było super wygodnie. Wam. Pokoleniu, które jest wygodne, które nie umie w internet, które nie wozi dzieci do prywatnych szkół i przedszkoli, które nie musi pracować 10 - 12 godzin dziennie. Szukacie teraz na siłę reprezentantów do walki z obecną władzą, a obecną władzę wiele takich jak ja ma tak samo w dupie jak każdą poprzednią. Przez Wasze lenistwo odbierałem awiza po kioskach od Inpostu przez wiele miesięcy, bo nikomu się nie chciało rzetelnie zrobić dobrego tekstu śledczego. Na waszej warcie rozkradano to państwo na 1001 sposobów. Coż więc zrobiliście, aby pilnować mojego interesu? Coż zrobiliście z przejęciami kamienic w Warszawie, a wkurzało mnie to co spotykało mieszkańców latami przed jakąś aktualną komisją. Co zrobiliście aby uczynić to Państwo takie, że teraz obywatel, który ma skończone studia, rzuci się w jego obronie? Za co? Za szpitale? Za rozwalone drogi? Za telewizję? Za ZUS? Za US? Za chordy urzędników zawsze tak samo szkodliwych? Za edukację? 



    Odpowiem Wam. Nic. Tworzyliście pozory. Zabrakło determinacji. Skuteczności. Po drodze straciliście całą swoją amunicję. Do dzisiaj serio się cieszę widząc łomot jaki prawica spuszcza w internecie, jak przywracane są archetypy, wzorce kulturowe wyklętych, reaktywacja przez kulturę. Jak przysypujecie się pyłem historii w swojej historii bo nigdy nie mówiąc prawdy w prost nie stworzyliście niczego silnego. A gdzie wy byliście lata temu? Co stworzyliście co mogło by przeżyć najprostsze zabiegi zarządzania ideologią? Gdzie byliście? Na kursach internetu? Bo do dzisiaj nie wiecie co się dzieje, że każda wypowiedź prawicowa ma 100 komentarzy z fikcyjnych kont? A dokąd przesunęliście komunikację polityczną dla młodych pokoleń, że nagle wszyscy rzucili się na Kuzika i Korwina? Wiecie w ogóle z czego to wynika? Co się tu wydarzyło?



    Wywodzę się z domu Polityki, GW, którą sam kupowałem przez lata. Teraz nie mogę. Spłycenie analiz zachowań społecznych oraz roli polityki jest tak, żenujące, że mam wrażenie, że macie serio do dzisiaj płacone za wierszówkę. NIe stykacie się nawet z rzeczywistością a słyszę ciągle lament. Wezwanie do działanie. Nie działająca CTA na starym, wyświechtanym bannerze. 



    Kazika bym jednak nie ruszał. To silny wzorzec. Budował nas przez wszystkie płyty. Komentował realia. Wasze wieczne lenistwo. Facet jest prawdziwy. Nie chce ani w lewo ani w prawo. Chce porządnie. Kazik był z nami częściej niż Wy. Może trzeba było zająć się promocją kultury i cokolwiek stworzyć co by pociągnęło miliony zanim piosenki zaczęły chwalić wyklętych. Połączyć jakieś kropki zarządzania ideologia. Ale nie. Recitale, spotkania, gale biznesu. No to żeście zrobili. Nagle się okazuje, że Wam jest ciasno. Nie mi. Nie mojemu pokoleniu, które nie będzie głosować na mniejsze zło i programy rodem z przed dekady. Wasze wyobrażenie opozycji jest tak radykalnie śmieszne, jak śmieszne są wszystkie skrajne ugrupowania. Jest tak śmieszne jak pisanie o promocjach dyskontów na waszych jedynkach zaraz obok ideologii walczenia o wolne państwo. Polecam przesłuchać Kazika. Całość. To dobry głos. Którego nigdy nie chcieliście słyszeć.


  • 2018-01-02 23:20 | karol1234

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    No cóż, artyści są wolnymi obywatelami w wolnym państwie i mogą mieć takie poglądy polityczne, jakie chcą. Czyż nie? Wolno mieć swoje poglądy Maleńczukowi i Tymańskiemu, wolno i Kazikowi, prawda? :)
  • 2018-01-02 23:22 | Greg S.

