Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mamy lepszą broń do walki z „polskimi obozami” niż kara

(3)
PiS twierdzi, że chodzi o karanie za „polskie obozy”. Prawda jest taka, że przepis o karalności „pomawiania Narodu Polskiego o zbrodnie” został uchwalony już za pierwszych rządów PiS. Nazywany był wtedy „lex Gross”.
  • 2018-01-30 00:16 | Herbaciarz

    Re:Mamy lepszą broń do walki z „polskimi obozami” niż kara

    Pani Ewo,

    Jestem czytelnikiem "Polityki" od 35 lat. Nigdy w życiu nie głosowałem na PiS ani żadną jego poprzedniczkę, i nie zagłosuję. Przez 10 lat pracowałem u żydowskiego przedsiębiorcy, którego ojciec pochodził z Polski. Zrobiłem w jego firmie jakąś tam karierę i były to najlepsze lata mojego życia zawodowego. A teraz komentarz do Pani artykułu:

    Przepisy uchwalone przez PiS (nie wiem jak głosowała opozycja) może nie są dobrze skonstruowane. Może też można było rozegrać sprawę lepiej dyplomatycznie. Ale proszę spojrzeć na reakcję Izraelczyków i innych Żydów. Proszę poczytać, co piszą i mówią nt. Polski, Polaków i Holokaustu na najróżniejszych forach. W większości wypowiedzi nie ma mowy o tym, że były liczne przypadki kolaboracji, szmalcownictwa czy zbrodni Polaków na Żydach. Mówią o tym, że Polacy i Polska byli generalnie współodpowiedzialni za Holocaust i ochoczo w nim uczestniczyli . Czy tak rzeczywiście było? Czy też, jeśli tak nie było, to uważa Pani, że można tym wszystkim ludziom wytaczać procesy cywilne i je wygrywać i że to zmieni świadomość tych ludzi oraz antypolską propagandę, którą sieją na całym świecie. Ja ze swej strony chciałem tylko umieścić wczoraj swój komentarz na forum jednej z izraelskich gazet, w odpowiedzi na opinię jakiejść pani, która twierdziła, że wszystkie narody europejskie, ale z Polakami na czołowym miejscu, brały czynny udział w Holocauście. Mój komentarz został odrzucony i go nie opublikowano. Natomiast zaraz pojawiły się kolejne wypowiedzi jeszcze bardziej radykalne w ocenach niż ta, z którą chciałem polemizować. Czy mam pozwać tę gazetę? Przed izraelskim sądem, bo jakbym wygrał w polskim, to i tak nie udałoby się wyegzekwować wyroku?

    Z poważaniem,

    Grzegorz Zarzycki
  • 2018-01-30 09:58 | kharper

    Izrael ma identyczne prawo jak polski IPN

    oparte jest na prawie zwyczajowym brytyjskim, pierwsze z 1944 r drugie z 1965 wsparte ostatnio nowymi poprawkami z drakonskimi karami finansowymi uchwalonymi prze Knesset
  • 2018-01-30 19:07 | jakowalski

    Re:Mamy lepszą broń do walki z „polskimi obozami” niż kara

    Pani Redaktor - mam takie pytanie: czy w Izraelu wolno jest mówić otwarcie o udziale Żydów w Holokauście (Szoah)? Czy poruszany jest tam publicznie wątek traktujący o tym, że to nie Niemcy czy też Polacy, a Żydzi, konkretnie zaś żydowska policja, czyli Jüdischer Ordnungsdienst (tzw. odmani), wyłapywała i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze w Warschau czy też Litzmannstadt i upychała ich w bydlęcych wagonach jadących do niemieckich obozów zagłady, w tym swoich sąsiadów, rodziny i innych, na ogół przypadkowych, Żydów. Przecież w samych już niemieckich obozach (właściwie fabrykach) zagłady, takich jak Auschwitz-Birkenau, Majdanek i Treblinka (a wymieniłem tu tylko te największe niemieckie „fabryki śmierci”) to właśnie nikt inny, jak 100% żydowskie komanda, zapędzały Żydów, czyli swoich rodaków, do komór gazowych, a potem oprawiały ich zwłoki, grzebiąc w pochwach i odbytnicach, wyrywając trupom swoich rodaków złote mostki i koronki. Oczywiście, działali oni pod przymusem, ale mogli przecież odmówić tej współpracy (tak jak np. polscy oficerowie, za cenę życia, odmawiali współpracy z bolszewikami), szczególnie, że tak czy inaczej czekała tych żydowskich kolaborantów zagłada, a odmawiając współpracy z Niemcami przy mordowaniu swych rodaków, ci współpracujący z Niemcami Żydzi, zmusiliby Niemców do wykonywania najbrudniejszej roboty, a wtedy nie jest do końca pewne, czy aby Niemcy czy też strażnicy albo więźniowie innych narodowości zgodziliby się ją wykonywać. Niestety, ale dowodów takiego, a nie innego postępowania elit żydowskich w latach II Wojny Światowej nie znajdziemy ani w warszawskim Muzeum Polskich Żydów, ani w biuletynach i innych wydawnictwach Instytutu Pamięci Narodowej, ani w wypowiedziach obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich ani też w polskich, niemieckich i izraelskich podręcznikach do nauczania najnowszej historii Żydów. A przecież pojednania Polaków i innych narodów z Żydami nie można budować na fundamencie przekłamań i przemilczeń.:-(