Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

(24)
Jeśli naprawdę nie chcemy się bronić jak w kampanii wrześniowej w 1939 roku, czyli trzymać się uporczywie każdego skrawka terytorium, to dlaczego trzymamy jednostki wojskowe w zasięgu rosyjskiej artylerii lufowej?
  • 2018-01-24 13:41 | kaesjot

    Wojskowi niech sie bawia we wojne.

  • 2018-01-24 13:46 | kaesjot

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Wojskowi niech się bawią we wojnę, ćwiczą rożne warianty bo do tego są przeznaczeni.
    Ale oprócz nich są jeszcze politycy, od których społeczeństwo oczekuje, by tak działali, aby do tej wojny NIE DOPUŚCIĆ!!!
    Najlepszy wódz to taki, który wygra wojnę bez stoczenia jakiejkolwiek bitwy!
  • 2018-01-24 14:11 | sprint

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Z tego, co rozumiem o przygotowanej obronie przed atakiem Rosjan wynika, ze my mamy sie bronic krotko, moze tydzien-dwa, zanim z pomoca przyjda nam alianci zachodni. Identycznie wygladalo to w roku 1939. Tylko wtedy alianci - Francuzi i Brytyjczycy - nie przyszli nam z pomoca, gdyz nie chcieli umierac za Gdansk. Obecnie tez liczymy najbardziej na aliantow z NATO, gdyz sami tak czy siak nie mamy szans obronic sie sami przed rosyjska potega. Na prozno wyrzuca sie wielkie pieniadze na obrone, ktora moze potrwac moze tydzien w przypadku uderzenia wroga. Nie wiadomo, jak zachowaja sie Amerykania, bo na nich najbardziej mozna liczyc. Na Niemcow, Francuzow czy Anglikow za bardzo bym nie liczyl. Problem w tym, jak predko Amerykanie zdolaja przerzucic swe wojska z Niemiec i USA do Polski.

    Moze to potrwac dluzej, jesli w Polsce i krajach baltyckich Amerykanie pgranicza liczbe swych zolnierzy do minimum, co sugeruje doradca prezydenta Trumpa, Kevin Harrington. Wowczas utrzymanie oporu moze trzeba bedzie wydluzyc i czy nasze wojska zdolaja sie utrzymac np. 2 tygodnie do momentu wyladowania pelnych sil bojowych USA w Polsce i panstwach baltyckich.Nie nauczeni historia znowu zaczynamy naszym najwazniejszym sojusznikiem po Amerykanach uwazac Brytyjczykow, o czym swiadcza oststnie polsko-brytyjskie dzialania dyplomatyczne. Obysmy sie nie zawiedli, jak w tragicznym wrzesniu 1939 roku.
  • 2018-01-24 15:41 | woytek

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    A przed kim Polska ma się bronić , jak nikt z wyjątkiem globalnych spekulantów nie chce na Polskę napadac? W XXI wieku to "dywizje banksterskie" napadają na kraje i przejmują ich banki, a wojska tubylców tylko bronią interesów bankierów wspólnie z wojskami zaprzyjaźnionych okupantów. Trzeba patrzeć na świat inaczej niż to widziano na początku XX wieku. Nie można kupować sprzętu jednorazowego użycia, a takim sprzętem są rakiety , które mozna wystrzelić tylko raz. Trzeba produkować sprzęt u siebie w domu, bo produkcja przynajmniej daje pracę własnemu krajowi, ale generałowie i wasalni politycy kochają zabawki wojenne i ględzenie o patriotyzmie i zagrożeniach z zewnątrz.
  • 2018-01-24 15:50 | mzak

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    , to po kiego diabła trzymamy jednostki wojskowe w zasięgu rosyjskiej artylerii lufowej? Co one mają tam do roboty? A może w tajnej koncepcji jest zapisane, że jednostki te obrócą lufy i zamiast mierzyć na wschód, zaczną w innym kierunku?
  • 2018-01-24 20:17 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Sprint
    Na Amerykanów możemy liczyć jeszcze mniej niż na Anglików czy Francuzów. Amerykanie nas bowiem nie chcą do siebie wpuszczać bez wiz i w odróżnieniu od Anglików i Francuzów, nic praktycznie w Polskę nie inwestują i co ważniejsze, nie będą ryzykować wojny nuklearnej w obronie Gdańska czy nawet Warszawy. A od niemieckiej „pomocy” to uchowaj nas Panie.
  • 2018-01-24 21:27 | kwintesencja

    O ludzie małej wiary!