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Bo wszyscy artyści to prostytutki... Zaraz, zaraz - kto to śpiewał?
  • 2018-01-02 23:26 | Trolljeager

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Szanowny Pan poruszył ciekawą kwestię, ale argumenty nietrafione. Sady nie były zbyt fajne (będzie/jest gorzej) a Kaczyński pod wieloma względami jest "lepszy" niż Kukiz (choć to wybór tragiczny). Ad rem: to smutne, że akurat ten artysta zachowuje się jakby nie wiedział, "że nie macie władzy na świecie".
  • 2018-01-03 00:44 | Lassalle

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Nie wszyscy zamilkli. Przykładem niech będzie grupa Lady Pank - przecież ikona lat 80. W 1997 roku jedyny raz zaangażowała się w kampanię Unii Wolności, nagrywając na prośbę śp. Jacka Skubikowskiego piosenkę wyborczą "Jest taki kraj". W 2007r., za "pierwszego PiS-u", głośna była dyskusja w związku z jednoznacznie antykaczyńską piosenką "Strach się bać" z tekstem Andrzeja Mogielnickiego ("...lecz ze zdziwienia mięknie ci dziób - wrzucasz kartkę i wybierasz drób"). W tym roku ma się ukazać kolejna płyta zespołu, znów z tekstami Mogiela.
  • 2018-01-03 01:23 | neospasmin

    Polityka!

    Autorze,

    Zamiast zrobic wywiad z Kazikiem, zapytac go, nie insynuowac ze sie sprzedal, nie "rzucac go na tlo" pan w gruncie rzeczy cytuje wywiad z RMF FM.
    I dodaje jeszcze ze zmiana jak zaszla w panskim bohaterze jest dla pana niezrozumiala.

    Panie Kaczynski, wybacze panu 500+, wczesnejsze emerytury panu wybacze i nawet wolne niedziele, ale poziomu do jakiego stoczyla sie Polityka nigdy panu nie wybacze!

    marcin lazarowicz
  • 2018-01-03 07:55 | brytan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Redaktor Pęczak i tak daleko posunięty brak zrozumienia postawy Kazika? Aż nie chce się wierzyć. Staszewski jest wierny poglądom wygłoszonym choćby w "Prosto": "Idę prosto, mam w dupie obie wasze Polski" - nie czuje się ograniczony dyscypliną partyjną, więc widzi plusy i minusy zarówno w rządach PO, jak i PiS. Tych pierwszych nie uważał za z gruntu złe, ale dostrzegał w nich wady, np. w sądownictwie, a z kolei w tych drugich, choć go nie zachwycają, subiektywnie dostrzega zalety, np. w podatkach. Moim zdaniem, to dowód dojrzałości, że nie postrzega się rzeczywistości jako czarno-białej, ale umie się widzieć jej odcienie.
  • 2018-01-03 10:00 | Simon5555

