Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska kontra Europa

(2)
Pierwszą zagraniczną wizytę państwową premier Mateusz Morawiecki odbył 3 stycznia 2018 r. w Budapeszcie. Pojechał tam po pomoc i patronat. Niemcy muszą poczekać.
  • 2018-01-10 23:21 | ThomasZNiemiec

    jak rozwiazac krisis w Europie

    Pan autor napisal bardzo ciekawy tekst. Zastanawiam sie czy Pan redaktor ma pomysly jak rozwiazac ten krisis w Europie:
    1) duzo bezrobocia w Hiszpanii, we Wloszech itd
    2) krisis bankowy (Grecja itd nie jest w stanie odplacic dlugi, sa zalezni od bankow)
    3) krisis demokracji szczegolnie w Polsce, w Austrii, troche w Niemczech (AfD) i w duzo innych krajach (nacjonalizm jest niestety coraz mocnieszy)
  • 2018-01-12 13:04 | jakowalski

    Re:Polska kontra Europa


    Najważniejsze jest to, że Polska netto dopłaca do Unii, choćby transferem zysków i kapitału. Przecież Polski by nigdy do UE nie przyjęto, jeżeli by na tym nie skorzystali Niemcy i inne bogate państwa „Starej Unii”, takie jak np. Francja, Belgia, Holandia czy Luksemburg. Tzw. pomoc unijna wraca przecież i to z nawiązką z Polski na Zachód, chociażby w postaci zamówień z Polski na dobra produkowane w Niemczech i generalnie na Zachodzie Europy, w postaci opłat patentowych i licencyjnych oraz za korzystanie ze znaków towarowych a przede wszystkim w postaci w/w transferu zysków i kapitału z Polski na Zachód. Stąd też nie ma mowy o finansowych sankcjach przeciwko Polsce ze strony Brukseli, jako że odbiłyby sie one głównie na gospodarkach Zachodu Europy a szczególnie na gospodarce Niemiec, skąd Polska najwięcej importuje. Przecież w imporcie naszym najważniejszym partnerem handlowym są Niemcy, jako że z tego kraju sprowadziliśmy w roku 2015 towary warte 167 mld zł, co stanowi 22,9% całego polskiego importu. Unia to jest biznes, o czym „Polityka” nam nie chce jednak powiedzieć. Ciekawe dlaczego?