Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

(13)
Kiedy Elisabeth oddzieliła się od Mackiewicza, polski himalaista był w agonalnym stanie.
  • 2018-01-27 17:59 | czaro

    zdobyli czy nie zdobyli

    W zasadzie to juz niewazne czy zdobyli a czy nie. I tak nie da sie zweryfikowac tej wiadomosci. Wazniejszym jest pytanie czy przezyja, a szanse sa w zasadzie zerowe. Zdobycie szczytu iczego nie udowadnia poza satysfakcja zdobywcow, swiat moze zainteresuje sie wiadomoscia przez 1 minute. szkoda tylko, ze pasje przyplacili wlasnym zyciem, jednak dla nich to piekna smierc. czesc i chwala pasjonatom.
  • 2018-01-27 20:37 | lobo435

    Mackiewicz i Revol a sprawa Morskiego Oka

    Niedawno wszystkie media grzmiały na temat nierozważnych turystów z Morskiego Oka, których "zaskoczył" zmrok. Och, jaki to był ubaw, fala hejtu, komentarzy poważnych dziennikarzy, jak to służby się wzywa nieodpowiedzialnie... A teraz mamy dwoje "profesjonalistów", "himalaistów", którzy postanawiają zdobyć szczyt... I co? I proszę, narracja inna, i pomoc w drodze i helikopter... I jakoś media trąbią, z nutą empatii i zaangażowania... A czym ta dwójka różni się od rodzin z dziećmi z Morskiego Oka? Dla mnie niczym. Widać natomiast taką wykreowwną narrację: zdobywcy, siłacze, walczący z naturą. Pytanie, po co tam się pchali? Jakiś przyczynek do rozwoju ludzkości, czy tylko próba udowodnienia sobie czegoś? Dlaczego ludzie, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli, bez stosownej asekuracji awaryjnej (czytaj: wsparcia ratunkowego) utknęli na Nanga Parbat są bohaterami, o których mówi się ze współczuciem, a o takich samych turystach z Morskiego - z politowaniem? Może na Nanga Parbat też należy wysłać radiowóz, niech oświetli im drogę? Och, tak wiem jaka jest różnica, wielka góra vs. wygodny asfalt, ale nie zmienia to faktu, iż znaleźli się tam z własnej woli..
  • 2018-01-28 02:49 | jakowalski

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    I po co to było? Co to komu dało?
  • 2018-01-28 18:31 | adstr

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    @jakowalski
    Ludzie podejmują wlielie bezsensownych czynności:
    jazda na nartach góra - dół, góra - dół
    bieganie maratonów
    zbieranie znaczków
    gra w szachy
    hodowla gołębi
    skoki na bungee
    Po co to komu? Co to komu daje? Przecież można posiedzieć przed telewizorem z piwem w ręce.
  • 2018-01-28 21:46 | andrzej52

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    2018-01-28 18:31 | adstr
    - pisanie hejtu w stylu @jakowalski.
    2018-01-27 20:37 | lobo435
    Czy naprawde nie widzisz różnicy.
  • 2018-01-28 23:27 | kormoran

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Lobo - poniewaz turysci z Morskiego Oka na co dzien zyja hamburgerami, serialem tv i glupimi komentarzami w internecie, a powodowane przez nich problemy nie wynikaja ze swiadomego ryzyka i ponadprzecietnej sprawnosci, ale zwyklej beztroski.
    Wspolczuje rodzinie Mackiewicza bardziej niz jego smierci tych wszystkich komentarzy bezlitosnych ludzi z tlustymi tylkami na kanapach.
  • 2018-01-29 07:29 | K.Z.Jamroż

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    @lobo435
    Jest pewna różnica, której Ty najwidoczniej nie widzisz. "Turysty" nad Morskim Okiem mogli po prostu kupić czołówkę lub dwie w sklepiku w schronisku. Mogli też bez problemu w schronisku przenocować (tak, w takiej sytuacji żadne schronisko nie odmawia miejsca) a nie wzywać od razy pomocy. Poszli jak te barany na nic nie przygotowani i od razu wydzwaniają po służby. Gdyby Himalaistom wystarczył by zakup lampki albo wykupienie podłogi w schronisku... Cóż rozumiem, że nad Morskim Okiem było -40'C i wiał wiatr z prędkością 70 km/h a droga do schroniska to stroma oblodzona ściana.
    Himalaiści byli przygotowani, po prostu mieli pecha, bo nie ważne jak mocno jesteś przygotowany, to gdy balansujesz na granicy, to zawsze możesz ją przekroczyć. Osobniki w Tatrach (nie potrafię użyć w stosunku do nich słowa "turyści") to nieprzygotowane matoły.
    Tak himalaiści są bohaterami, bo przesuwają granice tego, co może człowiek. Turyści w Tatrach przesuwają granice tego, jak głupi może być typowy polski Janusz :(
  • 2018-01-29 09:09 | J.E. Baka

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Zawsze rozśmieszają mnie stwierdzenia "po co to był?", "co komu to dało?". Dla alpinisty (himalaisty) to jest oczywiste - jest to jego pasja, jego próba sił i charakteru. Ale trudno to zrozumieć i docenić siedząc wygodnie w domu przed komputerem. Jedyne miejsce, gdzie można to naprawdę zrozumieć i docenić jest tam, w górach...
  • 2018-01-29 10:01 | azur

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Zdobyli szczyt, ale po co?
  • 2018-01-29 10:28 | mp/ww

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Tam się do Brechta nie dzwoni
    Tam, jak w pieśniach ludu...
    Nie ma dziur, bo jest ład
    Ład, nie jad!
    I jest Początek i Koniec...
  • 2018-01-29 11:54 | turpin

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    No cóż, każdy gatunek ma swój zasięg środowiskowy; jeśli jakiś osobnik wypuści się poza niego - ma sporą szansę marnie przepaść. Tyle, że żaba trawna nie polezie na pustynię, a kura nie wskoczy w morskie odmęty.

    Homo (?) sapiens zachowuje się tylko czasem inaczej.
  • 2018-01-29 22:05 | Lubin

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”


    Trudna łatwość


    Czy jak na świerku szyszka
    Bez pragnień samowoli
    Czy kiedy w oceanie
    Oddajesz falom swoje ciało
    Może w pustyni
    Gdy pragnienie zaspokajasz
    To wciąż za mało, wciąż za mało

    Gdy
    Stromą
    Ścieżką doliny
    Głośne opuszczając
    Każdym krokiem śnieżne
    Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie
    Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz
    Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie
    Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane
    Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane

    Nic tu obawa, ani pocieszenia
    Nic do zrozumienia
    Wszystko tu Razem jest
    Początek drogi i jej kres
    Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione
    W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione



    Iść, bez obawy, można coraz wyżej
    I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka
    Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej
    Wolnym jest nawet ten co upadł

    I można w każdej chwili wybrać
    I w każdej chwili choćby upaść
    Lecz zaginąć bez utraty
    Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit

    Ale i wrócić można na wezwanie
    Czystych jasnych sił Natury
    W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem
    Wszystko to wyraźnie widać z góry.



  • 2018-01-30 15:41 | azur

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Ten nieszczęsny Mackiewicz poplątał życie sobie i wszystkim dookoła.