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Taki sam hejt jak na wpolityce.pl. A może warto podnieść nieco poprzeczkę i zrobić z Kazikiem wywiad?
  • 2018-01-03 10:20 | Slawczan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Z Kazikiem sprawa jest dosyć prosta - jedyną kwestią w której zawsze miał sprecyzowane poglądy jest kwestia pieniędzy. Jego pieniędzy.Stąd jego niegdysiejsze ciągotki do Krula Mikiego - bo tak jak on podatków nie lubi a chamstwo, mizoginia, rasizm to były tylko ornamenty. Teraz ,,dobra zmiana" na dodatek przywróciła ,,podwójne koszty uzyskania przychodu" czyli jest kasa, jest więc dobrze. Nie od rzeczy będzie też uświadomienie sobie, że większość młodzieży ma obecnie prawackie poglady a więc nie ma sobie co zrażać najliczniejszego segmentu klienteli. Raczej należy ich delikatnie podmasować, co też Kazik niniejszym czyni.
    Zadziwiające, że Kazik swoim (podobno) bystrym umysłem nie pojmuje, że ,,sądy były nie za fajne" ale wymiana sędziów na swoich sędziów i podporządkowanie ich rządowi (,,wkur... mnie, że cieć w domu w którym mieszkam jest idiotą" rzekł kiedyś o rządzie) nie uczyni ich lepszymi, sprawniejszymi ale bardziej podporządkowanymi, że o takich subtelnościach jak to, że jest to zmiana niezgodna z Konstytucją nie wspomnę.Nasz tuz intelektu - tyleż mądrych piosenek napisał, nieprawdaż? nie pojmuje też, że wybory organizuje rząd i w razie wątpliwości co do ich uczciwości to Sąd Najwyższy decydował tak/lub nie. Teraz o tym będzie decydował rząd za pomocą podporządkowanego sobie SN. Czyli bedzie sędzią w swojej sprawie. Jak za komuny a Kazik komuny przeca nie lubi.
    Jego postawa jest przyczynkiem do dyskusji o znacznej części jego pokolenia ,,artystycznego". Pamiętam jak po pogrzebie ,,Łupaszki" D. Malejonek z emfazą się wypowiadał, że ,,właśnie takim bohaterom zawdzięczamy obecną Wolną Polskę" a ja się pytam - jaki obszar Polski ,,Łupaszka" wyzwolił od komunizmu? czy powstrzymał działania bolszewików choćby na jeden dzień? czy tylko przyniósł nowe cierpienia i strach tym, którzy mieli już dość grozy wojennej? Wyklęci zabijali nie tylko komunistów, milicjantów i żołnierzy LWP i AC ale także Litwinów (Łupaszko konkretnie litewskich cywilów w Dubinkach),Białorusinów (kpt. Bury w okolicach Bielska Podlaskiego) chłopów co wzięli ziemię z reformy rolnej. Ot, jakie czasy tacy bohaterowie...Ale najzabawniejsze jest to, że Malejonek z pięknymi dredami na głowie chował tego ,,bohatera" w towarzystwie kolesi (albo ich następców), którzy takich jak on (z dredami bądź inną nie-normatywną formą wyglądu) tłukli i ganiali jako brudasów, śmierdzieli etc. w latach 80tych i na początku 90tych. Wiem co piszę bo sam byłem świadkiem napaści na niejeden koncert alternatywny albo jego uczestników (np. po koncercie)przez element patriotyczny. Ironia losu?
  • 2018-01-03 10:44 | friedman

    wygodny portugalczyk

    Jakoś panowie Kazimierz i Paweł mizdrzą się do suwerena. To suweren jest ich chlebodawcą.

    Gorszy sort słucha ich utworów sprzed dekady - tych dzisiaj nie. P. Paweł i Kazimierz, bogaci starzy wyjadacze, mają tą świadomość i modyfikują swoją ofertę wizerunkową pod lepszy sort. Obaj słabą ofertę artystyczną bogacą wizerunkiem buntowników przeciwko starym tłustym kotom, chociaż sami są starymi tłustymi kotami...

    Stroją się piórka, niczym pani Violetta Willas w szal boa. Z majątkami zbitymi na muzycznej walce z komuną obaj panowie są idealnym przykładem beneficjentów transformacji systemowej w RP. Dzisiaj walą w tych określanych jako gorszy sort, z którego się wywodzą. Bo skoro gorszy sort wyrósł z ich przaśnej muzyki - muszą swoją ofertę dostosować pod nowego klienta. Zresztą gdzieś niedawno pan Kazimierz mówił nawet o tym, że jego działalność jest zorientowana zarobkowo, nawet określił swoich fanów mianem klienta. Pan Kazimierz mówił o tym, że będzie tworzył i tworzy to co się sprzedaje i tak długo jak to się sprzedaje.

    Tłuste wyleniałe koty dbają o linię, skromny ubiór i głoszą slogany, które udają wartości. Co proponują podstarzali buntownicy, nachapani, z milionami na koncie, luksusowymi domami, daczami w Portugalii? Czy dawny bunt, szaty punk/rockowca są dla nich dzisiaj autentyczne?