    Wy tu Panowie snujecie jakieś rozważania o guzikach nieoddanych (chociaż oderwanych), o rakietach i czołgach, wstrętnych koalicjantach z '39 r. i znakomitych sojusznikach z NATO (jedni nie chcieli przybyć, drudzy też nie zdążą), a Pan minister Sellin (nomen omen Jarosław) już w pierwszej połowie stycznia, tak bliżej środka, żałuję że daty nie zapisałam, oświadczył był pewnym głosem: "osiągnęliśmy niebotyczny poziom bezpieczeństwa". I za chwilę dodał: "nikt się Polski nie ośmieli zaatakować!". Odetchnęłam z ulgą i spokojnie dopiłam poranną kawę (rzecz się działa w audycji redaktor Michniewicz).
  • 2018-01-24 21:59 | Aspiryna

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Jest wielce prawdopodobne, iz kazdy konflikt zbrojny pomiedzy Rosja, a USA moglby dosyc szybko przerodzic sie w otwarta wojne atomowa. A tego (z wiadomych wzgledow) obie strony nie chca!
  • 2018-01-25 01:12 | TW_Reksio

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    @woytek: Chciałbym wiedzieć jakie dokładnie rakiety masz na myśli ale masz rację, wystrzeliwuje się je raz. Tylko, że współczesna broń rakietowa to nie fajerwerki do strzelania na wiwat ale precyzyjna technologia, często dużego zasięgu. Odpalona rakieta ma z dużym prawdopodobieństwem trafić w cel i go zniszczyć. Najlepiej, jeżeli to ważny cel - ośrodki dowodzenia, zaplecze przemysłowe, lotniska itp. W przypadku rakiet przeciwlotniczych chodzi o zniszczenie wartej miliony maszyny i wyłącznie z walki szkolonego latami pilota. Rakiety przeciwlotnicze i F-16 mają bronić dostępu do przestrzeni powietrznej kraju bo historia współczesnych konfliktów dobitnie pokazuje co oznacza utrata panowania w powietrzu. Okręty podwodne uzbrojone w rakiety manewrujące albo F-16 z JASSM dają możliwość uderzenia w przeciwnika tam, gdzie najbardziej zaboli. Polski przemysł zbrojeniowy oczywiście może i powinien produkować uzbrojenie dla polskiej armii. Niestety w zbyt wielu dziedzinach technicznie i finansowo nie mam mowy o samowystarczalności. Bardziej zaawansowany sprzęt trzeba kupować za granicą.

    @kaesjot: Oczywiście chciałbym móc powiedzieć, że nasi zdolni politycy potrafią zagwarantować, że do wojny nie dojdzie. Niestety jakoś nie mogę się pozbyć wątpliwości. Takie mamy czasy. Po to mamy armię, żebyśmy mogli przeciwstawić się napaści kiedy polityka zawiedzie. A jeżeli już armię mamy, to dobrze by było, gdyby była ona w razie wojny w stanie skutecznie bronić kraju. Zresztą odstraszanie z użyciem silnej armii to też narzędzie polityki. Chodzi o to, żeby przeciwnik wiedział, że jeżeli zdecyduje się na konflikt zbrojny, to sam również dotkliwie odczuje jego skutki.
  • 2018-01-25 11:10 | &

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Jak ? Wyjsc z NATO, Wyrzucic sepy wojenne amerykanskie z Polski i nie zadzierac z sasiadami. Zadna wojna nie jest "obronna"
  • 2018-01-25 15:43 | andrzejz

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    mamy się bronić tydzień lub dwa a całkiem niedawno czytałem że wyniki ostatnich gier wojennych dawały wynik kilku godzin obrony , nie wystarczy to nawet na uruchomienie sił do kontrataku na siły które będą większe od naszych
  • 2018-01-25 15:57 | barnaba

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    @sprint - mniej więcej wiadomo, jak się bronić - w razie agresji rosyjskiej ustawić główne siły na linii Wisły i Sanu, trzymając w odwodzie siły pancerne i lotnictwo wsparte przez sojuszników z NATO. Jednocześnie wiadomo, że nie można dopuścić, by wróg doszedł do Warszawy w 48 godzin, więc musi być opóźniany przez siły nieregularne i specjalne.

