Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pacta sunt servanda.

(6)
2018-01-29 10:10 | psr18gh
Umów należy dotrzymywać. Nie wyobrażam sobie, by zarząd jakiejkolwiek spółki działającej na przepisach Kodeksu Handlowego odmówił wywiązania się z umowy powołując się na okoliczność podpisania zobowiązania przez poprzedników.
Zasada "pacta sunt servanda" obowiązuje także w przypadku umów międzynarodowych, dlatego pan premier Mateusz Morawiecki nie tłumaczy dziennikarce CNN: to nie my, to poprzednicy z PO i PSL zobowiązali się przyjąć 6182 uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu. Pan premier postanowił dla usprawiedliwienia stanowiska rządu użyć około miliona (wg premiera thousand of thousands) gastarbeiterów z Ukrainy, czyli pracowników gościnnych którzy przybyli do Polski na pobyt tymczasowy w celu podjęcia pracy. Oni nie uciekli z Ukrainy, tylko w większości przybyli do nas na zaproszenie naszych rolników i przedsiębiorców. Pan Morawiecki świadom kiepskiego wytłumaczenia się z odmowy przyjęcia 6182 uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu próbował "podeprzeć się" uchodźcami z Donbasu. Około tysiąca osób z tej grupy zwróciło się w 2017 r. z wnioskiem o udzielenie ochrony międzynarodowej. Nie wiem, czy choć 1 ukraiński uchodźca jest w polskim obozie przejściowym. Przygniatająca większość z nich po przybyciu do Polski od razu podejmuje pracę i organizuje sobie locum. Nasze państwo pomaga im w śladowym zakresie, natomiast do naszego krajowego budżetu, do ZUS-u płyną z ich pracy miliardy złotych. Zadowoleni z pobytu w Polsce Ukraińców są także rolnicy, przedsiębiorcy, handel, usługi i wynajmujący mieszkania i pokoje.
Tak oto polski rząd wywiązuje się z swoich zobowiązań wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu.
Pani premier Wielkiej Brytanii, pani kanclerz Niemiec, panu prezydentowi Francji do głowy by nie przyszło "podpierać się" Polakami pracującymi w tych krajach dla wytłumaczenia swojej polityki stosowanej wobec uchodźców.
  • 2018-01-29 12:21 | Obserwer

    Re:Pacta sunt servanda.

    Dobra stara zasada prawa rzymskiego, która niestety w obecnej rzeczywistości , na każdym odcinku życia traktowana jest jak relikt.
    Niestety w kategorii wartości i znaczenia słowa i z tego hołdowania zasadzie dotrzymywania umowy czy umów zawartych, jesteśmy w czarnej dziurze w sensie znaczenia i stosowania zobowiązań prawnie związanych w postaci umów.
    Przykład dają urzędnicy każdego szczebla jako funkcjonariusze publiczni.
    Łamią dowolnie dane słowo, nawet w postaci uroczystej przysięgi, które od momentu położenia ręki sercu swoim czy księdze świeckiej czy religijnej, robią to z pełną świadomością, ze tej przysięgi i danego słowa nie mają zamiaru dotrzymać.

    Łamanie powszechne danego słowa jako umowy ustnie zawartej, jako ustnego zobowiązania publicznie wypowiedzianego, jest tego samego znaczenia i wartości prawnej jak zawarta umowa pisemna. Kiedyś w Polsce było wiele transakcji handlowych ustnie zawieranych i ich zawarcie było potwierdzone tylko przez tzw. przybicie ręką czyli jednoznacznie potwierdzenie, że strony umówiły się czyli zawarły umowę i od momentu przybicia ręka , ta umowa obie strony obowiązywała. I to wystarczyło.
    Pieczęć słowa, danego słowa była warta niż wszystkie pieniądze.

    To dawne czasy, tradycji, kultury, szacunku człowieka do człowieka wybudowane na chrześcijańskich korzeniach znaczenia i mocy Słowa.

    Teraz mamy cywilizację zagłady znaczenia słowa. Każdy kto słowo swoje i cudze ceni i dochowuje uważana jest za historyczne dziwadło. Relikt i naiwniackie podejście do spraw zobowiązań w postaci nawet spisanych umów każdego typu. Za to w orzecznictwie i w urzędach, w społeczeństwie powstała pseudo kultura pojęcia tzw. prawa do omijania umów. I jest tych sposobów całe mnóstwo. To jest tzw. dorobek współczesnych tzw. elit i społeczeństwa tzw. cywilizowanego w tym obszarze.