    Działanie pana Pawła i Kazimierza jest logiczne. Młodzi ludzie, którzy kupowali ich muzykę chodząc do szkół - szkół spoza zasięgu pana Pawła i Kazimierza, szkoły już skończyli i z tej muzyki wyrośli. Starzy, zarobieni rockmeni, wpisują się w rolę rockmenów dobrej zmiany.
    Tworzą alternatywę dla discopolo i rockpolo, bo jako stare tłuste koty zostali z tamtym kapitałem emocji, z tamtym poziomem percepcji, ale znaleźli sobie niszę, w której ich działalność jest opłacalna. Adresują się do suwerena, który jest ponad discopolo i rockpolo, a który jest za młody na Rosiewicza i Marylkę.
    Pecunia non olet - wie to Pan Kaczyński i wie to Pan Staszewski i wie to Pan Kukiz.
  • 2018-01-03 12:03 | scrambler

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?..... chociaż on też "stary dziad"?

    do 2018-01-02 23:07 | komentator80

    Wielkie dzięki za zabranie głosu. TAKIEGO głosu. Sama prawda. Niestety - obawiam się, że to wołanie na puszczy. Kolejne pokolenie w .... Ale teraz nie można już niczego zrzucić, na wojny, okupantów, żelazne firanki czy tam kurtyny... A tak realnie to odrabialiśmy przyspieszone korepetycje z merkantylizmu. Kurs trwa nadal, wielu musi korzystać z tajnych kompletów. Obawiam się, że lista "ofiar" nie zamknie się na jednym tylko pokoleniu, bo zmiany są - jak widać nawet po Twojej wypowiedzi - nieodwracalne.
    Czy masz bowiem pewność, że cytując słowa: „idę prosto i mam w dupie obie Wasze Polski, nie zbaczam ni w lewo, ni w prawo” dodam jeszcze "nie biorę jeńców żadnych" - rozumiesz ich sens i znaczenie symboliczne tak samo jak autor? Sugerowane podniesie poziomu dyskusji nie może pominąć tzw. zmiany warunków brzegowych, z uwzględnieniem również tego, jak rozwarstwiły się różnice świadomego postrzegania i uczestniczenia w kształtowaniu swojej przestrzeni życiowej i to na przestrzeni jednego pokolenia. Nie bez znaczenia jest też tempo zmian. Proces nadal trwa. Należę do pokolenia Twoich "starych dziadów" ale tylko w zakresie PESEL-u. Nie czerpię żadnej satysfakcji z tego, że dawno postawione diagnozy okazują się trafne. Prawdziwą satysfakcję mogła by sprawić jak najbardziej zrozumiana fala kreatywnego buntu (co najmniej jednego pokolenia) obsadzonego w wyścigu szczurów w głównych rolach. Obawiam się jednak, że nie będzie komu ... z braku czasu (praca, bo kredyty) i "piniędzy" (tez "bo kredyty") oraz obaw o zachowanie właściwości profilu na FB albo innym pchlim targu avatarów.

    Proszę nie brać tego ściśle tylko do siebie, ale - po owocach ich poznacie...
  • 2018-01-03 12:23 | PAK4

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Krytyka polityki wyrażana przez Kazika zawsze była powierzchowna. W jakiejś mierze OK, artysta nie musi się znać na polityce -- a Kazik się nie zna: nie przerabiał teoretyków, nie poznawał praktyki zagranicznej. W tym co robił, przypinał się tylko do aktualnej mody w swoim środowisku.
    I teraz, może po raz pierwszy, bliżej mu do mody innego środowiska, niż to, które z nim wiązano. Cóż, to może rozczarować miłośników, ale trudno nazwać to zaskoczeniem.
  • 2018-01-03 12:45 | ezs

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @brytan..
    CYT: więc widzi plusy i minusy zarówno w rządach PO, jak i PiS. Tych pierwszych nie uważał za z gruntu złe, ale dostrzegał w nich wady, np. w sądownictwie, a z kolei w tych drugich, choć go nie zachwycają, subiektywnie dostrzega zalety, np. w podatkach.

    Apolityczność w wydaniu PIS: skojarzyć w tekście PO z hasłem " nie takie ZŁE" a a PIS "nie ZACHWYCAJĄ"... czysta manipulacja. Dyskutować to nie ma tu z czym, bo nie do dyskusji ten tekst był pisany.