    Rzeczywiście pełna mobilizacja NATO zajmie kilka dni, więc musimy liczyć, że przez 2 tygodnie będziemy bronić się sami (to akurat nie problem- 2 tygodnie spokojnie bronił się sam Grozny, a takich miast mamy sporo), ale i po tych 2 tygodniach nasze wojska muszą być zdolne do działań zaczepnych i tworzyć w miarę spójną linię obrony. Nic z tego nie wyjdzie, jak w 12 dniu walk padnie Poznań i Wrocław- cóż z tego, że jeszcze dwa miesiące będzie bronił się Szczecin, miesiąc okrążona Warszawa, a w Górach Świętokrzyskich i Kotlinie Kłodzkiej partyzanci będą obrzydzać Rosjanom życie 2 lata.
    Jeśli nasze wojsko przestanie być zdolne do działań zanim sojusznicy będą gotowi do akcji- znów zostaniemy sami.

    A jeśli ustawimy wojsko na granicach, to w 2 dni będzie po nim. Na następny ogień pójdą rozrzucone po całym kraju siły pancerne- mimo całego postępu techniki czołg bez osłony z powietrza i wsparcia piechoty to kosztowny złom. I czołgi muszą być używane w zespole- 10 czołgów w żaden sposób nie przeciwstawi się nieprzyjacielowi.
  • 2018-01-25 21:31 | steve118

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    A ruskie ani myślą nas napadać. Zawsze ,aby tylko na złość zrobić wspaniałemu polskiemu narodowi. Nawet ten wstrętny Putin powiedział "dorośnijcie wreszcie".
    Za cholerę nie kuma gość , że ma nas napaść. A więc może faktycznie, pora dorosnąć.
  • 2018-01-25 23:11 | woytek

    Re:Jak się Polska zamierza obronić?

    Trzeba to utrwalić w głowach polityków i generałów, że będąc krajem położonym między Niemcami i Rosją trzeba z dbać i pięlęgnować dobrosąsiedzkie przyjażnie, a nie realizować cele podpowiedziane przez trzecią stronę, która traktuje Polskę instrumentalnie.
    Posiadanie sprawnej armii jest również pożyteczne i oczekiwane, ale rakiety trzeba produkować, a nie kupować, gdyż one, z uwagi na położenie Polski, są bronią bezużyteczną. Wymiana ciosów rakietowych by się dla Polski skończyła boleśnie, wręcz tragicznie. Kraje o skromnej powierzchni są w czasach nuklearnych skazane na politykę, a nie wygrażanie szabelką. Polsce nikt nie grozi i przez najbliższe lata nie będzie zagrażał. Polsce zagrażają nieodpowiedziałni, wasalni, politycy polscy.
  • 2018-01-26 11:50 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Barnaba
    Skąd u ciebie ten pomysł, ze Rosja na nas napadnie? Co by ona przez to zyskała? Nasze złoża węgla i siarki? A straciłaby wiele, np. rynki zbytu na tzw. Zachodzie.
  • 2018-01-26 14:12 | M.Wolfram