    Stanowisko unikania umów jest trikiem cwaniaków .Celem jest przeinaczanie faktów i zwalanie na poprzedników udając , że w tym kraju nie ma kontynuacji i ciągłości władzy. Tłumaczenie mierne ,bez poziomu moralnego i intelektualnego. Liczenie na podobną głupawkę prawno - moralną i polityczną strony przeciwnej tego międzynarodowego zobowiązania. No cóż ktoś takich ludzi wybrał i trwa w woli nadal , aby tego typu ludzie go reprezentowali. Liczą zwolennicy, że ich za to poparcie, tego typu asortyment ludzki, nie zawiedzie i umowy oraz danego słowa dochowa. I pewnie się sromotnie zawiodą.
    Umowę społeczną w kwestiach Ustawy Zasadniczej złamali niezliczoną ilość razy.

    W aspekcie tego międzynarodowego zobowiązania istniała olbrzymia szansa i istnieje nadal, że przyjęcie tej liczby osób w dobrej wierze w celu dochowania zobowiązań, dawno by było realizowane , a owi uciekinierzy dano by byli w innym kraju już.
    Nie ma przypadków. Wszystko dzieje się w jakimś celu. I w tym zachowaniu polityka polskiego też go nie ma. Musiało być obnażone wiarołomstwo polskie w kwestii niedochowywania umów międzynarodowych.
    I to jest ewidentny przykład i potwierdzenie, że polscy politycy nie mogą być obdarzani zaufaniem , bo na to zaufanie nie zasługują.
    Opinia ta bezpośrednio przekłada się na nas jako obywateli RP.

  • 2018-01-29 12:53 | jakowalski

    Re:Pacta sunt servanda.

    Na wzór Anglii i Francji we wrześniu roku 1939?
  • 2018-01-29 13:51 | psr18gh

    Re:Pacta sunt servanda.

    Zgadzam się z powyższymi spostrzeżeniami, choć nie nastrajają one optymistycznie. "Teraz mamy cywilizację zagłady znaczenia słowa". Tak się składa że w ostatnią niedzielę mieliśmy o tym Ewangelię. Ksiądz w Mądre mówił o wiarygodności, o autorytecie i mocy przekonywującej Słów Jezusa, które płynęły z Jego głębokiej wiary w to słowo oraz z życia całkowicie zgodnego z nim. Jak mój ksiądz mówi, to w pełnym kościele jest cicho jak makiem zasiał.
    A teraz niektórzy politycy i dziennikarze bez kręgosłupa moralnego karmią nas na każdym kroku post prawdą, czyli kłamią w żywe oczy.
    Zgadzam się z ks. biskupem Pieronkiem że jeśli będziemy wszystkich wyznawców islamu traktować jak terrorystów, wyrzekniemy się naszego chrześcijańskiego poglądu na człowieka. Wg biskupa Pieronka muzułmanie wierzą i są wierni, a chrześcijaństwo polskie jest wydmuszką. Katolicy albo stawią czoło wyzwaniom, albo ulegną tym, którzy są lepsi w wierze.
  • 2018-01-29 19:00 | Aspiryna

    Re:Pacta sunt servanda.

    "Na wzór Anglii i Francji we wrześniu roku 1939?"

    To nie ten temat... Znowu sie panu cos pomylilo?
  • 2018-01-30 11:21 | psr18gh

    Re:Pacta sunt servanda.

    "Na wzór Anglii i Francji we wrześniu roku 1939". To nie do końca jest tak. Oni jednak wypowiedzieli wojnę Niemcom. Po prawdzie nie przystąpili czynnie do działań wojennych, ale samo wypowiedzenie wojny rozwiązało Hitlerowi ręce. Ciekawe, czy Hitler zdecydował by się ruszyć na Francję gdyby wcześniej Francja nie wypowiedziała wojny Niemcom. ale to już jest tylko gdybanie. Anglia i Francja nie były do tej wojny przygotowane. Polska zresztą też. Jak stwierdziła Aspiryna, to nie ten temat