    A tak w ogóle to kasa, misiu, kasa. PO się znacznie łatwiej obrażało, niż PIS, bo biedna demokratyczna i skrępowana prawem platforma była bezzębna a PIS ma prawo w nosie i może się odwinąć. Więc artysta rozsądny jest ostrożny. I tyle.
  • 2018-01-03 13:06 | Kriz44

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Wydaje mi się, że Kazik nie jest już tak zaangażowany w śledzenie i rozumienie polityki jak kiedyś. Niemniej, jeśli zignorujemy jego wypowiedzi publiczne a skupimy się na samych tekstach piosenek z ostatnich płyt, to widać, że jednak linii dobrej zmiany nie popiera: "Dwururka" krytykuje homofobię nasilającą się od wygranych przez PiS wyborów; "Cisza nocna" odnosi się tak do działań MSW, MON jak i w sumie całego rządu - jeśli wmawia się ludziom, że są zagrożeni, to łatwiej nimi manipulować. Czy wreszcie "pęknięty dom" gdzie wręcz w obraźliwy sposób odnosi się do pisowskiego elektoratu.
    Mamy tez "Odejdę", tu Kazik atakuje w pierwszej zwrotce Tuska a w drugiej Kaczyńskiego, by w trzeciej dojść do wniosku, ze są siebie warci.
    A więc, czy Kazik rzeczywiście jest lagodniejszy dla obecnej ekipy?
  • 2018-01-03 13:28 | ewa leonarda

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Obrzydliwość! Ale głosy czytelników, że prasa za mało robi w obecnych czasach niezwykle trafne.
    Dlatego nikt nie pisze o związkach pana Macierewicza ze służbami wywiadowczymi innych państw? Dlatego nikt nie pisze o pieniądzach przekazywanych przez państwo dla Ojca Rydzyka? Dlaczego nikt nie zajmuje się obsadzaniem stanowisk w firmach państwowych przez ludzi PiS-u bez kwalifikacji? A co ze służbą zdrowia i jej obecnym kryzysem? Dlaczego prasa zajmuje się jednym tematem jeden dzień i potem leci do innych tematów, zamiast coś doprowadzić do końca?
    A z Rywina oraz z podsłuchów były ofery?
    Czy prasa zdaje sobie sprawę ze swojej siły?
  • 2018-01-03 13:32 | ewa leonarda

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    proszę bardzo: http://wyborcza.pl/7,155287,22838407,prognozy-najwiekszych-bankow-na-nowy-rok-co-nas-czeka-w-2018.html
  • 2018-01-03 15:17 | Berda

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Dużo, bardzo dużo prawdy w poście @komentator80. Oczywiście, że to wszystkie rządy po '89, a zwłaszcza dwie kadencje PO zbudowały autostradę do władzy dla pisu. Oczywiście, że tzw. media głównego nurtu, a zwłaszcza GW i Polityka kipiały od entuzjazmu, niezauważając kumulujących się szkód i zaniedbań. Nie zmienia to jednak mojej krytycznej oceny ostatnich wypowiedzi Kazika. Dla mnie i wielu z mojego pokolenia (chyba z dekadę starszego od @komentator80) pis jest po prostu niedotykalny, trędowaty. To jest partia, która mnie jako obywatela obraża samym swoim istnieniem. Czy @komentator80 zdaje sobie sprawę z tego, że z systemu władzy jaki stworzył pis będziemy się egzorcyzmować przez dekady? I nie chodzi tu jedynie o naprawę czy odbudowę w obszarze prawa i instytucji. Bardzo prawdopodobne, że powstanie konieczność fundamentalnej reedukacji społecznej na wzór i podobieństwo tej, którą przeprowadzono w Niemczech po II wojnie światowej.
  • 2018-01-03 17:02 | Incitatus

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Czy nie za dużo uwagi poświęca się Staszewskiemu? Facet zestarzał się, pewnie nie odłożył na starość żadnych pieniędzy więc musi dać "El Doopy", by móc z czegoś żyć.
    Zwłaszcza, że popularność zdobył tak naprawdę dzięki utworom swojego ojca, których przez przypadek nie zniszczył nagrywając na jego taśmach charczące przeboje z Radia Luksemburg.