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    do bardzo dobrze że POLITYKA jest strefą wolną od heitu, ale nie jest chyba nim moja opinia że Szatkowski to kretyn, który nie ma zielonego pojęcia o strategii i taktyce we współczesnej wojnie obronnej, w tym wojnie asymetrycznej. Jestem oficerem z dobrej szkoły w ktorej wpojono mi, ze jeśli nie mam o czymś pojęcia, to nie otwieram dzioba, zeby nie narazić się na śmieszność. Ale obecni panowie rządzący Polską pozjadali wszystkie rozumy,studiowali Clausetwitza, analizowali taktykę Pattona, Mannerheima, czytali Phillipa A. Petersena, skończyli West Point a jeśli nawet niczego z tych rzeczy nie zrobili, to wiedzę, kompetencje i umiejętności dali im aniołowie. Broń nas Panie przed takimi kretynami.
  • 2018-01-26 16:07 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    &AMP
    Racja -jedyną gwarancją pokoju bezpieczeństwa dla Polski jest wyjście z NATO, wyrzucenie amerykańskich sepów wojennych z Polski i nie zadzieranie z sąsiadami. Prawie żadna wojna nie jest bowiem obronna, a NATO nigdy obronnej wojny jeszcze nie prowadziło, a tylko same agresywne.
  • 2018-01-26 16:08 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Woytek - racja. Tylko marzyciele tacy jak Barnaba wierzą w to, że w razie agresji rosyjskiej (ciekawe że nie np. niemieckiej) wystarczy ustawić główne siły na linii Wisły i Sanu, trzymając w odwodzie siły pancerne i lotnictwo wsparte przez sojuszników z NATO. Nie mamy też co liczyć na „sojuszników” z NATO, gdyż oni nie będą chcieli umierać za Gdańsk ani nawet Warszawę.
  • 2018-01-26 19:16 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    M.Wolfram
    Jestem tylko podchorążym rezerwy, ale zdaję sobie sprawę, że nawet ze znacznie silniejszym wojskiem niż je dziś mamy to Polska nie ma nawet najmniejszej szansy w starciu z Rosją i że na zachodnich „sojuszników” z rozpadającego się na naszych oczach NATO nie mamy co liczyć, ponieważ tak samo jak w roku 1939, nie będą oni przecież chcieli umierać za Gdańsk ani nawet za Warszawę.
  • 2018-01-27 23:56 | Martin L

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    jakowalski
    "...bezpieczeństwa dla Polski jest wyjście z NATO, " tak pisali tylko działacze komunistyczni z lat 80-tych, nieco w podobnym tonie, też pisano o niejakiej "bratniej" pomocy udzielonej Czechosłowacji, która stała się ofiarą kapitalistów.
    Podobnie jak w XVIII wieku nie mieliśmy sojuszników, armii i też byliśmy "bezpieczni" bo nie będzie się "mieszać"do niczego. Gwarantem targowiczan też była Rosja. Caryca Katarzyna w końcu zorientowała się że ze słabymi targowiczanami nie musi się liczyć.
  • 2018-01-28 18:08 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Martin L.
    Pod koniec XVIII wieku, czyli tuz przed zaborami, to Polska była państwem tylko teoretycznie, tak jak dziś np. Afganistan czy Irak. Ponieważ I RP zadarła w XVII wieku mocno z Rosją, bezsensownie okupując Moskwę w latach 1610-12 , to też Rosja zajęła w latach 1772-1795 większość obszaru I Rzeczypospolitej na zasadzie „kto mieczem wojuje”. Wiemy też doskonale, czym się skończyła nasza naiwna wiara w pomoc ze strony zachodnich sojuszników z obecnego NATO w roku 1939, a przypominam, ze ówczesny prezydent USA, czyli FDR wyraźnie oświadczył we wrześniu roku 1939, że wojna Polsko-Niemiecka jest wewnętrznym problemem Europy i że Ameryka będzie się od tego konfliktu trzymać z daleka.
  • 2018-01-30 00:09 | Martin L

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    jakowalski
    Nie tylko pod koniec ale cały XVIII wiek Polska była tylko teoretycznym państwem, jeśli wcześniej nie dokonano rozbiorów to tylko że sąsiedzi ze sobą walczyli. Proszę sobie odrobić lekcje historii np. "cud domu brandenburskiego". Proszę nie uprawiać pseudo-historii to jest śmieszne że za zajęcie Moskwy były rozbiory. Przed tym jeszcze zdążyli zawrzeć sojusze przeciwko Turkom za Sobieskiego i wiele innych rzeczy się wydarzyło. Rosja zbudowała swoją potęgę na osłabieniu i zniszczeniu I RP taki jest układ geograficzny. Rosja prowadzi od wieków w kierunku zachodnim politykę imperialną, niestety na drodze zawsze była Polska. Naprawdę pan naiwnie wierzy że wyjcie z NATO uchroni Polskę tak jak dzisiaj Ukrainę? A car Putin za to nowym poddanym okaże wspaniałomyślność, Ukraina naiwnie myślała ze zachowa neutralność, Putin anektował złoża gazu i ropy na morzu azowskim, bo mógł, bo nikt za Ukrainą nie stał, bo nie mieli armii, bo byli słabi,bo zrezygnowali z broni jądrowej. (tak jak dzisiaj my bojówki partyjne zamiast armii) Nie było by krajów bałtyckich w NATO już dawno podzieliłby by los wschodniej Ukrainy a wcześniej Gruzji i to w pierwszej kolejności, ze słabymi nikt nie musi się liczyć a jeszcze tym bardziej jak są zdani wyłącznie na siebie. Sojusz to nie tylko ewentualna wojskowa pomoc ale jest to również rodzaj broni odstraszającej.
  • 2018-01-30 11:46 | jakowalski

