Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Brexit a sprawa polska

(17)
Czy my w Polsce również zaczniemy kwestionować korzyści z członkostwa, zapominając o przeszłości? Czy będziemy próbować zamrozić warunki naszego członkostwa?
  • 2018-01-18 21:05 | azur

    Czy brexit

    Najpierw Szydło usuwała flagi UE, teraz zmiana frontu.
  • 2018-01-19 11:17 | naltar

    Re:Brexit a sprawa polska

    "Myśląc o konsekwencjach brexitu, nie sposób nie zauważyć, że pozostanie członkiem Unii oferuje na przyszłość więcej opcji, więcej możliwości wyboru niż opuszczenie jej."
    Jako (niechetny, ale jednak) zwolennik obecnosci Polski w UE, chcialbym jednak zauwazyc, ze "pozostanie" w UE, jako jedna z opcji daje rowniez odsluchanie ostatniego koncertu na Titanicu. Ja wiem, ze Polacy umieraja za wszystkich i tylko szczury uciekaja z tonacego okretu, jednak z dwojga zlego, wolalbym byc szczurem, ktory ucieka, zanim zaczyna robic sie mokro pod pokladem. No dobrze, jeszcze nie toniemy, ale nie da sie ukryc, ze UE przypomina gigantyczny statek, tyle ze dryfujacy bez sternika :/
  • 2018-01-19 13:30 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Pani Komisarz,
    1. Prawda jest taka, że Polska netto dopłaca do Unii, choćby transferem zysków i kapitału. Przecież Polski by nigdy do UE nie przyjęto, jeżeli by na tym nie skorzystali Niemcy i inne bogate państwa „Starej Unii”, takie jak np. Francja, Belgia, Holandia czy Luksemburg. Tzw. pomoc unijna wraca przecież i to z nawiązką z Polski na Zachód, chociażby w postaci zamówień z Polski na dobra produkowane w Niemczech i generalnie na Zachodzie Europy, w postaci opłat patentowych i licencyjnych oraz za korzystanie ze znaków towarowych a przede wszystkim w postaci w/w transferu zysków i kapitału z Polski na Zachód. Stąd też nie ma mowy o finansowych sankcjach przeciwko Polsce ze strony Brukseli, jako że odbiłyby sie one głównie na gospodarkach Zachodu Europy a szczególnie na gospodarce Niemiec, skąd Polska najwięcej importuje. Przecież w imporcie naszym najważniejszym partnerem handlowym są Niemcy, jako że z tego kraju sprowadziliśmy w roku 2015 towary warte 167 mld zł, co stanowi 22,9% całego polskiego importu. Unia to jest biznes, o czym „Polityka” nam nie chce jednak powiedzieć. Ciekawe dlaczego?
    2. Zyski firm polskich związane z naszym członkostwem w UE są minimalne w stosunku do tego, co na członkostwie Polski w UE zyskują firmy zagraniczne, szczególne, że olbrzymia większość obrotów i zysków prywatnych firm działających w Polsce należy od lat do firm będących własnością obcego kapitału. Po prostu gospodarka Polski od roku 1990 jest typową wręcz gospodarką kompradorską, a więc pozostawanie w Unii oznacza dla nas brak możliwości uczynienia z Polski ośrodka nowoczesnej myśli technicznej, a tym samym uniemożliwia nam zbudowanie w Polsce nowoczesnej gospodarki, opartej nie jak dziś na niskich płacach, a na wysokich płacach, czyli wysokiej wydajności pracy, innowacyjności i wysokiej konkurencyjności międzynarodowej. A w interesie Niemiec czy Francji nie leży przez, aby polski przemysł konkurował z ich przemysłem na rynkach światowych, stąd też pozostanie Polski w Unii oznacza dla nas wpadnięcie w pułapkę niskich dochodów związanych z przestarzałą strukturą naszej gospodarki, będącej w istocie gospodarką neokolonialną, inaczej kompradorską. W UE miejsce dla Polski jest dziś tylko na jej peryferiach, jako buforowego państwa zależnego od Niemiec i Francji, rezerwuaru taniej siły roboczej i rynku zbytu dla niemieckich czy francuskich nadwyżek, a chyba Polacy mają jednak większe ambicje niż bycie, jak dziś, „białymi murzynami” Europy?
    3. Ta kompradorska, pół-kolonialna gospodarka przyniosła nam na początku dość szybką poprawę poziomu życia, ale tylko do pewnego pułapu. Za pieniądze zarobione w niemieckiej montowni Polak już w latach 1990-tych mógł sobie kupić 10-letni niemiecki używany samochód, a ponieważ 10-letni VW był lepszy niż nowy Polonez, to wielu Polaków uznało to za „skok cywilizacyjny”. Na tym się jednak skończyło, jako że w montowniach więcej się już nie zarobi. Dlatego też doszło do sytuacji, w której większość 30-latków nie była się w stanie się samodzielnie utrzymać, nie mówiąc już o założeniu rodziny. Ten dramat rozładowała emigracja, która jednak nie jest rzeczą łatwą, jako że tylko niewielki procent jest w stanie zasymilować w obcym kraju, a wielu to emigranci „wahadłowi”, wielu też chciało po paru latach wrócić do Polski z zarobionymi zagranicą pieniędzmi, ale okazało się, że nie ma do czego. I miedzy innymi dlatego też wygrał PiS.
    4. Gdybyśmy nie weszli do UE, to transfer zysków mielibyśmy pod naszą kontrolą, a tak, to kontroluje nim Bruksela czyli w praktyce Berlin. Innymi słowy - Polska i Polacy tracą na członkostwie Polski w UE, przynajmniej na obecnych warunkach i w Unii o obecnym kształcie, czyli zdominowanej przez Niemcy i Francję, Unii, w której Polska praktycznie nie ma nic do powodzenia.
    Pozdrawiam
    lech.keller(at)gmail.com
  • 2018-01-19 20:52 | mały fizyk

