Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kim Dzong Un przywraca gorącą linię między Północą a Południem

(2)
Zwrot może dziwić, bo stereotypowo uważa się Kima za przywódcę niezrównoważonego i odklejonego od rzeczywistości.
  • 2018-01-04 13:27 | żyga

    un

    Adolf im bliżej był wojny ,tym głośniej krzyczał ,że chce pokoju.Dlatego naiwności politycznej należy się bać jak i wariata ,który ma przycisk na biurku.A tak na marginesie ,jak to jest z ochroną Jankesów ,zbudowaną przez Raegana przed rakietami/?Czy te patrioty dla nas to trociny w z puszczy w czachAch.?Dramat.Jeżeli USA boi się rakiet UNA to ,tym bardziej też rakiet Putina .I vice versa..Dla tego młodzieńca zabicie członków rodziny tonirunda ,i tym bardzie irunada do zabijania obcych ,którzy się o nim żle wyrażają.Trump.
  • 2018-01-04 18:24 | azur

    Re:Kim Dzong Un przywraca gorącą linię między Północą a Południem

    Widać tego Kima przycisnęła bida, albo raczej Chińczycy.