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    Martin
    1. Na początku XVIII wieku nie było jeszcze aż tak źle. Naprawdę źle zaczęło się dopiero w roku 1764: współdziałanie Rosji i Prus na tzw. sejmie konwokacyjnym w 1764, kiedy to mocarstwa te podpisały tajny aneks do traktatu sojuszniczego, w którym zobowiązały się do wspólnego wystąpienia zbrojnego przeciwko Rzeczypospolitej, gdy strony te uznają, że zagrożone są ich interesy w tym Polsce. Przypominam, że sejm ten odbywał się w obecności wojsk obcych, konkretnie rosyjskich. W wyniku presji Watykanu poprzez ówczesnego prymasa interrexa Władysława Aleksandra Łubieńskiego, Rzeczpospolita uznała wtedy oficjalnie tytuły cesarzowej Wszechrusi Katarzyny II i tytuł króla w Prusach Fryderyka II. Stanowiło to realne zagrożenie dla integralności terytorialnej państwa polskiego. Rosja w czasie rozbiorów podnosiła z tego tytułu roszczenia terytorialne wobec ziem ruskich Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a Prusy natomiast wykorzystały fakt, że Prusy Królewskie stanowiły niegdyś integralną całość z Prusami Książęcymi. Sejm ten zatwierdził cesję terytorium Rzeczypospolitej na rzecz Rosji, dokonaną w traktacie Grzymułtowskiego, zawartego w roku 1686 w Moskwie między Rzeczpospolitą a Carstwem Rosyjskim, a który utrwalał warunki rozejmu andruszowskiego z 1667. Rozejm ten, zawarty w roku 1667 kończył wojnę Rzeczypospolitej z Carstwem Rosyjskim toczoną od roku 1658. Przypominam, że ostatnia ofensywna operacja Polski przeciwko Rosji miała miejsce jesienią roku 1663, kiedy to prawie stutysięczna armia polska pod dowództwem króla Jana Kazimierza, pomimo sukcesów w kilku potyczkach, utknęła pod Siewskiem, nie mogąc zdobyć warownego obozu Rosjan dowodzonych przez kniazia Grzegorza Romodanowskiego, w wyniku czego wyczerpane długoletnim wysiłkiem militarnym strony rozpoczęły latem 1664 roku rozmowy. Jak widać, wszytko zaczęło się od agresji Polski na Rosję. Nie da się więc ukryć, że rozbiory były ceną, jaką Polska zapłaciła za swoje ciągłe napady na Moskwę, że to Polacy byli od początku agresorem przeciwko Rosji. Trudno się więc dziwić Rosi, że się broniła przed polską agresją. To nie Rosja prowadzi więc od wieków w kierunku zachodnim politykę imperialną, a Polska, która jeszcze w roku 1920 próbowała zając przynajmniej część ówczesnej Rosji Radzieckiej.
    2. Tylko wyście z NATO uchronić może Polskę przed staniem się znów ofiarą konfliktu Zachodu z Rosją. Ukraina zaś nie chciała zaś zachować neutralności, a tylko wejść do NATO, licząc w ten sposób na pomoc NATO w swoim konflikcie z Rosją. Ponadto Ukrainy nie byłoby stać na utrzymanie broni jądrowej. Zachód naciskał więc na rezygnacje Ukrainy z tej broni, gdyż Ukraina, będąc od początku swej tzw. niepodległości państwem upadłym, nie była by wstanie przeszkodzić przejęciu swojej broni jądrowej przez terrorystów.
    3.Przyjęcie krajów bałtyckich do NATO było zaś poważnym błędem, jako zantagonizowało ono Rosję, która zamiast być naturalnym sojusznikiem Zachodu w walce z islamskim terroryzmem stała się jego wrogiem. To przecież Zachód, przez swoją krótkowzroczną politykę wschodnią, zantagonizował Rosję, czyniąc z niej swojego wroga. Poza tym, to Gruzja rozpoczęła wojnę z Rosja, podobnie jak Ukraina.
    4. Polska nie ma żadnej broni odstraszającej przeciwko Rosji. To, co my mamy, to jest może dobre na prowadzenie ograniczonych wojen w III świecie (Irak, Afganistan), a nie przeciwko Rosji. Jedyna rozsądna polska polityka wschodnia musi się więc opierać na dobrosąsiedzkich stosunkach z Rosją - inaczej, to czeka nas los Ukrainy, czyli kolejne rozbiory. Rosji terytorium Polski do niczego nie jest potrzebne, ale posłuży się ona zapewne marionetkami w postaci Ukrainy, która zajmie Przemyśl i Lubelszczyznę, Białorusi, która zajmie Białostockie i Litwy, która dojdzie do Suwałk, a Słowacy i Czesi też trochę sobie uszczkną z obszaru Rzeczypospolitej (odpowiednio Spisz i Orawę z okolicami oraz Cieszyn z okolicami). Paradoksalnie, na pewno w Polsce zostaną Pomorze i Śląsk, gdyż Niemcy, po lekcjach z zajęcia NRD przez RFN, nie zechcą w przewidywalnej przyszłości pozwolić na przyłączenie do Republiki Federalnej kolejnych ziem wymagających jakiejkolwiek pomocy gospodarczej.
  • 2018-01-31 19:14 | Martin L