    Re:Brexit a sprawa polska

    Kto chce dyskutowac o gospodarczych korzysciach z czlonkostwa w UE, ten niestety musi sie zajac liczbami.

    Dla poczatkujacych proponuje np. bilans platniczy (Current account balance). Wedlug danych CIA Polska stracila w 2015 10 mld zl (w 2016 $985,700,000): „Current account balance compares a country’s net trade in goods and services, plus net earnings, and net transfer payments to and from the rest of the world during the period specified. These figures are calculated on an exchange rate basis” https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2187rank.html (121 Poland). W tym bilansie sa zawarte rowniez transfery z UE saldo netto 8 784 389 246 € czyli ca. +35 mld zl (wedlug Polskiego Ministerstwa Finansow dla 2015). Czyli BEZ UE Polska stracilaby w 2015 najmniej 45 mld zl (zamiast tylko 10 mld zl). W tym bilansie platniczym jest cale saldo finansowe, wlacznie z transferem zyskow (zobach wyżej).

    Jeszcze wiecej liczb mozna znalezc tutaj: http://www.pomysloprzyszlosci.org/publikacja1/

    Ta publikacja jest bardzo krytyczna, co do aktualnych korzysci gospodarczych z czlonkostwa w UE, ale nigdzie nie proponuje wystapienia z UE. Wprost przeciwnie pyta, „Dlaczego nie wykorzystujemy szansy, jaką dało nam uczestnictwo w Unii Europejskiej…”