    @komentator80:
    Niech Pan nie buduje pseudofilozoficznych egzegez na temat przewin poprzedników Prezesa i dziejowej konieczności objęcia przez niego władzy. On sam ze swoimi ludźmi dorobił się więcej przewin i w krótszym czasie już jako przywódca PC.
    Chwała mu - wpadł na genialny pomysł zagospodarowania i ruszenia polskiej tłuszczy-tymińszczyzny - potomków pańszczyźnianych parobków i zapitej szlachty. Oni zawsze popierali autorytarną władzę - cesarza, cara, PZPR a teraz kaczystów, wystarczyło parę haseł wieszać złodziei, grabi nagrablionnye, itp...
    Wykorzystywał to Bierut, Gomółka, wykorzystuje i Kaczyński. Nawet retoryka jest identyczna.
    Np. zagłębie kaczystów - Podkarpackie, czy Gorallenvolk z Małopolskiego głosowali wcześniej dokładnie tak samo na PZPR i SLD...
    Naprawdę nie czytał Pan Krasińskiego, Witkacego, Gombrowicza, nie widzi Pan polskiej czerni, której oni się bali?

    Polacy mają taką władzę, na jaką zasługują - mnie dziwi, że aż tak wielu Polaków walczy z kaczystami - nie to że kaczyści rządzą. Mogli ją zdobyć już w 1990 roku i dlatego trąbią o zdradzie Okrągłego Stołu.
  • 2018-01-03 17:26 | Alice_

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @komentator80
    Piszesz: "nie udało się rozdzielić religii od Państwa"
    A ktoś w ogóle próbował? Nie zauważyłam. Podrygów Palikota nie można tu traktować poważnie. Tendencja była wręcz odrotna, bo w PRL znakomicie funkcjonował rozdział obu tych sfer, a potem się zaczęło pchanie kraju i aparatu państwowego w mroki średniowiecza.
    Poza tym Twoja diagnoza zawiera trochę trafnych spostrzeżeń, ale na pewno Pis NIE JEST tu żadnym rozwiązaniem. Jeśli tamci niczego nie stworzyli, to co Pis tak zawzięcie burzy i obala od 2 lat? Jeśli tamci są płytcy, to Pis jest wysychającą kałużą mętnej, gnijącej wody.
    Nie byłam nigdy fanką PO, wyjątkowo szujowata partyjka, której chodzi tylko o władzę, a udaje, że walczy o wielkie sprawy, ale na polską konserwatywną prawicę mam alergię od samego początku, to spontaniczny odruch i tylko się pogłębia, wszystko jedno, czy to są ZCHNy, AWSy czy Pisy. Raczej liczyłam na wzmocnienie lewicy i jakąś równowagę polityczną, ale teraz dochodzę do wniosku, że w tym wariatkowie, jakim od pewnego czasu stała się Polska, nigdy nie będzie normalnie...
    A z Kazika wylazł prymityw, smutne to, lecz prawdziwe. Artysta, który nie ma pojęcia czym jest wolność i godność, to jakaś popierdułka, za przeproszeniem, a nie artysta. Stary żałosny zgred, którego tylko jego własna kabza interesuje.
    Zresztą skończył się i tak na 12 groszach, więc żegnam go bez żalu.
    @Berda
    Mam dokładnie to samo uczucie: dla mnie też pis jest niedotykalny, a już fakt, że sprawuje absolutną władzę to jakiś szczyt absurdu i horroru. Ale nie byłabym taką optymistką co do przyszłości. Kto miałby "reedukować" społeczeństwo? Ta garstka lewicowych liberałów, która od lat kisi się we własnym sosie? Pisiaki "zadbały" o nowe pokolenia, ze szkół wychodzą ludzie tak sformatowani, że wszytkie ich polityczne posunięcia łykają z radością. Dekady religii w szkołach też się odbiają w postawach młodych ludzi. Oczywiście są przykłady, że ta nachalna indoktrynacja wywołuje bunt, ale nadal buntują się tylko rozproszone jednostki czy garstki ludzi, skupione wokół pewnych tytułów, tworzące swoje bańki w mediach społecznościowych. Ale poza nimi - nie istnieją. Masy są pisowskie albo tak jak nieszczęsny Kazik - życzliwe.
  • 2018-01-03 17:43 | normalnie_potwór