    Re:Jak się Polska zamierza obronić? Polemizujemy z MON

    jakowalski
    1 Cieszę się że pan odrobił lekcję historii ale to jednak mało by zrozumieć ambicje imperializmu rosyjskiego. Rosją potrzebowała kontroli nad Bałtykiem, morzem Czarnym, bogactwem Ukrainy by zbudować mocarstwo do tego potrzebowała zniszczenie I Rzeczypospolitej. Kontrola nad Rzeczpospolitą zapewniała pozycję mocarstwa Rosji i nie wiele zmieniło się do dzisiaj. Rosja gdyby nie dokonała rozbiorów I RP pozostała by jedynie krajem drugorzędnym. Proszę również odrobić lekcję z historii o wzroście militarnym sąsiadów na początku XVIII wieku już wtedy sytuacją I RP była katastrofalna, do takich małych Prus 80 tys. armii I RP nie mogła wystawić nawet 24 tys. a nie pisać że wtedy nie było źle.
    2 Ukraina gdyby od razu chciała wejść do NATO a miała szansę ogromną po tzw. "pomarańczowej rewolucji" Roja nigdy nie odważyła by się dzisiaj anektować żadnej części Ukrainy. Pańskie tłumaczenie agresji Rosji na Ukrainę przypomina jedną z bajek Krasickiego "Jagnię i Wilcy" ," Jakim prawem ? bo samo a w lesie."
    3 Kraje bałtyckie jak by nie były w NATO podzieliłyby los Ukrainy a tak Rosja musi się obawiać konfliktu z NATO. Oczywiście dla Rosji niepodległe państwa bałtyckie to cios w ich ambicje supermocarstwa a to wiadomo, że owocuje zmianą układu światowego.
    4 Politycy rosyjscy to są jednak dalekowzroczni, osłabienie Polski jest częścią ich odbudowy państwa jako supermocarstwa a świetnie wpisuję się w to PiS. Polska posiada jednak broń, jest to sojusz. Agresor zawsze musi się liczyć z faktem że jednak sojusznicy przyjdą z pomaca czy militarną czy polityczną co działa wystarczająco by zniechęcić go do ewentualnej agresji, tak jak w czasie tzw. "zimnej wojny" nie doszło do wielkiego konfliktu na skalę wojny światowej. Konflikty ograniczyły się do tzw. strefy niczyjej, np. dzisiaj agresja Rosji na Ukrainę.
    Rosją nie chce dobrosąsiedzkich stosunków, przekonała się o tym Ukraina. Rosja wmieszała się wewnętrzne problemy niepodległej Ukrainy. Przekonały by się także kraję bałtyckie gdyby nie były w NATO. Rosja czeka tylko na dobrą okazję by stać się na powrót supermocarstwem, do tego potrzebuje również osłabienia Polski. Do póki Rosją nie zrezygnuje z agresji na Ukrainę dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją pozostają niewiarygodne, po prostu są czystą naiwnością i utopią.