  • 2018-01-20 07:18 | woytek

    Re:Brexit a sprawa polska

    @ jakowalski
    Niby wszystko się zgadza. Polska jest "dojona" przez globalnych banskterów i Unię Europejską. Jednak to, co proponuje PiS, od pewnego czasu, budzi prawdziwą grozę. Politycy PiS dążą do powstania w Polsce nowego Quantanamo , czyli stałej bazy ustawiającej Polskę w pozycji strażnika wschodnich rubieży wpływów globalnego banksterstwa. Propozycja ta, to utracenie tak potrzebnej elastyczności politycznej i ekonomicznej i dobrowolne skazanie się na rolę chłopca do bicia przez walczące ze sobą mocarstwa.
    Unia Europejska, która aspiruje do roli regionalnego mocarstwa również stanie wrogiem Polski po opuszczeniu UE.
    Politycy polscy zapomnieli, że podpisali Traktat Lizboński ,
    a teraz udają damę, która nie utraciła dziewictwa, podpisując ten Traktat.
    Mam wrażenie, że "dyktator" polskiej polityki zagranicznej odbywa od pewnego czasu lot nad kukułczym gniazdem .
    Opozycja polityczna pozbawiona wybitnych osobowości milczy, lub zajmuje się bzdurami.
    Czy politycy polscy z partii rzadzącej utracili zdolność patrzenia dalej, niż widzi to ich guru opętany obsesjami smoleńskimi?
  • 2018-01-20 10:41 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Mały fizyk
    Napisałem wyraźnie - Polska i Polacy tracą na członkostwie Polski w UE, przynajmniej na obecnych warunkach i w Unii o obecnym kształcie, czyli w Unii zdominowanej przez Niemcy i Francję, Unii, w której Polska praktycznie nie ma nic do powiedzenia. Nie oznacza to więc, że nowa, prawdziwie Europejska UE, a więc nie kończąca się na Bugu i granicy Liwy, Łotwy i Estonii z Białorusią i Rosja, nowa prawdziwie demokratyczna UE, która powstałaby na bazie zlikwidowanej obecnej Unii, tak samo jak ONZ powstała na bazie zlikwidowanej Ligi Narodów, nie będzie mogła funkcjonować z korzyścią nie tylko dla bogatego Zachodu Europy, ale dla całej Europy. Niestety, ale bogaty Zachód Europy chce mieć ciastko i jej zjeść, czyli chce mieć korzyści płynące z integracji europejskiej, ale nie chce ponosić jej kosztów, a kosztem dla Zachodu Europy musi być tu przejściowa obniżka standardu życia jej zamożniejszych mieszkańców, aby w ten sposób szybko i wyraźnie wyrównać nierówności w dochodach i majątkach istniejące obecnie pomiędzy zamożnym Zachodem Europy a jej mniej zamożnym Wschodem. Inaczej, to integrację europejska czeka takie samo fiasko, jakie spotkało przeprowadzoną przecież na znacznie mniejszą skalę, ale podobnie nieudolnie integrację byłego NRD z zachodnimi krajami związkowymi obecnej RFN. Tam też łudzono się, że da się zintegrować biedniejsze wschodnie landy z bogatszymi zachodnimi bez znacznego obniżenia stopy życiowej w zachodnich landach. Po prostu w kapitalizmie nic nie ma za darmo.
  • 2018-01-20 10:58 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Woytek,
    Pisałem już, że obecna polityka POPiS-u polegająca na podporządkowaniu się USA przypomina bardzo poprzednią politykę podporządkowania się ZSRR. Nawet mamy kolejne wojska „okupacyjne” w Polce, tyle że amerykańskie nie radzieckie. A przecież NATO, tak samo jak UE, są dziś już tylko wydmuszkami. Turcja, posiadająca największą po USA armię NATO-wską zakupuje systemy rakietowe w Rosji a UE rozpada się na naszych oczach (na razie Brexit, ale to jest przecież tylko początek końca UE). Tak więc opieranie polskiej doktryny militarnej na sojuszu z Zachodem jest dziś takim samym bezsensem jak było nim opieranie polskiej doktryny militarnej na zachodnich „sojusznikach” w roku 1939. Podobnie jest z obecną doktryną polityczną i gospodarczą zarówno PiS-u, jak też PO i „Nowoczesnej”, które także ukierunkowane są na upadający na naszych oczach Zachód a więc polskie elity polityczne ignorują z uporem godnym lepszej sprawy powstawanie w Chinach największej gospodarki świata, łudząc się, ze to jest tylko chwilowa anomalia ale zapominając, że przez setki lat, aż do XIX wieku, największymi gospodarkami świata były Chiny i Indie oraz że niebawem będzie znów tak samo, że to dominacja Europy i USA jest tylko przejściową anomalią spowodowaną przez sukces Oświecenia na zachodzie Europy i w USA, ale ponieważ od dłuższego czasu Europa i USA staja się coraz to mniej „oświeceniowe” i coraz to mniej oświecone, to czeka je nieuchronny upadek do roli drugoplanowych graczy na arenie światowej.
  • 2018-01-20 11:02 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Woytek
    Trakty są tylko tyle warte, co papier, na którym je spisano. W roku 1939 też mieliśmy podpisane i ratyfikowane traktaty z Anglią i Francją, gwarantujące nam na papierze pomoc ze strony tych państw, ale kiedy przyszło do kolejnego napadu Niemiec na Polskę, to wiemy, czym się to skończyło…
  • 2018-01-21 01:06 | rs_

    Re:Brexit a sprawa polska

    @jakowalski
    Traktaty są tyle warte, ile jest chęci ich dotrzymania.
    Budując naszą przyszłość w UE automatycznie stajemy się podmiotem, poza UE przedmiotem. Mówiąc "naszą" mam na myśli siebie i moje dzieci, bardzo łatwo wyczuwamy zmianę atmosfery, jaka nas otaczała jeszcze dwa lata temu.
    Walcz z gangsterką, ale nie odkręcając zawory denne.