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    2018-01-03 10:20 | @Slawczan
    Zgadzam się z panem całkowicie, ja, fanka Kazika, Kultu, KNŻ..Cóż, Kazio całe życie śpiewał o Polsce; może już czuje się wyczerpany, zawiedziony - i żeby nie czuć dyskomfortu, postanowił poprzeć obecny rząd (taka redukcja dysonansu poznawczego - te 50% kosztów uzyskania nie chodzi piechotą ;)
    Nie bronię go. Jestem rozczarowana.
  • 2018-01-03 18:00 | ok11111

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Szanowni Przedmówcy,
    jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych wypowiedzi. Jest w nich ogień, jest własne doświadczenie. Jako wędrowiec przez fora dyskusyjne, poczułem się jakbym trafił do oazy.

    A sam chciałbym dorzucić, że w wywiadzie Staszewski zastrzegł, że nie ogląda telewizji. Nie pamiętam, jak z czytaniem gazet, ale myślę, że nie znając szczegółów łatwo poprzeć ustawę o reformie sądów. Ma w końcu dobry tytuł. Bo kto nie chce reformować sądów?

    Ale pamiętam rozmowę Moniki Olejnik z Kukizem, w której zarzuciła mu, że głosując na jakiś pomysł Macierewicza, zaprzeczył swoim przekonaniom. Pawełek lekko i szybciutko odpowiedział, że inaczej zrozumiał tę ustawę. Słodkie, prawda?
  • 2018-01-03 18:53 | panjanek

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Dlaczego tak bardzo przeszkadza fakt, ze ktos ma takie a nie inne poglady? Czy naprawde nie wolno nie chciec 'zeby bylo jak bylo'?""
  • 2018-01-03 23:46 | Aspiryna

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Dyskretny "urok" dyktatury??
  • 2018-01-04 11:01 | Andrzej Falicz

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego? Bo ma rację

    A może Kazik jak większość Polaków widzi, że PiS to naprawdę zmiana na lepsze czego zaslepieni w swoim totalnym kolowrocie i ukladowych interesach dotychczasowego establishmentu redaktorzy widzieć...nie mogą
  • 2018-01-04 12:20 | Slawczan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @2018-01-03 18:00 | ok11111
    Widzisz - jeżeli nie czytam, nie oglądam to się nie wypowiadam. Szczególnie publicznie i będąc osobą publiczną. Ale może po prostu mam zbyt idealistyczne oczekiwania...
  • 2018-01-04 12:26 | Slawczan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @ 2018-01-03 18:53 | panjanek
    Tak - bo nie chcemy tu białoruskich standardów
  • 2018-01-04 18:29 | azur

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Dziwne i kręte są drogi Kazika i Kukiza. Ja tam wolę chodzić prostą drogą.
  • 2018-01-04 18:55 | frugopij

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @panjanek
    Otóż wolno nie chcieć, żeby było tak jak było. Ale jeśli ktoś chce, żeby było tak jak jest, to już się kwalifikuje do szybkiej pomocy medycznej.
    A Kazio zawsze dbał przede wszystkim o kasę, więc nie ma się co przywiązywać do jego bełkotu. Nie szukajmy autorytetów tam, gdzie ich nie ma.
  • 2018-01-05 18:10 | Aspiryna

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Niektorym (jak np. PiS-owskiemu propagandziscie "Faliczowi") odpowiadaja wzory z Bialorusi... ale Kazik podobno wybral kiedys Wyspy Kanaryjskie, a nie Bialorus, czy tez Moldawie!
  • 2018-01-09 15:28 | satrustequi