    A swoją drogą, jeśli wracasz do tych traktatów z 1939, to od razu przypomnij, że Polska na początku tego roku była wtedy przecież w jednej bandzie z Hitlerem, więc zapracowała sobie na postrzeganie jej na świecie zupełnie inaczej, niż sami Polacy się widzieli.
    I dziś polscy politycy znów powtarzają ten scenariusz robienia z Polaków kogoś, do kogo inni nie czują sympatii.
    A potem skarżysz się jak ten biblijny pasterz, że inni nie przybiegli z pomocą, kiedy nastała potrzeba. Życzę ci mniej ulegania mitom, za to więcej wiedzy i jej zrozumienia.
  • 2018-01-21 11:40 | mały fizyk

    Re:Brexit a sprawa polska

    @2018-01-20 10:41 | jakowalski
    Re:Brexit a sprawa polska

    "Napisałem wyraźnie - Polska i Polacy tracą na członkostwie Polski w UE, przynajmniej na obecnych warunkach..."

    Przestan bajdurzyc i zajmij sie liczbami.

    Chcesz lepszej UE? Varufakis chcial, Macrone chce, nawet niemiecki rzad i wielu innych chca. Ale samo chciejstwo to tylko "sztuka inaczej" ;-)

    Dla mnie jak na razie lepszy wrobel w garsci niz golabek na dachu. A eksperymenty niech zrobia najpierw na krolikach a nie na mnie. UWAGA! To tylko bon mote i nie na serio ;-)
  • 2018-01-21 11:43 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    RS
    1. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane a w polityce liczą się tylko i wyłącznie interesy.
    2. Budując naszą przyszłość w UE w jej obecnej postaci automatycznie stajemy się wasalami Niemiec i Francji, a tylko poza Unią i NATO możemy być naprawdę niepodległym państwem. Pomyśl dlaczego Anglia wychodzi z UE. Poza tym, to Anglia, a dokładniej UK, jest mocarstwem nuklearnym, a więc jej pozycja w NATO jest nieporównywalnie silniejsza niż marginalna pozycja Polski w tymże sojuszu militarnym.
    3. Anglia i Francja po Monachium też była w jednej bandzie z Hitlerem. Oczywiście, udział Polski wraz z Niemcami i Węgrami w rozbiorze Czechosłowacji w roku 1838 był zbrodnią, ale przecież zbrodnicze były całe rządy Sanacji, czyli od maja 1936 roku do września 1939 roku. A w Polsce roi się dziś od pomników Piłsudskiego - wiernego sojusznika Adolfa.
    4. To ty ulegasz mitom głoszącym ze Polska należy do tzw. Zachodu i że może na tymże Zachodzie polegać, ale to są przecież tylko i wyłącznie MITY. Liczy się tylko Realpolitik.
  • 2018-01-21 14:07 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Fizyk
    Pod hasłem „Keine Experimente” to koalicja DCD/CSU wygrywała w RFN, kiedy w tym państwie trwał tzw. cud gospodarczy. Ale ponieważ UE jest dziś w głębokim kryzysie nie tylko politycznym i moralnym ale także gospodarczym, to pozostają nam już tylko eksperymenty, gdy gorzej to już być nie może. Varufakis, Macron i Merkel chcą mieć ciastko i je zjeść, czyli chcą mieć korzyści płynące z integracji europejskiej, ale nie chcą ponosić jej kosztów, a kosztem dla Zachodu Europy musi być tu przejściowa obniżka standardu życia jej zamożniejszych mieszkańców, aby w ten sposób szybko i wyraźnie wyrównać nierówności w dochodach i majątkach istniejące obecnie pomiędzy zamożnym Zachodem Europy a jej mniej zamożnym Wschodem. Tertium non datur: albo szybkie (czyli w ciągu mniej niż 10 lat) wyrównanie różnic w majątkach i dochodach pomiędzy Niemcami (na początek b. NRD) i Polską, albo rozpad UE w jej obecnym kształcie.
  • 2018-01-22 22:27 | rs_

    Re:Brexit a sprawa polska

    @jakowalski 2018-01-21 11:43

    Zastępując chęci "dobrymi chęciami" dajesz świadectwo przypadkowego bezrozumnego mieszania pojęć w nadziei, że nikt nie zauważy, może mylisz to forum z salą podczas kazania.
    Jest to zresztą tak głupie, że trudno mi cię dalej poważnie traktować. Jednocześnie muszę, bo ciebie jest większość niestety w tym kraju.

    Kolejne hasełko to "tylko poza Unią i NATO możemy być naprawdę niepodległym państwem". To "niepodległym" oznacza więcej niepodległości dla szefa rządu czy dla mnie? Jeśli dla mnie, to w jaki sposób to zobaczę? Co będą mogli robić obywatele tego niepodległego państwa, czego nie mogą teraz?
    Może chodzi o to, że będą mogli bić innych (Żydów, Arabów, cyklistów, wszystkich na kogo dostaną pozwolenie z góry) bez strachu, że jakiś policjant lub sąd im podskoczy?

    Co do Polski, Anglii i Francji. Musisz się zdecydować, czy piszesz o tym, dlaczego nikt nie chciał umierać za Gdańsk, czyli o Polsce, czy po prostu chcesz dołożyć Francji i Anglii ogólnie. To zawsze pomaga na trawienie, jak im powiesz, że u nich Murzynów biją, prawda?

    Opowiadasz bzdury mówiąc, w jakie mity ja wierzę czy też wierzą inni. To ty rozpowszechniasz mity o tym, jakie ja czy inni mity mają.
    Realpolitik polega dokładnie na tym, że aby liczyć liczyć na współpracę innych, ja tez muszę z nimi współpracować, a nie ich obrażać.
    Nie współpracując możesz swoją mizerię tylko zasłaniać mitami i hasłami, nazywając zaścianek z dyktatorkiem słowem "niepodległy".
  • 2018-01-23 00:11 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    Rs
    1. Członkostwo w UE oznacza faktycznie zależność od najsilniejszych gospodarek tej unii, czyli Niemiec i Francji a członkostwo w NATO oznacza militarną, a co za tym idzie także polityczną zależność od USA. Analogia do PRL-u, który był gospodarczo zależny od ZSRR poprzez RWPG a militarnie i politycznie zależny od ZSRR przez Układ Warszawski. Zamieniliśmy więc zależność od ZSRR na zależność od USA, Niemiec i Francji.
    2. Obywatele niepodległego państwa mają wpływ na jego politykę, zaś obywatele państwa podległego, takiego jak Polska, tego wpływu nie mają. Rząd państwa niepodległego stoi na straży interesów swojego państwa, zaś rząd państwa podległego, takiego jak Polska, stoi na straży interesów państw, które faktycznie rządzą tym państwem podległym. Wpływ na politykę rządu nie oznacza zresztą anarchii ani samowoli a poza tym, to nie bijemy „innych” czy też „obcych” dlatego, że nam ktoś tego zabrania, ale dlatego, że nie pozwala nam na to nasze poczucie moralności i sprawiedliwości.
    3. Nikt na Zachodzie nie chciał umierać w roku 1939 za Polskę, gdyż nie było to w niczyim interesie na owym Zachodzie. Aż do najazdu Niemic na Francję zarówno w Paryżu jak i w Londynie wciąż liczono na to, że się da dogadać z Hitlerem. Podobnie jest i dziś - w niczyim interesie na Zachodzie nie leży przecież umieranie za Polskę.
    4. Murzynów biją dziś głównie inni Murzyni i przeważnie dzieje się to w Afryce.
    5. Realpolitik polega dokładnie na tym, że nie antagonizuje się swoich najbliższych i najsilniejszych sąsiadów, czyli w przypadku Polski przede wszystkim nie antagonizuje się Rosji i na tym, że nie liczy się na dalekich sojuszników, którzy nami tak naprawdę gardzą, czyli że nie liczy się w przypadku Polski ani na USA, ani też na pozostałych „sojuszników” z zachodniej flanki NATO.
  • 2018-01-23 00:13 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    RS
    Czyje interesy reprezentujesz?
  • 2018-01-23 21:03 | rs_

    Re:Brexit a sprawa polska

    @jakowalski 2018-01-23 00:13
    "RS
    Czyje interesy reprezentujesz?"

    Ja reprezentuję swoje. Skoro zadajesz takie pytania, to jasne jest, że ty reprezentujesz czyjeś.
  • 2018-01-24 11:12 | jakowalski

    Re:Brexit a sprawa polska

    RS
    Na pewno nie reprezentujesz interesów ani Polski ani też Polaków. A ja reprezentuję interesy Polaków i Polski.