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Myślę że Kazik - znając jego inteligentny samodzielny umysł - źle tolerował dziesięcioletnią mało lotną i jednostajną krytykę Kaczyńskiego i PiSu. Dzisiaj już wolno przyznać się do braku zachwytu dla PO i jej dorobku, wcześniej groziło to posądzeniem o oszołomstwo. Stworzono jakiś medialny psychologiczny nacisk w kierunku nie mówienia ani słowa dobrze o PiS oraz ani słowa źle o PO, co niestety nie jest ambitne intelektualnie bo i rozleniwia wiadomo kogo i pachnie idiotyzmem momentami, jak gdy krytykowano ze wszech miar europejskie rozwiązanie 500plus z którym byliśmy zapóźnieni do Europy za Tuska który VATu zebrać nie umiał państwo kamieni kupa... No więc Kazik będąc twórczym inteligentem woli powiew pewnego fermentu intelektualnego, kreatywnej wymiany poglądów i rozwiązań dla kraju, w miejsce wieloletniego klepania pro-powskich zdrowasiek medialnych.
  • 2018-01-10 10:34 | Slawczan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    @2018-01-09 15:28 | satrustequi
    Ty tak na poważnie? Czy na zlecenie? ,,Powiew pewnego fermentu intelektualnego, kreatywnej wymiany poglądów i rozwiązań dla kraju, w miejsce wieloletniego klepania pro-powskich zdrowasiek medialnych"? Rozumiem, że podporządkowanie sądownictwa, prokuratury i policji temu samemu rządowi to ten ,,ferment intelektualny?" Jednym słowem np. Zbyszek Ziobro będzie sędzią w swojej sprawie i to jest OK. Jak wiadomo, rząd przymierza się do zmian w ordynacji wyborczej - przypominam ci, że to rząd organizuje wybory ergo liczy głosy i jeżeli pojawią się protesty, oskarżenia o sfałszowanie wyborów to PODLEGŁY RZĄDOWI Sąd Najwyższy będzie orzekał o ich uczciwości.Podobne rozwiązania są w Rosji czy na Białorusi dlatego nikt nie ma tam prawa kwestionować wyników wyborów bo ,,sąd orzekł, że było OK".
    Przypominam ustawę o zgromadzeniach publicznych ograniczającą prawa obywateli do wyrażania protestów
    Przypominam pakiet inwigilacyjny
    Przypominam opanowanie TK
    Przypominam zdewastowaną Puszczę Białowieską
    Przypominam zatrzymania Obywateli RP i kłamstwa Błaszczaka i KG policji, że ,,nikt nie został zatrzymany" choć Obywatele (oraz red. Pytlakowski) byli po kilkanaście godzin przetrzymywani na komendach.
    Tak...ożywczy ferment. Tak to może napisać przekonany pisowiec albo pisowski trol.
    Ps. Wydajesz mi się tym drugim - data założenia profilu - 02.01.2018 - czyżby ,,operacja wybory 2018"? Przed wyborami 2015 też pojawiły się na ,,P" dziesiątki takich przeciwników ,,klepania pro-powskich zdrowasiek medialnych" a po wyborach zniknęli.
    Ps.2 - nigdy nie popierałem PO. Dla mnie to to samo co PiS ale przestrzegające Konstytucji.
  • 2018-01-11 18:57 | Pan Wojtek

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    "Wolność. Po co wam wolność?" - śpiewał Kazik w 1989 roku, kpiąc w ten sposób z rodaków mających wolność w... głębokim poważaniu. Nie przewidział tylko, że kpi też... z samego siebie ćwierć wieku później...
  • 2018-01-13 09:54 | jpet

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    2018-01-02 23:07 | komentator80
    Myślę podobnie. (Rocznik 1946)
  • 2018-01-14 02:46 | Slawczan

    Re:Dlaczego Kazik woli Kaczyńskiego?

    Jednak życie potwierdziło, że mój tok rozumowania był słuszny. Kazik brnie dalej i rozwija się: ,,Ludzie, choćby mój syn, mają 500 plus, a ja mam swoje 40 tys. plus, bo tyle rocznie oddał mi PiS z tego, co mi Platforma zabrała, ograniczając koszty uzyskania przychodu - wylicza." (Wywiad dla DGP przytoczony przez TVRepublika). Jednym słowem Kaziowi należy dostarczyć jakie 50tysi i już jest nasz.
    Ciekawe: Kazik wielokrotnie w swoich felietonach na GW (a jakże gdy GW była ,,na fali" nie brzydził się ich literówką)podkreślał swoją wrogość wobec podatków. Kaziu a skąd kasa na pińć stówek dla twojego syna? Zapewne z podatków ,,byle nie Twoich"?
    Czyżby Kurski obiecał jakiś ekstrapłatny benefis w Opolu na zbliżające się wielkimi krokami czterdziestolecie pracy twórczej?